
![]()
[Modlitwa
Chrystusa]
ks. Jan Gross
Objawiłem imię Twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; Twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa Twojego. Teraz poznali, że wszystko, co mi dałeś, od Ciebie pochodzi; albowiem dałem im słowa, które mi dałeś, i oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że mnie posłałeś.
Ewangelia św. Jana 17,6-8
Umiłowani w Panu! Drogie Siostry i drodzy Bracia w Chrystusie! Drodzy radiosłuchacze, a zwłaszcza chorzy i sędziwi, wy którzy nie jesteście w stanie przyjść dziś do kościoła!
Was wszystkich pragniemy tak jak już od kilku lat to czynimy dzisiaj pozdrowić i z Wami połączyć się we wspólnej modlitwie. W bieżącym roku cały Kościół Jezusa Chrystusa zarówno na zachodzie jak i na wschodzie, obchodzi tego samego dnia Wielkanoc, a więc także i dziś Niedzielę Palmową, która jest pierwszym dniem Wielkiego Tygodnia, w którym stały się wielkie sprawy dla naszego zbawienia.
W Wielkim Tygodniu jakże bliską jest nam arcykapłańska modlitwa naszego Zbawiciela, z której wyjątek dziś przeczytaliśmy. W niej Pan Jezus streścił całą Swoją działalność na ziemi. Jest ona przedśmiertną modlitwą Zbawiciela, a więc testamentem. Prosi Pan w niej o jedność swoich uczniów, a więc Kościoła, bo tylko w jedności widzi Pan Jezus powodzenie w tym świecie działalności Apostołów, jak też i całego Kościoła.
Ale rozpoczyna Pan Jezus tę modlitwę od dziękczynienia. Tak bowiem powinna wyglądać każda nasza modlitwa. Mamy bowiem za co Bogu dziękować. Pieśń powiada: "Bóg nam daje tak wiele, na duszy i na ciele".
Za co dziękuje Pan Jezus Swojemu Ojcu? Przede wszystkim za to, że pozwolił Mu Ojciec objawić Swoje imię za ziemi. O imię Boże ludzie często pytają. W Starym Testamencie to imię było ukryte. Bóg mówił, że Jego imię brzmi: "Jestem, który jestem!" "Jestem" to znaczy "byłem" i "będę" na wieki. Bóg jest wieczny. Dlatego też autor listu do Hebrajczyków mówi o Jezusie, który jest "Bogiem wiecznym": "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki!" Bóg Nowego Testamentu, który objawił swe imię w Jezusie Chrystusie to "Ojciec". Bóg Jezusa Chrystusa to Ojciec, do którego zawsze i ze wszystkim można przyjść, którego można nazywać "Ojcze". Takie imię w ciągu krótkiego zwiastowania na tej ziemi Ewangelii objawił nam Jezus Chrystus i wskazał drogę do Ojca wychodzącego nam naprzeciw. To nie tylko o miłosiernym Ojcu wychodzącym naprzeciw marnotrawnemu synowi jest napisane: "A gdy jeszcze był daleko, ujrzał go jego ojciec, użalił się i pobiegłszy rzucił mu się na szyję, i pocałował go." To bowiem uczynił nasz Ojciec objawiony nam przez Jezusa Chrystusa. W Jezusie Chrystusie Ojciec wychodzi jeszcze dziś każdemu z nas naprzeciw. Czy i my także wychodzimy naszemu Ojcu naprzeciw? Czy też Jego miłość jest nam zupełnie obojętna? Hrabiego Zinzendorfa, późniejszego biskupa Jednoty Braterskiej w Herrnhut, którego rzeźba znajduje się na naszej ambonie ekumenicznej wśród innych wielkich mężów Kościoła do pokuty i nowego życia doprowadził napis pod obrazem Ukrzyżowanego w galerii drezdeńskiej: "To ja uczyniłem dla Ciebie, a coś ty uczynił dla mnie?"
A co nas w tym Wielkim Tygodniu może doprowadzić do pokuty, jeśli nie miłość naszego Ojca w niebiesiech? Bowiem "tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny."
Za co jeszcze dziękuje Pan Jezus w swojej arcykapłańskiej modlitwie na początku Wielkiego Tygodnia? "Dałem im słowa, które mi dałeś"
Siostry i bracia! Słowa, które Pan Jezus przekazywał Swoim uczniom i nam to słowa od Ojca, to słowa od Boga. Dlatego przodkowie naszej wiary tak cenili sobie każde słowo pochodzące z ust Bożych, a Ks. dr Marcin Luter napisał i kazał nam śpiewać: "Niech słowa wzruszać strzegą się, im go nie zawdzięczamy". Jakże nieraz dziś dowolnie są te słowa wykładane, albo nawet pomijane i uważane jakby ich nie było! O uczniach mówi Pan Jezus, że oni przyjęli słowa pochodzące z ust Bożych. Czy o nas współczesnych też to jeszcze może być powiedziane? Czy słowo pochodzące z ust Bożych ma dla nas jeszcze autorytet? Był także wśród uczniów Pana Jezusa uczeń imieniem Judasz, który zapomniał o tym czego Jezus nauczał, a końcowym rezultatem tego była zdrada Mistrza i Zbawiciela. Judasz jest dla nas w Wielkim Tygodniu wielkim ostrzeżeniem. A lud, który słuchał Jezusa przez trzy lata, który w Niedzielę Palmową śpiewał: "Hosanna na wysokościach! Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie!", co wołał w Wielki Piątek? "Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!" Dlatego: "Kto stoi niech baczy, aby nie upadł!". Tylko ci są błogosławionymi, którzy słuchają i strzegą Słowa Bożego! Tylko w ten sposób można poznać kim jest Jezus, po co przyszedł na ziemię i co dla nas uczynił, co uczynił dla naszego zbawienia, dla naszego szczęścia, dla życia wiecznego! Amen.
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP