english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Kazanie bp. Janusza Jaguckiego w Wiśle Głębcach

Właściwy fundament

 
A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego. (Rz 15,13) 
 
 
Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki. (Mt 7,24-27)
 
 
Błogosław z łaski swej nam, Panie, niech Słowo w dobry pada grunt, oby jasne prawdy swej poznanie, zwyciężyć pomógł fałsz i błąd. Uświęcaj duszę, wolę, myśl, zbawienia światło w sercu wskrześ.
 
O Panie, zbuduj w nas świątynię swym światłem duszy naszej świeć. Wiedzeni Ducha Twego tchnieniem będziemy w prawdzie Twojej żyć. A gdy nasz minie życia czas, w świątyni wiecznej zgromadź nas. Amen.
[SK 557 zw. 6 i 8]
 

Umiłowani w Panu, drogie Siostry i Bracia w Chrystusie!
Zgromadziliśmy się tutaj – w imię Pana – na miejscu budowy nowego budynku kościelnego, którego realizacja będzie się odbywać w dwóch etapach. Najpierw ¾ projektu w jego części sakralnej, a w późniejszym terminie część użytkowa.
 

W ubiegłą niedzielę byłem na jubileuszu 260-lecia pamiątki wybudowania i poświęcenia kościoła w Pszczynie. Zaprojektowano tam budowę tego kościoła razem z ewangelicką szkołą i mieszkaniem. Budowę zrealizowano w ciągu trzech lat: od 1743 do 1746 roku, przy finansowej pomocy pewnej fundacji.
 

Tutaj takiej fundacji nie posiadamy. Można by powtórzyć słowa ks. bp. Andrzeja Wantuły, który napisał: "Ewangelicki zbór w Wiśle należy właśnie do tych, które swe istnienie na ludzie opierały i które właściwie wszystko zawdzięczają Panu Bogu i sobie. Nigdy żaden magnat ni mocarz tej ziemi nie wspierał go możnym ramieniem swoim, nikt z bogatych dla niego nic nie fundował, (…) Trwał sam z swa wiarą, z swą zawziętością w prawdzie Bożej …".

 

W tej wierze i z tą samą – jak ufam – zawziętością przystępujecie do budowy nowego kościoła, ufając Bogu, że ON w tym dziele zarówno Wam jak i nam, z Wami złączonymi, pomoże. Wiemy przecież, że: Jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują. (Ps 127,1). A więc w Bogu nasza nadzieja, bo: On czyni wszystko, co zechce (Ps 115, 3). Jest suwerennym Panem wszystkiego, który doskonale wie, co jest najlepsze.
 

Dlatego w pokorze, tu zebrani, prosimy Go o tę łaskę, którą może nam okazać, widząc, że tylko jemu chcemy nieść cześć i chwałę. Wszak tego domu nie chcemy zbudować ku swojej, tylko ku Bożej chwale, wyznając: Soli Deo Gloria!

 
Jeżeli więc Bóg w Swojej łasce nas wysłucha i za kilka lat pozwoli ten kościół poświęcić dla chwały Swojego Imienia, to wtedy pamiętajmy o słowach 115 Psalmu, który mówi: Nie nam, Panie, nie nam, ale imieniu swemu daj chwałę, dla łaski swojej, dla wierności swojej. (Ps 115,1)
 
Bóg oczekuje od nas modlitw i próśb, ale także dziękczynienia. Do tego, by szczerze umieć Bogu dziękować potrzebne jest to przekonanie, że wszystko co posiadamy jest z Jego łaski.
 

