english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

O kazaniach Ks. Biskupa prof. dra Andrzeja Wantuły

Wstęp

Umiejętność przemawiania należy do podstawowych elementów całego szeregu darów powołania duszpasterskiego. Bez tego daru trudno wypełniać w należyty sposób powołanie duchownego. W przeszłości i teraźniejszości mamy wystarczająco wiele przypadków na to, że brak tej umiejętności legł u podłoża rezygnacji z ordynacji po ukończonych studiach teologicznych. Paweł Stalmach ukończył studia teologiczne. Wyszedł na ambonę w Ligotce Kameralnej i nie wygłosił do końca przygotowanego kazania i zaprzestał wszelkich następnych prób by zostać ewangelickim duchownym.
Ks. Biskup Wantuła posiadał wyjątkową umiejętność posługiwania się słowem mówionym z ambony. Biorąc pod uwagę jego stałą potrzebę samokształcenia widzimy jak doskonali warsztat kaznodziejski. W późniejszym okresie swego życia został profesorem przy katedrze homiletyki i katechetyki. Uczył przyszłe kadry duchownych jak zwiastować Słowo Boże, jak wygłaszać kazania i jak nauczać dzieci na lekcjach religii. Możemy powiedzieć, że był specjalistą od homiletyki i katechetyki. Przed pójściem na emeryturę opublikował trzy ważne pozycje książkowe: o katechetyce, homiletyce i jako pokłosie z praktyki duszpasterskiej Okruchy ze Stołu Pańskiego. Jest to zbiór kazań na wszystkie niedziele i święta roku kościelnego. Na podstawie tego zbioru chcemy mówić o błogosławionym zwiastowaniu Słowa Bożego przez Ks. Biskupa Wantułę.

Ogólnie o zbiorach kazań ewangelickich czyli postyllach
W tradycji Kościoła Ewangelickiego ogromną rolę odgrywa znajomość Pisma Świętego, jako jedynego źródła wiary. Ponieważ Pismo Święte "nie podlega dowolnemu wykładowi", potrzebne jest właściwe interpretowanie czytanych tekstów biblijnych. Niekwestionowaną skarbnicą dobrego, budującego wykładu Słowa Bożego stały się na przestrzeni dziejów Kościoła Ewangelickiego postylle. Słowo postylla pochodzi z języka łacińskiego i znaczy: to co następuje po tych słowach. Czyli po przeczytaniu tekstu biblijnego przypadającego na dany świąteczny dzień czy niedzielę przychodził szczegółowy wykład budujący, nie naukowy ale zalecający pogłębienie pobożności ewangelickiej, konfrontujący z wymaganiami wiary i nawołujący do wierności Panu Bogu i wzywający do uznania Jezusa Chrystusa jedynej Głowy Kościoła i osobistej wiary w tegoż Jezusa jako Zbawiciela. W języku polskim ukazały się kazania Ks. doktora Marcina Lutra, Mikołaja Reja, którego postyllę wydano po latach nakładem nadwornej księgarni Karola Prochaski w Cieszynie w roku 1883. Kazania zestawił i wybrał, jak pisano na karcie tytułowej, Ks. Teodor Haase. Książka nosiła tytuł: Kazania Mikołaja Reja czyli świętych słów a spraw Pańskich, które tu sprawował Pan a Zbawiciel nasz na tym świecie, jako prawy Bóg, będąc w człowieczeństwie swojem, Kronika albo Postyla, polskim językiem a prostym wykładem krótko uczyniona.
Ciekawa jest przedmowa Mikołaja Reja zakończona wezwaniem (długie końcowe zdanie): A za łaską a za wspomożeniem Pana tego przyjdziesz pewnie a nieomylnie k’ temu iż zostaniesz tym rycerzem a tym wiernym bojownikiem Pana swego a potem weźmiesz tak, jako jest rzeczono, wierną a wieczną zapłatę swoją za stałość a za wiarę swoją, którą będziesz dierzał w tym boju temu Panu swemu a temu Królowi swemu. Czegoć racz dopomagać wszechmogący Bóg trojaki w osobach a jeden w jedności Bóstwa swego Ojciec, Syn i Duch Święty!."
Ogromnym powodzeniem przez kilka stuleci cieszyła się postylla Samuela Dambrowskiego Biskupa na Litwie. Odegrała ogromną rolę w okresie trudnych lat braku świątyń na Śląsku Cieszyńskim i tym samym niedosytu nabożeństw.

Pełniła rolę odręcznej księgi do czytania kazań w trakcie niedzielnych nabożeństw domowych. Zwyczaj ten utrzymał się do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku w wielu ewangelickich domach. Członkowie tych rodzin, którzy nie uczestniczyli w niedzielnym nabożeństwie ze względu na wiek, chorobę, odległość do kościoła parafialnego, niepogodę - obfitość śniegu, czy inne okoliczności, po odśpiewaniu stosownych pieśni przypadających na daną niedzielę, słuchali czytanego kazania.

Była też postylla Ks. Grzegorza z Żarnowca. Dalej były zbiory kazań Ks. Leopolda Otto oraz jego rozmyślania i kazania. Pojawiła się też umiłowana tak zwana "Raszkówka", duchownego Ks. Wilhelma Raschke, rodem z Bielska a proboszcza w Bystrzycy. W okresie międzywojennym dobrze czytające się i głębokie w treści kazania wydał Ks. dr Andrzej Buzek. Po drugiej wojnie światowej, wydawnictwo naszego Kościoła Ewangelickiego w Polsce wydało między innymi kazania Ks. Edmunda Wendego, trzy tomy kazań Ks. seniora Ryszarda Trenklera - proboszcza parafii warszawskiej. Dalej ukazała się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku postylla zbiorowa. Ks. Zugmunt Michelis też pozostawił liczny zbiór kazań, który został spisany z kaset i opublikowany. W ostatnim okresie wydrukowano kazania Ks. konseniora Tadeusza Terlika, Ks. Motyki, Ks. Alfreda Neumanna. Ogólnie na tym tle bardzo wyraźnie zarysowuje się zbiór kazań Okruchy ze Stołu Pańskiego. Kazania na wszystkie niedziele i święta roku kościelnego, autorstwa Ks. Biskupa Andrzeja Wantuły.

Okruchy ze Stołu Pańskiego - dzieło potrzebne i budujące ewangelicką tożsamość i przywiązanie do Ewangelickiego Kościoła.
Nie zawsze pamiętamy o tym, że druk literatury religijnej w przeszłości był ograniczony. Kościoły w tym także nasz Ewangelicki nie mogły dowolnie drukować w minionym okresie. Były tak zwane plany wydawnicze. Kazania Ks. Biskupa Wantuły, ukazały się po raz pierwszy w 1975 roku, przedmowa została napisana przez Autora w grudniu roku poprzedniego.
Jak możemy dzisiaj ocenić tą publikację? Wzbudziła na Śląsku Cieszyńskim wśród ewangelików wielkie poruszenie. Była książką bezcelerem. Nakład według stopki redakcyjnej wynosił pięć tysięcy egzemplarzy. Drukowany był na papierze szwedzkim. Książkę podpisano do druku w dniu 29 sierpnia 1975 roku. Cenę określono na pięćdziesiąt złotych. Druk wykonano w Cieszyńskiej Drukarni Wydawniczej, w Cieszynie przy ulicy Pokoju 1. Redaktorem był Ks. doktor Tadeusz Wojak, za sprawy techniczne odpowiadała mgr teol. Ewa Otello-Wiśniewska. Korektę i przygotowanie wyboru zrobiła pani mgr Barbara Żyszkowska. Okładka miękka, zaś tytuł rzucający się w oczy, wpisany z lewej strony od górującego po prawej stronie kielicha, przesuwający się po każdym wyrazie od nowej linii ku dołowi, tak że ostatnie słowo tytułu dotykało bochenka chleba. Na górze dużymi literami : "Ks. dr Andrzej Wantuła.

Na samym dolnym brzegu w środku napis też dużymi literami: "Kazania". W końcowych partiach książki spis tekstów z podanymi obok niedzielami czy świętami danego kazania. Spis treści zawiera nazwy niedzieli łącznie z tematami.
Wstęp Autora sygnalizuje kilka wskazówek. Autor podaje jak powstały kazania, gdzie zostały wygłoszenie. Wyraża też w sposób niezwykle pokorny myśl, że jeśli czytelnicy do układu czy stylu będą mieli zastrzeżenia to je przyjmuje i z góry prosi o zrozumienie. Ks. Biskup Wantuła próbuje też ocenić treść kazań i zawarte tam problemy w kilku zwięzłych stwierdzeniach od strony poruszanych problemów, i środowiska socjologicznego swoich słuchaczy. Czym zadziwia, stwierdzając, że są to kazania ludowe.

A jaki był odbiór? Jaka była recepcja? Ksiądz doktor Alfred Jagucki w swoich impresjach na temat kazań pisze o smaku Okruchów z wielkim zachwytem. W krótkim czasie pięciotysięczny nakład się rozszedł.
Ci którzy słuchali kazań Księdza Biskupa w kościele w Wiśle a później je czytali jedno kazanie po drugim doznawali powrotu wrażeń z minionych lat. W ich wyobraźni pojawiał się głos kaznodziei, widzieli jego postać na ambonie umieszczonej wysoko w wiślańskiej świątyni a charakterystyczna modulacja głosu i mimika twarzy przy bardzo oszczędnych ruchach rękami, pozwalała im powrócić w miniony czas najczęściej lat pięćdziesiątych minionego wieku.
Mając osobiście w ręce kazania po raz pierwszy - skończyłem dwadzieścia pięć lat. Czytałem te kazania jedno po drugim. Litery były duże, teksty poprzedzające kazanie umieszczone zostały zaraz pod tytułem kazania. Po przeczytaniu kilku kazań na ostatniej stronie postylli poczyniłem pięciopunktowy zapis. Pod jedynką kolorem czerwonym napisałem: Przykłady: kolor czerwony. Pod punktem numer dwa zielonym flamastrem: Cytaty biblijne: kolor zielony. Trzy - Przykłady biblijne: kolor niebieski. Cztery - porównania: kolor brązowy i na koniec punkt piąty - Przysłowia: kolor czarny. Z takiego podejścia do treści kazań powstała w każdym kazaniu wyjątkowa mozaika. Mimo, że kazania są stosunkowo długie, jednak bogata w treści umiejętność prowadzenia rozważania homiletycznego wzbudza ogromne zainteresowanie i nie pozwala się nudzić.

Język kazań
Warto tutaj powiedzieć kilka spraw oczywistych znanych z biografii Ks. Biskupa Wantuły. Otóż ksiądz Wantuła wychował się w rodzinie bibliofila. Ojciec był człowiekiem niezwykle oczytanym, członkiem Związku Literatów Polskich, znanym społecznikiem, posiadającym samorodny talent do formułowania w prostych myślach bardzo istotnych problemów. Lapidarnie ujął to Gustaw Morcinek, że z Ochorowiczem potrafił rozmawiać o ideach Platona, z Prusem o literaturze. Z pewnością ta atmosfera domu i zainteresowania intelektualne Jana Wantuły sprzyjały wyobraźni i łatwemu komunikowani się syna z otoczeniem w formie pisanej. Andrzej Wantuła ukończył gimnazjum klasyczne w Cieszynie. Praktycznie został przygotowany do studiów wyższych wyjątkowo dobrze, bo w gimnazjum uczył się już języka greckiego. W czasie studiów w listach kierowanych do ojca potrafił w sposób bardzo trafny opisywać wrażenia z miasta uniwersyteckiego. Młody student teologii przeżył głęboko zabójstwo pierwszego prezydenta Rzeczpospolitej Gabriela Narutowicza i w niezwykle spostrzegawczych listach opisał swoje przemyślenia w tym zakresie. Miał w sobie też potrzebę ustawicznego dokształcania się i poszerzania swych intelektualnych kompetencji. Umiał prosto i zwięźle formułować swe myśli. Ogromna zaleta! Mówiąc o języku kazań możemy powiedzieć, że prostota w wypowiedzi wcale nie zaniżyła przekazu intelektualnego. Przeciwnie komunikatywność języka przyczyniła się do przekazu treści o charakterze wiedzy zdobytej na poziomie uniwersyteckim najszerszym rzeszom. Dlaczego treść kazań jest taka frapująca? Otóż Czesław Miłosz powiada, że dobra proza istnieje wtedy, gdy w odpowiedniej relacji narracja przeplatana jest z dygresją. Jeśli za element narracji w kazaniach weźmiemy treści religijne, treści przekazu biblijnego a za dygresję różne przykłady anegdoty i przeżycia, wówczas otrzymujemy kazania ciekawe, czytane z wielkim zainteresowaniem. Wówczas sprawy dotyczącej najbardziej świętych przeżyć stają w swym komunikatywnym przekazie silnym i wzniosłym sposobem przemawiania do serca i ludzkiego sumienia! Przykład: "Słyszeliście o sile przyzwyczajenia? Jest to siła, która znieczula serce, stępia wrażliwość, przygłusza uwagę i przyprósza świeżość. Znają ją przede wszystkim starsi, lecz atakuje prędzej czy później wszystkich. Ona działa i w tej chwili wśród nas. Dziwicie się?...". Czasami treść kazania ma fragmenty bardzo dobrych zwrotów literackich. Odnosi się wrażenie, że Biskup Wantuła w swoim czasie czytał sporo bardzo dobrej literatury beletrystycznej.

Forma kazań i treść
Najbardziej chyba ulubioną formą budowy kazań była dla Autora Okruchów homilia tematyczna z podanym tematem i jasno następującymi po sobie częściami, najczęściej był to podział kazania trzyczęściowy, rzadziej na dwie części, niekiedy nawet i cztery części. Wszystko jednak połączone w logiczną całość. Aż dziw bierze, że myśli wypływają jedna z drugiej i zawsze są adekwatne do istniejącego, podanego tematu. Współcześnie docierają do nas tak zwane kazania zawierające pajęczynę myśli budujących albo wątków umoralniających i niosących w sobie ładunek racjonalizmu. Kazania Ks. Biskupa Wantuły były chrystocentryczne, budujące w swej dogmatyce przedstawiające luterańskie odczytanie Biblii. Budziły tożsamość ewangelicką. Uwzględniały w każdym wypadku, że słuchacz przychodzi na nabożeństwo nie jako poganin, którego trzeba schrystianizować poprzez mocny zew do jednorazowego nawrócenia, ale słuchacz ma pojęcie co to znaczy być wpisanym we wspólnotę parafialną. Może żyje na marginesie tej społeczności, czasami lekceważy dobrodziejstwo świadomego życia z Biblią, przyjmuje tak zwane światowe nowinki bezkrytycznie. Ks. Andrzej Wantuła uwzględnia wszystkie te rzeczywistości swoich parafian. Dlatego wezwania do przebudzenia są rozważne i chyba skuteczne. Forma pytań retorycznych nie tylko ożywiała uwagę ale z pewnością pozwalała pozytywnie w myślach angażować słuchacza!
Kazania w treści zawierają biblijne myśli, rozwijane w kierunku Chrystusa jako centrum zwiastowania chrześcijańskiego, Jezus jest Panem!
Obecna też jest w kazaniach po części tematyka filozoficzna, podana w przystępnej formie (choćby wierszyk o szczęściu Adama Asnyka) i możemy doszukać się także cytatów z literatury. Proboszcz wiślański operuje tymi formami, za priorytet uważając jednak zawsze biblijny wydźwięk kazania. Zawsze na koniec kazania jest do wysłyszenia puenta: "...człowiek nie jest dobry, lecz z natury swojej skłonny jest do złego, ale w Jezusie Chrystusie ma Lekarza i ratunek, ma życie. Jezus jest naszą nadzieją i zbawieniem. Zawierzmy i ufajmy Mu".

Potrzeba czytania kazań
Możemy śmiało powiedzieć, że potrzebujemy rodzimych wzorów, które uczyłyby nas myślenia religijnego i właściwego podejścia do tekstu biblijnego a przy tym skutecznego czerpania z nich duchowych korzyści. Wydaje się, że dziś można uznać zbiór kazań Ks. Biskupa Wantuły za klasykę ewangelickiego kaznodziejstwa. Można na tym zbiorze się budować i uczyć. W nim człowiek zyskuje świadomość własnych korzeni przeszłości. Kiedy dziś znowu mamy nowe trzecie już wydanie Okruchów ze Stołu Pańskiego powinniśmy je w sposób rozsądny spożytkować. Powinny znaleźć się w domach parafii wiślańskich jako budujący opis historii najbliższej i najbardziej regionalnej. Z Okruchami jako lekturą obowiązującą powinni zapoznać się nauczający szkółek niedzielnych i liderzy młodzieży. Bo przecież w tych kazaniach mamy namacalny dowód, że trzeba mówić nie tylko religijnie ale sensownie wykorzystać każdy tekst biblijny w swym głębokim znaczeniu duchowym. Myślę, że ogromne rzesze wiernych naszego Kościoła będą sięgać po tę lekturę. Katecheci i Księża uznają ją dalej za swoją ważną pozycję książkową, do której należy wracać we fragmentach i przyswajać sobie dla własnej potrzeby wyjątki w sposób może pamięciowy.
W maju 1976 roku w Warszawie, w swoim mieszkaniu Ks. Biskup Wantuła egzaminował studentów piątego roku z liturgiki. Był bardzo słaby fizycznie, choć umysłowo poruszał się po zagadnieniach liturgicznych z zadawalającą biegłością. W moim indeksie obok oceny znajduje się data 26 maja 1976 rok i podpis Biskupa. W czerwcu już nie żył. Kiedy oczyma wyobraźni przywracam tamtą sytuację wydaje się na czasie wezwanie z kazania: "gdy dzwony dzwonią i wzywają do Pana, odłóż wszystko, choćby ci się to wydawało ważne - idź! Bóg jest ze wszystkiego najważniejszy! ...ty idź i głoś Królestwo Boże. Świadcz! Oto jasna nauka dla nas. Nich ta wyjątkowa umiejętność przemawiania pozostawiona na piśmie przez Ks. Biskupa Wantułę mobilizuje nas do wytrwania przy Chrystusowi i wyzwoli mnóstwo inicjatywy by służyć Kościołowi Ewangelickiemu z serca i duszy.

Ks. Jan Badur