Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


ks. Sebastian Mendrok

[Trzeciego dnia …]

Ks. Sebastian Mendrok
1. Święto Zmartwychwstania Pańskiego, 11.04.2004 r.

A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu; potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś zasnęli; potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom; a w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi. Ja bowiem jestem najmniejszym z apostołów i nie jestem godzien nazywać się apostołem, gdyż prześladowałem Kościół Boży. Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną. Czy więc ja, czy oni, to samo opowiadamy, i tak uwierzyliście.

1 Kor 15,1-11

Dzisiaj obchodzimy pamiątkę zmartwychwstania. Wraz z Marią Magdaleną, Marią matką Jakuba i Salome przycho­dzimy do grobu, w którym złożono ciało Jezusa. Lecz ku zdumieniu niewiast i naszemu, wielki i ciężki kamień zamy­kający grób jest odsunięty; a ciała Pana Jezusa nie ma. We­wnątrz był jedynie Mąż Boży, który rzekł: Nie trwóżcie się, Jezus (…) wstał z martwych, nie ma go tu (Mk 16, 6).

Te słowa w szczególny sposób są skierowane do całej ludz­kości, poczynając od obecnych przy pustym grobie niewiast. Ap. Jana, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył (J 20, 8), Ap. Piotra, który pobiegł do grobu i na­chy­liwszy się, ujrzał jedynie leżące prześcieradła, i odszedł do siebie, dziwiąc się temu, co się stało (Łk 24, 12); niedowierza­jąc, że Nauczyciel zmartwychwstał.

Te słowa także są kierowane do targanego różnymi na­ukami pseudoapostołów zboru w Koryncie. Korynccy chrze­ścijanie nie byli przekonani, wątpili w historyczne zmar­twychwstanie Jezusa. Prorocy przed wiekami zapowiadali przyjście Księcia Pokoju, a także Jego śmierć i zmartwych­wstanie. Prorok Izajasz nauczał: Lecz on zraniony jest za wy­stępki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla na­szego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. (…) Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich. (…) Wyrwano go, bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertel­nie został zraniony. I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popeł­nił ani nie było fałszu na jego ustach (Iz 53, 5 – 9).

Nauka Ap. Pawła sprowadza się do trzech wielkich prawd. Pan Jezus poniósł śmierć za grzechy i winy ludzkości, Jego ciało zostało złożone do grobu. Męczeńska śmierć i złożenie ciała miała miejsce w pią­tek tuż przed nastaniem szabatu, nowego dnia kultycznego. Dnia trzeciego zmartwychwstał jak oznajmia Prorok Ozeasz: Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem (Oz 6, 2).

Zastanówmy się krótko, dlaczego dnia trzeciego zmar­twychwstał Pan Jezus. W całym świecie wyróżnia się trzy sfery: ziemię, świat podziemny i niebo. Świątynia Boża była podzielona na trzy części: przedsionek, miejsce święte i miej­sce najświętsze. Pan Jezus przez kusiciela był trzy razy ku­szony: gdy kamienie miał zamienić w chleb, gdy oferował władzę nad światem, gdy namawiał do skoku z świątyni. Mamy Trójce Świętą: Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego.

Pan Jezus do uczniów powiedział Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce (Mt 12, 40). Trzeci dzień jest odpowiednim dniem na Boże działanie w świecie, bowiem On ocala i Zbawia. Jest odpowiednim dniem na zmartwychwsta­nie a tym samym na zbawienie ułomnego człowieka.

W jaki sposób obecnie możemy dojść do pewności zmar­twychw­stania Pana? Czy mamy pewność swej wiary uzależ­niać od tego, aby nam w sposób widzialny objawił się Jezus, tak jak Saulowi pod Damaszkiem? Takie objawienie byłby dowodem niezwykłej łaski Chrystusa.

Ap. Paweł wskazuje nam drogę dojścia do pewności wiary w zmartwych­wstanie Pana. Zwróćmy szczególną uwagę na Jego dwa słowa: "według Pism". Dzisiaj mamy też te Pi­sma. Nie tylko te, które on miał do dyspozycji. Mamy cztery Ewan­gelie, w których jest ob­szernie opisana śmierć Pana Jezusa, jej znaczenie dla naszego zbawienia oraz są obszerne relacje o zmart­wychwstaniu i o spotkaniach ze zmartwychwstałym Pa­nem. Te wydarzenia przekazali nam naoczni świadkowie, apostołowie i ich uczniowie, którzy od nich wszystkiego do­wiedzieli się i skrzętnie zanotowali tak, iż dzisiaj czytamy Nowy Testament, który jest spisanym świadectwem wiary apostołów. Pismo Nowego Testamentu winniśmy przyjąć jako Boże posel­stwo, jest ono głosem żywego wezwania Bożego do ludzi wszystkich czasów. Prośmy Ducha Świętego, aby nam ożywił te martwe litery, bowiem inaczej nie dojdziemy do wiary w Je­zusa Chrystusa. Dzisiaj mamy czas, aby dokonać suweren­nego wyboru wsłuchiwania się w Boże Słowo zwia­stowane w Kościele i czyta­ne w domowym zaciszu.

Dążąc do wiary drogą, wskazaną przez Ap. Pawła "według Pism", zaliczeni być możemy do błogosła­wionych, których miał na myśli zmar­twychwstały Pan, gdy do wątpiącego To­masza powiedział: że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś, błogosła­wieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20, 29). Do nas odno­szą się słowa ap. Pio­tra: Tego miłujecie, chociaż go nie widzie­liście, wierzycie w niego, choć go teraz nie widzicie i weselicie się radością nie wysłowioną i chwalebną, osiągając cel wiary, zba­wienie dusz (l P l, 8n). Jeżeli za sprawą Du­cha Świętego w Jezusa Chrystusa uwie­rzymy, wtedy nie mo­żemy wy­znawać inaczej, jak tylko to, że Bóg Jezusa wzbudził, rozwią­zawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany (Dz 2, 24).

Nasze serca powinna przepełniać radosna pewność, że Pan Je­zus żyje, że nie należy do przeszłości, która nie wraca, że jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Niechaj ta pewność będzie nam źródłem za­pału, radości i pogodne­go spojrzenia na życie. Niech pobudza do cierpliwego znoszenia wszelkiego znoju życia, do mężnego staczania boju wiary w tej pewności, że wszystkie nasze wysiłki nie są da­remne w Panu wiecznie żyjącym. Niechaj ta pewność bę­dzie ostoją w każdym dniu naszego życia.

Amen.


(c) 2004 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl