"Ewangelik" 2004, nr 2, s. 93-99.

Bycie twórcą protestanckim to bardziej ewangelizowanie, niż tworzenie tylko dla własnego kręgu wyznaniowego

- w rozmowie z Janem Szturcem mówi

Bogumił Godfrejów - operator filmowy, nominowany do Oscara w 2002 roku



[...]

Jest pan absolwentem łódzkiej "filmówki" z 2001 roku. Zatem kariera zawodowa dopiero przed panem. Tymczasem już na starcie ma pan w swym dorobku nominację do Oscara - najbardziej prestiżowej nagrody w całym świecie filmowym.
- Tak się zdarzyło. Ale wcześniej już otrzymywałem nagrody, np: na Cameraimage - Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Operatorskiej w Toruniu i Łodzi, co jakiś czas przydarzały się inne nagrody, choć nie tak prestiżowe.

[...]

Jak pan widzi swą dalszą drogę filmowca?
- Chciałbym, aby filmy fabularne, które zrobiłem już po nominacji, jak np.: "Zerwany" - debiut fabularny Jacka Filipiaka, ktoś zobaczył w kinie. Długa jest droga od powstania filmu do oczu widza mimo że film podobał się publiczności na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni i zdobywa nagrody w świecie. Mamy problem z tym, by film mógł w ogóle trafić do kin w Polsce - by znalazł się dystrybutor. Ciężko mi widzieć moją dalszą drogę jeżeli widzowie nie mogą zobaczyć mojej pracy i tych filmów których dla nich robimy...
Proszę powiedzieć parę zdań o nominowanym do Oscara filmie "Męska sprawa".
- Nie chciałbym mówić o jego treści, wolałbym, żeby ludzie go obejrzeli. Film jest w dystrybucji, był w kinach, zgromadził nawet niemało ludzi (ponad 17 tysięcy w 2002 roku). Obecnie jest w wypożyczalniach, można go kupić na VHS, DVD, właściwie w każdym supermarkecie...

[...]

Nie chcę dorabiać zbyt daleko idącej ideologii do pańskiej twórczości. Jednak chciałbym zapytać, czy wyznanie ewangelickie wpłynęło jakoś na pańskie odwzorowanie rzeczywistości w filmie?
- Wolałbym, żeby pan urządził ankietę wśród czytelników "Ewangelika" z pytaniem, czy znajdują elementy ewangelickie w sposobie pokazywania rzeczywistości w filmach, które zrobiłem. Mam nadzieję, że będę robił więcej takich filmów i w każdym z nich będę mógł więcej przekazać ze swojego ewangelicyzmu i moich bliskich.
W jakim stopniu wychowanie w domu o tradycjach ewangelickich wpłynęło na pańskie postrzeganie otaczającej rzeczywistości?
- Podstawą świadomości operatora filmowego jest szukanie adekwatnego punktu widzenia do danej sytuacji. Wychowałem się w rodzinie, która zawsze stawiała inne akcenty w życiu człowieka niż otoczenie. Staram się to również wykorzystać w filmie. Nie oznacza to, że zawsze wybieram perspektywę protestanta. Potrafię przyjąć też inne perspektywy. Mam wrażenie, że o wiele łatwiej jest komuś, kto reprezentuje inne wyznanie czy inny światopogląd od dominującego, przekazać, czy skupić się na czymś ważnym... Największy wpływ na mnie miało może nawet nie to, że jestem protestantem, ale raczej to, że protestantyzm ma w Polsce, w Krakowie charakter mniejszościowy. Wychowanie w diasporze wywarło na mnie większy wpływ niż sama teologia ewangelicka, bo tej jako dziecko oczywiście nie byłem w stanie w pełni zrozumieć.

[...]

Czy istnieje coś takiego jak sztuka protestancka?
- Dla mnie tak, chociaż to nie zawsze musi być namacalne, bo zachodzą tu bardzo skomplikowane powiązania. Może dlatego historycy sztuki dotąd nie rozwikłali tego problemu w pełni. Mnie się wydaje, że bycie twórcą protestanckim to w pewnym sensie bardziej ewangelizowanie, niż tworzenie tylko dla własnego kręgu wyznaniowego.

[...]


Bogumił Godfrejów
Bogumił Godfrejów urodził się 11 czerwca 1976 w Krakowie, gdzie ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych. W 2000 roku ukończył Wydział Operatorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jest operatorem filmowym.
Zrealizował kilkanaście etiud filmowych, z których dwie zostały nagrodzone Złotymi Kijankami na Międzynarodowych Festiwalach Sztuki Operatorskiej Camerimage: "Claire" (1999) i "Kręgi snu" (2000). Był asystentem Witolda Sobocińskiego podczas zdjęć do filmów reklamowych. Był też operatorem kamery w filmie "Eukaliptus" Marcina Krzyształowicza, realizował społeczne reklamy telewizyjne: "Dzieciństwo bez przemocy" i "Konie" ze Sławomirem Fabickim.
Za krótkometrażowy film "Męska sprawa" (reżyseria i scenariusz: Sławomir Fabicki) otrzymał nominację do Oscara 2002 w kategorii Krótkometrażowy Film Aktorski (nominację otrzymali Fabicki i Godfrejów). Premiera filmu odbyła się 22 marca 2002 roku. Jest to 26-minutowy film fabularny poruszający problem przemocy w rodzinie. Jego bohaterem jest 13-letni chłopiec, który próbuje utrzymać w tajemnicy, że jest bity przez ojca.
Jest autorem zdjęć do filmu "Breakpoint" Marka Nowickiego i do Teatru Telewizji "Łucja i jej dzieci" w reżyserii Sławomira Fabickiego (2003) i "Wieczernik" w reżyserii Grzegorza Królikiewicza (2002).
W 2003 roku Bogumił Godfrejów zrealizował zdjęcia do niemieckiego, pełnometrażowego filmu "Światła" (Lichter) Hansa-Christiana Schmida (Nagroda FIPRESCI Berlin 2003, Nominacja Europejskiej Akademii Filmowej: Europejski Operator 2003, Brązowa Kamera 300 za zdjęcia na Festiwalu Bracia Manaki w Macedonii) oraz do debiutu fabularnego Jacka Filipiaka "Zerwany".


Pełny tekst rozmowy znajduje się w drukowanej wersji kwartalnika.