Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP

ks. radca Jan Gross

ks. Jan Gross

[Spotkania z Księdzem Biskupem Prof. Dr. Andrzejem Wantułą. Wspomnienia w 25 rocznicę śmierci Biskupa Kościoła]

ks. Jan Gross

Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Mikołowie i Tychach (od 1978 r.). Radca Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w latach 1990-2001. Przewodniczący Synodalnej Komisji do spraw Liturgii i Muzyki Kościelnej (od 1973 r.). Przewodniczący Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej (od 1981 r.).

Więcej...


Choć w dniu 15 czerwca 2001 r. minęło już ćwierć wieku, a więc 25 lat od śmierci Księdza Biskupa Prof. Dr. Andrzeja Wantuły Biskupa Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego w Polsce w latach 1959 - 1975, to mimo tego postać Biskupa jest jeszcze wśród wielu ludzi żywą. Tak żywą pozostała ona także w mojej pamięci.

1950. Po raz pierwszy spotkałem się z Ks. Dr Andrzejem Wantułą, gdy byłem jeszcze dzieckiem, a Ks. Andrzej Wantuła powrócił dopiero co z Londynu po tułaczce wojennej. Wtedy to mój proboszcz Ks. Radca Robert Fiszkal urządził dla dzieci Szkółki Niedzielnej dwudniową wycieczkę do Wisły. Przyjechaliśmy chyba w sobotę i spaliśmy na plebanii wiślańskiej na parterze, gdzie obecnie jest kancelaria parafialna i gabinet proboszcza. W niedziele rano ks. Andrzej Wantuła odprawił dla nas dzieci nabożeństwo poranne, które utkwiło mi głęboko w pamięci.

1956. Z Ks. Prof. Dr. Andrzejem Wantuła spotkałem się później jako z Prorektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie podczas egzaminu wstępnego, który poszedł mi bardzo dobrze i z tego powodu dostałem się na studia teologiczne. Wtedy to Ks. Prorektor wraz z Ks. Doktorem Wolemarem Gastparym i Ks. Profesorem Karolem Wolframem należał do najbardziej lubianych profesorów na Akademii. Na wykłady z teologii praktycznej, które prowadził Ks. Prof. Dr Andrzej Wantuła nikt nie musiał studentów zapraszać ani też sprawdzać obecności. Jego wykłady tak przyciągały studentów, jak światło latarni morskiej przyciąga statki na morzu. Były one ciekawe, ubarwione przykładami z 25 - letniej praktyki parafialnej zarówno w Wiśle jak też i w Londynie, chociaż wtedy ani o Londynie ani tez o wojsku Generała Andersa nie wolno było wspominać (Dziś w Tychach ulica Generała Andersa łączy się z ulicą Biskupa Juliusza Burschego).

1959. W dniu 2 maja 1959 r. Synod Kościoła wybrał Biskupem Kościoła Ks. Prof. Dr Andrzeja Wantuły. W Święto Wniebowstąpienia Pańskiego, dnia 7 maja 1959 r. Ks. Biskup - Elekt Andrzej Wantuła dotychczasowy Wiceprezes Konsystorza już w biskupiej purpurze odprawił pierwsze nabożeństwo jako Biskup Elekt w kaplicy w Chylicach dla studentów teologii. Po raz drugi nowy Biskup Elekt wystąpił w czasie uroczystości 250 - lecia kościoła Jezusowego w Cieszynie w dniu 24 maja 1959 r. wygłaszając podniosłe kazanie. W tym nabożeństwie miałem też szczęście wziąć udział.

Rozpoczęła się intensywna służba nowego Biskupa Kościoła, która trwała aż do 5 kwietnia 1975 r.

Zanim jednak Ksiądz Profesor A. Wantuła został wybrany Biskupem, zwróciłem się do niego z prośbą o przyjęcie mnie w poczet piszących pod jego kierunkiem pracy magisterskiej. Ucieszył się z tego i niebawem wyznaczył mi temat, który leżał mu na sercu, mianowicie: "Stosunek Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego (Luterańskiego) do kultu Marii Panny". Temat ten uzasadnił tym, że uważa iż stosunek wielu ewangelików - luteran do Matki naszego Pana jest niewłaściwy z powodu niewiedzy. Uważał, że właśnie dlatego należy odkryć to co o Marii Pannie mówi Reformator Ks. Dr Marcin Luter oraz Księgi symboliczne luteranizmu. Biskup Andrzej Wantuła pomógł mi zrobić plan pracy magisterskiej i skrzętnie sprawdzał na bieżąco to co napisałem.

1960. Gdy nadszedł dzień egzaminu magisterskiego dnia 24 czerwca 1960 r., w jego mieszkaniu przy ul. Kredytowej 4 zebrała się komisja egzaminacyjna w składzie: Ks. Rektor Prof. Dr Wiktor Niemczyk i Ks. Prorektor Prof. Dr Karol Wolfram. W trakcie egzaminu magisterskiego nastąpił spór pomiędzy Biskupem a Prorektorem o braci i siostry Jezusa, na którym ja tylko ucierpiałem, gdyż musiałem przetłumaczyć z języka greckiego tekst z Ewangelii, który mówi "o braciach i siostrach" Jezusa. Biskup stwierdził, że greckie "adelfoi" - "bracia" oznaczało zarówno rodzonych braci jak też i przybranych (kuzynów) i dlatego nie można rozstrzygać czy to słowo należy rozumieć dosłownie czy też w rozumieniu Ojców Kościoła jako przybranych braci (kuzynów). Dzięki temu teologicznemu sporowi spadłem z piątki na czwórkę. Moja praca była też trochę za obszerna bo liczyła 80 stron maszynopisu (komputerów wtedy nie było) bez przypisów i bez literatury.

W dniu 2 października 1960 r. Biskup Andrzej Wantuła w asyście Ks. Radcy Roberta Fiszkala z Wisły i Ks. Seniora Alfreda Hauptmana z Zabrza ordynował mnie na księdza w kościele, w którym byłem też konfirmowany, w kościele im. Ks. Marcina Lutra w Chorzowie. Biskup wygłosił głębokie i budujące, jak zwykle, przemówienie na tekst z Ew św. Jana 21, 15-23. Ten tekst i przemówienie mojego Biskupa towarzyszyło mnie przez całą ponad 40 letnią dotychczasową pracę duszpasterską. Biskup Andrzej Wantuła był tu jakby prorokiem, bo zawsze musiałem iść do pracy tam gdzie nie chciałem iść i spełniać funkcje, o których nigdy przedtem nawet nie marzyłem. 

1961. W roku 1961 Ks. Biskup A. Wantuła zaproponował mnie abym z ówczesnym studentem teologii, a dzisiejszym proboszczem Parafii Św. Trójcy w Warszawie, Ks. Dr Włodzimierzem Nastem wziął udział w Praly Gigho w ośrodku Kościoła Waldensów "Agape" we Włoszech w konferencji młodzieżowej. Była to nieosiągalna sprawa na ówczesne czasy. Dzięki właśnie Biskupowi A. Wantule, my wtedy młodzi ludzie mogliśmy zobaczyć po raz pierwszy to co było dla nas ukryte za "żelazną kurtyną", północne Włochy i Wiedeń. Był to piękny urlop przed przejściem ze Szczytna od Ks. Seniora Alfreda Jaguckiego do trudnej pracy w nowych parafiach w Dąbrównie (pod Grunwaldem), w Glaznotach i w Lipowie. Mieszkałem w Dąbrównie na poddaszu, gdy padał deszcz musiałem tapczan przesuwać na inne miejsce, aby podłożyć miednicę w miejscu, w którym krople wody solidnie wpływały do mojego mieszkania. Na nabożeństwa, 25 km w jedna stronę, musiałem jeździć w lecie motorowerem, a jesienią i w zimę autobusem, do którego w niedzielę musiałem wstawać już o godzinie 3.00 rano.

1962. W jesieni 1962 r. z powodu złego stanu zdrowia, zwróciłem się do Księdza Biskupa A. Wantuły z prośbą o przeniesienie mnie na inną parafię. Charakterystycznie zmrużył czoło i powiedział: "Tak, ksiądz bez szemrania poszedł na Mazury i przez dwa lata pracował tam gdzie go posłałem, dlatego ma Ksiądz prawo być przeniesiony do innej Diecezji". Początkowo miała to być Diecezja Warszawska i Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie. Ale okazało się, że większą była potrzeba pomocy Ks. Proboszczowie Tadeuszowi Terlikowi w Goleszowie w Diecezji Cieszyńskiej. Otrzymałem w dniu 6 grudnia 1962 r. prezent "mikołajowy", uchwałę Konsystorza w sprawie przeniesienia z dniem 1 stycznia 1963 r. do Goleszowa.

1963. Wtedy to Kościół przygotowywał się do wydania nowego Śpiewnika kościelnego. Napisałem obszerne uwagi dotyczące przyszłego Śpiewnika. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Biskup Andrzej Wantuła napisał do mnie krótkie, serdeczne pismo, w którym wyraził nie tylko podziękowanie, ale uznanie i pochwałę, oraz stwierdził, że to pismo wkłada w moje akta personalne. Niestety, Komisja Śpiewnikowa nie za bardzo przejęła się tym pismem i większość uwag nie wzięła pod uwagę. Niektóre z nich uwzględnione będą po blisko 40 latach w obecnym Śpiewniku Ewangelickim (Kancjonale).

Pod koniec czerwca 1973 roku Ksiądz Biskup Dr Andrzej Wantuła przesłał na moje ręce pismo z dnia 26 czerwca 1973 r. następującej treści:
"Synodalna Komisja Pastoralna uchwaliła na posiedzeniu, dnia 17 maja br. Zwrócić się do mnie o powołanie Komisji Liturgicznej naszego Kościoła, która by się zajęła opracowaniem nowej Agendy oraz całokształtem zagadnień liturgicznych naszego Kościoła. Na wniosek Komisji Pastoralnej powołuję do Komisji Liturgicznej ks. Jana Grossa za przewodniczącego, a na członków ks. ks. J. Motykę, E. Romańskiego i M. Uglorza. Sądzę, że ten skład umożliwi Komisji intensywną pracę. Uprzejmie proszę o przyjęcie mandatu. Dziękuję. ( - ) ks. Dr Andrzej Wantuła Biskup."

Komisja ta w różnym składzie pracuje aż do dziś. Z zadanych nam przez Biskupa prac wykonaliśmy te drugie, a więc "całokształt zagadnień liturgicznych naszego Kościoła". Tych zadań było bowiem tak wiele, że starczyło ich na 28 lat. Owszem opracowaliśmy prawie wszystkie agendy dla księży, ale nie zdążyliśmy ich przekazać Władzom Kościoła do zatwierdzenia i do wydrukowania. Jeśli Bóg pozwoli, po zakończeniu prac nad Śpiewnikiem Ewangelickim (korekty), jeśli Bóg pozwoli, spełnimy życzenie Ks. Biskupa Andrzeja Wantuły. Może wtedy Kościół wyda dla księży Agendę, która przecież musi być jednolita ze Śpiewnikiem (introity, porządki nabożeństw).

Od tego czasu aż do samego końca byliśmy w nieustannym kontakcie z Ks. Biskupem A. Wantułą. Czerpaliśmy wiele z jego wszechstronnej wiedzy teologicznej, zwłaszcza z teologii praktycznej, której był doskonałym mistrzem.

1965. W dniu 26 listopada 1965 r. Ks. Biskup Prof. Dr Andrzej Wantuła obchodził swoje 65 - te urodziny. Ówczesny Zwierzchnik Diecezji Cieszyńskiej Ks. Senior Adam Wegert zaprosił Księdza Biskupa na urodzinową konferencję księży i katechetek Diecezji Cieszyńskiej do Wisły. Rozpoczęła się ona od nabożeństwa komunijnego w wiślańskim kościele św. ap. Piotra i Pawła. Byłem zdumiony, gdy Ksiądz Senior wcześniej przekazał mi wiadomość, że na zapytanie Księdza Seniora: "Kogo Ksiądz Biskup życzy sobie do asysty, padła zdecydowana odpowiedź Biskupa Kościoła: "Księdza J.G." Tak więc razem celebrowaliśmy adwentową liturgię nabożeństwa komunijnego. Ksiądz Biskup wygłosił przemówienie spowiednie i odprawił spowiedź, a następnie obydwaj odprawiliśmy pełną liturgię Sakramentu Ołtarza. Ja udzieliłem Komunii Świętej Księdzu Biskupowi, a Ksiądz Biskup mnie. Dla mnie młodego księdza, który dopiero 5 lat był w służbie Kościoła było to wielkie przeżycie, chociaż w dniu mojej ordynacji też asystowałem Księdzu Biskupowi przy liturgii Sakramentu Ołtarza.

Gdy Ks. Biskup Andrzej Wantuła chyba w latach sześćdziesiątych powołał Komisję w celu opracowania programu nauczania kościelnego i nowego podręcznika do nauki konfirmacyjnej i ja tam też z nominacji Biskupa się znalazłem W Komisji oprócz mnie byli m.in. : Ks. Radca Robert Fiszkal, Ks. Rdca Jan Motyka Ks. Konsenior Paweł Bocek, Ks. Dr Tadeusz Wojak i p. Maria Gawlas, minimalistyczny program nauki konfirmacyjnej opracowali mgr teol. Edyta i ks. Rudolf Pastuchowie, maksymalistyczny jest moim opracowaniem). Tak więc wspólnie opracowaliśmy najpierw program nauczania kościelnego i nauki konfirmacyjnej, który przetrwał aż do współczesnych czasów, a następnie Ks. Dr Tadeusz Wojak, Ks. Jan Motyka i ja opracowaliśmy nowy niewielkich rozmiarów, mały w formie podręcznik nauki konfirmacyjnej, z którego nauczaliśmy aż do wyjścia z druku podręcznika Ks. Radcy Jana Motyki pt.: "Abym był Jego własnością". Pewnego razu Biskup przybrał mnie swoim samochodem biskupim z Dzięgielowa do Goleszowa. W drodze Biskup złapał się za głowę i powiedział do mnie: "Księże, coście to stworzyli za podręcznik dla konfirmantów? Przecież on jest dobry dla studentów teologii, a nie dla młodzieży konfirmacyjnej. Ja kazałem moim studentom korzystać z niego do egzaminu z liturgiki!" Z jednej strony zasmuciło mnie to głęboko, a z drugiej strony cieszyłem się, że nasza książka jest na takim poziomie, że mogą z niej nawet studenci teologii korzystać. Widocznie jednak nie było tak źle, bowiem gdy kiedyś Ks. Profesor Dr Jan Niemczyk pytał na egzaminie wstępnym jednego z młodzieży goleszowskiej wspaniale odpowiadającego na wszystkie pytania, zapytał: "A kto Pana uczył nauki konfirmacyjnej?" - ten odpowiedział: "ks. J.G." Wtedy Profesor zakończył egzamin i wpisał zdającemu piątkę. Uczył on się z tej książki, którą Ksiądz Biskup A. Wantuła skrytykował jako za trudną dla konfirmantów. Ów przyszły student umiał już bowiem po łacinie wyliczyć wszystkie niedziele Wielkiego Postu i Czasu Wielkanocnego.

1975 - 1976. W ostatnim roku życia, gdy kres nadchodził, a groźna choroba doskwierała, Ksiądz Biskup przesyłał mnie wiele ze swoich cennych książek, które sam napisał lub z których sam czerpał wiedzę. Najbardziej cenię sobie jego pracę doktorską: "Porządek Kościelny Wacława Adama ..." , czy też: "Ks. Trzanowski: Życie i twórczość", lub: "The Slavonic Luther - A fragment from the past of the Polisch Evangelicals". Na marginesie kazań węgierskiego biskupa katolickiego Dr. Tihamera Totha, o których mówił na wykładach z katechetyki, napisał własnoręcznie swoje uwagi.

W dniu 5 lub 10 czerwca 1976 r. (nie pamiętam dokładnie!) odwiedziłem w Warszawie chorego Biskupa już po raz ostatni. Leżał osłabiony w małym pokoiku przy ul. Miodowej 20. Poprosił abym zamknął drzwi od pokoju, by żona nie słyszała tego co mnie chce powiedzieć. Powiedział krótko: "Księże, niech ksiądz po odwiedzinach u mnie, pójdzie do moich studentów i powie im, że jeśli chcą zdać egzamin z teologii praktycznej, to niech zaraz do mnie przyjdą, bo za 5 dni będą mnie szukać na wiślańskim "Groniczku". Odszedł do swego Pana rano około godziny 5 w dniu 15 czerwca 1976 r. W dniu 19 czerwca 1976 r. znalazł się istotnie na wiślańskim "Groniczku", ale przedtem staliśmy przy jego otwartej trumnie w wiślańskim kościele św. ap. Piotra i Pawła.

Jego grób często odwiedzam, gdyż Biskup Andrzej Wantuła uformował mnie tak, a nie inaczej teologicznie. Jego teologia była bowiem luterańska: ortodoksyjna i pietystyczna zarazem. Pamiętam go jako wspaniałego luterańskiego teologa, troskliwego Biskupa Kościoła, głębokiego i wzorowego kaznodzieję. "Niech odpoczywa w pokoju" u Swego Pana, któremu tak gorliwie służył!

Mikołów, dnia 19 czerwca 2001 r.


[Biblioteka - Historia]

[Biblioteka - Eklezjologia i liturgika]


 E-mail: internet@luteranie.pl (c) Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, 2001 r.