english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Wielki Piątek

 

       Materiały
liturgiczne
Materiały homiletyczne Rok kościelny   w życiu ewangelika 

   

W krzyżu pojednani, trwamy w nadziei życia

Kazanie na Wielki Piątek, 14 kwietnia 2006 r.

  

15.I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne. 26b.Obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie. 27.A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28.tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.
 

 
List do Hebrajczyków 9,15.26b-28
 
 

Niewątpliwie mamy zawsze do czynienia z różnorodnością ludzkich postaw wobec tej samej sprawy. Mówiąc nieco żartobliwie określa się nasze postawy niekiedy w ten sposób, że dwie osoby mają trzy różne zdania, bo niekiedy jesteśmy za, a nawet przeciw. Ale byłoby błędem przypisywanie takiej postawy tylko ludziom mieszkającym w określonym miejscu, może zdarzyć się to wszędzie.

 

A jak jest z pobożnością? Nieraz słyszy się pytanie, o to co jest charakterystyczne dla pobożności ewangelickiej. Nie jest to łatwe pytanie. Protestantyzm zawsze sprzyjał wytwarzaniu się indywidualnych postaw, co we współczesnym świecie nabiera cech powszechności. Ludzie mocnej podkreślają dziś swoje indywidualne upodobania i przywiązują większe znaczenie do swoich własnych doświadczeń w określaniu swojej tożsamości, również tożsamości religijnej. Niemniej mamy pełną świadomość, że istnieją zewnętrzne i wewnętrzne granice naszej indywidualnej wolności. Niemniej bliskie jest nam pojmowanie naszego wspólnego życia i naszego dobrego udziału w nim z naszym, tzw. duchowym dobrem własnym, jako różnorodności pojednanej ze sobą, bo pojednanej przez wszystko ogarniającą miłość Boga, objawioną w krzyżu Jezusa Chrystusa.

 

Zapatrzenie się w krzyż Chrystusa jako źródło naszej wolności i mocny fundament naszych powinności jest tym elementem, który określa najbardziej naszą ewangelicką pobożność. Wielki Piątek, mimo bogactwa różnorodności w naszym naśladowaniu Boga, jest niewątpliwie jednym z najważniejszych dni w naszym kalendarzu kościelnym i w naszym osobistym przeżyciu religijnym.
  
Wielkopiątkowemu nabożeństwu zawsze towarzyszy szczególna powaga. Byłoby czymś nienaturalnym zachowywać się inaczej w obliczu śmierci tego, kogo kochamy i kto, o czym dobrze wiemy, nas kocha. Nasz smutek i nasza powaga wynika ze świadomości religijnej, iż śmierć ta była nieuchronną konsekwencją naszego życia. Ponieważ jednak to, co się stało było znakiem pojednania i przebaczenia ze strony Boga, nauczyliśmy się patrzeć na krzyż z nadzieją i ufnością jako na znak Bożej, Ojcowskiej łaski. Patrząc na krzyż wierzymy, że w śmierci jako ofierze zastępczej Bóg wypowiedział się ostatecznie i na zawsze zawarł z człowiekiem przymierze łaski.

 

 

Nie oznacza to całkowitej wolności w wyborze drogi życia. Świadczy to o tym, że Bóg pragnie, abyśmy zawsze szli drogą pojednania i zawsze szukali tego, co buduje i przynosi błogosławieństwo życia. Chrystus ukrzyżowany jest dowodem, świadectwem Bożej łaski dla człowieka. I wyznajemy, że kto tej łaski szuka, kto jej szczerze pragnie, ten może być jej pewny! Nikt i nic nie może stanąć pomiędzy człowiekiem szukającym otwartym sercem, pragnącym pomocy, kiedy stoi pod krzyżem i szuka w nim ratunku. Kto tak stoi pod krzyżem doznaje niezmąconego spokoju i radości. Oto skarb naszej wiary! Doznać tej łaski w całej pełni i oprzeć się nią, zaufać jej, zawiesić się na niej wiarą całkowicie, jakby powiedział Ojciec Reformacji, ks. Marcin Luter.

 

Słowo Boże z Listu do Hebrajczyków, które jest podstawą naszego kazania, mówi o ostatniej woli, o ostatecznej wypowiedzi Boga na końcu wszystkich spraw i dzieł człowieka. Jest to wielce optymistyczny, pełen nadziei obraz. Albowiem ci, których żegnamy, którzy odchodzą, nie zawsze mówią głosem pojednania. A umierający Jezus wypowiedział słowo o wypełnieniu woli swego Ojca i oddał mu swego ducha.

   

M. Gruenewald, Ukrzyżowanie (1515)

  

Taka jest wola Ojca. Odkupić i zbawić nas wszystkich. To zaproszenie trwa tak długo, jak długo trwa nasze życie. A to co jest u kresu, choć jest nieznane, jawi nam się w miłości krzyża jako punkt graniczny i drzwi, za którymi czeka nas pełen dobroci Ojciec. Jakże nie miałby darować nam wszystkiego, wszak dopuścił by jego umiłowany Syn złożył dla naszego ratunku największą ofiarę?
  
Dlaczego tak mocno eksponujemy w naszej pobożności krzyż Chrystusa? Dlatego, że w historii Bożego Objawienia, zapisanego w Biblii, odsłania się coraz bardziej dochodząca do głosu świadomość, że Bóg sam jest sprawcą odkupienia. On sam je przynosi i pomaga pojedynczym ludziom i całym narodom odnaleźć drogę życia, na której nawet ułomni i ci, co nic nie widzą, nie zbłądzą. Ostatecznie nie ma godnych i mniej godnych, tych którzy są swoi i tych, którzy są obcy. Wszyscy przez miłość Syna Bożego stają się dziećmi Bożymi.

  

Lucas Cranach Starszy

 

W krzyżu otrzymujemy wyraźne świadectwo Boga, że nie ma ważniejszej służby od służby pojednania pomiędzy ludźmi, ponieważ Bóg to czyni dla nas przez Chrystusa. Takie jest nowe przymierze Boga ze swoim stworzeniem. I tę prawdę z całą mocą chcemy w Wielki Piątek przeżywać na nowo. I niech tak będzie i dzisiaj, i zawsze. Amen.

   
Bp Mieczysław Cieślar, Biskup Diecezji Warszawskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego

Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Łodzi