Do strony główne

Okres Pasyjny i Wielkanoc

(c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP - internet@luteranie.pl


[Modlitwy okresu pasyjnego i wielkanocnego]

Ks. dr Aleksander Schoeneich

Modlitwa pasyjna poranna

Modlitwa wieczorna pasyjna 

Inne modlitwy pasyjne 

Modlitwa poranna w Niedzielę Palmową

Modlitwa wieczorna w Niedzielę Palmową

Modlitwa poranna w Wielki Czwartek 

Modlitwa wieczorna w Wielki Czwartek 

Modlitwa poranna w Wielki Piątek 

Modlitwa wieczorna w Wielki Piątek 

Modlitwa w Wielką Sobotę

Modlitwa poranna w pierwszy dzień Wielkanocy

Modlitwa wieczorna w pierwszy dzień Wielkanocy

Modlitwa poranna w drugi dzień Wielkanocy

Modlitwa wieczorna w drugi dzień Wielkanocy

 

Modlitwa pasyjna poranna

O, Panie, Panie! Ty w łasce Swej dozwalasz dożyć mi czasu pasyjnego, abym był świadkiem męki i śmierci Twojej. Spraw, o Panie, aby serce me, pojęło światłość i błogosławieństwo tego czasu. Spraw, aby te ciche, ku rozpamiętaniu męki Twojej przeznaczone tygodnie napełniły mnie mocą Bożą i abym się zastanowił nad grzechami swemi. Panie grzechy i przewinienia moje spowodowały Twoją śmierć na krzyżu. O, dopomóż mi, abym godnie rozpamiętywał i rozmyślał nad męką i śmiercią Twoją; Boże i Panie mój, Jezu mój najmilszy, udziel mi łaski Swojej, abym na widok cierpienia i śmierci Twojej, wyrzekł się wszelkiej miłości dla świata, ukrzyżował ciało swoje, grzeszne namiętności i żądze przytłumił i spraw, abym na widok Twój, cierpliwy, łagodny Męczenniku, wstydził się swej niecierpliwości i łatwo ogarniającego mnie zwątpienia w drobnych życiowych troskach, które na mnie zsyłasz według upodobania Swego. 

Dozwól mi, Panie, abym, biorąc z Ciebie przykład, wszystkim wszystkie przebaczał przewinienia, wszystkich, których ty zbawisz, objął uczuciem szczerej miłości. O Panie, Panie, ogniem Ducha Świętego ogrzej oziębłe serce moje. O Duchu Święty, który chcesz uwielbić Chrystusa w sercach ludzkich, spraw tę łaskę i we mnie w błogosławionym tym czasie, napełnij serce boskiemi myślami o męce Pana mego i utwierdź mię w wierze prawdziwej, oddalaj ode mnie niedowiarstwo i zwątpienie, i nie dopuść, aby słowo o krzyżu w sercu mym pozostało martwym. Niechaj według przyrzeczenia Twego moc Twoja wykonywa się w słabości mojej, chroń od upadku Twe biedne, słabe dziecię i dozwól mej duszy, na skrzydłach wiary, jako orzeł, wznieść się ku niebiosom, niechaj wciąż krąży w niebiańskich przestworzach. 

O dopomóż mi, aby wiara ma, jasnym płonąc światłem, oświecała w każdym czasie, szczególnie zaś w tych świętych tygodniach otaczające mą duszę ciemności. Dopomóż, ach dopomóż, aby te tygodnie sprawiły we mnie przemianę, jaka w sercu mym dotąd nie nastąpiła; spraw, aby ciche rozmyślanie nad Twą męką doprowadziło mnie do poznania bezgranicznego miłosierdzia Twego, do szczerej pokuty i ukrzyżowania ciała ze wszelkiemi jego żądzami i pożądliwościami. 

Bądź, ach bądź ze mną, z moimi, ze zborem naszym. Rządź nami Duchem Swym Świętym, a zbawiennym słowem Twoim. Nie opuszczaj konających, przyjmij w ręce Swe boskie w Tobie umierających. Broń nas, o Panie, i zaprowadź nas wszystkich do Twej świętej chwały, kiedy nadejdzie godzina rozstania się z Tym światem. O Jezu, Jezu zmiłuj się nad nami i wysłuchaj nas. Amen.

Modlitwa wieczorna pasyjna 

Pójdźmy i my, abyśmy z Nim poumierali. (Jan 11, 16). Znowu jeden dzień upłynął, znowu jeden krok bliżej do wieczności. O, Ty Baranku Boży, w którego imieniu się modlę i kolana zginam, otoczyłeś mnie i dziś Swą opieką i miłosierdziem. Dzięki, dzięki Ci, Panie, za wszystko. Serce moje wielbi Cię i chwali. 

O Jezu Chryste, nie opuszczaj mnie. Nie wiem, o Panie, coś postanowił w Twych świętych wyrokach. Gdyby mnie miały dotknąć nieszczęścia, niechaj mi przyświeca światłość Twoja, abym jej ciepłym promieniem ogrzany, mógł śmiało i z ufnością spoglądać w przyszłość. 

Jeżeli mam nosić ciężkie brzemię krzyża, pozostań przy mnie, wzmocnij mnie i pociesz mnie pociechą Twoją, która większa jest nad wszelkie ludzkie niedole. Panie, jeżeli mam jak Ty walczyć z grzechem i szatanem, toruj mi drogę, potężny Książę i Mocarzu, osłoń mnie swym puklerzem i dozwól wziąć udział w Twym zwycięstwie. 

Panie, ach Panie, idąc i dziś na spoczynek, wyznaję grzechy moje, grzechy i przewinienia i nieprawości moje: Ach Panie, zlituj się nade mną. Proszę i błagam Cię, ukrzyżowany Baranku . Boży, miej cierpliwość z leniwym , i złym sercem moim, które niezdolne jest pojąć ogromu miłości Twojej. Ukrzyżuj we mnie, o Jezu drogi, dawnego człowieka z jego pożądliwościami i pragnieniami. Całym sercem pragnę Ci służyć, pragnę z dziękczynieniem przyjmować wszystko; co na mnie ześlesz. Bo wiem, o Panie, że kto z Tobą umrze, ten z Tobą żyć będzie. 

O Ty śmierci mojej śmierci, o Ty żywocie żywota mego, znowu upłynął jeden dzień z życia mego; Ty jeden wiesz, jak bliskim jest dla mnie ostatni dzień, ostatnia godzina. Spraw, o Panie miłosierny, abym u kresu życia mego, gdy już drogę cierpień będę miał za sobą, mógł z tego życia, pełnego walk, smutków i cierpień przejść do Twej chwały wiekuistej. Amen. 

Inne modlitwy pasyjne 

Ojcze mój, jeżeli można, niech mnie minie ten kielich; wszakże nie jak ja chcę, ale jak Ty. (Ew. Mat. 26, 39). 

1. O Panie, Zbawicielu, Jezu Chryste! Jakże winienem Ci dziękować i być wdzięcznym za Twą dobroć i miłosierdzie Twoje. Nie chcesz, Panie, ofiar i całopalenia, ofiarą Tobie przyjemną duch skruszony; sercem skruszonym i strapionym nie pogardzisz, o Boże. O przyjmij moją ofiarę; którą Ci składam; przyjmij tę moją modlitwę, moje serce skruszone i pokutne. 

Będę Cię uwielbiał w sercu moim. Będę prowadził życie Tobie się podobające. A jeżeli się znużę i w gorliwości swej ustanę, o Jezu, niechaj Twa żarliwa modlitwa w Ogrójcu, niechaj wspomnienie Twej walki i skargi Twoje pobudzą mnie do serdecznej  i nieustającej prośby i niechaj tak długo błagam, dopóki Ty, o Jezu, nie zamieszkasz w duszy mojej. Dopomóż mi, ach dopomóż  mi do tego, o Jezu, Jezu! Amen. 

2. Czuwajcież i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest chętny; ale ciało mdłe. (Mat. 26, 41). 

Panie Jezu Chryste, Zbawco i Odkupicielu! Modliłeś się żarliwie w ogrójcu Getsemańskim. O mój Jezu, spraw abym i ja gorliwie słał me grzechy przed tron przedwiecznego Boga, aby nie osłabły ręce moje, modlitwa moja. 

Zbudź mnie, o Panie, ze szkodliwej ospałości ducha; ze snu gnuśnego. Ach Panie, dozwól mi czuwać, abym nie uległ pokusie tego świata, ciała i szatana. Wiem, jak słaba jest wiara moja, jak mdła jest modlitwa moja, jak grzeszne jest serce moje, wiem, że nic dobrego nie mogę zdziałać bez Twojej pomocy i miłosierdzia. O Jezu, nie opuszczaj mnie, nie opuszczaj! Dopomóż mi i naucz mnie, jak mam walczyć z, grzechem i pokusami. Wesprzyj mnie, abym nie upadł, abym nie odwrócił się od Ciebie; aby mnie grzech nie wyrwał z rąk Twoich. 

O Jezu, zmiłuj się nade mną, pomóż i wysłuchaj mnie! Amen. 

Godzien jest śmierci. (Mat. 26, 66). 

3. O Jezu, Zbawicielu świata, o Baranku Boży! "Godzien jest śmierci" - taki okrutny wyrok wydano na Ciebie! Ale ów wyrok nie Ciebie dotyczy, lecz mnie grzesznego i niegodnego. Bo ileż to razy przestąpiłem przykazania Twoje, ile razy zgrzeszyłem przeciw Tobie i bliźnim. Grzechy, ciężkie grzechy i przewinienia oskarżają mnie. "A śmierć jest zapłata za grzech". O Jezu, o Baranku Boży, wiem że dla mego zbawienia z poddaniem słuchasz strasznego wyroku: "Godzien jest śmierci". I dlatego udziel mi wiary, żeś Ty za mnie i za wszystkich grzesznych ludzi umarł, że nikt nas od miłości Twojej odłączyć nie może, że nikt nas nie potępia. O Panie, wzmocnij tę wiarę w moim sercu, abym w życiu wstępował w święte ślady stóp Twoich, a pod koniec mego życia mógł z całą ufnością stanąć przed sądem Twoim. 

O wysłuchaj, wysłuchaj mnie i zmiłuj się nade mną. Amen. 

4. Piotr wyszedłszy precz, gorzko płakał. (Łuk. 22, 62). 

Panie Jezu Chryste! W uniżoności serca mego wyznaję przed Tobą grzechy moje: Nie wyznawałem Cię przed ludźmi, milczałem tam, gdzie trzeba było oddać chwalę imieniu Twemu. Całe moje życie jest jakby jednym wielkim oskarżeniem samego siebie. 

O Panie, jam się Ciebie zaparł, ale Ty mnie się nie zapieraj; nie odrzucaj mnie od siebie, a Jezu, któryś rzekł: "Tego który do mnie przyjdzie, nie wyrzucę precz". 

Spojrzyj na mnie, nędznego grzesznika, jakieś spojrzał miłościwym okiem na Piotra. Panie Jezu Chryste, pomimo moich częstych grzechów i przewinień miłuję Cię. "Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję". 

Ty sam, o Jezu, miłość tę przez Ducha Świętego wlałeś w serce moje. Panie Jezu Chryste, proszę Cię i błagam, zachowaj we mnie wiarę, miłość i nadzieję w Twą łaskę i miłosierdzie. Wysłuchaj mnie i bądź mnie grzesznemu miłościw. Amen. 

5. Amen! Błogosławieństwo i chwała i mądrość i dziękczynienie i cześć i moc i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen. (Obj. 9, 12). 

Panie Jezu Chryste, Baranku - Boży, składamy Ci dzięki, żeś przez krzyż i śmierć pojednał nas z Bogiem. Oddałeś się w ręce grzeszników i byłeś za nasze grzechy oplwany, biczowany, cierniem ukoronowany i w końcu ukrzyżowany.

Udziel nam łaski, abyśmy przez nabożne, rozmyślanie Twej męki i śmierci upokorzyli się we wszelkich doświadczeniach życiowych, w życiu i śmierci pocieszali i wzmacniali się w walce z grzechem.

Tyś, o Zbawicielu i Orędowniku jedyny, dał nam przykład, abyśmy wstępowali w ślady stóp Twoich. 

Spraw, abyśmy patrząc na Ciebie, który jesteś początkiem i końcem wiary, z cierpliwością trwali w walce nam wskazanej, a w końcu osiągnęli cel naszej wiary, to jest zbawienie duszy. 

Panie, dopomóż nam, abyśmy za Twą bezgraniczną miłość wielbili Cię i dziękowali Ci po wszystkie dni życia naszego. Amen. 

Modlitwa poranna w Niedzielę Palmową 

Hosanna Synowi Dawida! błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim! Hosanna na wysokościach! (Ew. Mat. 21, 9). 

Tymi słowy, Jezu Chryste, wielbię Cię w tej rannej godzinie Wielkiego Tygodnia i składam u stóp Twoich grzeszne serce swoje. Napełnij je Duchem Świętym, oświeć, wzbudź i poświęć je. Dopomóż mi, niech przypomni mi na nowo ten tydzień wielką miłość Twoją. 

Panie, poniosłeś dla mnie krzyż i hańbę, stałeś się jako grzesznik; aby mnie grzesznego zbawić. Ty zostajesz jako baranek na zabicie wiedziony i nie otwierasz ust Swoich. Dla zerwania więzów grzechu stajesz przed sądem związany i oblicze Twe znosi naigrywanie się i pogardę. Dla odwrócenia od nas przekleństwa, na krzyżu nachylasz w godzinę śmierci głowę Swoją. O święty, święty, święty , Pośredniku, jakże się możemy odwdzięczyć Tobie za Twą obawę, za Twe rany i boleści śmierci. 

Ach Panie, Panie, lud Izraelski słał Ci pod stopy gałązki i szaty, ja niosę Ci w darze serce moje, westchnienia i modlitwy. Wejrzyj na mnie łaskawie, zmiłuj się i oświeć mnie, abym mógł godnie obchodzić rozpoczęty Tydzień Wielki. O Panie, wzmocnij, posil i pociesz mnie i bliźnich moich słowem Twoim. 

Zasil sługi słowa Twego, aby słowo o krzyżu z wielką mocą opowiadali, nim kruszyli twarde serca i napełniali trwałą pociechą pokutujących i wierzących. Dopomóż, aby słowo o krzyżu było największą mądrością opowiadającym Twe Imię.

Twoja męka, Twe wołanie niech przeniknie ducha i duszę grzeszników. Twa krew niech przejedna wszystkich żyjących w nienawiści. Twa łagodność i cierpliwość niech wzmocni znoszących nieszczęścia na tym świecie. Twa walka niechaj będzie naszym zwycięstwem, Twa śmierć naszym życiem. 

Jezu Chryste, w Ciebie wierzę, Ciebie miłuję, z Tobą pragnę żyć, bądź ze mną we dnie i w nocy oraz po wszystkie dni żywota mego. 

O Jezu, Baranku Boży, zgładź grzechy moje, grzechy mej rodziny, grzechy moich krewnych bliższych i dalszych, zgładź grzechy świata i daj, ach daj nam pokój Swój. Amen. 

Modlitwa wieczorna w Niedzielę Palmową

Oto idziemy do Jerozolimy, i wypełni się wszystko, co napisano przez proroków o Synu człowieczym. (Łuk. 18, 31). 

Nie sądź mnie wedle grzechów moich i nie oddawaj mi wedle nieprawości moich. 

Tak się modlę w tej wieczornej godzinie, Ojcze mój niebieski, bo czuję grzechy, popełnione i dziś i w ubiegłych dniach życia mego. Za mało, za mało żałuję i za mało wystrzegam się grzechów, a jednak dla grzechów moich przyszedł na ten świat Jednorodzony Syn Twój, Jezus Chrystus, aby mnie drogą i niewinną męką zbawić i ponieść śmierć na krzyżu. To mi na nowo przypomniał dzień dzisiejszy.

Ojcze, otwieram Ci serce moje, wlej w nie miłość, która skłoniła Cię do oddania za mnie umiłowanego Syna Twego. Napełnij serce me łaską i światłem Syna Twego Jednorodzonego, abym zawsze, a szczególnie w tym świętym czasie, był pomny na swe zepsucie i błędy, a na Jego bezgraniczne miłosierdzie. 

Spraw, o Boże, aby ogrom cierpień, jaki za mnie znosi Jednorodzony Syn Twój, dał mi poznać, że nie gniew i potępienie, lecz ułaskawienie i żywot wieczny gotujesz dla mnie. Otwórz usta, abym zwolniony od grzechów, które mnie od Ciebie dzielą, mógł z całą ufnością zawołać: "Abba, Ojcze ukochany". 

O Jezu Chryste, proszę Cię i błagam, nie odrzucaj mnie od oblicza Swego, spojrzyj na mnie łaskawie i miłosiernie, jakieś wejrzał na zapierającego się Piotra lub na lud jerozolimski.

W tej wieczornej godzinie składam u stóp Twoich szczery żal serca z powodu win, których zmazać nie mogę. Całe me życie jest jakoby jednym wielkim oskarżeniem, wspomnienie przeszłości każe mi się obawiać o przyszłość, nie mogę za siebie dać żadnej poręki, nie mogę w sobie samym żadnej pokładać nadziei.

Lecz pomimo grzechów, które mię dręczą jestem jednak głęboko o tym przekonany, że Cię całą ukochałem duszą i że mogę, jak Piotr, rzec śmiało: "Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję". O Ukrzyżowany, przyjmij mię takim, jakim jestem i pomóż mi do poprawy życia mego, przez Ducha Twego Świętego. I przez tegoż Ducha wlej miłość ku Sobie w serce moje. 

O Duchu Święty, dodaj siły, dodaj wiary, dodaj chęci do służenia Ci w świętobliwości i skromności, dodaj miłości, a serce moje niech będzie mieszkaniem Twoim.

Wieczna chwała i podzięka Ojcu niebieskiemu, który tak mię umiłował, iż wydał za mnie na śmierć Syna Swego Jednorodzonego. 

Wieczna chwała i podzięka Synowi Bożemu, który za mnie krew wylał na krzyżu i wieczne zgotował mi zbawienie. 

Wieczna chwała i podzięka Duchowi Świętemu, który Pana i Zbawiciela w sercu mym uwielbia i zbawia mnie mocą Jego ofiary na krzyżu. Amen.

Modlitwa poranna w Wielki Czwartek 

Z upragnieniem pragnąłem tego baranka jeść z wami, wpierw nim będę cierpiał. (Ew. Łuk. 22, 15). 

O miły, drogi Panie Jezu, wpierw nim cierpiałeś, ustanowiłeś w Wielki Czwartek Sakrament Komunii Świętej. Wyrzekłeś te słowa: "Bieżcie i jedzcie, to jest ciało Moje, bierzcie i pijcie, to jest krew Moja".

Tak, pragniesz zagoić krwawe moje rany, zdjąć ze mnie brzemię trosk, ukoić trwogę, wlać spokój Swój w duszę moją, chcesz udzielić mi Swych łaskawych darów i napełnić mocą życia wiecznego serce moje.

O Jezu, Ty chlebie żywy, chlebie święty, któryś z nieba zstąpił i dajesz żywot światu, przyjdź i do nas, wzmocnij nas, aby wewnętrzny człowiek wzrastał i pomnażał się. Krew Twa jest prawdziwym napojem; zasil nią serca pragnące zbawienia; pokrzep mocą znękane dusze. O Panie, zachowaj nam święty Swój Sakrament. 

Obudź nas ze snu grzechu, abyśmy nigdy nie pogardzali świętym pokarmem, lub go spożywali niepoświęconym sercem, lecz samych siebie doświadczali i sądzili, ażebyśmy przez Ciebie nie zostali osądzeni. 

Zmiękcz Swą miłością niepojednane serca, nim jeść będą z tego chleba i pić z tego kielicha. Wszystkim zaś pożywającym Twą Komunię w prawdziwej wierze daj, aby dna posłużyła ku zbawieniu ich duszy. Pociesz nią pokutujących grzeszników, strapionym udziel Swego pokoju, ubogich i chorych wzbogać wiecznymi dobrami, umierającym niech ona posłuży ku ostatniemu posileniu i ku pewności życia wiecznego.

Panie, ach Panie, póki tu żyjemy, słowo Twoje i sakrament Twój niechaj będą naszym pokarmem, aż kiedyś z radością przed Tobą zebrani, wieczerzać z Tobą będziemy w królestwie niebieskim. Amen. 

Modlitwa wieczorna w Wielki Czwartek 

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest chętny, ale ciało mdłe. (Ew. Mat. 26, 41). 

Chryste, Baranku Boży, tymi słowy wzywasz nas śpiących do modlitwy i czuwania.

Kiedyś wyrzekł te słowa w ogrójcu Getsemańskim, dusza Twoja smętną była, bo grzechy nasze wielkie ciążyły na duszy Twej. 

Spraw Panie, abym z bojaźnią i ze drżeniem starał się o zbawienie duszy. Zbudź mnie ze szkodliwej ospałości ducha, oświeć mnie; abym nie nadaremnie był świadkiem Twej trwogi i walki. Dozwól mi czuwać, abym nie uległ pokusie świata tego. 

Zbawicielu mój drogi, Chryste mój jedyny, oto śpieszę w tej wieczornej godzinie do Ciebie, bo wiem, że pomoc Twa zawsze mi jest potrzebną, bo czuję, że ociężałą i mdłą jest modlitwa moja, że słabą wiara; wiem, że nic dobrego zdziałać nie mogę bez Twej pomocy i wsparcia. 

O, nie opuszczaj, nie opuszczaj mię, stań bliżej przy boku moim i naucz mię, jak mam walczyć z grzechem. Wesprzyj mnie łaskawie prawicą Swoją, abym nie upadł, abym nie odwrócił się od Ciebie. Osłoń mię, Panie, łaską Swoją jako puklerzem i nie dopuść, aby mnie wyrwał grzech z rąk Twoich. O wysłuchaj, wysłuchaj mnie i zmiłuj się nade mną. Amen.

Modlitwa poranna w Wielki Piątek 

Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (Ew. św. Jana 1, 29). 

Jezu Chryste, Panie i Zbawicielu mój! Z głębi duszy składam Ci dzięki w tym wielkim dniu pojednania naszego z Bogiem; w dniu, w którym jako niewinny, niepokalany Baranek Boży oddałeś się na ofiarę i życie Swe poświęciłeś jako okup za grzechy nasze.

Dusza moja przenosi się dziś, w dniu ciężkiej żałoby całego chrześcijaństwa, pod krzyż Twój na Golgocie, a serce głęboko wzruszone obudzą we mnie rzewne uczucia wdzięczności ku Tobie, Panie nasz! 

Tyś tylko, o Ty, Jezu Chryste, krwią Swoją świętą zmazał grzechy całego świata i moje nieprawości, i moje winy, i moje przewinienia, i mnie zgubionego i potępionego grzesznika odkupiłeś, pozyskałeś od wszelkiego grzechu, od śmierci i władzy szatana, nie złotem ani srebrem, ale  krwią  Swoją świętą i drogą i niewinną męką Swoją i śmiercią, abym się stał Twoją własnością, Twoim dziecięciem, święty, wieczny Boże! Panie, z wiarą szczerą i trwałą przyjmuję te dobrodziejstwa i będę usiłował stać się ich godnym.

Ach Chryste Panie, Ty wiesz, że serce i życie moje należą do Ciebie, jako ofiara dziękczynna za czyn Twego nieograniczonego miłosierdzia.

Ale Ty wiesz także, jak zdradziecko grzech , ze wszystkich stron mię otacza, jak serce czyni mnie leniwym i ociężałym. Ty wiesz, jak jestem słaby i ułomny, jak trudno mi występować w ślady Twoje, Panie! 

Dlatego błagam cię sercem całym, abyś móc Swej męki i śmierci potężnie w słabości mojej objawił dawnego, grzesznego człowieka ze wszystkimi pożądliwościami i złościami we mnie uśmiercał.

Dopomóż mi, o Panie, abym miłością ku Tobie przyjęty poszedł za Twym przykładem; abym w nieszczęściu i w niedoli szukał u Ciebie siły wytrwał w dobrym i nie oddawał się rozpaczy. 

W chorobie i cierpieniach, przy stratach doczesnych spraw, abym się zdawał na wolę Ojca w niebie i znosił wszelkie przykrości życia, pomnąc na Twe wielkie męki.

Spraw łaskawie, abym żyjąc, żył nadal dla Ciebie, któryś mię pierwej umiłował i życie Swe za mnie poddał śmierci. Spraw, abym i ja chętnie życie poniósł Tobie w ofierze, będąc pewnym, że gdy Tobie umrę, śmierć będzie błogosławionym przejściem do żywota wiecznego. 

Wywyższony Pośredniku, wierny Zbawco i Odkupicielu całą ufność pokładam w Twojej łasce. O Jezu Chryste, Synu Boga, zmiłuj się nade mną, zmiłuj się nad nami! O Baranku Boży, który gładzisz grzech świata, daj nam Swój pokój. Amen.

Modlitwa wieczorna w Wielki Piątek 

Zaiste! On niemocy nasze wziął na się, a boleści nasze własne nosił, a myśmy mniemali, że jest zraniony, ubity od Boga i utrapiony. Lecz On zraniony jest dla występków naszych, starty jest dla nieprawości naszych, kaźń pokoju naszego jest na Nim, a sinością Jego jesteśmy uzdrowieni. (Izajasz 53, 4-5). 

Te słowa proroka przypomniały mi na nowo dzień dzisiejszy dzień pamiątki śmierci Twojej, Jezu, Zbawicielu mój. O Chryste Panie, w duchu zbliżam się w tej wieczornej godzinie do krzyża Twego. Niechaj święte słowa, które wyrzekłeś umierając, staną się w duszy mojej boską mocą i mądrością.

Miłosierny Kapłanie, Ty modliłeś się na krzyżu za Swych nieprzyjaciół, wstaw się i za mną do Ojca z prośbą podobną, bo i ja stoję u stóp krzyża, i ja należę do tych, którzy Cię na krzyż przybili. Obejmuję zranione nogi Twoje i wołam błagalnie: Chryste, spojrzyj na mnie okiem gasnącym, włącz i mnie do tej modlitwy, którą wznosisz do nieba: "Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią". Tyś przebaczył wrogom, naucz i mnie nieprzyjacioły moje miłować, a błogosławić tym, którzy mi złorzeczą.

O Chryste, podobnie jak ów złoczyńca, ufam niezachwianie w miłosierdzie Twoje, zwracam ku Tobie swe oczy, szukam z tęsknotą zbawienia w Twym krzyżu, w Tobie pokładam całą swą nadzieję i wołam, jak on ze łzami skruchy i z wiarą głęboką: "Panie, pomnij na mnie?" A obietnice Twe świadczą, że nie odtrącisz mnie od Siebie! Śmierć Twoja daje mi życie, ręka Twa ratuje mnie w potrzebie, pocieszasz mnie pomocą Swoją. 

W godzinę śmierci oddałeś pod opiekę matkę Swą uczniowi Swemu, i ja polecam miłosierdziu Twemu swoich ukochanych; błagam Cię, opiekuj się nami tak długo, jak żyć będziemy pospołu, opiekuj się mymi ukochanymi i wówczas, gdy mnie z nimi rozłączysz.

Nie opuszczaj nas w godzinie utrapienia, gdy Bóg naówczas pewien zakryje oblicze Swe przed nami i tęskno będzie duszy naszej. Panie mój, Królu mój, Boże mój, Jezu, Jezu mój, nie opuszczaj nas! 

Pokrzep mnie wodą życia, gdy złożony chorobą, spragniony będę, a język zdrętwieje i siły mnie opuszczą, gdy me przewinienia oskarżać mnie będą, gdy może niejeden grzech stanie przed oczyma drżącej duszy. 

O wtedy Panie, udziel mi łaski Swojej, abym mógł objąć z wiarą głęboką Twój krzyż męczeński, na którym dla zbawienia mego krew przelałeś, i mógł pocieszyć duszę swoją zwycięskim wołaniem Twoim: "Wykonało się". 

A kiedy nadejdzie ostatnia chwila życia mego, kiedy w posępnej dolinie cienia śmierci chodzić będę, dopomóż mi zachować do ostatniego tchnienia mego wiarę i polecić ducha swego w ręce Twoje, jak Ty dla uwielbienia Swego, a naszego wiecznego zbawienia ducha Swego poleciłeś w ręce Ojca niebieskiego. 

Niech droga zasługa Twoja we wszystkich wypadkach życia mego, życia moich domowników, mojej rodziny, moich współbliźnich, współchrześcijan bliższych i dalszych, posłuży ku naszemu dobru, abyśmy ufni w nią żyli, cierpieli i umarli, a na wieki Twoją pozostali własnością. Amen. Jezu, bądź ze mną, bądź z nami. Amen.

Modlitwa w Wielką Sobotę

Jeżeli się nawrócicie i uspokoicie się, zachowani będziecie; w milczeniu i w nadziei będzie moc wasza. (Jez. 30, 15). 

Owe napomnienie, Boże, napełnia spokojem serce moje; w uroczystym nastroju ducha, w świętej ciszy dzisiejszego sabatu błagam Cię i proszę o łaskę Twoją! Przeminął już czas pełen świętej ciszy, który wśród wiernych Twego zboru, mój Jezu, poświęcony bywa rozpamiętywaniu Twojej męki i śmierci. Oddałeś się w ręce grzeszników i dla nas zostałeś zelżony, ubiczowany, cierniem ukoronowany i ukrzyżowany. 

O Panie, spraw łaskawie, aby ta święta ofiara Twoja nie była daremną; spraw, abym wzmocniony w wierze, ogrzany miłością, przepełniany błogą nadzieją, osiągnął błogosławiony pożytek z tych tygodni pasyjnych; abym z wiarą i z ufnością ku Tobie poszedł odważnie po drodze, którą mi wskazałeś, poszedł złączony węzłem miłości i pojednania z ludźmi. 

Ojcze niebieski, pociągnij mię sam łaskawie do Syna Swego, tak iżbym razem z Nim mógł umrzeć, aby mój wewnętrzny człowiek z Nim razem z grobu powstał i błogosławiony tydzień święcił, jako nowy człowiek.

O Duchu Święty, utwierdź we mnie słowo o krzyżu, tak iżby go nic z serca wyrwać nie zdołało. Niechaj znajdę w nim odpuszczenie grzechów, sprawiedliwość, spokój, radość i moc Bożą, przez którą mógłbym ciało swe ukrzyżować wraz ze wszystkimi jego pożądliwościami i grzechami. Niechaj moc ta uczyni mię zwycięzcą wszelkich żądz i pokuszeń; panem mych ułomności i słabości. Niechaj pokrzepiony nią spoglądam ku niebu z otuchą i wiarą, i radośnie, odważnie krzyż swój poniosę.

O Panie Jezu łaskawy, dopomóż mi w pracy i w walce, pokrzep w cierpieniu i przy śmierci, a po trudach i po znojach, po walkach i doświadczeniach i po prędko przemijających latach, dopomóż przed sądem Bożym, i racz przyjąć mnie do owego wieczne go Sabatu, do wiecznie trwałych pomieszkań, gdzie zmiany czasu i losu już nie będzie. Racz mię przyj ąć do Swej chwały, o Miłosierny, Wielki, Trójjedyny Boże. Amen. 

Modlitwa poranna w pierwszy dzień Wielkanocy 

Głos wykrzykania i zbawienia w przybytkach sprawiedliwych, prawica Pańska dokazała mocy; prawica wywyższyła się; prawica Pańska dokazała mocy. Nie umrę, ale będę żył, abym opowiadał sprawy Pańskie. (Psalm 118, 15-17).

Zmartwychpowstały Jezu Chryste, Pogromco śmierci, z łaski Twojej mogę obchodzić wraz z Kościołem chrześcijańskim pamiątkę zmartwychwstania Twego. Duch mój raduje się w tym dniu uroczystym i śpiewa Alleluja na cześć Pana mego, bo wielkie są sprawy Twoje, Boże, a potęga Twoja jawną się stała dla wszystkich. Chrystus żyje, Chrystus zmartwychwstał, - to ewangelia dnia dzisiejszego. 

Któż potępia? Chrystus jest, który umarł, owszem i zmartwychwstał, który i na prawicy jest; który przyczynia się za nami. Jezus Chrystus i śmierć zgładził i żywot na jaśnię wywiódł i nieśmiertelność. Grzech mój nie może mnie potępić, bo przez niewinną mękę i krew Chrystusową, przez zmartwychwstanie Jego mam grzechów odpuszczenie, żywot wieczny i zbawienie. Śmierci się nie lękam, bo Chrystus śmierć zwyciężył, a śmierć moja będzie przejściem do nieba.

Jezus żyje i ja żyć będę tu w wierze, a tam w wiecznej chwale. Jezusa zmartwychwstanie jest i moim zmartwychwstaniem, - grób mój w łonie ziemi - to kolebka, z której Chrystus mnie z martwych wzbudzi przez Ducha Świętego.

O zmartwychpowstały Jezu, Dawco życia, Królu wiecznej chwały, wielbi Ciebie dusza moja za Twą łaskę i Twe miłosierdzie. Twoje zmartwychwstanie napełnia mię tą wiarą, że dusza moja nie może ulec zniszczeniu, że nawet i popioły moje Zbawiciel wzbudzi w dniu ostatecznym i przemieni je w ciało duchowe. Zmartwychwstanie Twoje pociesza mnie, Tyś nie pozostał w grobie. Więc moje troski przeminą i dla mnie za jaśnieje słońce laski, pomocy i pokoju Twe go.

W dniu dzisiejszym zanoszę pokorne proś by do Ciebie, o zmartwychwstały Zbawicielu mój, wskrześ mnie do życia nowego, dopomóż mi, abym wszystkie myśli, chęci, uczucia i usiłowania oraz wszystkie czyny swoje zwracał ku Tobie i Ciebie naśladował. 

Dopomóż mi, abym powstał z grobu grze chów, ze starych nałogów swych. Dopomóż, abym i te święta wielkanocne godnie obchodził, nie w starym kwasie, ani w kwasie złości i przewrotności, ale w przaśnikach szczerości i prawdy. Dopomóż mi w łasce Swej wielkiej; spraw bym umarłszy grzechowi, Tobie żył, Tobie, który żyjesz i królujesz na wieki. Amen. 

Modlitwa wieczorna w pierwszy dzień Wielkanocy 

Połknięta jest śmierć w zwycięstwo. Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? gdzież, o piekło, zwycięstwo twoje? Ale Bogu niech będą dzięki, który nam dał zwycięstwo przez Pana nasze go Jezusa Chrystusa. (I. list do Koryntów 15, 54-55, 57).

Dzięki Ci składam, Boże Wielki, w tej wieczornej godzinie, żeś mi dziś dozwolił słuchać o Twym zmartwychwstaniu, żeś mię pokrzepił radosną wieścią, iż Chrystus żyje i j a żyć będę. Dopomóż, aby te święta nie przeminęły dla mnie nadaremnie. Dopomóż mi, abym zawsze pamiętał, że Ty, o Jezu, żyjesz, że zawsze i wszędzie możesz mi pomóc. Panie; dopomóż mi, abym nigdy nie zapomniał o Tobie, abym się zawsze do Ciebie modlił i w modlitwie nie ustawał.

Odciągnij serca nasze od ziemskich pożądliwości, dopomóż, abyśmy grzechom i sobie samym coraz więcej odumierali, a jedynie Tobie żyli, który za mnie i za nas umarłeś i zmartwychwstałeś. Dzień dzisiejszy na nowo nam przypomniał, że nie pozostałeś w grobie, że śmierć połknięta jest w zwycięstwie, że Ty, o Jezu, jesteś bliskim dla wszystkich, którzy Cię wzywają. Spracowani i obciążeni, troskami skłopotani, chorzy i konający w Tobie mogą znaleźć pocieszenie i pomoc, bo Ty żyjesz i królujesz. 

Dopomóż, abyśmy o tym nigdy nie zapominali, abyśmy zawsze dobry bój wiary wykonywali, wiernymi pozostali, aż do śmierci. Póki tu żyjemy na tej ziemi, rządź mną i moim domem i rodziną moją, rządź wszystkimi ludźmi, zachowaj nas w łasce Swej, pocieszaj dusze nasze w obawie i w smutkach, pocieszaj przez słowo Swoje i przez Ducha pokoju.

Oczy moje zamknę do snu. Panie, oczy Twoje niechaj będą zwrócone na mnie we dnie i w nocy. Panie, jeżeli mi pozwolisz ujrzeć jutro światło dzienne, dopomóż, abym chodził w światłości, a nie w ciemnościach grzechu, sprawiedliwie i pobożnie żył w te raźniejszym wieku. 

Spraw abym nie zasnął snem grzechu, aby oczy moje nie drzemały, abym zawsze czuwał i modlił się, żebym nie popadł w pokuszenie i nie postradał nowego życia, które we mnie zaszczepiłeś w chrzcie świętym, lecz żebym był zawsze godnym nazwy dziecięcia Twego i kiedyś dostąpił dziedzictwa Twego w niebiesiech. O wysłuchaj, wysłuchaj mnie dla śmierci i zmartwychwstania Twego. Amen.

Modlitwa poranna w drugi dzień Wielkanocy

Ja żyję i wy żyć będziecie. (Ew. św. Jana 14, 19).

Tak rzekłeś w Swoim słowie świętym, Panie mój i Boże mój. I ja ujrzałem dziś na nowo światło dzienne, i ja żyję jeszcze na tym świecie. Jak długo? Tylko Ty wiesz, o Boże.

Dlatego w tej rannej godzinie błagam Cię, Ojcze, w imieniu Syna Twego, zmiłuj się nade mną i dopomóż, abym żyjąc, żył, w Chrystusie. Wskrześ, o Panie Jezu, serce moje i zamieszkaj w nim, udziel mi pokoju, oświeć mnie, jakieś oświecił niewiernego Tomasza. Pokaż mi Twe rany ilekroć będę szemrał w tym życiu, zastąp i mnie drogę, jak owym uczniom do Emaus idącym, niechaj serce moje pała miłością szczerą i czynną ku Tobie i bliźnim; otwórz mi znaczenie Pisma Świętego, o Jezu Panie, i wzmocnij moją wiarę słowem Twoim pełnym życia.

Dopomóż, abym zawsze Ciebie miał przed oczami, abym nie sądził lekkomyślnie bliźniego, nie potępiał, ale wierzył, że i największy grzesznik poprawić się może. Dopomóż, abym nie szemrał przeciwko , przełożonym nade mną zwierzchnikom, abym wszędzie i na każdym kroku dawał dowody, że duch Twój żyje we mnie. Dopomóż, abym zawsze z Tobą w duchu obcował, pamiętał o pokarmie dla swej duszy, zasilał ją słowem Twoim i sakramentem Twoim. 

O, dopomóż mi utrzymać to, co mam, aby nikt nie wziął korony mojej; aby ani śmierć, ani życie, ani Aniołowie, ani władze, ani moce, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie odłączyły mnie od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. 

O Jezu zmartwychwstały, dopomóż, niechaj miłość moja będzie zawsze cierpliwą, łaskawą, niechaj nie zazdrości, niechaj się nie wynosi, nie nadyma się; nie czyni nic nieprzystojnego, nie szuka swego, niechaj się nie raduje z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; niechaj wszystko pokrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. O Panie, niechaj umiejętność moja i poznanie Ciebie i spraw Bożych wzrasta coraz więcej. A życie moje nowe niechaj będzie poświęcone chwale Twojej i pożytkowi bliźnich. Wysłuchaj tej pokornej modlitwy mojej, przyjmij wołanie nędznego grzesznika, bądź mi miłościw i daj mi, Panie, nowe życie. Spraw, abym w nim wytrwał aż do końca oraz pozostał wiernym, aż mi dasz koronę żywota wiecznego. O wysłuchaj; wysłuchaj mię, Panie, mój Boże. Amen. 

Modlitwa wieczorna w drugi dzień Wielkanocy 

Zostań z nami, bo się ma ku wieczorowi, i już się dzień nachylił. (Ew. Łuk. 24, 29).

Tę prośbę zanoszę do Ciebie, Jezu Ukrzyżowany i Zmartwychpowstały, kończąc uroczystość, która mi na nowo triumf Twój nad śmiercią przypomniała. 

Panie Jezu Chryste, ewangelia o Twym zmartwychwstaniu niechaj serca wszystkich przeniknie, niechaj wszyscy na nowo do Ciebie powołani radują się ze zbawienia, któregoś dokonał i żyją jako przez Ciebie zbawieni. Zlej błogosławieństwo Swoje i udziel nowej siły do wiernego spełniania obowiązków naszych. 

Jezu Chryste, Jezu drogi, zostań, ach zostań z nami, z naszym zborem, zostań wszędzie, gdzie Imię Twoje poznane i w wierze wielbione bywa. Zostań z ubogimi i chorymi, cierpiącymi i skłopotanymi, zasil ich w utrapieniach i nieszczęściach, niechaj się pocieszają tym, że zmartwychwstały Zbawiciel także ku ich dobru żyje i rękę Swą nad nimi rozciąga. 

Panie, zostań z nimi, zostań z moimi ukochanymi, z domem moim, z rodziną moją, zasilaj nas mocą Swoją świętą, pokrzepiaj wątłe siły nasze, a gdy grzechy nasze nas zasmucają, gdy mnie lub moich kiedyś otoczą nieszczęścia, troski i boleści, zostań z nami i pociesz nas nadzieją, że Ty żyjesz i królu jesz i masz opiekę nad nami.

A gdy w końcu zbliży się wieczór życia naszego, zostań i wtedy z nami, zachowaj wiarę aż do końca, dozwól nam wtedy z radością i ufnością spokojnie, i z błogosławieństwem zasnąć i wzbudź nas, abyśmy oglądali chwałę Twoją. Łaska Twoja święta niechaj będzie z nami. Amen. 

Ks. dr Aleksander Schoeneich, "Do Boga", Lublin