Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


ks. Krystian Borkowski

[Rozważanie na Środę Popielcową]

Ks. Krystian Borkowski, Kraków

Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość. I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, pobożność braterstwem, braterstwo miłością. Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów. Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. (2 P 1,2-11)

Drodzy

Wkraczamy w okres pasyjny. Jest to szczególny czas, w którym przygotowujemy się na przeżywanie wszystkiego, co w dziejach człowieka jest związane z odkupieniem przez Krzyż Jezusa Chrystusa.

„Trzeba nam znowu (jak napisał Bonhoeffer) zebrać wszystkie nasze myśli, aby zrozumieć, co to oznacza. Chrystus na Krzyżu – to kazanie, z którym wyruszył Paweł. To był jego Bóg. To był Ten Bóg, za którego umierali pierwsi męczennicy. To był ten Bóg, którego odkrył ponownie Luter. I to jest ten sam Bóg, którego my współcześni usiłujemy pojąć na nowo; albo lepiej: przez którego my współcześni jesteśmy na nowo porwani. Chrystus na Krzyżu, Chrystus ukryty, Król ukrytego Królestwa – to orędzie Kościoła Ewangelickiego. Chrystus objawiony Król, widzialnego Królestwa – to orędzie Kościoła Katolickiego. A więc ważną jest rzeczą, abyśmy zrozumieli istotę czasu pasyjnego”

Co to właściwie znaczy, przygotować się na przeżywanie pasji? Czy mamy przygotować się poprzez akt samoudręczenia, a może ćwiczeń ascetycznych? Czy być może mamy inaczej się ubierać, używać innego języka? W naszych kościołach faktycznie zmienia się barwa liturgiczna, zmienia się wystrój ambony i ołtarza. W okresie pasyjnym w liturgii nabożeństwa nie śpiewa się radosnego „Alleluja”. Ale czy pasja jest tylko zmianą, dokonującą się w wystroju naszych kościołów, a nie w nas? Pasyjna zmiana również nam powinna na coś wskazywać. Nie może być wyłącznie zmianą zewnętrzną, dekoracją nic nie mówiącą i nic nie oznaczającą dla nas.

Autor drugiego listu Piotra zachęca, abyśmy dołożyli starań i być może to jest naszą odpowiedzią, gdyż „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę”. W przeżywaniu Środy Popielcowej powinniśmy dołożyć starań, aby zebrać wszystkie nasze myśli i zrozumieć czym dla nas jest przeżywanie rozpoczynającego się czasu pasyjnego.

Autor tekstu kazalnego nie skupia się na zewnętrznych przejawach pobożności. Nie skupia się też na ludzkich możliwościach, co człowiek mógłby dokonać, a czego nie, bo to Boża moc obdarowała nas. To nie człowiek wyróżnia się w naszym tekście pomimo tego, że autor powiadadołóżcie wszelkich starań uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, pobożność braterstwem, braterstwo miłością.

Jak wiemy wiara jest darem, która rodzi się ze słuchania, a słuchanie poprzez Słowo Chrystusowe. Cnota na którą wskazuje autor, nie pochodzi z greckiej filozofii. Nie jest wspaniałym ludzkim osiągnięciem, lecz jest owocem Ducha Świętego. A nasze poznanie? Nasze poznanie wskazuje, że prochem jesteśmy i w proch się obrócimy o czym mówi Środa Popielcowa. Nasze poznanie wskazuje nam, kim właściwie jesteśmy. Drewermann napisał: „Pomyśl, że jesteś prochem” są to gorzkie i bolesne słowa, tym bardziej, że kierują się one przeciw ludzkiej dumie i wspaniałości. Człowiek, który jako pierwszy to zapisał, najprawdopodobniej żył na dworze króla Salomona w czasie pierwszej wielkiej, pewnej siebie fazy historii Izraela. Nigdy nie musiano się bardziej zastanawiać w tym tzw. wybranym narodzie królów i panów, jak wtedy, gdy ta osoba zapisała w historii stworzenia człowieka słowa: “Z prochu ziemi uczynił Bóg człowieka”. To tak jakby powiedzieć: Jesteście tylko prochem, zarówno ci na tronach jak i ci pracujący na roli, ci w pałacach, jak i ci w szałasach. Ale właśnie z tej perspektywy, być może, zmienia się zawartość tych słów w coś innego, z czegoś cynicznego, w coś pełnego zrozumienia, z czegoś despotycznego w coś pełnego współczucia. Czyż to nie właśnie poczucie naszej niskości, tkwiąc niczym kolec w ciele, pobudza nas do życia wbrew samym sobie? Czyż to nie uczucie naszej znikomości, które nas stale zmusza do dawania z siebie więcej i tworzenia, niż tego potrzebujemy aby istnieć?” Nasze poznanie, że Boska moc obdarowała nas wszystkim, pozwala nam zrozumieć, że jesteśmy prochem, ale prochem jako Boża istota, która w zetknięciu się z Krzyżem staje się człowiekiem na wzór i podobieństwo Boże.

Dlatego dołóżmy starań w naszym wytrwaniu bycia dziećmi Bożymi, a nasza pobożność niech się przejawia w miłości bliźniego, bo takie jest nasze powołanie:Czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa”.

Nasze przygotowanie się w czasie pasyjnym, nasze staranie, aby zrozumieć i przeżyć odkupienie człowieka przez śmierć Chrystusa, po pierwsze nie może zamykać się do pewnego okresu w naszym życiu, po drugie nie może być ukierunkowane na człowieka, ale na Bożą łaskę, która działa w nas. Nasze przygotowanie do tego czasu, to spoglądanie w siebie, na swoje życie, to wyciąganie belki z własnego oka, to zostawienie daru na ołtarzu i pojednanie się z bratem, aby móc tam powrócić i na nowo przeżywać odkupienie dzięki miłości Boga. Amen.


(c) 2004 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl