Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Działalność "Diakonii" - priorytety działania charytatywnego naszego Kościoła, współpraca "Diakonii" z parafiami, inne nowe możliwości]

Wanda Falk

"... służcie jedni drugim w miłości" Ga 5, 13

VIII Sesja X Synodu zobowiązała mnie do przedstawienia działalności Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w trzech płaszczyznach. By móc wywiązać się z tego zadania na wstępie postaram się ukazać źródła współczesnych priorytetów naszej dotychczasowej pracy, następnie omówię zakres i formy współpracy głównie z parafiami, a w zakończeniu przedstawię nowe możliwości - nie tylko te postulowane, ze względu na przyjęte wyzwania współczesnych nam czasów - ale również i te zadania, które częściowo już są realizowane.

Wystąpienie zakończę kilkoma wnioskami, licząc, że m.in. mogą one być rozpatrywane w dyskusji, a następnie wykorzystane jako impulsy i szanse na polepszenie naszej pracy.

Ponieważ ogólny temat dzisiejszego Synodu związany jest z usytuowaniem Kościoła w nowej rzeczywistości społeczno-politycznej na początku chciałabym zaznaczyć, że odrodzenie Diakonii w naszym kraju wiąże się z wystąpieniem w lutym 1991 roku nowo wybranego Biskupa Kościoła ks. Jana Szarka, który na I Sesji IX Synodu wyraźnie podkreślił, że przebiegające w kraju procesy i powstające mechanizmy społeczne związane z transformacją polityczną oraz przemianami gospodarczymi wymagają zmian funkcji, jakie winna pełnić diakonia, którą określił jako "wiarę czynną w miłości".

Priorytetową sprawą w tamtym okresie było tworzenie zupełnie nowych struktur organizacyjnych. W diecezjach i parafiach powstawały Komisje Diakonijne ze sprecyzowanym programem działania i Biskup Kościoła wyjaśniał - cytuję: "Diakonia nie może pozostać sprawą... wąskiej grupy specjalistów czy entuzjastów... Kościołowi naszemu potrzebna jest nowa świadomość odpowiedzialności za dzieło diakonii".

To kształtowanie świadomości, dążenie do obiektywnej oceny rzeczywistości i jednocześnie uwrażliwianie poczucia odpowiedzialności jest procesem długofalowym i nie przebiega bezkonfliktowo. Po wojnie, gdy odebrano Kościołowi np. szpitale, sierocińce itp., jedyną formą świadczeń na rzecz bliźniego, pozostało niesienie pomocy ludziom potrzebującym przez parafie lub osoby dobrej woli, które nie szczędziły własnych sił ani czasu, a działalność własną lub innych członków parafii pokrywały z własnych - często skromnych - środków finansowych. Tym wszystkim współwierzącym należą się słowa uznania. Zrozumiałą sprawą jest, że czasami trudno im było zrozumieć nowy trend w pracy diakonijnej. Dzisiaj można już z satysfakcją stwierdzić, że pewne lęki, szczególnie osób starszych i zasłużonych, starano się łagodzić i dzięki temu obie formy działalności diakonijnej nadal przebiegają dwutorowo; zachowano tradycyjne metody służby bliźniemu takie jak odwiedziny chorych lub ludzi w starszym wieku, sprawowanie opieki nad wdowami z dziećmi itp. Jednocześnie przez ostatnią dekadę rozwijają się współczesne struktury diakonijne. Okazało się, że istota i charakter pracy są dla reprezentantów obu stron działaczy sprawą najważniejszą.

Pozwolę więc sobie przypomnieć zdanie z preambuły obowiązującego nas Statutu Diakonii: "Podstawą diakonii jest aktywna troska o ludzi słabych, bezbronnych, starych i dzieci, niepełnosprawnych, wszystkich potrzebujących opieki i wsparcia, znajdującym się w sytuacjach wyjątkowych czy konfliktowych, udzielania pomocy i porady a także podejmowanie działań, które koncentrują się na eliminacji przyczyn zagrożeń, wszelkich patologii i zła".

Sądzę, że w ogólnych zarysach Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP spełnia swoje powinności i uzyskanie osobowości prawnej na mocy rozporządzenia z 10 lutego ubiegłego roku należy przyjąć jako wyraz uznania dla działalności Kościoła na gruncie pracy charytatywnej.

Obecnie w Biurze Diakonii Kościoła zatrudnione są 2 osoby: na etacie pracuje dyrektor generalny, druga osoba pełni swoje funkcje w wymiarze 1 etatu. Zgodnie z obowiązkiem statutowym - w miarę naszych możliwości personalnych służymy "pomocą zarówno diecezjom jak i innym kościelnym osobom prawnym" w wypełnianiu ich charytatywnych i opiekuńczych zadań.

Wśród zadań bezpośrednio nas obowiązujących wymienię najważniejsze:
- po pierwsze: rozpoznawanie nowych obszarów pracy w sferze socjalnej, co ściśle łączy się z kwestią naszej działalności oraz ze współpracą z innymi instytucjami;
- po drugie: kształcenie, zdobywanie i dokształcanie współpracowników i wolontariuszy;
- i po trzecie: bezpośrednie zajmowanie się grupami osób wymagających specjalnej opieki.

Nawiązując do zadań określonych w punkcie pierwszym nadmieniam, że od początku zorganizowanej działalności duży nacisk został położony na sprawę rozeznania środowiska, w którym i dla którego pracujemy. Rozumiemy, że główne punkty odniesienia pracy Diakonii Kościoła należy kierować na najsłabsze ogniwa społeczności, a ponieważ rzeczywiście chcemy pomagać, więc staramy się dążyć do zdobywania dokładnego rozeznania sytuacji, gdyż wiemy, że inaczej nawet najlepsza wola, szczere chęci i piękna motywacja mogą prowadzić tylko do pozornego działania.

Ważna jest również orientacja, kto i w jaki sposób może być naszym pomocnikiem. I tak np. w czasie szkolenia, które było poświęcone pracy wśród ludzi w starszym wieku nie tylko były wykłady z geriatrii, gerontologii, psychologii itp., ale prócz części teoretycznej również pokazy fachowców np. w jaki sposób należy przeprowadzać zabiegi higieniczne, dbać o dietę czy wykonywać masaże. Również ekipa z Komendy Policji uczyła pracowników diakonijnych, jak winni oni zadbać o to, by starsi ludzie mogli żyć bezpiecznej.

Nie opieramy się tylko na rozeznaniu własnym czy konkretnych pomocników, ale korzystamy z dorobku naukowego wyspecjalizowanych instytucji, gromadzimy odpowiednie zbiory zwarte oraz inne przydatne materiały pomocnicze.

I tak np. Instytut Socjologii Polskiej Akademii Nauk bezpłatnie przekazał nam ok. 30 tomów własnych opracowań z badań nad niepełnosprawnymi, co niewątpliwie pozwoliło dużo lepiej poznać uwarunkowania i potrzeby tych ludzi w Polsce.

Kończąc informację dot. pierwszego punktu warto powiedzieć, że każde szkolenie, spotkanie z księżmi czy gośćmi z zagranicy na ogół rozpoczynamy od przedstawiania konkretnych danych dot. omawianych spraw. Tak więc w kontaktach z naszymi współpartnerami z krajów skandynawskich, Niemiec, Holandii i innych, gdy obowiązani byliśmy przedstawić warunki naszej pracy, to dla celów porównawczych, by m.in. również rozmówcy zdobyli lepszą orientację podajemy im w tabelkach szereg danych dot. ich kraju i Polski. Sięgamy do takich wybranych elementów ze statystyki jak demografia, grupy wieku, przeciętny czas trwania życia, wskaźnik rozwoju ludzkości, PKB (Produkt Krajowy Brutto) na mieszkańca, koszty utrzymania itp. Te rzeczowe dane przyjmowane są z dużym zainteresowaniem i nasi partnerzy podkreślają, że więcej im mówią nt. stabilizacji społecznej i zwracają uwagę na rzeczywiste potrzeby naszych rodaków - niż długie relacje opisowe.

Przed kilku dniami, 28 października br. ks. Jürgen Gohde Prezydent Eurodiakonii i Prezydent Dzieła Diakonii w Niemczech w swoim referacie zatytułowanym "Diakonia dzisiaj i jutro - ważne zadanie i miejsce w Europie", powiedział - cytuję w skrócie "Do podstawowych kompetencji... należy realistyczny obraz świata, rozpoznanie niebezpieczeństwa i sprzeczności...". W innym miejscu podkreśla on konieczność "... by postrzegać sprawy z pewnego dystansu". Ostatnie zdanie tego ww. referenta, które chcę przytoczyć brzmi "Priorytetem najważniejszym jest polepszenie komunikacji i informacji oraz współpraca z mediami". Przez pojęcie "media" rozumie on także bardzo szeroko pojmowany wpływ na środki masowego przekazu i to nie tylko na tv, radio i prasę. Na te ostatnie narzędzia upowszechniania informacji - m.in. ze względu na szczupłość kadry zatrudnionej w polskiej Diakonii - mamy jak dotąd mały wpływ. Natomiast z satysfakcją można stwierdzić, że wybór przyjętych przez nas zadań oraz sposoby ich realizacji są zgodne z ostatnimi trendami przodujących diakonii w Europie. Zawsze przeprowadzaliśmy selekcję, wybierając - jak sądzimy - najważniejsze problemy wymagające rozpoznania i pomocy w ich rozwiązywaniu, opracowując m.in. plany działania, które są zgodne ze współczesną misją Kościoła w naszym kraju.

Wspomnę tylko krótko, że jeszcze do ubiegłego roku pod adresem Diakonii, na której losach odbił się przełom z 1990 roku, wysuwane były m.in. przez wiodące "Dzieło Diakonii" z Niemiec takie postulaty, jak przekazywanie informacji nt. ogólnie prowadzonej działalności Kościoła i jego struktury, potem w ramach Akcji "Nadzieja dla Wschodniej Europy" m.in. przez kilka lat nasi partnerzy z Zachodu starali się poznawać dorobek tych krajów, wzmacniać i konstytuować struktury Diakonii, pomagać w kształceniu pracowników oraz przyznawać dotację na konkretne prace. Ostatnio wyraźnie zaznacza się zmiana oczekiwań. Tak np. diakonia holenderska poprosiła nas o wybór projektu, w realizacji, którego chcielibyśmy partycypować. W opracowaniu przesłaliśmy wstępne opracowanie dot. zorganizowania Ośrodka dla osób niepełnosprawnych. Przed miesiącem z kolei - po przekazaniu referatu nt. "Dzieci ulicy" na konferencję zorganizowaną przez "Dzieło Diakonii" otrzymaliśmy propozycję nie tylko włączenia nas do sieci 10 krajów europejskich, których działalnością w tej dziedzinie kieruje Unia Europejska, ale też w sprawie ewentualnego zlokalizowania specjalistycznego diakonijnego ośrodka w Warszawie. Poprzednie dwie wzmianki miały głównie na celu zaznaczenie usytuowania naszej Diakonii również w świadomości współpartnerów.

Teraz wracam do sprawy dot. współpracy z parafiami, co również łączy się z priorytetami w zakresie działania charytatywnego naszego Kościoła. W związku z powyższym nie będę omawiać bardziej szczegółowo spraw związanych z organizacją sieci, wspomnę - dla ogólnej orientacji - że prócz sześciu Diecezjalnych Komisji Diakonijnych działa aktywnie - 51 Parafialnych. Każda z nich złożona jest co najmniej z trzech osób, a ich specyfika pracy uzależniona jest od wielu czynników, takich jak tradycja udzielania wzajemnej pomocy, liczebność członków parafii, zagęszczenie zamieszkania itp. ale przede wszystkim jednak od dobrego rozeznania skali potrzeb bliźnich, możliwości ich zaspakajania zarówno od strony duchowej, społecznej, ekonomicznej i - otwartości na innowacje.

Pomimo występujących czasami mankamentów można stwierdzić, że systematycznie realizowane są z coraz lepszym wynikiem plany współpracy pomiędzy Biurem Diakonii a jednostkami naszej sieci. Na znaczne polepszenie wzajemnych relacji duży wpływ wywarły wspólnie prowadzone akcje.

Bliższa współpraca zaczęła się sześć lat temu. Na zorganizowane w ramach Diakonii Kościoła wczasy świąteczno-noworoczne trwające od 23 grudnia do 2 stycznia dla samotnych i niezamożnych emerytów i rencistów zgłosiła się 46 osobowa grupa osób z 5 diecezji. Po krótkim czasie kierowanie osób na tę formę wypoczynku było coraz szerzej upowszechniane i z poszczególnych parafii przybywało wielu wiernych: trzeba było uruchomić 2 ośrodki - w Mikołajkach oraz drugi w Wiśle-Jaworniku. Łącznie z tej formy wczasów skorzystało 446 osób. Mamy nadzieję, że od tego roku - w miarę możliwości- diecezje, parafie, komisje diakonijne będą podejmować i samodzielnie organizować podobne akcje na swoim terenie oraz ew. zapraszać członków Kościoła z tych obszarów, gdzie nie ma możliwości lokalowych na zorganizowanie tego typu wypoczynku. Na tę decyzję wpłynęła głównie konieczność rozwijania innych form pracy jak również brak odpowiedniego zasobu finansowego w budżecie Diakonii Kościoła.

Osobiście zamierzamy nadal koordynować działalność dla osób niepełnosprawnych. Dla nich od sześciu lat organizujemy odrębne wczasy rehabilitacyjno-wypoczynkowe. Niemożliwa byłaby rekrutacja na nie bez współdziałania z poszczególnymi parafiami. Ogółem w Polsce niepełnosprawni stanowią ok. 12% ludności. Według zebranych danych w naszym Kościele zgłoszonych jest ok. 1000 osób. Sytuacja życiowa tej grupy jest wyjątkowo trudna - otrzymują bardzo małą pomoc socjalną - na ogół 370.- zł miesięcznie. Jak wynika z pilotażu oraz przeprowadzonych rozmów około 90% tej populacji jest bezrobotna, na ogół żyje w izolacji, otaczają ją nadal zbyt często jeszcze bariery architektoniczne i mentalne. Dlatego tej grupie osób staramy się poświęcać dużo uwagi. W tym celu zorganizowano kilka szkoleń, w tym m.in. dla pracowników społecznych z Kościołów zrzeszonych w PRE, dla członków parafii ewangelickiej w Łodzi, Ustroniu i Warszawie. Ponadto prawie na każdym spotkaniu również poruszane są sprawy dot. ludzi, którzy z racji deficytów fizycznych czy psychicznych wymagają szczególnej opieki. Podawane są więc informacje dot. sytuacji życiowych ludzi niepełnosprawnych, omawiane ich wielostronne potrzeby, rodzaje pomocy świadczone przez służby profesjonalne, ze strony rodziny, sąsiadów itp. Przy tej okazji chcę się podzielić z Państwem wynikami badań (wprawdzie poprowadzonych przez Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk w 1993 r.), że instytucje powołane do wspierania osób niepełnosprawnych oraz instytucje powołane do wyrównywania ich szans nie docierają z pomocą do wielu potrzebujących. Tak np. pracownicy socjalni, pielęgniarki środowiskowe docierały jedynie do niewiele ponad 2% osób; zdanych wyłącznie na rodziny było 95% osób, a z pomocy sąsiadów korzystało jedynie ok. 8,5%. Trudno przypuszczać, by ta sytuacja w ostatnich latach uległa korzystnym zmianom.

Podałam kilka liczb, by m.in. uzasadnić, dlaczego nasza Diakonia tak usilnie stara się, by wpływać na postawy społeczne członków naszego Kościoła.

Niestety na ogół w naszym kraju ludzie wciąż za mało dostrzegają spraw i problemów tej grupy osób. Mobilizują się sporadycznie w takich sytuacjach, gdy działa "Orkiestra Świątecznej Pomocy". Z dużym uznaniem oceniam tę akcję, ale chciałoby się, by i poprzez systematyczną edukację, a także poprzez lepsze formy działalności innych instytucji naszego Państwa, zmieniały się poglądy Polaków na sprawy integracji i na sprawy likwidowania różnych barier. Można mieć nadzieję, że wobec konieczności dostosowywania do standardów Zachodniej Europy w większym stopniu realizowany będzie postulat, by osobom niepełnosprawnym zapewniać właściwe miejsce w życiu.

My, staramy się przygotowywać również samych niepełnosprawnych, by uczyli się wychodzić z apatii, poznawali czynniki automarginalizacji po to, by je odrzucać, by chcieli wyzwalać własną energię, widzieli własne możliwości rozwoju i rozwijali poczucie własnej wartości. Tym sprawom służą nie tylko wczasy rehabilitacyjne, ale także organizowane na terenie parafii Ustroń-Polana spotkania, wzajemne już kilkakrotne wizyty i rewizyty z ośrodków z Niemiec, seminarium wyjazdowe do Szwecji i Norwegii itp. Bardzo pozytywną rolę pełnią również magazyny sprzętu rehabilitacyjnego, które znajdują się w kilku parafiach (w ciągu ostatnich kilku lat otrzymaliśmy łącznie ponad 20 ton sprzętu, a także odpowiednio wyposażony autobus do przewozu 14 osób niepełnosprawnych na wózkach).

Długo można by wymieniać różne formy pracy charytatywnej w parafiach, na co niewątpliwie większy lub mniejszy wpływ wywiera działalność koordynacyjna Diakonii Kościoła. Należy jednocześnie zaznaczyć, że na pewne pozytywne przemiany mają również wpływ także inne czynniki. Np. w ostatnich latach przy parafiach powstało 8 Stacji Diakonijnych - w tym 4 z nich dzięki współpracy z Zakonem Joanitów. W tych placówkach pracują rehabilitanci i pielęgniarki. Służą oni wszystkim ludziom potrzebującym bez względu na wyznanie, niosąc pomoc pielęgniarską, wydając sprzęt rehabilitacyjny, używaną odzież, prowadząc klub dla osób uzależnionych od alkoholu lub wydając "obiady na kółkach" jak np. Dom Opieki "Soar" w Bielsku-Białej.

Sądzę, że dobrze rozumiem intencję Wysokiego Synodu, by moje wystąpienie nie mało charakteru ogólnego sprawozdania, lecz dotyczyło wybranych aspektów - głównie pracy w ramach sieci charytatywnych placówek Kościoła EA w RP. Jeżeli jednak ktoś z Państwa życzyłby sobie konkretne dane sprawozdawcze, to chętnie udostępnię stosowne materiały.

Nawiązując do ostatniego punktu wyznaczonego tematu, by podać, "inne nowe możliwości" należy powiedzieć, że chcemy nadal współpracować z takimi instytucjami w kraju jak: PRE, Caritas Polska, Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej, Stowarzyszenie Wolontariatu, Komitet Praw Dziecka, Centrum Praw Kobiet, Fundacja " Itaka" "La Strada", "Integracja" i inne. Liczymy również na rozwój innowacji we współpracy z partnerami zagranicznymi, tj. z "Eurodiakonią", "Dziełem Diakonii" w Niemczech, z "Centrum Johanesstift" w Berlinie, z Diakonię Samodzielnego Kościoła Luterańskiego w Niemczech, Centrum Diakonijnym "Samariterhemmet" z Uppsali, z Komisją Współpracy Polsko-Szwedzkiej, z Ośrodkiem dla młodzieży niepełnosprawnej umysłowo w Schneidlingen oraz z Centrum Osób Niepełnosprawnych ruchowo z üurzburga, z Diakonią w Danii, Holandii, Anglii i Austrii. Planujemy dalszą i jeszcze bardziej aktywną wymianę młodzieży w ramach szkoleń, stypendiów i wolontariatu (Społeczny Rok Diakonijny), a w ramach akcji "Euroregion" dalszą i szerszą wymianę rodzin ewangelickich z ich odpowiednikami z innych krajów, współpracę z organizacjami pozarządowymi w ramach tzw. "Banku Socjalnego" itp.

Nie będę już wymieniać wielu innych form działalności, powiem tylko, że w związku z potrzebą szerszego upowszechniania wiedzy o działalności diakonijnej naszego Kościoła konieczne jest powołanie zespołu redakcyjnego, który będzie współdziałać w zakresie zbierania i opracowywania materiałów do kwartalnika "Diakonia". Ma on informować, o pracy w służbie bliźniemu i promować tę pracę.

Tak więc np. do zrealizowania na znacznie szerszą skalę - niż dotąd realizowaliśmy, należy sprawa pogłębionej opieki nad rodzinami dysfunkcyjnymi. Wprawdzie zajmowaliśmy się różnymi aspektami związanymi z rodziną, jej zagrożeniem ubóstwem, narastającą dezorganizacją, przemianami funkcji i relacjami między pokoleniami a także ogólnie nasilającymi się zjawiskami rozpadu więzi rodzinnej i narastaniem patologii.

Diakonia Kościoła z tego smutnego, a zarazem wielowarstwowego problemu zamierza włączyć się w organizowanie szczególnej opieki nad tzw. "dziećmi ulicy". Z szeregu badań przeprowadzonych na wybranych terenach Polski obliczono szacunkowo, że wśród 9 mln dzieci i młodzieży do 18 roku życia w naszym kraju - 1 mln 200 tysięcy można zaliczyć do tej grupy. Analogicznie do wielu innych zjawisk społecznych - należy przyjąć, że ten sam odsetek "dzieci ulicy" znajduje się wśród społeczności ewangelickiej. Jesteśmy więc szczególnie zobowiązani do ratowania młodego pokolenia, któremu grozi - przed czym ostrzegają znawcy problemu - wielkie niebezpieczeństwo zdemoralizowania. A zaczyna się ono- zgodnie z wynikami wielu badań - już w wieku 3-6 letnich dzieci, które żebrzą. Wg typologii "dzieci ulicy" u 7-10 letnich występuje udział w kradzieżach, przemocy, wymuszanie, wagarowanie. Są to przeważnie dzieci silnie zaburzone emocjonalnie, ale one na ogół poszukują osób, na których mogłyby się oprzeć. Nie będę rozwijać dalej tego tematu, teraz chcę podkreślić tylko wagę problemu...

Nie możemy jako Diakonia Kościoła wpływać na procesy związane z narastającą pauperyzacją od strony polityki gospodarczej. Na pewno jednak, nie tylko możemy, ale powinniśmy wykorzystywać szanse, jakie ma każdy z nas niezależnie na jakim stanowisku pracuje, by przyczyniać się do zmniejszania rozmiarów zła. Różne są metody przeciwdziałania zjawiskom patologii.

Z pewną satysfakcją chcę Państwu zakomunikować, że podczas Konferencji diakonijnej - 28 października br., po ciekawej dyskusji uczestnicy zgłosili kilka twórczych wniosków dot. tego problemu. Wszyscy podkreślali konieczność zapobiegania i przeciwdziałania wszelkim wyłączeniom, odrzuceniom ludzi zarówno w naszym Kościele, jak i we wszystkich środowiskach, gdzie mamy kontakt z bliźnim, niezależnie od jego przynależności religijnej, wieku, statusu itp. Uchwalono, że w sprawozdaniu za rok 2000 szczególnie dokładnie należy ująć informacje nt. trudności, z jakimi borykają się rodziny, w jaki sposób starają się je same pokonywać, w czym mogą im pomóc komisje diakonijne itp.

Podsumowując informację podaną zgodnie z zaleceniem wyeksponowania priorytetowych prac, konieczne wydaje się również krótkie wyliczenie innych ważnych zadań.
W ramach parafii i całego Kościoła działa:

W naszym Kościele odbywają się takie akcje jak: zbieranie funduszy poprzez kiermasze parafialne do tzw. Skarbonki Diakonijnej a od bieżącego roku rozprowadzenie świec "Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom" itp.

W ub. Roku została zorganizowana odrębna jednostka: Diakonia Diecezji Wrocławskiej. Prowadzi ona Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu. W tym ośrodku kwalifikacje zawodowe zdobywa 310 osób niepełnosprawnych ruchowo lub z chorobami przewlekłymi w wieku od 12 do 21 roku życia.

Informujemy, że rozwija się działalność diakonijna - obecnie tworzy się:

Jesteśmy, jako Biuro Diakonii Kościoła zobowiązani do koordynacji i prowadzenia wielu zadań. Jesteśmy najmniejszą pod względem liczbowym placówką w Europie. Pozostawienie stanu zatrudnienia na obecnym poziomie grozi co najmniej zahamowaniem dalszego procesu rozwoju, podczas gdy zarówno realne potrzeby związane z sytuacją społeczno-ekonomiczną w Polsce, jak i postulaty płynące od naszych współpartnerów zagranicznych i krajowych stawiają przed nami coraz więcej zobowiązań. Niestety nie udaje się sprostać wszystkim zaplanowanym zadaniom.

Do nich należą:
a). z braku funduszy nie odbyło się wcześniej zaplanowane seminarium dla matek i ojców samotnie wychowujących dzieci;
b). z powodu braku zgłoszeń z parafii nie przeprowadzono półrocznego szkolenia dla opiekunów ludzi w starszym wieku.

Należy wyjaśnić, że inicjator i mecenas ww. szkolenia, który zadeklarował subsydiowanie tego przedsięwzięcia ocenił, że Diakonia Kościoła, która jak podkreślono, wykazała wiele starań w tych toczących się prawie trzy lata zabiegach.

Na zakończenie podam kilka wniosków:

1. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje form współpracy, które służą obopólnemu poszerzaniu wiedzy na temat działalności społecznej, możliwości korzystania ze wspólnych doświadczeń, wzajemnego wspierania się w pracy charytatywnej różnych instytucji.
W związku z powyższym wskazane wydaje się tworzenie wspólnego Banku Informacji, również dot. m.in. społecznej i diakonijnej działalności Kościołów.
2. Dynamiczne zmiany, jakie zachodzą w organizacjach pozarządowych wymagają od nas śledzenia tych przeobrażeń, by poszukiwać zróżnicowanych i skutecznych metod współdziałania. Poznawanie ich programów, które moglibyśmy jako Diakonia Kościoła akceptować i które rokują wymierne korzyści dla osób najbardziej potrzebujących.
3. Wskazane jest nie tylko umiejętne czerpanie wzorców z dorobku innych instytucji krajowych i zagranicznych, które prowadzą działalność mając na uwadze dobro bliźnich, ale także szersze upowszechnianie wiedzy o pracy diakonijnej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.
4. Wskazane jest zatrudnianie w każdej większej parafii odpowiedzialnego pracownika diakonijnego, do którego obowiązków powinno należeć m.in. bliska współpraca z Diakonią Kościoła i innych ogniw.
5. W związku ze znacznym rozszerzaniem się zakresu realizowanych zadań oraz koniecznością podejmowania dalszych obowiązków niezbędne staje się zatrudnienie w pełnym wymiarze pracy w Biurze Diakonii co najmniej 3-4 osób; większość z nich winna posiadać pełne kwalifikacje zawodowe, znajomość minimum jednego obcego języka oraz odpowiednie dyspozycje psychiczne. Tej kadrze należy zapewnić dobre warunki pracy. Biskup Kościoła na I Sesji IX Synodu w 1991 roku zaznaczył, cytuję: "Dla przeprowadzenia... różnych działań jest nam potrzebna także reorientacja w sprawach finansowych, dostrzeżenie, że istnieją pewne priorytety. Do nich właśnie należy diakonia". Czytam dalej z tego sprawozdania: "Przez 40 lat inwestowaliśmy w budynki, obiekty sakralne, to one absorbowały nasz czas i pieniądze. Obecnie nadszedł okres, abyśmy jako Kościół zmienili swoje nastawienie i zaczęli więcej inwestować w ludzi, bo tylko w ten sposób wyjdziemy naprzeciw wezwaniom naszych czasów".

Zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich Członków Synodu o przekazanie informacji do Biura Diakonii Kościoła - o ile to możliwe do końca roku - w sprawie rodzin, przyjęły dzieci jako rodziny zastępcze lub zaprzyjaźnione.

Chciałabym również przekazać wnioski Prezydenta Eurodiakonii i Dzieła Diakonii w Niemczech, Ks. Jürgena Gohde zgłoszone w dniu 28 października 2000r. sformułowane na podstawie kilkuletniej obserwacji własnej oraz analizy dokumentacji z działalności diakonijnej w Polsce:
a). w związku z koniecznością funkcjonowania silnej Rady Diakonii Kościoła winna ona opracować plany pracy (roczne oraz długofalowy obejmujący okres 15 lat), które zawierają m.in. wyszczególnienie zadań wg ich priorytetów. Podobnie należy postąpić w diecezjach i parafiach. W Radzie należy dbać o dobry przepływ informacji.
b). Domy Opieki powinny utworzyć federację, by wspólnie ustalać zadania, priorytety, wymieniać pomiędzy sobą informacje i doświadczenia, dbać o stałe podnoszenie kwalifikacji personelu oraz wspólnie występować w ważnych sprawach do władz, a także np. w rozmowach z organizacjami samorządowymi czy pozarządowymi.

Kończąc wystąpienie chciałabym podkreślić, że Diakonia Kościoła w znacznym stopniu swoje odrodzenie i swój rozwój zawdzięcza Księdzu Biskupowi Janowi Szarkowi, za co należą się serdeczne podziękowania i uznanie. I mam nadzieję, że jako Prezes Diakonii będzie sprzyjać rozwoju Diakonii, byśmy wspólnie mogli nadal rozwijać naszą służbę.

Liczymy, że Trzecie Tysiąclecie zwiększy poczucie odpowiedzialności społecznej za bliźnich i wzmocni przez to więzi między ludźmi, eliminując wiele nieszczęść i niesprawiedliwości, bo wszyscy przecież jesteśmy braćmi i siostrami w Jezusie Chrystusie.

Warszawa, 4.11.2000 r.


 e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP