Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


ks. radca Jan Gross

["Czarna toga nie jest luterańskim logo"]

ks. Jan Gross

Pod takim tytułem w niemieckim "Pastoralblätter 9/98" ukazał się ciekawy artykuł osobiście znanego mi znawcy luterańskiej liturgiki, księdza Reinera Schotte z Bawarii. W ostatnim bowiem czasie Krajowe Kościoły Ewangelickie w Niemczech poprzez swoje synody lub kierownictwa Kościołów zezwalają na wprowadzanie dawnego, przed- i poreformacyjnego stroju liturgicznego jakim jest biała alba z kolorową stułą w kolorze liturgicznym lub kolorowej stuły na czarną togę do ewangelickich nabożeństw i czynności liturgicznych. Ponieważ podobnie jak u nas, znajdują się i tam ludzie, nie tylko wierni, ale nawet, o zgrozo, niektórzy księża uważający, że przez to zatraca się luterańską tożsamość wyznaniową, uważający, że koniecznie ksiądz ewangelicki musi wyglądać inaczej niż księża innych Kościołów (strój musi być czarny), dlatego ks. R. Schotte wyjaśnia na podstawie historii liturgiki i historycznych dowodów, skąd wzięła się czarna toga i skąd wzięły się jasne szaty liturgiczne. Autor stwierdza, że czarna toga nigdy nie była i nie jest żadnym "logo" luteranizmu i że w żadnym wypadku nie należy utożsamiać luteranizmu z czarną togą.

Historycznie sprawa wygląda następująco:

1. Toga profesorska była zawsze w czasach Marcina Lutra strojem ludzi uczonych. Używana była przez nich na ulicy i na uczelni. Luter zamiast togi do roku 1524 używał czarnego habitu augustiańskiego. Do nabożeństwa jednak używał zawsze szat mszalnych, o czym świadczą choćby tylko zachowane kolorowe obrazy Cranacha. Do liturgii Sakramentu Ołtarza (mszy św.) już po reformacji używał ornatu, a do kazania, chrztu, spowiedzi, sutanny i białej komży.

2. Togi profesorskiej do wszystkich czynności używali tylko kalwini, którzy odrzucili z liturgii wszelkie szaty liturgiczne, obrazy, figury, ołtarze i organy.

3. W roku 1613 brandenburski książę Jan Zygmunt chcąc zdobyć księstwa Kleve, Berg i Ravensberg przeszedł z Kościoła Luterańskiego do Kościoła Kalwińskiego. Wtedy to zaczęto powoli wprowadzać do pruskich kościołów kalwińską czarną togę. Ale dopiero król Fryderyk Wilhelm III w roku 1811 nakazał w Prusach księżom: luterańskim, kalwińskim, rabinom żydowskim i sędziom i adwokatom, a później po wprowadzeniu unii kościelnej, także księżom unijnym, jako urzędowego stroju czarnej togi i białymi befkami pod szyją. Król zlikwidował więc strój liturgiczny, a wprowadził strój służbowy. Niestety, za nim inni królowie, jak np. katolicki król Bawarii Ludwig I w roku 1843 wprowadził dla ewangelickich księży i żydowskich rabinów czarną togę. Podobnie było w całych Prusach. Także niemieccy emigranci do Królestwa Kongresowego przywozili ze sobą swoich księży i czarną togę. Czarnej todze sprzyjał także racjonalizm, sekularyzacja społeczeństwa i pietyzm, który nie zwracał uwagi na zewnętrzne sprawy, tylko na to co wewnętrzne.

4. Były jednak kraje, które opierały się pruskim dekretom gabinetowym. Ks. Reiner Schotte zalicza do niech: Czechy, Słowacja i Śląsk Cieszyński, gdzie zachowana została biała komża ("alba silesiana" - "alba śląska"). Do początków tego stulecia w Bawarii i częściowo na Śląsku Pruskim, oraz na Mazurach używano jeszcze starych szat liturgicznych (można zobaczyć je w oszklonej szafie w zakrystii kościoła Pokoju w Świdnicy). Trzy Kościoły Krajowe: Saksonia, Turyngia i Wirtembergia, które zawsze były luterańskie i nigdy nie były pruskie, w 350 parafiach zachowały białe komże. Obecnie w Niemczech około 3000 - 4000 księży ewangelickich używa białej alby z kolorową stułą, lub też czarnej togi z kolorową stułą. Pyta się ks. R. Schotte czy im także należy odmówić ewangelickiej tożsamości? A są wśród nich biskupi i radcy kościelni.

Ks. R. Schotte zwraca uwagę na luteran w krajach skandynawskich, w krajach bałtyckich (Estonia. Łotwa i Litwa), w Ameryce, w Afryce, w Indiach, w Australii, gdzie używa się kolorowych strojów liturgicznych. Pisze on dosłownie: "Prusko kształtowane Niemcy są jedynie czarną plamą w kolorowym luteranizmie! Niektórzy jednak utożsamiają protestancką tożsamość z pruskim uniformizmem". Autor zwraca uwagę na zasadę naszego Kościoła "Ecclesia sempre reformanda" - "Kościół zawsze powinien się reformować". Uważa on, że nie należy zawlec w trzecie tysiąclecie czarnej togi z kryzami XVII wiecznymi i befkami z XVIII wieku.

Kto obserwował w telewizji podpisanie w Augsburgu w dniu 31 października 1999 r. wspólnej deklaracji o usprawiedliwieniu w ewangelicko-luterańskim kościele św. Anny, ten mógł zauważyć tylko duchownych niemieckich w czarnych togach, natomiast generalny sekretarz Światowej Federacji Luterańskiej afrykańczyk Ks. dr Ishmael Noko i przedstawiciele tejże Federacji z innych części świata ubrani byli w białej albie i stule, bo nigdy innego stroju liturgicznego nie znali. Zresztą już wielu duchownych, za zezwoleniem swych Krajowych Kościołów Niemiec (luterańskich i unijnych) odprawiają nabożeństwa i takie obrzędy jak: Chrzest św., Konfirmacja, Sakrament Ołtarza, w białych szatach liturgicznych. Podobnie jest także w niektórych kościołach reformowanych w Holandii.

Do tego wszystkiego co pisze autor niemiecki i co na co dzień obserwujemy w różnych krajach osobiście lub poprzez telewizję, należy od nas dodać, iż Kościół Ewangelicko - Augsburski w Polsce wcale nie pozostał w tyle za innymi europejskimi Kościołami luterańskimi. Jest to wielka odwaga, a zarazem właściwe spojrzenie Synodu naszego Kościoła w trzecie tysiąclecie. Uchwałą bowiem Synodu Kościoła po dłuższej dyskusji w naszej prasie kościelnej i na sesji Synodu Kościoła, weszła w I Niedzielę Adwentu, dnia 28 listopada 1999 r. nowa Pragmatyka Służbowa, która obowiązuje wszystkich duchownych i wiernych naszego Kościoła i która określa życie i pracę Kościoła, a więc jego duchownych jak i wszystkich członków Kościoła, bo my wszyscy razem jesteśmy Kościołem.

Część tej Pragmatyki poświęcona jest także strojom liturgicznym jakie mogą być używane w naszym Kościele w Polsce. Dla zapoznania z nimi naszych współwyznawców i czytelników prasy kościelnej pozwolę sobie zacytować wyjątki z VI części nowej naszej Pragmatyki Służbowej.

VI. STRÓJ LITURGICZNY I SŁUŻBOWY, DYSTYNKCJE PEŁNIĄCYCH URZĄD DUCHOWNEGO

1. Strój liturgiczny duchowieństwa luterańskiego

§ 194

Strój liturgiczny w Kościele Ewangelicko-Augsburskim czyli Luterańskim należy do tzw. "adiafor", czyli spraw nieistotnych, nie mających wpływu na wiarę. W Kościele Ewangelicko-Augsburskim dopuszczalne są następujące stroje liturgiczne:

a) czarna t o g a sięgająca do kostek z aksamitnymi wyłogami rękawów i kołnierza, z białą befką szeroko rozchodzącą się (z możliwością haftowanych lub mereszkowanych krzyży na każdej z nich). Luteranie noszą befki szeroko rozchylone, podczas gdy reformowani - zszyte, a unijni - do połowy zszyte. Strój ten używany jest w niektórych krajach Europy w Kościołach Ewangelickich (luterańskich, reformowanych i unijnych) od 1811 r..

b) czarna t o g a sięgająca do kostek z aksamitnymi wyłogami rękawów i kołnierza, biała befka ( z możliwością haftowanych lub mereszkowanych krzyży na każdej z nich), z założoną na togę b i a ł ą  k o m ż ą, według jednolitego kroju zatwierdzonego przez VII Synod Kościoła na IV sesji w roku 1983 r. (tzw. średniowieczna "rokieta" bez rękawów, czyli "alba silesiana" = "alba śląska" z koronką; komża powinna sięgać mniej więcej do kolan, tak aby od ziemi do koronki komży długość wynosiła 50 cm; komża używana jest nieprzerwanie od czasów Reformacji po dzień dzisiejszy na Śląsku Cieszyńskim, na Słowacji i w Czechach),

c) a l b a (łac. "biała"): biała, kremowa, lub szara, starochrześcijańska i staroluterańska tunika z rękawami sięgająca do kostek, kroju skandynawskich luteran (używana także w Polsce, na Śląsku i na Mazurach w Kościele Luterańskim od czasów XVI wiecznej Reformacji do początków XIX wieku);

na albę ordynowani księża i biskupi zakładają na szyję w stosownym kolorze do roku kościelnego s t u ł ę (łac. "stola" = długa szata; symbol urzędu Kościoła) tak, że jej końce opadają z przodu swobodnie ku dołowi; diakoni zawieszają stułę na lewym ramieniu i zapinają lub zawiązują ją na prawym boku, pod prawą ręką,

d) nakryciem głowy wszystkich duchownych ewangelickich stosownym do stroju liturgicznego jest biret wzoru "cieszyńskiego" lub doktorskiego,

e) w uzasadnionych przypadkach, za zgodą biskupa diecezjalnego, istnieje możliwość odprawiania nabożeństw "Słowa", ewangelizacji i niektórych czynności kościelnych także w stroju służbowym (np. kapelani wojskowi w mundurze wojskowym ze stułą, duszpasterze środowiskowi w stroju służbowym z ewentualną stułą, ewangelizacje - w stroju służbowym lub cywilnym),

f) wszyscy ordynowani duchowni Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego w RP mają prawo i obowiązek używania jednego z oficjalnych strojów liturgicznych, zgodnie ze zwyczajami i aktualnymi potrzebami Kościoła,

g) diakoni i diakonki powołani przez biskupa diecezjalnego, do służby liturgicznej i kaznodziejskiej mają prawo używania specjalnej czarnej togi z białym żabotem, lub skandynawskiej alby. Nakrycie głowy stanowi czarny biret.

h) katecheci i katechetki, absolwenci teologii i studenci teologii ewangelickiej, posiadający misję kanoniczną Biskupa Kościoła do służby liturgicznej lub kaznodziejskiej zakładają jasną albę kroju skandynawskiego lub tego samego kroju czarną tunikę, bez stuły, oraz czarny biret. (...)"

 

2. Strój liturgiczny biskupów oraz insygnia dostojników kościelnych

§ 196

1. Insygnium urzędu biskupa jest krzyż biskupi na łańcuchu.

a) Biskupi, używający do stroju liturgicznego czarnej togi, zamiast czarnych aksamitnych wyłogów przy todze, używają wyłogów aksamitnych kołnierza i rękawów w kolorze biskupiego fioletu oraz w tym samym kolorze biret jako nakrycie głowy,

b) Biskupi używając białej komży mogą mieć przy niej wstążkę identycznego koloru - biskupiego fioletu,

c) jasna alba (tunika) kroju skandynawskiego nie może posiadać żadnych dystynkcji oprócz ewentualnego fioletowego cingulum (sznur do przewiązania bioder) i krzyża biskupiego.

2. Insygnium godności Prezesa Synodu oraz duchownych radców Rady Synodalnej, Konsystorza i Rady Diecezjalnej, jak również Naczelnego Kapelana Wojskowego, o ile nie jest biskupem, jest "róża Lutra" na łańcuchu.

3. Świeccy radcy i Wiceprezes Konsystorza mają również prawo używania w czasie uroczystości kościelnych takich samych insygniów.

4. Insygnia pełniących wysokie urzędy w Kościele stanowią własność Kościoła i Diecezji i podlegają zwrotowi z chwilą zakończenia pełnienia przez nich powierzonej misji.

 

3. Strój służbowy i dystynkcje pełniących urząd kościelny

§ 197

1. Podstawowym i historycznym strojem służbowym (nieliturgicznym) duchownych ewangelicko - luterańskich jest czarny "surdut luterski" - krótka czarna do kolan sięgająca "sutanna" z białym kołnierzykiem pod stojącym kołnierzem surduta (biała lub czarna koszula z koloratką), lub czarna tzw. "kamizelka luterska" zakładana pod marynarkę. Do surduta luterskiego mogą być używane niewielkie befki (bez krzyży):

a) Biskup może używać do "surduta luterskiego" ponadto koszulę w kolorze biskupiego fioletu oraz obowiązkowo biskupiego krzyża.

b) Prezes Synodu, duchowni radcy Rady Synodalnej i Konsystorza oraz Rady Diecezjalnej, a także Naczelny Kapelan Wojskowy, jeżeli nie jest biskupem, zakładają na "surdut luterski" także swoje insygnia.

2. Strojem służbowym może być także czarny (ciemny lub granatowy) garnitur z koszulą - koloratką czarnego lub białego koloru. Biskupi maja prawo używania do niego koszuli - koloratki w kolorze biskupiego fioletu.

3. Siostry Diakonise i Diakoni Domu Macierzystego używają stroju ustalonego przez ich własne przepisy i wewnętrzne prawa.

4. Diakoni i Diakonki diecezjalni zarówno do stroju liturgicznego, jak i do cywilnego ubrania, mają prawo używania koszuli diakonackiej (koloratki) w kolorze ciemno zielonym (kolor diakonacki) oraz na szyi lub w klapie marynarki noszą symbol diakonacki ustalony przez Synodalną Komisję do spraw Liturgii i Muzyki Kościelnej, a zatwierdzony przez Konsystorz.

5. W czasie pogrzebów księża i biskupi powinni używać tylko koloru czarnego lub białego, bez żadnych dystynkcji, za wyjątkiem krzyża biskupiego.

6. Duchowni ewangeliccy pełniący swe funkcje w stroju cywilnym, np. na lekcjach nauczania kościelnego, używają garnituru, do którego może być także używana koszula - koloratka.

7. Strój prywatny duchownego ewangelickiego jest jego prywatną sprawą, w którą nie ingeruje niniejsza Pragmatyka Służbowa mając nadzieję, że duchowny ewangelicki we wszystkich okolicznościach będzie godnie się zachowywał i nosił godny strój prywatny.

8. Szczególnie zasłużeni członkowie Kościoła na wniosek Rady Diecezjalnej, Biskupa Diecezjalnego lub Biskupa Kościoła mogą uchwałą Konsystorza otrzymać odznaczenie kościelne w formie "róży Lutra" w złocie (I stopień), w srebrze (II stopień)."

Myślę, że Pragmatyka Służbowa uporządkowała także życie liturgiczne naszego Kościoła, jest też dokładnym wykładnikiem naszej wiary, naszych zwyczajów i obrzędów.

Pewien mój przyjaciel z Niemiec powiedział niedawno do mnie: "Wiemy z historii, że wprowadzenie w Prusach i w sąsiednich krajach, czarnej pruskiej togi trwało 50 lat. Podobnie wprowadzenie dawnych strojów liturgicznych z czasów Reformacji, które używają także Kościoły: Anglikański, Katolicki i Prawosławny, może też potrwać 50 lat.".

Może ma on rację! Wszystko zależy od nas samych, od naszego uświadomienia, od poznania historii własnego Kościoła. W każdym bądź razie "czarna toga nie jest "logo" luteranizmu". Czarna toga nie należy do znaków Kościoła, nie stanowi o naszej luterańskiej tożsamości. "Logo" naszego Kościoła Luterańskiego jest "róża Lutra" i jej piękne objaśnienie: "Serce chrześcijanina po różach kroczy, gdy spocznie pod krzyżem i odeń nie zboczy".


(c) 2001-2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl