Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


"Zwiastun Ewangelicki"
 nr 1/1963

[W stulecie Zwiastuna]

ks. dr Woldemar Gastpary

Od Redakcji: Artykuł niniejszy nie uwzględnia Śląska Cieszyńskiego, gdzie sprawa czasopism ewangelickich szła swoim torem.

W 1963 r. przypada stuletnią rocznica powstania pierwszego ewangelickiego pisma religijnego w t.zw. Kongresówce pod nazwą „Zwiastun Ewangeliczny". Pierwszy numer tego czasopisma ukazał się w Warszawie w dniu 15 stycznia 1863 r. Założycielem jego i redaktorem był ks. dr Leopold Marcin Otto, drugi proboszcz stołecznego zboru ewangelickiego niezmienionej Konfesji Augsburskiej1. Pismo wychodziło nakładem ewangelickiej firmy księgarskiej Gebethnera i Wolffa. Tak więc Warszawa stała się kolebką najstarszego polskiego, ewangelickiego periodyku. Pierwszy numer ukazał się na tydzień przed wybuchem powstania styczniowego, owego rozpaczliwego a zarazem tragicznego zrywu narodu. Po stłumieniu powstania carat pozbawił naród polski reszty jego praw i autonomii, rozpoczynając kurs twardej i systematycznej rusyfikacji.

Ks. dr Otto wiedział o przygotowującym się powstaniu i był w kontakcie z kołami kierowniczymi; po klęsce usiłował podtrzymać ducha narodowego również wśród ewangelików. Nazwał pismo „Zwiastun Ewangeliczny", by niosło dobrą nowinę, umacniało i utwierdzało ludzi w dobrem, które z tego zwiastowania ród swój wywodzi.

We „wstępnym słowie pasterskim" powołuje się na słowa pierwszego listu św. Piotra 3, 15 i zapowiada redagowanie pisma w duchu Biblii, zwiastującego miłość Chrystusową i zapoznającego czytelników „z przeszłością i teraźniejszością Kościoła Ewangelickiego w Polsce".

Praca była bardzo trudna. Pismo wychodziło najpierw jako dwutygodnik — do końca 1866 r., razem cztery roczniki. Kiedy władze carskie dały ks. Otto do zrozumienia, ze jest niemile widziany w Warszawie i powinien sobie poszukać innego pola pracy, zmuszony był opuścić zbór warszawski, udając się na wezwanie polskiego ludu śląskiego do Cieszyna. Tam też przeniesiona zostaje redakcja i wydawnictwo „Zwiastuna Ewangelicznego", tak że od początku 1867 r. pismo wychodzi już w Cieszynie, jako miesięcznik. Ponieważ ks. Otto nie posiadał obywatelstwa c.k. monarchii austriackiej, nie mógł być odpowiedzialnym redaktorem. Byli nimi lic. teologii J. Borbis — do końca kwietnia 1870 r., dla jednego numeru (nr 5 z 30 czerwca 1870 r.) ks. Zlik, do końca kwietnia 1871 r. Schwerdtman lub Borbis, od maja 1871 r. zaś do końca 1875 r. A. Wałach.

Kiedy po dziewięcioletniej pracy w Cieszynie ks. Otto znów powraca na stanowisko drugiego proboszcza w stołecznym Zborze, po przerwie trwającej dziewięć miesięcy — dn. 31 października 1876 r. wznawia wydawanie „Zwiastuna Ewangelicznego"; wychodzi on odtąd regularnie jako miesięcznik, nakładem firmy Gebethner i Wolff, która z całym poświęceniem łożyła na to deficytowe pismo. Ks. Otto był wydawcą, redaktorem i autorem — z niewielkimi wyjątkami — niemal wszystkich artykułów; współpracowników przy redagowaniu pisma w ogóle me miał, jedynie pojedynczy autorzy dostarczali artykuły lub przyczynki, dotyczące przede wszystkim krótkiego zarys dziejów niektórych parafii. Więcej Korespondentów wykazuje okres dziewięciu lat wydawnictwa „Zwiastuna" w Cieszynie (1867—1875).

ks. dr Leopold Otto

Ks. Otto pisał w duchu luterskim i zawsze zdecydowanie odgradzał się od liberalizmu i racjonalizmu, zwanego wówczas nowoprotestantyzmem. Wiele miejsca poświęca dziejom Kościoła chrześcijańskiego, szczególnie zaś historii Reformacji w Polsce. Wspomnimy tu tylko najważniejsze prace: „Jędrzej Frycz-Modrzewski" (1863), „Jan Ostroróg" (1863), „Historia zboru warszawskiego" (1864) w latach 1650—1781. Jest to poważniejsza praca, która ukazała się potem w wydaniu książkowym. Dalej ogłosił „Przyczynek do dziejów zboru krakowskiego" (1869/70). Z dziejów powszechnych Kościoła chrześcijańskiego zamieścił ks. Otto w „Zwiastunie" — „Pierwotne dzieje Kościoła Chrześcijańskiego" (roczniki 1867/68), doprowadzając je do czasów Konstantyna Wielkiego, w rocznikach zaś 1877— 80 ogłasza "Dzieje Kościoła Chrześcijańskiego", doprowadzając je do XII wieku. Mimo zapowiedzi nie ma dalszego ciągu w roczniku 1880.

Dla utwierdzenia ogółu ewangelików augsburskich w ich wyznaniu drukuje dłuższą pracę „Marcin Luter" (1863/64), która potem ukazuje się jako odbitka. W latach 1875—79 ogłasza "Konfesję czyli wyznanie wiary Kościoła Ewang.-Augsb.", podając w polskim tłumaczeniu poszczególne artykuły Konfesji Augsburskiej wraz z objaśnieniami oraz wydarzenia historyczne z przeszłości Kościoła, naukę ojców Kościoła, a nawet pewne dane historyczne, o ile mogły one posłużyć do wyjaśnienia i zrozumienia ujęcia Prawdy przez reformatorów. W tym też celu ks. Otto tłumaczy Artykuły Szmalkaldzkie (1879/80) i Apologię Konfesji; tę ostatnią doprowadził zaledwie do jednej trzeciej. Ostatni bowiem artykuł na temat Apologii ukazuje się w nr 10 rocznika 1882, który był już numerem pośmiertnym.

Z rozmyślań i egzegez należy wymienić egzegezę listu do Galatów (1865) oraz Księgę Objawienia św. Jana (1871—74). Osobliwą pozycję stanowi, jedyny zresztą artykuł w nr 5 rocznika 1867 p.t. „Czy pastor rozwiedziony może być pastorem". Artykuł ten był wyrazem osobistego stosunku ks. Otto do jednego z ówczesnych księży, którego życie miało wiele tragicznych momentów, a jednym z nich był rozwód.

Wydawanie pisma sprawiało wydawcy i redaktorowi wiele kłopotów, świadczą o tym jego własne słowa do czytelników. Skarży się ks. Otto, że nie ma współpracowników, podczas gdy krytykujących jest wielu; widocznie ewangelicy nie odczuwają potrzeby tego pisma, kiedy tak niewiele jest prenumeratorów. Istotnie, liczba abonentów ówczesnego "Zwiastuna Ewangelicznego" nie przekroczyła nigdy liczby czterystu.

Dn. 21 czerwca 1882 r. ks. Otto został sparaliżowany; ostatnim w jego redakcji był numer czerwcowy 1882 r. (nr 9). Długo czekali czytelnicy na kolejny numer dziesiąty; ukazał się dopiero w październiku 1882 r. Ks. Otto uprosił bowiem swego ucznia, ks. Angersteina, wówczas proboszcza w Wiskitkach-Żyrardowie, by przejął wydawnictwo „Zwiastuna". Numer 10, redagowany przez ks. Angersteina, rozpoczął się nekrologiem i wspomnieniem pośmiertnym, poświęconym ś.p. ks. dr. Leopoldowi Otto, który zmarł w dn. 22 września 1882 r. Ks. Angerstein2 wydał jedynie dwa numery — 11 i 12 rocznika 1882 r.

Powstały trudności. Firma Gebethner i Wolff odmówiła dalszego finansowania pisma, rada familijna ks. Otto zaś nie potrafiła powziąć decyzji co do dalszych losów pisma. Ks. Angerstein uznał zatem za słuszne zawiesić wydawnictwo. Ponieważ nikt z księży nie podjął się dalszego wydawania pisma, ogół ewangelików został pozbawiony swego jedynego organu. Mimo piętrzące się trudności — tylko dzięki wytrwałości i poświęceniu jednego człowieka, swego twórcy i wydawcy, "Zwiastun Ewangeliczny" ks. drą Leopolda Otto przez 20 lat informował społeczeństwo polskie o sprawach ewangelicyzmu polskiego, a luteran polskich umacniał w ich religijnej i wyznaniowej świadomości oraz budził i umacniał ducha narodowego. I tak z chwilą śmierci swego twórcy i ojca „Zwiastun" zamilkł.

Synod duchownych w 1883 r. polecił co prawda księżom warszawskim — ks. Manitiusowi i Bartschowi wydawanie polskiego pisma ewangelickiego, z powodu jednak tego, iż nie zapewniono źródła pokrycia wydatków, związanych z wydawnictwem, uchwała nie została wykonana. Ks. Angerstein natomiast podjął się wydawania swego pisma. Zanim otrzymał zezwolenie na drukowanie pisma periodycznego, wydaje I tom „Głosów Kościelnych w sprawie Reformacji i Kościoła Ewang.-Augsb." (Warszawa 1883), od kwietnia 1884 r. zaś wydaje dwutygodnik p.t. Głosy kościelne w sprawie Kościoła Ewang.-Augsb.". Pismo to wychodziło w Warszawie, od stycznia 1886 r. — w Łodzi. Trudności okazały się nie mniejsze. Redaktor i wydawca był bezkompromisowym luteraninem i w tym duchu wydawał pismo. Również i on niemal wszystkie artykuły pisał sam, sam również z własnych środków pokrywał deficyt.

„Głosy" jednak nie budziły zainteresowania; rozczarowany i rozgoryczony wydawca 31 maja 1890 r. zakończył sześcioletnie wydawnictwo pisma. Tym razem ewangelicyzm polski w b. Kongresówce pozbawiony był w ciągu kilku lat swego pisma.

ks. Edmund Schultz

Mimo — jak widać — bardzo słabego zainteresowania ogółu ewangelików posiadaniem swego pisma kościelnego, istnieli jednak ludzie, którzy zdawali sobie sprawę z konieczności posiadania własnego ewangelickiego organu. Do wskrzeszenia „Zwiastuna" wytrwale nawołują proboszcz nowodworski i superintendent diecezji warszawskiej ks. Schultz3.

I tak w dn. 31 stycznia 1898 r. ukazuje się pierwszy numer odrodzonego „Zwiastuna Ewangelicznego" pod redakcją ks. Juliusza Burschego, wówczas drugiego proboszcza warszawskiego, przy współudziale w redagowaniu pisma ks. Schultza i ks. Schoeneicha4 z Lublina. Wszyscy trzej redaktorzy byli ludźmi w sile wieku i od razu nadali pismu większy rozmach. Dużo pisali sami, potrafili również pozyskać chętnych i zdolnych współpracowników. Każdy numer pisma przynosił na wstęp: rozmyślanie wzgl. kazanie, dalej artykuły treści historycznej, dotyczące zwłaszcza dziejów ewangelicyzmu w Polsce, światopoglądowe, z dziedziny dogmatyki, etyki, zagadnień społecznych, o misji wewnętrznej i zewnętrznej oraz informacje o bieżących sprawach i wydarzeniach w Kościele. Znalazło się również miejsce dla poezji religijnej, pieśni tłumaczonych lub oryginalnych. Autorem lub tłumaczem był głównie ks. R. Gundlach5; jego poezje, kazania czy artykuły odznaczały się piękną polszczyzną. Wszyscy autorzy artykułów pisali i pięknym językiem. Mimo woli nasuwa się pytanie: Gdzie ci ludzie nauczyli się tego pięknego języka? Przecież uczęszczali do szkół, w których wykładowym językiem był język rosyjski; nawet nauka języka polskiego, jako przedmiotu nadobowiązkowego, odbywała się po rosyjsku. Na uniwersytecie, poza krajem, słuchali wykładów albo po rosyjsku albo po niemiecku, a przecież i polszczyzna ich tak w słowie mówionym jak i pisanym jest wiązanką najpiękniejszego kwiecia w porównaniu z zaśmieconym językiem naszego pokolenia, które kształciło się w polskiej szkole i na polskich wszechnicach.

Nowy „Zwiastun" zyskiwał coraz więcej prenumeratorów. Już w pierwszym roku liczba ich wzrosła do 1.500, pod koniec zaś trzeciego roku wydawnictwa, t.zn. w 1900 r. liczy już 2.000 prenumeratorów i rozchodzi się nie tylko w t.zw. Kongresówce, lecz dociera i poza granice kraju, a nawet poza Europę. Czym wskrzeszony "Zwiastun" chce być, wypowiedział jeden ze współredaktorów, ks. R. Gundlach, w wierszu p.t. „Do Zwiastuna", inaugurując pierwszy numer.

Dokończenie...


Powrót do spisu treści numeru.


(c) 2001-2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl