Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Chrystus jest pokojem naszym - Ef 2,14]

ks. Jan Gross

Każdego roku na całoroczną długą drogę Kościół daje nam Słowo, które ma nam przyświecać i nas prowadzić. W roku 1994 Kościół kieruje nasz wzrok, jak zawsze to czyni, na Chrystusa, który jest naszym pokojem.

Pokój! Jest to wspaniałe słowo, które kryje w sobie przeogromny ładunek. Ale jest to też słowo, które w naszych czasach zdewaluowało się i przewartościowało. Większość z nas bowiem wychowana została w systemie, w którym słowo „pokój" było nadużywane. Na każdym miejscu, w różnych językach na czerwonym tle widniało słowo „pokój". Ale właściwego pokoju nie było, bo nie było Chrystusa, który jest naszym pokojem. Słowo to wówczas służyło jako parawan do wojennych przygotowań, do produkcji broni i do siania niepokoju wśród narodów. A rezultatem tego byty wojny i waśnie społeczne. Spełniło się to, co przepowiedział apostoł święty Paweł w słowach: „Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada..." (I Tes 5,3). Nie ma bowiem prawdziwego pokoju bez Boga. Nie ma prawdziwego pokoju bez Tego, którego dał nam Ojciec, jako widomy znak pokoju. Nie ma pokoju bez Jezusa Chrystusa, który jest pokojem naszym.

Siostry i Bracia, drodzy Czytelnicy i Współwyznawcy! Przez Chrystusa mamy pokój z Bogiem i z ludźmi. A z drugiej strony nie ma pokoju z ludźmi ten, kto nie ma pokoju z Bogiem. Tę prawdę wyznaje w swoich Confesiones jeden z wielkich Ojców Kościoła pierwszych wieków chrześcijaństwa św. Augustyn: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie". Prawdę tę wyznała Zofia Jasnota, współczesna pieśniarka w pieśni, która zadomowiła się także i u nas, a w najbliższym czasie wejdzie do nowego śpiewnika niemieckiego. Powiedziana jest w niej cała prawda o człowieku i świecie:

„Ciągły niepokój na świecie, wojny i wojny bez końca.
Jakże niepewna jest ziemia, jękiem i gniewem drgająca.
Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam, nie tak jak daje
dzisiaj świat, powiedział do nas Pan.
Ciągły niepokój w człowieku, ucieczka w hałas, zabawy,
Szukamy wciąż nowych wrażeń, a w głębi ciszy pragniemy: Pokój zostawiam wam...
Pokój budować na co dzień, w sobie, w rodzinie, przy pracy,
Nasze mozolne wysiłki, Pan Swoją łaską wzbogaci,
Pokój zostawiam wam..."

W ten niespokojny świat prawdziwy pokój przyniósł nam i zostawił go Ten, który stał się człowiekiem, który ucieleśnił się, aby nauczyć nas życia w pokoju. Dlatego wsiewał w ludzkie serca ziarna prawdziwego pokoju, gdy mówił: „Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani" (Mt 5,9). A gdy zmartwychwstał pozdrowił swoich słowami: „Pokój wam!" (J 20,19). Natomiast gdy wysłał swoich uczniów x Ewangelią pokoju na cały świat, wtedy mówił: „Pokój wami Jak Ojciec mnie posłał, tak i Ja was posyłam" (J 20,21). Dlatego też apostoł święty Paweł o tych, którzy Go przyjęli i doznali usprawiedliwienia z wiary powiada: „pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa" (Rz 5,1).

Przez Chrystusa mamy pokój z Bogiem, bo „On jest pokojem naszym". On jest źródłem prawdziwego pokoju, zarówno pokoju dla duszy jak też i dla tego doczesnego życia.

Kiedyś zostałem wprost zapytany: „Dlaczego ciągle śpiewamy w liturgii: „...i pokój na ziemi..." albo „...i pokój już bez przerwy trwa, Waśń wszelka się skończyła", a na świecie jest tyle niepokoju i waśni pomiędzy narodami, w jednym narodzie, pomiędzy sąsiadami, w rodzinach, w małżeństwach?"

Odpowiedź może być tylko jedna: Tam gdzie Chrystus nie stał się jeszcze naszym pokojem, tam gdzie pokój Boży nie przewyższa jeszcze wszelkiego rozumu, tam też nie można oczekiwać pokoju pomiędzy ludźmi. Człowiek musi się stać pod wpływem Jezusa Chrystusa nowym człowiekiem. Chrystus musi w nas wszystko uczynić nowym (Obj 21,5). Bo tylko On może nas wyzwolić z tego, co nie jest Jego Ducha, a więc wyzwolić nas od świata, o którym apostoł święty Paweł w liście do Galacjan pisze: „Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwa, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo" (5,19—21). Chrystus, który jest naszym pokojem i dawcą tego pokoju pragnie nas wyzwolić od tego wszystkiego, co przynosi człowiekowi wewnętrzny i zewnętrzny niepokój. Dlatego pozwólmy, aby On w tym nowym roku mógł w nas działać przez swoje żywe Słowo, które nas może do tego stopnia odnowić, że będziemy wołali jak święty Franciszek z Asyżu:

„O Panie, uczyń nas narzędziami Twego pokoju,
abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść,
wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda:
jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;
nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz;
światło tam, gdzie panuje mrok;
radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw, abyśmy mogli nie tylko szukać pociechy,
co pociechę dawać,
nie tylko szukać zrozumienia,
co rozumieć,
nie tylko szukać miłości,
co kochać,
albowiem dając — otrzymujemy;
wybaczając — zyskujemy przebaczenie;
a umierając, rodzimy się do wiecznego życia,
przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego".

A tym, którzy pragną być w tym świecie pełnym niepokoju, narzędziem Chrystusowego pokoju, On sam tak powiada: „Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka" . (J 14,27). Amen.


Tekst został opublikowany w "Kalendarzu Ewangelickim 1994", Bielsko-Biała 1993.


e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP