
![]()
[Orędzie
bożonarodzeniowe ks. bp. Janusza Jaguckiego Zwierzchnika Kościoła
Ewangelicko-Augsburskiego w RP]
Prawdziwa światłość,
która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat.
Jan 1,9
Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia,
Grudniowe dni są najkrótszymi w roku. Słońce wstaje późno unosząc się
nisko nad horyzontem i szybko zachodzi sprawiając, że czas dnia szybko
upływa, a świat zdaje się być pogrążony w opanowujących go coraz bardziej
ciemnościach. Ta atmosfera nie jest obojętna dla nas – ludzi. Nasze życie
i zachowanie wpisane są bowiem w rytm przyrody. Otoczeni przez ciemności
nocy i zimowy chłód stajemy się apatyczni, pozbawieni sił i energii.
Tak jest do 24 grudnia – do przełomowego dnia, od którego znów wydłuża się
dzień, na nowo przybywa w ciągu doby czasu, gdy świeci słońce.
Właśnie w tym przełomowym, z punktu widzenia przyrody, czasie od wieków
dociera do nas wieść o tym, że: Prawdziwa światłość, która oświeca każdego
człowieka, przyszła na świat. Oto narodził się Zbawiciel świata, którym
jest Jezus Chrystus. On przyszedł na świat, by wydobyć go z mroków
grzechu, beznadziei, strachu i śmierci i wyprowadzić ku światłości. On
przyszedł, by zbawić świat i oznajmić mu nastanie Bożego Królestwa.
Tej prawdy szczególne potrzebuje świat, w którym żyjemy. Spowity jest on
bowiem w różnorakich ciemnościach.
Światło słoneczne dosłownie zasłaniają dziś kłęby dymu powstałe po
wybuchach bomb i pożarach spowodowanych wojennymi atakami. W wielu
miejscach świata toczą się otwarte wojny, gdzie indziej krwawe żniwo
zbierają ataki terrorystyczne.
W ciemną i niepewną przyszłość z przerażeniem spogląda również wielu
mieszkańców naszego kraju – także wielu spośród nas. Powodem tego jest
coraz bardziej skomplikowana sytuacja społeczna – bezrobocie, problemy
dotyczące systemu edukacyjnego, opieki medycznej i społecznej.
W ciemnościach spowite jest życie wielu ludzi także z innych powodów:
śmierć bliskiej osoby, ciężka choroba, kryzys w małżeństwie i rodzinie –
to tylko niektóre z powodów, które sprawiają, że ciemność zdaje się brać w
ich życiu górę.
Dla wielu współczesnych ludzi sytuacja ta staje się powodem, dla którego
tracą wiarę i nadzieję. Rezygnują z Boga i wykreślają go ze swego życia, a
w ostateczności pozbawieni jakiejkolwiek orientacji w życiu zamykają się w
sobie i w ciemnościach swojej duszy, której nie rozświetli ani alkohol,
ani narkotyki, ani żaden inny tymczasowy „pocieszyciel”.
Jest tylko jedno źródło światła i źródło prawdziwego życia – to Światło,
które przed dwoma tysiącami lat przyszło na świat jako kruche i drżące z
zimna niemowlę – Jezus Chrystus – jedyny Boży Syn. Tylko to światło jest w
stanie rozproszyć ciemności ludzkich trosk i niepokojów. Tylko na Nim może
zostać zbudowany trwały pokój między ludźmi i narodami.
Ta prawda jest dla nas – chrześcijan zarazem wyzwaniem, byśmy ją
urzeczywistniali i byli na każdym miejscu świadkami Chrystusa, który jest
prawdziwą Światłością w świecie.
Drogie Siostry i Bracia,
W tych dniach gromadzimy siew naszych kościołach wokół radosnej wieści o
narodzeniu Bożego Syna. Wraz z pasterzami z betlejemskich pól i mędrcami z
dalekich krajów wędrujemy wiedzeni przez gwiazdę ku Betlejem. Tam stajemy
się świadkami największego cudu w historii świata. Prawdziwa światłość,
która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat, a jest nią Jezus
Chrystus.
Niechaj ta światłość oświeca każdą i każdego z Was. Niech rozgrzewa Wasze
serca i dusze i napełnia je wiarą nadzieją i miłością. Niech Chrystus Pan
błogosławi Wam obficie i prowadzi w swej łasce.
Tego Wam życzę na te święta oraz na każdy dzień Waszego życia.
Wasz w Chrystusie Panu,
bp Janusz Jagucki
Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP
Warszawa, Adwent 2003
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP