english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Nowy Rok

Rozważanie na Nowy Rok - 1 stycznia 2008 roku
  
„Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek. Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie. (…) A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie. Bogu zaś i Ojcu naszemu niechaj będzie chwała na wieki wieków. Amen.”
List do Filipian 4, 12-13; 19-20
 
Nowy Rok – wszyscy wokoło składają sobie życzenia. Zwykle są one standardowe, oklepane: zdrowia, szczęścia, pomyślności. Myślę, że większość ludzi ciesząc się z nadejścia Nowego Roku, żyje nadzieją, że ten nowy będzie pod jakimś względem lepszy od poprzedniego. To oczekiwanie wyjaśnia te niekontrolowane wybuchy radości, którym prawie wszyscy się poddajemy. I choć doświadczenie uczy, że jakiejś części z nas ten Nowy Rok przyniesie sporo cierpienia i goryczy, to wszyscy mamy nadzieję, że będzie to dotyczyło innych.
 
Apostoł Paweł w liście do Filipian przedstawia nam jednak inną perspektywę. Z jednej strony cieszy się niezmiernie z otrzymanego daru. Radość ta jednak nie wynika z otrzymanego przedmiotu, ale z postawy jaką przyjęli darczyńcy. Nie jest dla niego istotne to, że coś dostał, mimo, że był w dużej potrzebie, ale to, że Filipinie myśląc o apostole troszczyli się o niego.
 
On sam jednak przyzwyczaił się do różnych warunków. Pisze: „Jestem we wszystkim wyćwiczony, umiem żyć w obfitości, ale umiem też głód cierpieć.” Nie musi więc zachłannie pilnować swojej pozycji, czy stanowiska, które zapewni mu życie w dobrobycie. Wiemy, że przyjmowanie takiej postawy wcale nie jest łatwe. Jeżeli nasze warunki są skromne przez cały czas, jakoś się do nich jesteśmy wstanie przyzwyczaić. Każda poprawa na lepsze przynosi nam wiele radości. Odwrotny kierunek zmian jest jednak o wiele trudniejszy. Dotyczy to prawie wszystkich sfer naszego życia. Trudno zrezygnować z lepszej posady, pensji, stanowiska, sprawowanej władzy. Trudno pozbyć się przywilejów. Tylko naprawdę wielki człowiek potrafi pokonać swoje wewnętrzne opory związane z rezygnacją z ogólnie pojętych dóbr.
 
Skąd więc u Pawła bierze się odwaga i moc do przyjmowania takiej postawy? On sam wskazuje nam na źródło swojej mocy: „Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie.” To nie jest tak, że Paweł mówi: „Poprzez nieustanne ćwiczenia osiągnąłem taki stan ducha i ciała, który pozwala mi wszystko osiągnąć.”
 
Nie, apostoł narodów mówi wyraźnie: „Moja moc opiera się na mojej słabości, bo kiedy jestem słaby, wtedy okazuje się moc Chrystusa.” Jakże często zapominamy o tej Bożej zasadzie. On czyni nas mocnymi poprzez to, że w swojej słabości szukamy Jego pomocy, Jego prowadzenia.
 
Św. Paweł zwraca uwagę czytelnikom swojego listu także na dobroć Boga. „On zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego.” Warto zadać sobie pytanie, na jakich fundamentach chcę oprzeć nadzieję na powodzenie i szczęście w Nowym Roku? Czy na zgromadzonym majątku, posiadanych umiejętnościach, swoim zdrowiu, zajmowanym stanowisku? Czy raczej na zaufaniu Wszechmogącemu?
 
Choć zaufanie Bogu wydaje się być najtrwalszą i najpewniejszą drogą prowadzącą do szczęścia, to jednak tak rzadko chcemy nią podążać. Zapamiętajmy więc dobrą radę Pawła: „Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie”. Amen.
 
ks. Jerzy Samiec, Prezes Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, Gliwice