
![]()
[Doświadczenia
ekumeniczne w Polsce]
ks. Jan Gross
Ruch ekumeniczny w Polsce jest ruchem poruszającym się
dwutorowo. Jest to ruch pełen kontrastów, jak zresztą nieraz cała nasza polska
rzeczywistość pełna jest kontrastów.
Ten dwojaki ruch ekumeniczny jest ruchem starym i młodym:
1. Stary polski ruch ekumeniczny. Wywodzi się już od roku 1925 (Biskup Juliusz
Bursche, Ks. prof. dr Jan Szeruda, Ks. Zygmunt Michelis), a potem z czasów II
wojny światowej (1942 w Warszawie powstała Tymczasowa Rada Ekumeniczna), a
zwłaszcza z pierwszych lat powojennych. Wspólna niedola ludzi o różnej
przynależności wyznaniowej bardzo ich jednoczyła. Toteż nic dziwnego, że to co
ślubowali sobie wzajemnie w bunkrach i piwnicach, starali się po zakończeniu
działań wojennych wypełniać.
W dniu 15 listopada 1946 r. powstała Chrześcijańska Rada Ekumeniczna w
Warszawie, która później przekształcona została w Polską Radę Ekumeniczną,
której współzałożycielem i jej pierwszym prezesem przez 14 lat aż do roku 1960
był jeden z moich poprzedników w urzędzie prezesa Synodu Kościoła Ewangelicko –
Augsburskiego w RP (1951-1957) i późniejszy Biskup Adiunkt (1952-1958) Ks.
Zygmunt Michelis (1890 -1977).
Do Polskiej Rady Ekumenicznej w obecnej chwili należą nst. polskie Kościoły:
• Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny
• Kościół Ewangelicko – Augsburski
• Kościół Ewangelicko – Reformowany
• Kościół Ewangelicko – Metodystyczny
• Kościół Chrześcijan Baptystów
• Kościół Polskokatolicki (Unii Utrechckiej)
• Starokatolicki Kościół Mariawitów
2. Nowy polski ruch ekumeniczny zapoczątkowało przyłączenie się do współpracy z
Polską Radą Ekumeniczną po II Soborze Watykańskim (1962-1965) Kościoła
Rzymskokatolickiego, oraz po upadku komunizmu (po 1989) także takich Kościołów,
jak Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, czy Kościoła Zborów Chrystusowych,
nieraz Kościoła Zielonoświątkowego i innych.
Sprawa współpracy Kościołów Polskiej Rady Ekumenicznej z
Kościołem Rzymskokatolickim nie była jednak prosta. Nie zawsze temu był winien
tylko i wyłącznie Kościół Rzymsko – Katolicki. Pomiędzy nami ciągle próbował
stanąć jeszcze inny partner. Tym partnerem były ówczesne władze państwowe. Gwoli
prawdy należy stwierdzić, że ówczesne władze socjalistyczne wszystko czyniły aby
do spotkań katolicko – protestancko – prawosławno – starokatolickich nie
dochodziło; aby Kościół Ewangelicko – Augsburski nie sprzedawał Kościołowi
Rzymsko-Katolickiemu kościołów przez niego nie używanych. W następstwie czego
zwłaszcza na Mazurach, katolicy nielegalnie zajmowali kościoły ewangelickie te
nieużywane, ale też i te które były jeszcze używane i naszemu Kościołowi
potrzebne. To wywoływało olbrzymie kontrowersje w stosunkach międzykościelnych.
Także w powojennych kontrowersjach na Mazurach pomiędzy luteranami a metodystami
nie małą rolę odgrywały socjalistyczne władze.
Pierwsze kontakty Kościołów Protestanckich z Kościołem Rzymsko–Katolickim
nawiązał w roku 1959 Ks. Biskup Adiunkt Zygmunt Michelis. W dniu 10 stycznia
1962 r. w warszawskim kościele rzymsko-katolickim św. Marcina odbyło się
nabożeństwo z udziałem i kazaniem ks. Zygmunta Michelisa, Ks. Ottona Krenza,
Siostry Diakonisy Reginy i grupy ewangelickich parafian, a następnie podobne
nabożeństwo odbyło się w kościele św. Trójcy (luterańskim) w Warszawie. Kontakty
te zintensyfikował Ks. Zygmunt Michelis po przejściu na emeryturę (docierał
nawet do Goleszowa i Cieszyna). Na Śląsku, zwłaszcza Cieszyńskim, gdzie wszelkie
nowinkarstwo szybko dociera i chętnie jest przyjmowane, ruch ekumeniczny miał
dość trudną drogę do poszczególnych parafii. Tu ewangelicy ciągle zbyt dobrze
pamiętają czasy kontrreformacji, a jednocześnie zapominają o krzywdach, które im
wyrządzili poprzez „skażoną misję” członkowie różnych społeczności
protestanckich.
Oprócz prywatnych kontaktów pomiędzy księżmi dwóch konfesji,
pierwsze spotkanie ekumeniczne w styczniu 1969 r. na zaproszenie strony
katolickiej odbyło się w pobliskiej PRUCHNEJ w kościele katolickim gdzie
spotkali się księża katoliccy ze swoim biskupem dr. Herbertem Bednorzem
(Katowice) wraz z wydelegowanymi przez Diecezję Cieszyńską Kościoła Ewangelicko
– Augsburskiego księżmi: Karolem Tyrną (+ 8 VIII 1989) i Janem Grossem, który
zapoznał zebranych z ewangelickim rokiem kościelnym. Potem w latach
siedemdziesiątych gdy byłem wikariuszem w Cieszynie często bywałem delegowany
przez proboszcza ks. radcę dr. Alfreda Jaguckiego, który był szczerym ekumenistą
(takim poznałem go jeszcze na Mazurach będąc u Niego wikariuszem, zresztą
dwukrotnie, bo także i w Cieszynie) na nabożeństwa i koncerty ekumeniczne do
kościołów katolickich w Cieszynie (św. Jerzego, Marii Magdaleny). Tak rozpoczęła
się na szerszą skalę ekumena z Kościołem Rzymsko-Katolickim. Ze strony rzymsko -
katolickiej na Śląsku prekursorem ekumenizmu był ś.p. Ks. Kanonik Arkadiusz Miś
z Drogomyśla (+27 VII 1999), a obecnie Ks. Kanonik Dr. hab. Józef Budniak z
Brennej, dla całej zaś Polski niewątpliwie jest nim Biskup Opolski Ks.
Arcybiskup Prof. Dr hab. Alfons Nossol.
Po tym wstępie historycznym zdano mi powiedzieć kilka słów o doświadczeniach
ekumenicznych w Polsce. Nie chciałbym mówić o całej Polsce, gdyż nie jestem do
tego upoważniony, ale chciałbym poruszyć przede wszystkim doświadczenia w
śląskiej ekumenie, gdzie od roku 1981, a więc od 22 lat jestem przewodniczącym
Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej, do którego obecnie należy
województwo śląskie i opolskie, około 100 duchownych Kościołów zrzeszonych w
Polskiej Radzie Ekumenicznej i około 70 tyś. wiernych tychże Kościołów, w tym
ponad 50 procent wszystkich polskich luteran.
Nasza Ekumena porusza się jak gdyby po dwóch szynach jednego
toru. Pierwszym torem jest ten, po którym od wielu, wielu lat poruszają się
Kościoły Polskiej Rady Ekumenicznej skupiające trzy tradycje chrześcijańskie:
protestancką, prawosławna i starokatolicką. Drugi, młodszy tor, który położony
został w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia obok
tego starszego, to tor rzymsko – katolicki. Obie te szyny biegną obok siebie,
raz są sobie bliższe, innym razem dalsze, ale za daleko od siebie nie mogą i nie
powinny się oddalać, jeśli chcą wspólnie realizować arcykapłańską modlitwę
naszego Pana, zwłaszcza zaś te słowa: „Ojcze święty, zachowaj ich w Twoim
imieniu, które Mnie dałeś, aby byli jedno, jak my.” ( J 17,11)
Być może, że to co powiem, to dla Czcigodnych Słuchaczy tych słów to są zwykłe
truizmy, ponieważ w innych Krajach europejskich ruch ekumeniczny jest już o
wiele bardziej posunięty, choć i tam widać, zwłaszcza w ostatnim okresie po
deklaracji „Dominus Jesus”, czy po najnowszej wielkoczwartkowej encyklice „Ecclesia
de Eucharistia” z dnia 17 kwietnia 2003 r. pewne otrzeźwienie.
Doświadczenia ekumeniczne są zazwyczaj pozytywne i negatywne. Myślę jednak, że
więcej jest tych pozytywnych niż negatywnych.
Przejdźmy jednak do konkretów:
1. Pragmatyka Służbowa Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP, zwłaszcza w V
swej części opisującej „Działalność ekumeniczną” mówi o wielu pozytywach i
zezwala na wiele pozytywnych działań, które w niedalekiej przeszłości zostały
wykorzystane:
• W roku 1970 Kościoły Ewangelicko – Augsburski i Ewangelicko – Reformowany w Polsce potwierdziły zawartą w dniu 14 kwietnia 1570 r. w Sandomierzu tzw. „Ugodę Sandomierską”, wprowadzając wspólnotę ołtarza i ambony.
• W roku 1994 po dialogu teologicznym, któremu ze strony luterańskiej przewodniczyłem, zawarły Kościoły Ewangelicko–Augsburski i Ewangelicko–Metodystyczny, podobną „Ugodę” dotyczącą wspólnoty sakramentów, zwiastowania Słowa Bożego i urzędu kościelnego, a Kościół Ewangelicko–Reformowany już wcześniej zawarł podobna „Ugodę” z Kościołem Ewangelicko – Metodystycznym.
• Na mocy tych porozumień wszyscy biskupi luterańscy i Prezes Synodu KEA w RP, zgodnie z par. 191 – 192 wspomnianej Pragmatyki Służbowej wzięli czynny udział w nakładaniu rąk podczas instalacji nowego Biskupa Kościoła Ewangelicko – Reformowanego w RP Ks. Marka Izdebskiego, a biskup reformowany (Ks. Zdzisław Tranda) i biskup metodystyczny (Ks. Dr Puślecki) brali udział w konsekracjach biskupów luterańskich, którzy przyjęli „sukcesję apostolską” z krajów skandynawskich. W konsekracjach tych oprócz biskupów luterańskich i unijnych z wielu krajów europejskich, brali udział także czynny udział przez włożenie rąk nasi polscy biskupi ekumeniczni: starokatoliccy (polskokatoliccy), prawosławny i rzymsko – katolicki (Wrocław). Podczas udzielania święceń kapłańskich w Kościele Polskokatolickim do nakładania rąk zostali zaproszeni nieoczekiwanie także księża innych wyznań: luteranie i mariawici. To jest nasze najnowsze doświadczenie, które może pomóc do wzajemnego uznania urzędu kościelnego (ministerium).
• W roku 2000, 20 stycznia w luterańskiej warszawskiej katedrze Św. Trójcy Kościoły Polskiej Rady Ekumenicznej za wyjątkiem Kościoła Baptystów (względy dogmatyczne) podpisały wspólną deklarację w sprawie wzajemnego uznania Sakramentu Chrztu Świętego. Ze strony Kościoła Rzymsko Katolickiego deklaracje podpisał Ks. Kardynał Prymas Józef Glemp.
• Kościół Ewangelicko – Augsburski w RP na mocy par. 190
Pragmatyki Służbowej gościnnie zaprasza do Stołu Pańskiego także innych
chrześcijan, którzy wierzą w obecność ciała i krwi Chrystusa pod postaciami
chleba i wina w Sakramencie Ołtarza.
2. Po wprowadzeniu do szkół nauki religii (nauczania kościelnego), z jednej
strony Kościoły zbliżyły się także do siebie organizując wspólnie wiele imprez
zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, czy też wspólne Konkursy Biblijne, a z
drugiej strony tam gdzie jest mniej dzieci z wyznań mniejszościowych dochodzi
niekiedy do nieporozumienia wynikających z nietolerancji dzieci wychowanych
jeszcze w dawnym duchu nienawiści wyznaniowej. Nieraz musimy także niektórym
nauczycielom i dyrektorom szkół przypominać o tym, że szkoła jest
ponadwyznaniowa!!!
3. Pozytywnym doświadczeniem w naszej polskiej rzeczywistości jest wydanie
jesienią roku 2001 ekumenicznego przekładu Nowego Testamentu i Psalmów.
Przekładu dokonali teolodzy różnych wyznań chrześcijańskich, a przyjęły go 11
polskich Kościołów: Rzymsko–Katolicki, Prawosławny, Ewangelicko–Augsburski,
Ewangelicko–Reformowany, Ewangelicko–Metodystyczny, Polskokatolicki
(Starokatolicki Unii Utrechckiej), Starokatolicki Kościół Mariawitów,
Chrześcijan Baptystów, Zielonoświątkowy, Kościół Zborów Chrystusowych i
Adwentystów Dnia Siódmego. Przekład ten głównie używany jest podczas nabożeństw
ekumenicznych.
4. Nasilenie ruchu ekumenicznego w Polsce ma miejsce co roku
w miesiącu styczniu, a nieraz w okresie oktawy od Niedzieli Exaudi do Zesłania
Ducha Świętego, kiedy to na szeroką skalę organizowane są nabożeństwa
ekumeniczne z okazji Ekumenicznego Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność
Chrześcijan. Niektórzy nazywają to „festiwalem ekumenicznym”, albo oktawą
ekumeniczną. To co niespotykane w innych krajach, zdawałoby się bardziej
tolerancyjnych i ekumenicznych, bo zakazują tego odpowiednie przepisy prawne
Prawa Kanonicznego Kościoła Rzymsko – Katolickiego, to możliwe jest, o dziwo, w
Polsce, a mianowicie w czasie mszy kazania wygłaszają duchowni innych wyznań. W
Polsce wszystko odbywa się z mszą, każda uroczystość nawet narodowa i państwowa.
Wydaje się, że Kościół Katolicki w Polsce zapomniał o innych formach nabożeństw
(np. nieszpory). Dlatego też Kościoły Polskiej Rady Ekumenicznej, zwłaszcza o
tradycji protestanckiej, niechętnie patrzą na tak organizowane nabożeństwa
ekumeniczne, zważając na katolicką naukę o mszy (transsubstancjacja, powtórzenie
ofiary Chrystusa). Kościoły Protestanckie chętnie widziałyby w Tygodniu Modlitw,
jak też i podczas nabożeństw szkolnych, czy narodowych, inną, wspólną formę
nabożeństwa Słowa (Wortgottesdienst).
5. Kiedy byłem dzieckiem często z ust kolegów i koleżanek w szkole słyszałem, że
dla nich wejście do kościoła ewangelickiego jest takim grzechem, że z niego
muszą się w spowiedzi usznej spowiadać. Kiedy rozpoczynałem pracę duszpasterską
przed 43 laty w Szczytnie u boku wspomnianego już ks. seniora Alfreda Jaguckiego,
ojca naszego Biskupa Kościoła, słyszałem z ust nauczycielek z Kurpiów, którym
pokazywałem nasz ewangelicki kościół w Szczytnie z dużą figurą w ołtarzu Marii
Panny z Dzieciątkiem Jezus: „jak to jest, nas uczono, że w kościele ewangelickim
pod progiem zakopany jest obraz Matki Bożej i kto przez ten prób przechodzi ten
depcze Matkę Bożą”. Ale po wielu latach polski papież Jan Paweł II, który jutro
obchodzi XXV rocznicę objęcia urzędu papieskiego w Watykanie, niejednokrotnie
przekroczył próg kościoła ewangelickiego i to nie tylko położonego niedaleko w
pobliżu Watykanu, kościoła luterańskiego; nie tylko przekroczył progi wielu
luterańskich kościołów i katedr, zwłaszcza w krajach skandynawskich, ale uczynił
to także w stolicy Polski w Warszawie i tu niedaleko na Śląsku Cieszyńskim w
Skoczowie odwiedzając na wspólnej modlitwie kościoły luterańskie, oba pod
wezwaniem Świętej Trójcy. To jest nowe doświadczenie dla wielu ludzi obydwu
konfesji w Polsce.
6. Dla mnie osobiście nie to jednak było największym ekumenicznym
doświadczeniem. Dla mnie największym pozytywnym doświadczeniem ekumenicznym było
to, że po 55 latach, kościół Rzymsko – Katolicki w osobie bardzo przeze mnie
szanowanego ks. arcybiskupa metropolity dr. Damiana Zimonia z Katowic, dokonał
zwrotu kościoła ewangelickiego im. Marcina Lutra w Siemianowicach Śląskich (Laurahütte)
koło Katowic, wybudowanego przez ewangelików w roku 1895 i zabranego przy pomocy
władz państwowych przez katolickie Siostry Wizytki przybyłe z Wilna w roku 1945.
To jest dla mnie najważniejsze ekumeniczne doświadczenie w naszej polskiej
rzeczywistości!
7. Jest także u nas wiele negatywnych doświadczeń, jak np. w okresie wyborów
parlamentarnych podpisana pod plakatami Liga Polskich Rodzin rozwieszała plakaty
szkalujące ewangelickich kandydatów (Profesora Jerzego Buzka i Wicemarszałka
Senatu Marcina Tyrnę) i wzywające do nie wybierania ich do Parlamentu
(„Ewangelicy nas zawiedli, komuniści też! Szukaj na listach katolików.”). W
innej miejscowości gdzie 12 lat wójtem była ewangeliczka (kurator parafii
ewangelickiej), dwaj księża proboszczowie katoliccy zaangażowali się aby
katolicy jej nie wybierali. Gdy została wybrana, byli ludzie którzy doprowadzili
do ponownych wyborów w części Gminy, w której pani wójt otrzymała o blisko 400
głosów więcej niż katolicki kontrkandydat. Kto ją ponownie wybrał? Właśnie w
większości katolicy, bo ewangelików jest tam zaledwie około 70. I tu
doświadczenie negatywne jeśli chodzi o księży, a pozytywne jeśli chodzi o
wiernych katolików. Z tego powodu jednak w tej gminie nie odbyły się tradycyjne
dożynki ekumeniczne, które odbywają się w wielu śląskich miejscowościach (np.
Brenna, Ustroń).
Myślę, że po tych kilku zaledwie uwagach o pozytywnych i negatywnych
doświadczeniach ekumenicznych, lepiej Państwo zrozumieliście dlaczego na
początku powiedziałem, że ekumenizm w Polsce „to ruch pełen kontrastów, jak
zresztą nieraz cała nasza polska rzeczywistość pełna jest kontrastów.”
Literatura:
OIKOUMENE - Kościół, wiara, współczesność z życia Śląskiego Oddziału Polskiej
Rady Ekumenicznej. Mikołów 2003.
Dosyć masz, gdy masz łaskę moją. Księga Pamiątkowa. Bielsko–Biała,
Wydawnictwo Augustana 1993.
Zbiór Przepisów Prawnych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.
Bielsko-Biała, Wydawnictwo Augustana 1999.
Sługa Słowa Bożego i jedności chrześcijan - ks. Zygmunt Michelis.
Warszawa 2003.
Ks. kanonik Arkadiusz Miś 1930-1999. Drogomyśl. Warszawa 2003.
Referat wygłoszony podczas Europejskiej Konferencji Wspólnoty Roboczej Dzieła im. Gustawa Adolfa i Ewangelickiej Diaspory w Ustroniu, dnia 15 października 2003 r.
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl