
![]()
[Apologia
Konfesji Augsburskiej]
Artykuł XX. O dobrych
uczynkach
1. Do artykułu XX wyraźnie dokładają te słowa, że odrzucają i potępiają
to, co my tam mówimy, że ludzie nie zasługują sobie odpuszczenia grzechów
dobrymi uczynkami. Wyraźnie oświadczają, że ten artykuł odrzucają i
potępiają. Cóż tutaj w tej jasnej sprawie jest do powiedzenia?
2. Tutaj autorowie Konfutacji wyraźnie ukazują, jakim duchem się kierują.
Cóż bowiem jest w Kościele pewniejszego aniżeli to, że odpuszczenie
grzechów spotyka człowieka ze względu na Chrystusa, że Chrystus jest
przebłaganiem za nasze grzechy, a nie nasze uczynki, jak to powiada Piotr:
„A na to wszyscy prorocy dostarczają świadectwa, że w imieniu jego
otrzymują odpuszczenie grzechów wszyscy, którzy w niego wierzą" (Dz. Ap.
10,43). Raczej zgadzamy się z tym Kościołem proroków aniżeli z tymi
zatraconymi pisarzami — autorami Konfutacji, którzy tak bezwstydnie
bluźnią Chrystusowi.
3. Chociaż bowiem byli niektórzy pisarze, którzy myśleli, że po
odpuszczeniu grzechów ludzie są sprawiedliwi przed Bogiem nie przez wiarę,
lecz przez same uczynki, jednak nie myśleli, że samo odpuszczenie grzechów
spotyka nas ze względu na nasze uczynki, a nie darmo ze względu na
Chrystusa.
4. Nie do zniesienia jest więc to bluźnierstwo, by przypisywać naszym
uczynkom ten zaszczyt, jaki przysługuje Chrystusowi. I bez wszelkiego
wstydu są ci teolodzy, którzy taki pogląd ośmielają się w Kościele
tolerować. I nie wątpimy, że Najjaśniejszy Pan, najlepszy Cesarz, i
większość książąt w żaden sposób nie pozostawią tego artykułu w
Konfutacji, jeśli się ich upomni.
5. Moglibyśmy w tym miejscu przytoczyć bezkresną ilość świadectw z Pisma
św. i z ojców. I doprawdy dostatecznie wiele już powyżej powiedzieliśmy w
tej sprawie. Lecz wcale nie potrzebuje wielu świadectw ten, kto wie,
dlaczego Chrystus został nam darowany, kto wie, że Chrystus jest
przebłaganiem za nasze grzechy. Izajasz mówi (53,6): „Pan położył na niego
nieprawość wszystkich nas". A odwrotnie przeciwnicy nauczają, że Bóg
kładzie nieprawości nasze nie na Chrystusa, lecz na nasze uczynki. Nie
chce się tutaj wprost mówić, o jakich uczynkach nauczają.
6. Widzimy, że został przeciwko nam zestawiony okropny dekret, który
miałby nas bardziej zastraszyć, jeślibyśmy spierali się o rzeczy
dwuznaczne lub błahe. Lecz teraz, gdy sumienia nasze rozumieją, że
przeciwnicy potępiają jawną prawdę, o którą Kościół powinien koniecznie
walczyć i która pomnaża chwałę Chrystusa, z łatwością wzgardzimy
straszakami świata i jeśli trzeba będzie za nią nawet coś cierpieć, z
niespożytym duchem to zniesiemy dla chwały Chrystusowej, dla pożytku
Kościoła.
7. Któż nie byłby rad umrzeć za wyznawanie tych artykułów, że odpuszczenie
grzechów osiągamy wiarą darmo ze względu na Chrystusa i że uczynkami
naszymi nie zasługujemy sobie odpuszczenia grzechów.
8. Nie będą miały sumienia nabożnych dostatecznie mocnej pociechy wobec
trwóg grzechu i śmierci i przeciwko diabłu pobudzającemu do zwątpienia,
jeżeli nie będą wiedziały, że powinny trwać mocno przy tym, iż mają
odpuszczenie grzechów darmo ze względu na Chrystusa. Ta wiara podtrzymuje
i ożywia serca w owej najcięższej walce ze zwątpieniem.
9. Jest to więc sprawa godna zachodu, dla której nie wzdrygniemy się przed
żadnym niebezpieczeństwem: „Nie ustępuj przed złem, lecz przeciwnie, tym
odważniej idź", ktokolwiek zgadzasz się z naszą Konfesją, chociaż
przeciwnicy usiłują strachami, męczarniami wydrzeć ci tak wielką pociechę,
jaka jest całemu Kościołowi przedłożona w tym naszym artykule.
10. Temu, kto szuka, nie braknie świadectw Pisma św., które umocnią ducha.
Albowiem Paweł pełnym głosem, jak się to mówi, woła w Liście do Rzymian
(r. 3 i 4), że grzechy odpuszczone zostają darmo ze względu na Chrystusa.
Dlatego powiada: „Z wiary zostajemy usprawiedliwieni, i to darmo, aby
obietnica była utrzymana", to znaczy, że jeśliby obietnica zawisła od
naszych uczynków, nie byłaby utrzymana. Jeśliby odpuszczenie grzechów było
dane ze względu na nasze uczynki, to kiedy wiedzielibyśmy, że je osiągamy,
kiedy sumienie przestraszone znalazłoby uczynek, który byłby wystarczający
do ułagodzenia gniewu Bożego?'
11. Lecz w tej sprawie wypowiedzieliśmy się już powyżej (CA art. IV).
Stamtąd niech czytelnik zaczerpnie świadectw. Albowiem niegodne
traktowanie tematu wywołuje u nas raczej biadanie, a nie [chęć do]
dysputy, gdy [przeciwnicy] w tym miejscu wyraźnie postawili sprawę, że
potępiają nasz artykuł, iż odpuszczenie grzechów osiągamy nie przez,
uczynki, lecz wiarą ze względu na Chrystusa.
12. Do swojego potępienia dołączają przeciwnicy także „świadectwa". Opłaci
nam się przytoczyć jedno czy drugie z nich. Cytują z II Listu Piotra (l,
10): „Dołóżcie starań, aby umocnić wybranie i powołanie wasze". Widzisz
już czytelniku, że przeciwnicy nasi niedaremnie tracili czas, ucząc się
dialektyki, lecz że posiedli wspaniały kunszt wyciągania wniosków z
autorów według własnego widzimisię. „Umacniajcie powołanie wasze przez
dobre uczynki" [mówi apostoł], a więc: uczynki zasługują na odpuszczenie
grzechów. Zaiste, składna to będzie argumentacja, jeżeli ktoś w przypadku
obwinionego o popełnienie" czynu karanego śmiercią będzie wnioskował:
Władza wydaje wyrok, że ma się powstrzymać na przyszłość od takiego czynu.
A więc zasłużyłeś sobie darowanie kary przez to, że teraz powstrzymujesz
się od popełnienia czynu karanego śmiercią.
13. Tak argumentować to znaczy
przeinaczać sprawy. Albowiem Piotr mówi o uczynkach następujących po
odpuszczeniu grzechów i naucza, dlaczego należy je spełniać, mianowicie,
aby umacniane było powołanie, to znaczy, aby mię wypadli że swojego
powołania, jeśliby ponownie zgrzeszyli! „Spełniajcie dobre uczynki,
abyście trwali w powołaniu, abyście nie utracili darów powołania, które
uprzednio was spotykały nie ze względu na uczynki, które po nim następują,
lecz ze względu na dary, które już przez wiarę zostają utrzymane". A wiara
nie utrzymuje się w tych, którzy tracą Ducha Świętego, którzy odrzucają
pokutę, jak już poprzednio powiedzieliśmy, że wiara istnieje w tych,
którzy pokutują.
14. Dodają i inne świadectwa, które niewiele lepiej z tym się wiążą. Na
ostatek powiadają, że pogląd ten został tysiąc lat temu w czasach
Augustyna potępiony, co jest rzeczą całkowicie fałszywą. Kościół
Chrystusowy bowiem zawsze myślał, że odpuszczenie grzechów spotyka
człowieka darmo. Owszem, potępieni zostali pelagianie, którzy twierdzili,
że łaska zostaje udzielona ze względu na nasze uczynki.
15. Zresztą powyżej dostatecznie uzasadniliśmy nasz pogląd, iż dobre
uczynki muszą koniecznie towarzyszyć wierze. „Nie unieważniamy bowiem
Zakonu — powiada Paweł — lecz Zakon utwierdzamy" (Rzym 3, 31), ponieważ z
wiarą otrzymaliśmy Ducha Świętego, z konieczności więc następuje potem
wypełnianie Zakonu, a przez to wzrasta miłość, cierpliwość, czystość i
inne owoce Ducha Świętego.
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP