english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Poniedziałek Wielkanocny

2 kwietnia 2018 r.

4.A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie! 55.Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? 

1 Kor 15, 54-55


ks. Tomasz StawiakŻaden inny dzień w roku, żadne inne święto, nie wymaga od nas takiego zaangażowania jak Wielkanoc. Historia zmartwychwstania, która przecież wydarzyła się bez świadków, której, jak piszą Ojcowie Kościoła, świadkiem była tylko noc, nie jest kolejnym zadziwiającym wydarzeniem, z którym spotykamy się na kartach ewangelii. Nie jest to również kolejny zadziwiający czyn Jezusa, nazywany cudem, jak zamiana wody w wino czy uzdrowienie chorego. O nie. To coś bez porównania większego i ważniejszego. Nieporównywalnego z czymkolwiek.


Wierzyć w zmartwychwstanie Jezusa, to dużo więcej niż wysilić swój rozum i przyjąć, że to „mogło się kiedyś wydarzyć”. Wierzyć w zmartwychwstanie to stać się częścią tego wydarzenia. Teraz. Natychmiast. Zewsząd otoczeni przemijaniem, raz po raz doświadczani objawami starzenia się i ciosami śmierci, która zabiera spośród nas kolejne bliskie nam istnienia, musielibyśmy popaść w beznadzieję i fatalizm, a jedyną trzymającą nas przy życiu siłą byłby dziki instynkt przetrwania.
Jeśli jednak powtarzamy, że odpowiedzią na taką ponurą perspektywę i absolutnie realną szansą na po prostu lepsze, bezpieczniejsze, spokojniejsze życie, jest chrześcijaństwo, a jeszcze bardziej Jezus z Nazaretu, to podstawowym warunkiem jest człowieczy, nasz ludzki udział w Jego zmartwychwstaniu. Ale nie kiedyś i gdzieś, ale tu i teraz. W jak najbardziej, tym życiu!

 

Nie ignorując i nie lekceważąc różnych teologicznych mądrości i teorii, odwiecznych sporów o trans- czy konsubstancjację, dywagacji o sukcesji i liturgicznych porządkach, bledną one jednak zupełnie w obliczu wydarzeń Wielkiego Tygodnia i wydają się tak małymi, jak małe bywa ludzkie ograniczenie. Bo one jedynie mogą ewentualnie cokolwiek zmienić w ludzkim życiu, a prawdziwe przeżywanie Wielkanocy musi to życie zmienić.

 

Przecież największa wiedza i najwyższa świadomość nie są w stanie uczynić wiele z ponurą prawdą przemijania i tego że w ostatecznym rozrachunku żyjemy dla śmierci. Co ciekawe, niewiele zmieni tu nawet najpobożniejsze życie. Zmartwychwstanie pozostające martwą „prawdą wiary”, teorią podaną „do wierzenia”, będzie niezmiennym „opium dla mas”, „beznadziejną szansą dla naiwnych i słabych.” Żadna, nawet najpiękniejsza nauka, nie uwolni nas od niewoli umierania.


To może i czyni tylko to jedyne wydarzenie sprzed 2000 lat, którego świadkiem była noc. Zmartwychwstanie Jezusa, Wielkanoc zmusza do zajęcia stanowiska, do rewidowania ciasnego poglądu i przełamuje horyzont naszego ludzkiego doświadczenia ku głębi, bezkresnej głębi Tajemnicy. Obcowanie z tą Tajemnicą nie tylko pogłębia treść życia, ale staje się jego częścią, nadając mu nowy sens. Możemy być każdej niedzieli w kościele, gorąco modlić się każdego dnia, rozważać biblijne historie, a mimo to ciągle pozostawać z boku. To kończy się w Wielkanoc. Wobec potęgi przemijania i śmierci nie da się pozostać z boku. Jest się częścią tej układanki. W Wielkanoc chodzi o to, by stać się częścią zmartwychwstania. Możemy powtarzać za apostołem Pawłem, że jeśli Jezus nie zmartwychwstał, to daremna nasza wiara. Ona przecież jest równie daremna, jeśli nie ma wpływu na nasze życie.


Potężna moc źródła wielkanocnej nowiny wypływa zawsze z wielkopiątkowego krzyku rozpaczy i opuszczenia Ukrzyżowanego. Wielkanoc nie jest pogańskim mitem zwycięzcy, jak to ukazał Mel Gibson w filmie "Pasja". O nie. Wielkanoc jest przeżywaną drogą od śmierci do życia i jako taka musi pozostawać prowokacją i skandalem dla tych, którzy wiary tej nie podzielają, ale także dla naszego rozumu. Gdy tę najświętszą Tajemnicę zechcemy udowodnić i zrobić z niej coś, co jest do przyjęcia w łatwy sposób, to zupełnie ją stracimy. Całe ludzkie doświadczenie i nasz rozum nie są w stanie odwalić kamienia skrywającego tajemnicę zwycięstwa nad śmiercią. Tylko wiara słyszy nowinę o zmartwychwstaniu.


I jeśli apostoł Paweł mówi nam dziś: „Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie.”, to przekazuje nam ową moc wielkanocnej nadziei, która dotyczy naszego życia. A jeśli życia, to i przerażającej drogi w dolinę śmierci i samotności.


Nic. Nic nie zmusza nas tak do zajęcia stanowiska, jak wielkanocna pieśń o poranku. Amen. 

ks. Tomasz Stawiak