Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


"Zwiastun Ewangelicki"
 nr 1/1963

[Sprawozdanie Ks. Biskupa na I Sesji IV Synodu]

styczeń 1963 r.

Ks. Biskup odczytał obszerne sprawozdanie, którego ze względu na objętość nie możemy podać w całości. Podajemy więc w skrócie najważniejsze wyjątki.

Jako pierwsze zagadnienie omówił ks. Biskup sytuację prawną naszego Kościoła: „Kościół nasz rządzi się — przypomniał ks. Biskup — od 1952 r. Zasadniczym Prawem Wewnętrznym, które zastąpiło Zasadnicze Prawo Wewnętrzne z 1936 r., wydane jako Rozporządzenie Rady Ministrów i ogłoszone w Dzienniku Ustaw Rzplitej z dn. 31.12.1936 r. To nowe ZPW z 1952 r. zostało uchwalone przez Synod i przyjęte do wiadomości przez Urząd do Spraw Wyznań.

Od chwili wejścia tego znowelizowanego ZPW w życie, tzn. od 1952 r., położenie prawne naszego Kościoła było ustalone i nie budziło w ciągu dziesięciu lat żadnych wątpliwości. Dopiero w bieżącym roku ten stan prawny został zakwestionowany, co wywołało zamieszanie. Do zakwestionowania doszło w dwóch parafiach: w Parafii Św. Trójcy w Warszawie i w Parafii w Cieszynie".

(...) Ks. Biskup podał następnie stanowisko władz państwowych w tej sprawie: "ZPW z 1952 r. jest jedynie obowiązującym prawem w naszym Kościele i władze państwowe nie widzą podstawy do ingerowania w wewnętrzne sprawy naszego Kościoła. Orzeczenie powyższe rozprasza wszystkie ewentualne wątpliwości, jakie ktoś mógłby podnosić odnośnie podstaw i prawnych obowiązujących w naszym Kościele i podstaw działalności zwierzchnich władz kościelnych".

Drugie zagadnienie, które poruszył i obszernie omówił ks. Biskup to nieporozumienia i zadrażnienia z Kościołem Metodystów na Mazurach. "Sprawa ta ma swoją historię — wyjaśnia ks. Biskup — sięgającą swoimi początkami pierwszych lat po wojnie, gdy Kościół nasz musiał objąć duszpasterską opieką również odzyskane tereny naszej Ojczyzny. Wówczas to skierowali swoją uwagę na Mazury również Metodyści, którzy zaczęli tam zakładać swoje parafie. Z powodu zdziesiątkowanych kadr naszego duchowieństwa nie mógł nasz Kościół w pierwszych latach roztoczyć należytej opieki duszpasterskiej nad Mazurami. Sprawy te doprowadziły już wówczas do nieporozumień, ale i układów z tym Kościołem. W rezultacie sprawa przedstawia się dziś w ten sposób, iż w diecezji mazurskiej istnieją obok siebie w poszczególnych miejscowościach, zbory nasze i metodystów. W niejednym wypadku oba Kościoły korzystają z tych samych budynków kościelnych, tylko nabożeństwa bywają odprawiane w różnych godzinach. Zrozumiałe, że ten stan doprowadził do nieporozumień i stał się przyczyną obopólnych żalów i oskarżeń ze strony miejscowych przedstawicieli obu Kościołów. Ponieważ nieporozumienia wzmogły się w ostatnich czasach, ks. Biskup zaproponował zwierzchnictwu Kościoła Metodystycznego wszczęcie braterskich rozmów w celu zażegnania konfliktów. Do rozmów tych doszło w dniach 31 maja i 13 czerwca 1962 r. Nie doprowadziły one jednak do zawarcia jakiejś formalnej umowy czy też ugody".

Przy omawianiu zagadnienia mazurskiego ks. Biskup poruszył problem szczególnie dla nas bolesny: „Skoro mowa o diecezji mazurskiej, to trzeba poinformować wysoki Synod, iż nasze oczekiwania i nadzieje, którym dałem wyraz w swoim sprawozdaniu w styczniu br., a które dotyczyły stabilizacji naszego życia kościelnego na Mazurach, niestety nie spełniły się. Ruch emigracyjny Mazurów na zachód rozpoczął się na nowo z wiosną, trwał przez lato i przybrał na sile w ostatnich miesiącach. Na skutek tego stan liczebny diecezji mazurskiej stał się znowu płynny, ośrodki naszego życia kościelnego stopniały, a niektóre zbory i stacje kaznodziejskie wyludniły się niemal zupełnie z ewangelików. Fakt ten stawia zwierzchnie władze kościelne wobec trudnych personalnych i finansowych problemów, którym podołać nie będzie łatwo". Są to przykre sprawy, o których nie wahamy się mówić szczerze, które nas bynajmniej nie demobilizują, czemu dał również wyraz ks. Biskup w swoim sprawozdaniu: „Pomimo tych i innych trudności, z jakimi borykają się zwierzchnie władze Kościoła na co dzień w swej pracy, nie może być mowy o upadaniu na duchu. Może się zdarzyć, że niekiedy komuś zaczyna brakować sił fizycznych, nigdy jednak nadziei, ufności i wiary w przyszłość naszego Kościoła, Bóg jest wierny! Są dziedziny, w których możemy wyraźnie zanotować postęp i duchowe zyski, notować osiągnięcia. A oto kilka informacji.

Prace nad tłumaczeniem ksiąg Nowego Testamentu są zaawansowane i prowadzone przez Komisję Tłumaczenia Pisma Św. energicznie. Przez śmierć dotychczasowego tłumacza ksiąg Starego Testamentu śp. ks. prof. Szerudy, inicjatora tłumaczenia, zostały prace przekładowe nad księgami Starego Testamentu zahamowane wprawdzie, lecz nie wstrzymane. Jest uzasadniona nadzieja, że z końcem 1963 r. prace przekładowe nad Nowym Testamentem zostaną zakończone, tak aby Nowy Testament mógł być przekazany do Londynu do druku z początkiem 1964 r.

Pragnę również zawiadomić, że w przygotowaniu jest drugie wydanie śpiewnika kościelnego czyli kancjonału oraz „Historie Biblijne" ks. Sikory. Dotychczasowe nakłady bowiem są w wyczerpaniu.

Chciałbym również poinformować wysoki Synod, iż przygotowania do budowy Centralnego Ewangelickiego Domu w Warszawie oraz gmachu dla Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej przy ul. Miodowej postępują naprzód i są daleko zaawansowane. W bieżącym roku nie będzie jeszcze można rozpocząć robót: rozpoczną się one z wiosną 1963 r. To olbrzymie, jak na nasze siły przedsięwzięcie znalazło życzliwe zrozumienie i gorące poparcie wśród naszych zagranicznych współwyznawców, którzy nas nie tylko zachęcali do jego realizacji. lecz już przyszli i nadal przyjdą z wydatną materialną pomocą, która umożliwi zrealizowanie tego dzieła".

Osobną grupę spraw, którymi stale zajmują się władze naszego Kościoła, to łączność ze Światowa Radą Kościołów i Światową Federacją Luterańską.

„Kościół nasz utrzymuje żywe stosunki z dwiema międzynarodowymi organizacjami kościelnymi — wyjaśnił ks. Biskup — ze Światową Radą Kościołów oraz Światowa Federacją Luterańską w Genewie i jest ich zwyczajnym członkiem. Za pośrednictwem Światowej Rady Kościołów otrzymywał nasz Kościół po wojnie oraz w ostatnich latach materialną pomoc na różne cele, szczególnie zaś na odbudowę zniszczonych świątyń i innych budynków kościelnych. Jesteśmy braciom zagranicznym za to wdzięczni. Pomoc ta została od ubiegłego roku bardzo ograniczona dla wszystkich krajów Europy, a więc i dla Polski. Od ubiegłego roku począwszy Kościoły należące do Polskiej Rady Ekumenicznej mogą wnosić podania do Światowej Rady o pomoc finansową jedynie w wyjątkowych sytuacjach, przy czym organizacja ta nie zapewnia, że prośba będzie załatwiona pozytywnie. Gdy więc chodzi o te źródło subwencji — można je właściwie uznać za wyschnięte.

Druga organizacja, z którą utrzymujemy znacznie bliższe i bardziej zażyłe stosunki niż ze Światową Radą Kościołów, to Światowa Federacja Luterańską w Genewie. Pomoc dla naszego Kościoła ze strony tej organizacji jest bardzo różnorodna, hojna a przede wszystkim stała. Co roku bywają ustalane w porozumieniu z Konsystorzem dla naszego Kościoła budżety, w których znajdują
uwzględnienie najpilniejsze potrzeby".

Przy tej sposobności ks. Biskup omówił szczegółowo sposób świadczenia pomocy materialnej przez Światową Federację Luterańską, jej charakter, rolę, jaką tu odgrywa Konsystorz naszego Kościoła.

Ks. Biskup wyraził serdeczne i gorące podziękowanie Światowej Federacji Luterańskiej za ogromną dla nas życzliwość, zrozumienie, za braterskie podejście do naszych potrzeb i cierpliwość, z jaką gotowa jest nam pomagać w najbliższych latach.

Sprawozdanie swoje zakończył ks. Biskup stwierdzeniem: „Mimo różnych słabości, mamy jako polscy luteranie wszelkie szansę, aby trwać, spełniać zadanie, jakie nam Bóg w Ojczyźnie naszej wyznaczył, i rozwijać się. Fakt, że nas mało, nie ma większego znaczenia.

Jest przecież oczywiste, że pomimo kilkakrotnie mniejszej liczby, katastrofy wojennej i klęsk, jakie nas w czasie wojny spotkały, pomimo trudności związanych z odbudową, zdystansowaliśmy po wojnie kościelny okres międzywojenny w nie jednej dziedzinie życia kościelnego i działalności Kościoła. O ileż więcej moglibyśmy osiągnąć, gdyby było żywsze poczucie wspólnoty, wspólnej doli i niedoli i gdyby, poczucie odpowiedzialności za Kościół było zakorzenione głębiej w sumieniach zarówno księży jak i szerszych warstw ludu kościelnego!

Prośmy Boga, aby zechciał zachować pokój między narodami, aby błogosławił nasz kraj, aby ubogacił całe chrześcijaństwo darami Ducha swojego, aby otaczał Kościół nasz miłosierdziem swoim, a wszystkich nas zachował w swojej Ojcowskiej miłości.

Panu Kościoła, naszemu Zbawicielowi i Przewodnikowi, Jezusowi Chrystusowi, niech będzie chwała na wieki".


Powrót do spisu treści numeru.


(c) 2001-2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl