
![]()
[Działalność
"Diakonii" - priorytety działania charytatywnego naszego Kościoła,
współpraca "Diakonii" z parafiami, inne nowe możliwości]
Wanda Falk
"... służcie jedni drugim w miłości" Ga 5, 13
VIII Sesja X Synodu zobowiązała mnie do przedstawienia działalności
Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w trzech płaszczyznach.
By móc wywiązać się z tego zadania na wstępie postaram się ukazać źródła
współczesnych priorytetów naszej dotychczasowej pracy, następnie omówię
zakres i formy współpracy głównie z parafiami, a w zakończeniu przedstawię
nowe możliwości - nie tylko te postulowane, ze względu na przyjęte
wyzwania współczesnych nam czasów - ale również i te zadania, które
częściowo już są realizowane.
Wystąpienie zakończę kilkoma
wnioskami, licząc, że m.in. mogą one być rozpatrywane w dyskusji, a następnie
wykorzystane jako impulsy i szanse na polepszenie naszej pracy.
Ponieważ ogólny temat dzisiejszego Synodu związany jest z usytuowaniem Kościoła
w nowej rzeczywistości społeczno-politycznej na początku chciałabym zaznaczyć,
że odrodzenie Diakonii w naszym kraju wiąże się z wystąpieniem w lutym 1991 roku
nowo wybranego Biskupa Kościoła ks. Jana Szarka, który na I Sesji IX Synodu
wyraźnie podkreślił, że przebiegające w kraju procesy i powstające mechanizmy
społeczne związane z transformacją polityczną oraz przemianami gospodarczymi
wymagają zmian funkcji, jakie winna pełnić diakonia, którą określił jako "wiarę
czynną w miłości".
Priorytetową sprawą w tamtym okresie było tworzenie zupełnie nowych struktur
organizacyjnych. W diecezjach i parafiach powstawały Komisje Diakonijne ze
sprecyzowanym programem działania i Biskup Kościoła wyjaśniał - cytuję:
"Diakonia nie może pozostać sprawą... wąskiej grupy specjalistów czy
entuzjastów... Kościołowi naszemu potrzebna jest nowa świadomość
odpowiedzialności za dzieło diakonii".
To kształtowanie świadomości, dążenie do obiektywnej oceny rzeczywistości i
jednocześnie uwrażliwianie poczucia odpowiedzialności jest procesem długofalowym
i nie przebiega bezkonfliktowo. Po wojnie, gdy odebrano Kościołowi np. szpitale,
sierocińce itp., jedyną formą świadczeń na rzecz bliźniego, pozostało niesienie
pomocy ludziom potrzebującym przez parafie lub osoby dobrej woli, które nie
szczędziły własnych sił ani czasu, a działalność własną lub innych członków
parafii pokrywały z własnych - często skromnych - środków finansowych. Tym
wszystkim współwierzącym należą się słowa uznania. Zrozumiałą sprawą jest, że
czasami trudno im było zrozumieć nowy trend w pracy diakonijnej. Dzisiaj można
już z satysfakcją stwierdzić, że pewne lęki, szczególnie osób starszych i
zasłużonych, starano się łagodzić i dzięki temu obie formy działalności
diakonijnej nadal przebiegają dwutorowo; zachowano tradycyjne metody służby
bliźniemu takie jak odwiedziny chorych lub ludzi w starszym wieku, sprawowanie
opieki nad wdowami z dziećmi itp. Jednocześnie przez ostatnią dekadę rozwijają
się współczesne struktury diakonijne. Okazało się, że istota i charakter pracy
są dla reprezentantów obu stron działaczy sprawą najważniejszą.
Pozwolę więc sobie przypomnieć zdanie z preambuły obowiązującego nas Statutu
Diakonii: "Podstawą diakonii jest aktywna troska o ludzi słabych, bezbronnych,
starych i dzieci, niepełnosprawnych, wszystkich potrzebujących opieki i
wsparcia, znajdującym się w sytuacjach wyjątkowych czy konfliktowych, udzielania
pomocy i porady a także podejmowanie działań, które koncentrują się na
eliminacji przyczyn zagrożeń, wszelkich patologii i zła".
Sądzę, że w ogólnych zarysach Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP
spełnia swoje powinności i uzyskanie osobowości prawnej na mocy rozporządzenia z
10 lutego ubiegłego roku należy przyjąć jako wyraz uznania dla działalności
Kościoła na gruncie pracy charytatywnej.
Obecnie w Biurze Diakonii Kościoła zatrudnione są 2 osoby: na etacie pracuje
dyrektor generalny, druga osoba pełni swoje funkcje w wymiarze 1 etatu. Zgodnie
z obowiązkiem statutowym - w miarę naszych możliwości personalnych służymy
"pomocą zarówno diecezjom jak i innym kościelnym osobom prawnym" w wypełnianiu
ich charytatywnych i opiekuńczych zadań.
Wśród zadań bezpośrednio nas obowiązujących wymienię najważniejsze:
- po pierwsze: rozpoznawanie nowych obszarów pracy w sferze socjalnej, co ściśle
łączy się z kwestią naszej działalności oraz ze współpracą z innymi
instytucjami;
- po drugie: kształcenie, zdobywanie i dokształcanie współpracowników i
wolontariuszy;
- i po trzecie: bezpośrednie zajmowanie się grupami osób wymagających specjalnej
opieki.
Nawiązując do zadań określonych w punkcie pierwszym nadmieniam, że od początku
zorganizowanej działalności duży nacisk został położony na sprawę rozeznania
środowiska, w którym i dla którego pracujemy. Rozumiemy, że główne punkty
odniesienia pracy Diakonii Kościoła należy kierować na najsłabsze ogniwa
społeczności, a ponieważ rzeczywiście chcemy pomagać, więc staramy się dążyć do
zdobywania dokładnego rozeznania sytuacji, gdyż wiemy, że inaczej nawet
najlepsza wola, szczere chęci i piękna motywacja mogą prowadzić tylko do
pozornego działania.
Ważna jest również orientacja, kto i w jaki sposób może być naszym pomocnikiem.
I tak np. w czasie szkolenia, które było poświęcone pracy wśród ludzi w starszym
wieku nie tylko były wykłady z geriatrii, gerontologii, psychologii itp., ale
prócz części teoretycznej również pokazy fachowców np. w jaki sposób należy
przeprowadzać zabiegi higieniczne, dbać o dietę czy wykonywać masaże. Również
ekipa z Komendy Policji uczyła pracowników diakonijnych, jak winni oni zadbać o
to, by starsi ludzie mogli żyć bezpiecznej.
Nie opieramy się tylko na rozeznaniu własnym czy konkretnych pomocników, ale korzystamy z dorobku naukowego wyspecjalizowanych instytucji, gromadzimy odpowiednie zbiory zwarte oraz inne przydatne materiały pomocnicze.
I tak np. Instytut Socjologii Polskiej Akademii Nauk bezpłatnie przekazał nam
ok. 30
tomów własnych opracowań z badań nad niepełnosprawnymi, co niewątpliwie
pozwoliło dużo lepiej poznać uwarunkowania i potrzeby tych ludzi w Polsce.
Kończąc informację dot. pierwszego punktu warto powiedzieć, że każde szkolenie,
spotkanie z księżmi czy gośćmi z zagranicy na ogół rozpoczynamy od
przedstawiania konkretnych danych dot. omawianych spraw. Tak więc w kontaktach z
naszymi współpartnerami z krajów skandynawskich, Niemiec, Holandii i innych, gdy
obowiązani byliśmy przedstawić warunki naszej pracy, to dla celów porównawczych,
by m.in. również rozmówcy zdobyli lepszą orientację podajemy im w tabelkach
szereg danych dot. ich kraju i Polski. Sięgamy do takich wybranych elementów ze
statystyki jak demografia, grupy wieku, przeciętny czas trwania życia, wskaźnik
rozwoju ludzkości, PKB (Produkt Krajowy Brutto) na mieszkańca, koszty utrzymania
itp. Te rzeczowe dane przyjmowane są z dużym zainteresowaniem i nasi partnerzy
podkreślają, że więcej im mówią nt. stabilizacji społecznej i zwracają uwagę na
rzeczywiste potrzeby naszych rodaków - niż długie relacje opisowe.
Przed kilku dniami, 28 października br. ks. Jürgen Gohde Prezydent Eurodiakonii
i Prezydent Dzieła Diakonii w Niemczech w swoim referacie zatytułowanym
"Diakonia dzisiaj i jutro - ważne zadanie i miejsce w Europie", powiedział -
cytuję w skrócie "Do podstawowych kompetencji... należy realistyczny obraz
świata, rozpoznanie niebezpieczeństwa i sprzeczności...". W innym miejscu
podkreśla on konieczność "... by postrzegać sprawy z pewnego dystansu". Ostatnie
zdanie tego ww. referenta, które chcę przytoczyć brzmi "Priorytetem
najważniejszym jest polepszenie komunikacji i informacji oraz współpraca z
mediami". Przez pojęcie "media" rozumie on także bardzo szeroko pojmowany wpływ
na środki masowego przekazu i to nie tylko na tv, radio i prasę. Na te ostatnie
narzędzia upowszechniania informacji - m.in. ze względu na szczupłość kadry
zatrudnionej w polskiej Diakonii - mamy jak dotąd mały wpływ. Natomiast z
satysfakcją można stwierdzić, że wybór przyjętych przez nas zadań oraz sposoby
ich realizacji są zgodne z ostatnimi trendami przodujących diakonii w Europie.
Zawsze przeprowadzaliśmy selekcję, wybierając - jak sądzimy - najważniejsze
problemy wymagające rozpoznania i pomocy w ich rozwiązywaniu, opracowując m.in.
plany działania, które są zgodne ze współczesną misją Kościoła w naszym kraju.
Wspomnę tylko krótko, że jeszcze do ubiegłego roku pod adresem Diakonii, na
której losach odbił się przełom z 1990 roku, wysuwane były m.in. przez wiodące
"Dzieło Diakonii" z Niemiec takie postulaty, jak przekazywanie informacji nt.
ogólnie prowadzonej działalności Kościoła i jego struktury, potem w ramach Akcji
"Nadzieja dla Wschodniej Europy" m.in. przez kilka lat nasi partnerzy z Zachodu
starali się poznawać dorobek tych krajów, wzmacniać i konstytuować struktury
Diakonii, pomagać w kształceniu pracowników oraz przyznawać dotację na konkretne
prace. Ostatnio wyraźnie zaznacza się zmiana oczekiwań. Tak np. diakonia
holenderska poprosiła nas o wybór projektu, w realizacji, którego chcielibyśmy
partycypować. W opracowaniu przesłaliśmy wstępne opracowanie dot. zorganizowania
Ośrodka dla osób niepełnosprawnych. Przed miesiącem z kolei - po przekazaniu
referatu nt. "Dzieci ulicy" na konferencję zorganizowaną przez "Dzieło Diakonii"
otrzymaliśmy propozycję nie tylko włączenia nas do sieci 10 krajów europejskich,
których działalnością w tej dziedzinie kieruje Unia Europejska, ale też w
sprawie ewentualnego zlokalizowania specjalistycznego diakonijnego ośrodka w
Warszawie. Poprzednie dwie wzmianki miały głównie na celu zaznaczenie
usytuowania naszej Diakonii również w świadomości współpartnerów.
Teraz wracam do sprawy dot. współpracy z parafiami, co również łączy się z
priorytetami w zakresie działania charytatywnego naszego Kościoła. W związku z
powyższym nie będę omawiać bardziej szczegółowo spraw związanych z organizacją
sieci, wspomnę - dla ogólnej orientacji - że prócz sześciu Diecezjalnych Komisji
Diakonijnych działa aktywnie - 51 Parafialnych. Każda z nich złożona jest co
najmniej z trzech osób, a ich specyfika pracy uzależniona jest od wielu
czynników, takich jak tradycja udzielania wzajemnej pomocy, liczebność członków
parafii, zagęszczenie zamieszkania itp. ale przede wszystkim jednak od dobrego
rozeznania skali potrzeb bliźnich, możliwości ich zaspakajania zarówno od strony
duchowej, społecznej, ekonomicznej i - otwartości na innowacje.
Pomimo występujących czasami mankamentów można stwierdzić, że systematycznie
realizowane są z coraz lepszym wynikiem plany współpracy pomiędzy Biurem
Diakonii a jednostkami naszej sieci. Na znaczne polepszenie wzajemnych relacji
duży wpływ wywarły wspólnie prowadzone akcje.
Bliższa współpraca zaczęła się sześć lat temu. Na zorganizowane w ramach
Diakonii Kościoła wczasy świąteczno-noworoczne trwające od 23 grudnia do 2
stycznia dla samotnych i niezamożnych emerytów i rencistów zgłosiła się 46
osobowa grupa osób z 5 diecezji. Po krótkim czasie kierowanie osób na tę formę
wypoczynku było coraz szerzej upowszechniane i z poszczególnych parafii
przybywało wielu wiernych: trzeba było uruchomić 2 ośrodki - w Mikołajkach oraz
drugi w Wiśle-Jaworniku. Łącznie z tej formy wczasów skorzystało 446 osób. Mamy
nadzieję, że od tego roku - w miarę możliwości- diecezje, parafie, komisje
diakonijne będą podejmować i samodzielnie organizować podobne akcje na swoim
terenie oraz ew. zapraszać członków Kościoła z tych obszarów, gdzie nie ma
możliwości lokalowych na zorganizowanie tego typu wypoczynku. Na tę decyzję
wpłynęła głównie konieczność rozwijania innych form pracy jak również brak
odpowiedniego zasobu finansowego w budżecie Diakonii Kościoła.
Osobiście zamierzamy nadal koordynować działalność dla osób niepełnosprawnych.
Dla nich od sześciu lat organizujemy odrębne wczasy
rehabilitacyjno-wypoczynkowe. Niemożliwa byłaby rekrutacja na nie bez
współdziałania z poszczególnymi parafiami. Ogółem w Polsce niepełnosprawni
stanowią ok. 12% ludności. Według zebranych danych w naszym Kościele zgłoszonych
jest ok. 1000 osób. Sytuacja życiowa tej grupy jest wyjątkowo trudna - otrzymują
bardzo małą pomoc socjalną - na ogół 370.- zł miesięcznie. Jak wynika z pilotażu
oraz przeprowadzonych rozmów około 90% tej populacji jest bezrobotna, na ogół
żyje w izolacji, otaczają ją nadal zbyt często jeszcze bariery architektoniczne
i mentalne. Dlatego tej grupie osób staramy się poświęcać dużo uwagi. W tym celu
zorganizowano kilka szkoleń, w tym m.in. dla pracowników społecznych z Kościołów
zrzeszonych w PRE, dla członków parafii ewangelickiej w Łodzi, Ustroniu i
Warszawie. Ponadto prawie na każdym spotkaniu również poruszane są sprawy dot.
ludzi, którzy z racji deficytów fizycznych czy psychicznych wymagają szczególnej
opieki. Podawane są więc informacje dot. sytuacji życiowych ludzi
niepełnosprawnych, omawiane ich wielostronne potrzeby, rodzaje pomocy świadczone
przez służby profesjonalne, ze strony rodziny, sąsiadów itp. Przy tej okazji
chcę się podzielić z Państwem wynikami badań (wprawdzie poprowadzonych przez
Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk w 1993 r.), że instytucje
powołane do wspierania osób niepełnosprawnych oraz instytucje powołane do
wyrównywania ich szans nie docierają z pomocą do wielu potrzebujących. Tak np.
pracownicy socjalni, pielęgniarki środowiskowe docierały jedynie do niewiele
ponad 2% osób; zdanych wyłącznie na rodziny było 95% osób, a z pomocy sąsiadów
korzystało jedynie ok. 8,5%. Trudno przypuszczać, by ta sytuacja w ostatnich
latach uległa korzystnym zmianom.
Podałam kilka liczb, by m.in. uzasadnić, dlaczego nasza Diakonia tak usilnie
stara się, by wpływać na postawy społeczne członków naszego Kościoła.
Niestety na ogół w naszym kraju ludzie wciąż za mało dostrzegają spraw i
problemów tej grupy osób. Mobilizują się sporadycznie w takich sytuacjach, gdy
działa "Orkiestra Świątecznej Pomocy". Z dużym uznaniem oceniam tę akcję, ale
chciałoby się, by i poprzez systematyczną edukację, a także poprzez lepsze formy
działalności innych instytucji naszego Państwa, zmieniały się poglądy Polaków na
sprawy integracji i na sprawy likwidowania różnych barier. Można mieć nadzieję,
że wobec konieczności dostosowywania do standardów Zachodniej Europy w większym
stopniu realizowany będzie postulat, by osobom niepełnosprawnym zapewniać
właściwe miejsce w życiu.
My, staramy się przygotowywać również samych niepełnosprawnych, by uczyli się
wychodzić z apatii, poznawali czynniki automarginalizacji po to, by je odrzucać,
by chcieli wyzwalać własną energię, widzieli własne możliwości rozwoju i
rozwijali poczucie własnej wartości. Tym sprawom służą nie tylko wczasy
rehabilitacyjne, ale także organizowane na terenie parafii Ustroń-Polana
spotkania, wzajemne już kilkakrotne wizyty i rewizyty z ośrodków z Niemiec,
seminarium wyjazdowe do Szwecji i Norwegii itp. Bardzo pozytywną rolę pełnią
również magazyny sprzętu rehabilitacyjnego, które znajdują się w kilku parafiach
(w ciągu ostatnich kilku lat otrzymaliśmy łącznie ponad 20 ton sprzętu, a także
odpowiednio wyposażony autobus do przewozu 14 osób niepełnosprawnych na
wózkach).
Długo można by wymieniać różne formy pracy charytatywnej w parafiach, na co
niewątpliwie większy lub mniejszy wpływ wywiera działalność koordynacyjna
Diakonii Kościoła. Należy jednocześnie zaznaczyć, że na pewne pozytywne
przemiany mają również wpływ także inne czynniki. Np. w ostatnich latach przy
parafiach powstało 8 Stacji Diakonijnych - w tym 4 z nich dzięki współpracy z
Zakonem Joanitów. W tych placówkach pracują rehabilitanci i pielęgniarki. Służą
oni wszystkim ludziom potrzebującym bez względu na wyznanie, niosąc pomoc
pielęgniarską, wydając sprzęt rehabilitacyjny, używaną odzież, prowadząc klub
dla osób uzależnionych od alkoholu lub wydając "obiady na kółkach" jak np. Dom
Opieki "Soar" w Bielsku-Białej.
Sądzę, że dobrze rozumiem intencję Wysokiego Synodu, by moje wystąpienie nie
mało charakteru ogólnego sprawozdania, lecz dotyczyło wybranych aspektów -
głównie pracy w ramach sieci charytatywnych placówek Kościoła EA w RP. Jeżeli
jednak ktoś z Państwa życzyłby sobie konkretne dane sprawozdawcze, to chętnie
udostępnię stosowne materiały.
Nawiązując do ostatniego punktu wyznaczonego tematu, by podać, "inne nowe
możliwości" należy powiedzieć, że chcemy nadal współpracować z takimi
instytucjami w kraju jak: PRE, Caritas Polska, Ministerstwo Pracy i Polityki
Socjalnej, Stowarzyszenie Wolontariatu, Komitet Praw Dziecka, Centrum Praw
Kobiet, Fundacja " Itaka" "La Strada", "Integracja" i inne. Liczymy również na
rozwój innowacji we współpracy z partnerami zagranicznymi, tj. z "Eurodiakonią",
"Dziełem Diakonii" w Niemczech, z "Centrum Johanesstift" w Berlinie, z Diakonię
Samodzielnego Kościoła Luterańskiego w Niemczech, Centrum Diakonijnym "Samariterhemmet"
z Uppsali, z Komisją Współpracy Polsko-Szwedzkiej, z Ośrodkiem dla młodzieży
niepełnosprawnej umysłowo w Schneidlingen oraz z Centrum Osób Niepełnosprawnych
ruchowo z üurzburga, z Diakonią w Danii, Holandii, Anglii i Austrii. Planujemy
dalszą i jeszcze bardziej aktywną wymianę młodzieży w ramach szkoleń, stypendiów
i wolontariatu (Społeczny Rok Diakonijny), a w ramach akcji "Euroregion" dalszą
i szerszą wymianę rodzin ewangelickich z ich odpowiednikami z innych krajów,
współpracę z organizacjami pozarządowymi w ramach tzw. "Banku Socjalnego" itp.
Nie będę już wymieniać wielu innych form działalności, powiem tylko, że w
związku z potrzebą szerszego upowszechniania wiedzy o działalności diakonijnej
naszego Kościoła konieczne jest powołanie zespołu redakcyjnego, który będzie
współdziałać w zakresie zbierania i opracowywania materiałów do kwartalnika
"Diakonia". Ma on informować, o pracy w służbie bliźniemu i promować tę pracę.
Tak więc np. do zrealizowania na znacznie szerszą skalę - niż dotąd
realizowaliśmy, należy sprawa pogłębionej opieki nad rodzinami dysfunkcyjnymi.
Wprawdzie zajmowaliśmy się różnymi aspektami związanymi z rodziną, jej
zagrożeniem ubóstwem, narastającą dezorganizacją, przemianami funkcji i
relacjami między pokoleniami a także ogólnie nasilającymi się zjawiskami rozpadu
więzi rodzinnej i narastaniem patologii.
Diakonia Kościoła z tego smutnego, a zarazem wielowarstwowego problemu zamierza
włączyć się w organizowanie szczególnej opieki nad tzw. "dziećmi ulicy". Z
szeregu badań przeprowadzonych na wybranych terenach Polski obliczono
szacunkowo, że wśród 9 mln dzieci i młodzieży do 18 roku życia w naszym kraju -
1 mln 200 tysięcy można zaliczyć do tej grupy. Analogicznie do wielu innych
zjawisk społecznych - należy przyjąć, że ten sam odsetek "dzieci ulicy" znajduje
się wśród społeczności ewangelickiej. Jesteśmy więc szczególnie zobowiązani do
ratowania młodego pokolenia, któremu grozi - przed czym ostrzegają znawcy
problemu - wielkie niebezpieczeństwo zdemoralizowania. A zaczyna się ono-
zgodnie z wynikami wielu badań - już w wieku 3-6 letnich dzieci, które żebrzą.
Wg typologii "dzieci ulicy" u 7-10 letnich występuje udział w kradzieżach,
przemocy, wymuszanie, wagarowanie. Są to przeważnie dzieci silnie zaburzone
emocjonalnie, ale one na ogół poszukują osób, na których mogłyby się oprzeć. Nie
będę rozwijać dalej tego tematu, teraz chcę podkreślić tylko wagę problemu...
Nie możemy jako Diakonia Kościoła wpływać na procesy związane z narastającą
pauperyzacją od strony polityki gospodarczej. Na pewno jednak, nie tylko możemy,
ale powinniśmy wykorzystywać szanse, jakie ma każdy z nas niezależnie na jakim
stanowisku pracuje, by przyczyniać się do zmniejszania rozmiarów zła. Różne są
metody przeciwdziałania zjawiskom patologii.
Z pewną satysfakcją chcę Państwu zakomunikować, że podczas Konferencji
diakonijnej - 28 października br., po ciekawej dyskusji uczestnicy zgłosili
kilka twórczych wniosków dot. tego problemu. Wszyscy podkreślali konieczność
zapobiegania i przeciwdziałania wszelkim wyłączeniom, odrzuceniom ludzi zarówno
w naszym Kościele, jak i we wszystkich środowiskach, gdzie mamy kontakt z
bliźnim, niezależnie od jego przynależności religijnej, wieku, statusu itp.
Uchwalono, że w sprawozdaniu za rok 2000 szczególnie dokładnie należy ująć
informacje nt. trudności, z jakimi borykają się rodziny, w jaki sposób starają
się je same pokonywać, w czym mogą im pomóc komisje diakonijne itp.
Podsumowując informację podaną zgodnie z zaleceniem wyeksponowania
priorytetowych prac, konieczne wydaje się również krótkie wyliczenie innych
ważnych zadań.
W ramach parafii i całego Kościoła działa:
Diakonat Żeński "Eben-Ezer" w którym mieszkają 22 diakonise w tym wieku emerytalnym 17 osób;
7 Domów Opieki (w tym 2 w zaawansowanej rozbudowie);
8 Stacji Diakonijnych (oraz 3 w stadium organizacyjnym);
realizowane są międzynarodowe
projekty, do których należą m.in.
- wymiana młodzieży "Społeczny Rok Diakonijny" w Europie oraz Stanach
Zjednoczonych;
- stypendia diakonijne (Dania, Austria, Niemcy)
- Zastępcza Służba Wojskowa;
- Pomoc Dzieciom Czarnobyla z Białorusi, Ukrainy i Litwy.
W naszym Kościele odbywają się
takie akcje jak: zbieranie funduszy poprzez kiermasze parafialne do tzw.
Skarbonki Diakonijnej a od bieżącego roku rozprowadzenie świec "Wigilijne Dzieło
Pomocy Dzieciom" itp.
W ub. Roku została zorganizowana odrębna jednostka: Diakonia Diecezji
Wrocławskiej. Prowadzi ona Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób
Niepełnosprawnych we Wrocławiu. W tym ośrodku kwalifikacje zawodowe zdobywa 310
osób niepełnosprawnych ruchowo lub z chorobami przewlekłymi w wieku od 12 do 21
roku życia.
Informujemy, że rozwija się działalność diakonijna - obecnie tworzy się:
Ewangelickie Stowarzyszenie "Maria i Marta", które będzie ze szczególną troską otaczać osoby niepełnosprawne;
Wkrótce nastąpi przejęcie Domu Dziecka w Gliwicach;
zorganizowanie Rodzinnego Domu Dziecka w Dzięgielowie.
Jesteśmy, jako Biuro Diakonii Kościoła zobowiązani do koordynacji i prowadzenia wielu zadań. Jesteśmy najmniejszą pod względem liczbowym placówką w Europie. Pozostawienie stanu zatrudnienia na obecnym poziomie grozi co najmniej zahamowaniem dalszego procesu rozwoju, podczas gdy zarówno realne potrzeby związane z sytuacją społeczno-ekonomiczną w Polsce, jak i postulaty płynące od naszych współpartnerów zagranicznych i krajowych stawiają przed nami coraz więcej zobowiązań. Niestety nie udaje się sprostać wszystkim zaplanowanym zadaniom.
Do nich należą:
a). z braku funduszy nie odbyło się wcześniej zaplanowane seminarium dla matek i
ojców samotnie wychowujących dzieci;
b). z powodu braku zgłoszeń z parafii nie przeprowadzono półrocznego szkolenia
dla opiekunów ludzi w starszym wieku.
Należy wyjaśnić, że inicjator i mecenas ww. szkolenia, który zadeklarował
subsydiowanie tego przedsięwzięcia ocenił, że Diakonia Kościoła, która jak
podkreślono, wykazała wiele starań w tych toczących się prawie trzy lata
zabiegach.
Na zakończenie podam kilka
wniosków:
1. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje form współpracy, które służą
obopólnemu poszerzaniu wiedzy na temat działalności społecznej, możliwości
korzystania ze wspólnych doświadczeń, wzajemnego wspierania się w pracy
charytatywnej różnych instytucji.
W związku z powyższym wskazane wydaje się tworzenie wspólnego Banku Informacji,
również dot. m.in. społecznej i diakonijnej działalności Kościołów.
2. Dynamiczne zmiany, jakie zachodzą w organizacjach pozarządowych wymagają od
nas śledzenia tych przeobrażeń, by poszukiwać zróżnicowanych i skutecznych metod
współdziałania. Poznawanie ich programów, które moglibyśmy jako Diakonia
Kościoła akceptować i które rokują wymierne korzyści dla osób najbardziej
potrzebujących.
3. Wskazane jest nie tylko umiejętne czerpanie wzorców z dorobku innych
instytucji krajowych i zagranicznych, które prowadzą działalność mając na uwadze
dobro bliźnich, ale także szersze upowszechnianie wiedzy o pracy diakonijnej
Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.
4. Wskazane jest zatrudnianie w każdej większej parafii odpowiedzialnego
pracownika diakonijnego, do którego obowiązków powinno należeć m.in. bliska
współpraca z Diakonią Kościoła i innych ogniw.
5. W związku ze znacznym rozszerzaniem się zakresu realizowanych zadań oraz
koniecznością podejmowania dalszych obowiązków niezbędne staje się zatrudnienie
w pełnym wymiarze pracy w Biurze Diakonii co najmniej 3-4 osób; większość z nich
winna posiadać pełne kwalifikacje zawodowe, znajomość minimum jednego obcego
języka oraz odpowiednie dyspozycje psychiczne. Tej kadrze należy zapewnić dobre
warunki pracy. Biskup Kościoła na I Sesji IX Synodu w 1991 roku zaznaczył,
cytuję: "Dla przeprowadzenia... różnych działań jest nam potrzebna także
reorientacja w sprawach finansowych, dostrzeżenie, że istnieją pewne priorytety.
Do nich właśnie należy diakonia". Czytam dalej z tego sprawozdania: "Przez 40
lat inwestowaliśmy w budynki, obiekty sakralne, to one absorbowały nasz czas i
pieniądze. Obecnie nadszedł okres, abyśmy jako Kościół zmienili swoje
nastawienie i zaczęli więcej inwestować w ludzi, bo tylko w ten sposób wyjdziemy
naprzeciw wezwaniom naszych czasów".
Zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich Członków Synodu o przekazanie
informacji do Biura Diakonii Kościoła - o ile to możliwe do końca roku - w
sprawie rodzin, przyjęły dzieci jako rodziny zastępcze lub zaprzyjaźnione.
Chciałabym również przekazać wnioski Prezydenta Eurodiakonii i Dzieła Diakonii w
Niemczech, Ks. Jürgena Gohde zgłoszone w dniu 28 października 2000r.
sformułowane na podstawie kilkuletniej obserwacji własnej oraz analizy
dokumentacji z działalności diakonijnej w Polsce:
a). w związku z koniecznością funkcjonowania silnej Rady Diakonii Kościoła winna
ona opracować plany pracy (roczne oraz długofalowy obejmujący okres 15 lat),
które zawierają m.in. wyszczególnienie zadań wg ich priorytetów. Podobnie należy
postąpić w diecezjach i parafiach. W Radzie należy dbać o dobry przepływ
informacji.
b). Domy Opieki powinny utworzyć federację, by wspólnie ustalać zadania,
priorytety, wymieniać pomiędzy sobą informacje i doświadczenia, dbać o stałe
podnoszenie kwalifikacji personelu oraz wspólnie występować w ważnych sprawach
do władz, a także np. w rozmowach z organizacjami samorządowymi czy
pozarządowymi.
Kończąc wystąpienie chciałabym podkreślić, że Diakonia Kościoła w znacznym
stopniu swoje odrodzenie i swój rozwój zawdzięcza Księdzu Biskupowi Janowi
Szarkowi, za co należą się serdeczne podziękowania i uznanie. I mam nadzieję, że
jako Prezes Diakonii będzie sprzyjać rozwoju Diakonii, byśmy wspólnie mogli
nadal rozwijać naszą służbę.
Liczymy, że Trzecie Tysiąclecie zwiększy poczucie odpowiedzialności społecznej
za bliźnich i wzmocni przez to więzi między ludźmi, eliminując wiele nieszczęść
i niesprawiedliwości, bo wszyscy przecież jesteśmy braćmi i siostrami w Jezusie
Chrystusie.
Warszawa, 4.11.2000 r.
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP