english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Śniadanie Pasyjne w Hotelu Gołębiewski

To, co buduje, powinno się doczekać swej kontynuacji. Kierując się tą dewizą, również i w tym roku (2010) wystosowano zaproszenie dla ewangelików z całej Diecezji Mazurskiej na spotkanie pasyjne do Mikołajek, w gościnne progi Hotelu Gołębiewski, który nota bene prowadzi mikołajska parafianka.

 
Sobotni poranek, 20 marca 2010 r., powitał uczestników ciepłem i w miarę dobrą, wczesnowiosenną pogodą. Już od godziny 9.00 współwyznawcy z różnych stron Mazur zjeżdżali się, by uczestniczyć we wspólnym śniadaniu. Mikołajska młodzież pracowicie rejestrowała wszystkich uczestników, by dla nikogo nie zabrakło miejsca.
 
 
Zebrało się nas ponad 180 osób, czyli nieco więcej niż w ubiegłym roku. Reprezentowane były prawie wszystkie parafie Diecezji Mazurskiej. Najdłuższą drogę pokonali ewangelicy z parafii w Węgrowie na Mazowszu. Przejechali 200 km wraz ze swoim duszpasterzem ks. Bogdanem Wawrzeczko, który tego dnia głosił Słowo Boże.
 
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 9.30. Zebranych powitał organizator imprezy ks. Bogusław Juroszek (proboszcz z Mikołajek). Z towarzyszeniem zespołu z Mrągowa zaśpiewano kilka pieśni, a potem wszyscy udali się na smakowite śniadanie, które było okazją nie tylko spróbowania hotelowych smakołyków, ale również do rozmów z dawno nie widzianymi znajomymi, jak też do zawierania nowych znajomości.
 
 
Po śniadaniu, już w sali konferencyjnej uczestnicy oglądali prace plastyczne wykonane przez podopiecznych prowadzonego przez parafię mikołajską Środowiskowego Domu Samopomocy w Ukcie.
 
O 11.15 rozpoczęła się zasadnicza część spotkania. Śpiewano, przyglądano się zabawnej scence przypominającej, że dla Chrystusa każdy człowiek jest ważny. Wystąpiła także zespoł wokalny działający przy Domu Opieki w Ukcie.
 
 
Kaznodzieja, ks. Bogdan Wawrzeczko z Węgrowa, wskazał w zajmujący sposób na podstawowy aspekt czasu pasyjnego, jakim jest cierpienie Jezusa Chrystusa, które dokonało się na krzyżu, by ludzkie grzechy mogły być zgładzone.
 
Parafrazując słowa Kaznodziei Salomona, jest czas gromadzenia się i czas rozchodzenia się. Po modlitwie końcowej i błogosławieństwie uczestnicy udali się do swoich samochodów, by powrócić do swoich domów.
 ***
 

Pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania naszego spotkania. Jeśli Bóg pozwoli, spotkamy się znowu za rok!

 
Tekst: ks. Bogusław Juroszek