A to wcale nie jest takie proste i oczywiste. Każdy z nas chce widzieć, we wszystkim co czyni, także swoje zasługi. Tą prawdę niech zobrazuje fragment z lekcji religii. Chodziło o wytłumaczenie dzieciom, że Bóg wszystko stworzył i utrzymuje. Katecheta pyta dzieci: Kto nas stworzył? Zgłasza się chłopiec i odpowiada: Mnie stworzył Pan Bóg, ale tylko wtedy gdy byłem taki malutki. Później, to już sam urosłem. Nawet małe dziecko, a już uważa, że samo rośnie... W tym Pan Bóg już nie musi pomagać, najważniejsze, że go stworzył, że dał życie. Później każdy sam musi sobie radzić. Ta iście deistyczna myśl żywa jest do dnia dzisiejszego. Jednak takie naiwne myślenie prowadzi do tego, by nie Bogu oddawać chwałę za każdy dzień swojego życia, tylko sobie przypisywać zasługi za to, że jestem zdrowy, że posiadam życiowe osiągnięcia i sukcesy. To mój higieniczny, unormowany tryb życia, moja pracowitość sprawiła, że to co mam, to wyłącznie zawdzięczam sobie – powie ten chłopiec, gdy będzie już w dojrzałym wielu. Tak też później wychowa swoje dzieci. Na tym m.in. polega zeświecczenie społeczeństwa, które pyta: Do czego potrzebny nam Pan Bóg? Przecież wszystko zawdzięczmy sobie, pewnym układom, umiejętności korzystania ze środków różnych fundacji czy z partnerskich kontaktów. Trzeba tylko wiedzieć jak je zdobyć.
 
Nie na tym ma polegać budowanie Domu Bożego. Polegajmy wyłącznie na Bożej łasce. A Bóg potrafi w cudowny sposób budową pokierować, aby rzeczywiście mogła służyć Jego chwale, ale nie tym, którzy ją wznoszą albo sponsorują. Królestwo Boże wyrasta z tego, co małe – jak ziarno gorczyczne – najmniejsze z nasion. Co może z takiego maleństwa wyrosnąć to słyszeliśmy z odczytanego fragmentu Ewangelii Marka. Natomiast pieśń chóru: Na skale Kościół stoi, a skałą Chrystus Pan – przypomniała nam, na kim mamy budować. Nie na ludziach, bo to byłoby budowaniem na piasku. Budowany dom, który ma się ostać nawałnicom, musi być oparty na opoce. Zanim do tej opoki się dotrze, trzeba czasu na odrzucenie wszystkiego co jest nietrwałym piaskiem. Taka budowa może trwać dłużej i być bardziej kosztowną, ale będzie oparta na trwałym gruncie. Nawet gdy przyjdzie nań nawałnica – atak mocy złego – nie zachwieje się, nie upadnie lecz przetrwa. Gdyby nawet tak zbudowany kościół spłonął, to może zostać odbudowany w jeszcze piękniejszej formie jak to miało miejsce w przypadku wspomnianego kościoła w Pszczynie w 1905 roku.

 
Kościół Chrystusowy przetrwa aż do końca świata, chociaż byłby prześladowany i niszczony! Dlaczego przetrwa? Bo jest zbudowany na wiecznej skale, na Bogu, który jest i który był, i który ma przyjść. . . (Obj 1,8) Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus (Efez 2, 19.20).
 
My tutaj zebrani stanowimy żywy Kościół. Modlitwą i pracą wznosimy budynki kościelne, aby w nich móc Boga chwalić za Jego dobroć i łaskę, którą nam okazuje. Fakt podjęcia się przez was tej budowy to znak łaski Pana. Już dzisiaj, na początku tej budowy, wyłącznie Bogu oddajemy cześć i chwałę. Chcemy to także uczynić wtedy, gdy ta budowa dobiegnie do szczęśliwego końca.

 
Zapytacie: Czy Konsystorz w tym pomoże? Naturalnie, że tak. Pomoże także cała nasza Jednota. Pozwólcie jednak, że na zakończenie kazania znowu sięgnę do myśli wspomnianego już Biskupa Andrzeja Wantuły, który znając problemy związane z budową domu swojej bratanicy, stwierdził: "Mógłbym was wspomóc i rozwiązać wasze problemy finansowe, ale wtedy nie cenilibyście waszego wysiłku".

   
To co zdobywa się własnym wysiłkiem, za cenę wyrzeczeń, ma największą wartość. Tę prawdę widać w nowo budowanych kościołach w Brazylii czy Południowej Korei. Przepełnione są tylko te, które były finansowane przez parafian. Te budowane ze środków z zewnątrz, z dotacji, są puste.
 

Życzę więc wielkiej wiary we własne możliwości, które połączone z Bożą pomocą, zaowocują tu już wkrótce, aby Wszechmocny Pan był uwielbiony przez Jezusa Chrystusa we wszystkim, co czynimy. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen

 
Wisła Głębce, dnia 12 sierpnia 2006 r. - Położenie kamienia węgielnego w Wiśle Głębcach