
![]()
[Apologia
Konfesji Augsburskiej]
Odpuszczenie grzechów osiągamy
jedynie przez wiarę w Chrystusa
75. Sądzimy, że także przeciwnicy nasi przyznają, iż przy
usprawiedliwieniu potrzebne jest najpierw odpuszczenie grzechów. Wszyscy
bowiem jesteśmy pod władaniem grzechu. Dlatego wyciągamy stąd takie
wnioski:
76. Dostąpić odpuszczenia grzechów to znaczy zostać usprawiedliwionym,
według słów Psalmu 32, 1: „Błogosławieni ci, którym odpuszczono występek".
77. Jedynie przez wiarę w Chrystusa, nie przez miłość, nie z powodu
miłości albo z powodu uczynków, dostępujemy odpuszczenia grzechów, chociaż
miłość następuje po wierze.
78. Usprawiedliwieni więc zostajemy jedynie przez wiarę, przy czym przez
usprawiedliwienie rozumie się: z niesprawiedliwego stać się sprawiedliwym,
czyli zostać odrodzonym.
79. Poprzednie, krócej ujęte zdanie: „Jedynie przez wiarę dostępujemy
odpuszczenia grzechów", mogłoby być z łatwością wyjaśnione, gdybyśmy
wiedzieli, w jaki sposób dochodzi do odpuszczenia grzechów, że mię
dostępujemy go przez miłość. Przeciwnicy nasi w sposób bardzo chłodny
rozprawiają o tym, czy to jest jedno i to samo działanie: odpuszczenie
grzechów i wlanie łaski, czy też każde oznacza co innego. Jako ludzie
gnuśni i powierzchowni nie mieli tu wiele do powiedzenia. Przy
odpuszczeniu grzechów muszą być przezwyciężone trwogi grzechu i wiecznej
śmierci, jak świadczy Paweł: „Bodźcem śmierci jest grzech, a siłą grzechu
Zakon. Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam dał zwycięstwo przez Pana
naszego, Jezusa Chrystusa" (I Kor. 15, 56 i n.). To znaczy, że grzech
przeraża sumienie, a dzieje się to przez Zakon, który ukazuje gniew Boży z
powodu grzechu. Lecz my zwyciężamy przez Chrystusa. A w jaki sposób? Przez
wiarę, gdy podnosimy się [duchowo] przez zaufanie w miłosierdzie obiecane
przez wzgląd na Chrystusa.
80. Tak więc udowadniamy to poprzednie, krótko ujęte zdanie, że gniewu
Bożego nie da się uśmierzyć, gdy przedkładamy nasze uczynki, ponieważ
Chrystus ustanowiony został pojednawcą, aby Ojciec stał się dla nas
przychylny przez wzgląd na Niego. Chrystusa zaś jako pośrednika nikt nie
może przyjąć i pochwycić inaczej, jak wiarą. A więc odpuszczenia grzechów
dostępujemy jedynie przez wiarę, gdy serca wznosimy z ufnością w
miłosierdzie obiecane przez wzgląd na Chrystusa.
81. Również w Liście do Rzymian (5, 2) powiada Paweł: „Przez Niego mamy
dostęp do Ojca", i dodaje: „przez wiarę". Tak więc zostajemy pojednani z
Ojcem i otrzymujemy odpuszczenie grzechów, gdy podnosimy serca w zaufaniu
w miłosierdzie obiecane przez wzgląd na Chrystusa. Przeciwnicy nasi
pojmują Chrystusa jako pośrednika i pojednawcę w ten sposób, iż wysłużył
On dla nas nastawienie miłościwe, i nie nakazują, by teraz liczyć na Niego
jako jedynego pośrednika, lecz po prostu składają Chrystusa znów w grobie
i wymyślają coś innego, że mamy dostęp do Boga przez własne uczynki, przez
które wysługujemy sobie miłościwe usposobienie, a potem przez tę miłość
przystępujemy do Boga. Czyż nie jest to po prostu grzebaniem na nowo
Chrystusa i zniesieniem całej nauki o wierze? Paweł przeciwnie uczy, że
mamy dostęp [do Boga], ale jest to pojednanie przez Chrystusa. Aby
pokazać, jak się to dzieje, dodaje, że dostęp ten osiągamy przez wiarę. A
więc dzięki wierze przez wzgląd na Chrystusa otrzymujemy odpuszczenie
grzechów. Nie możemy gniewowi Bożemu przeciwstawić naszej miłości i
naszych uczynków.
82. Po drugie: Jest rzeczą pewną, że grzechy są odpuszczane przez wzgląd
na pojednawcę Chrystusa, według Listu do Rzymian (3, 25): „którego Bóg
ustanowił ubłaganiem". I Paweł dodaje: „przez wiarę". Przeto tutaj
dopomaga nam pojednawca tak, iż wiarą chwytamy obiecane nam w Nim
miłosierdzie i stawiamy je naprzeciw gniewu i sądu Boga. W tym samym
znaczeniu napisane jest w Liście do Hebrajczyków (4, 14, 16);
"Mając więc arcykapłana przystąpmy z ufnością".
Nakazuje się więc przystąpić do Boga nie w zaufaniu do naszych zasług,
lecz w zaufaniu do arcykapłana Chrystusa, czyli domaga się wiary.
83. Po trzecie: Piotr w Dziejach Apostolskich (10, 43) powiada: „Jemu
wystawiają świadectwo wszyscy prorocy, że każdy, kto wierzy w imię Jego,
otrzymuje odpuszczenie grzechów". Jak miałby to powiedzieć jaśniej?
Odpuszczenie grzechów otrzymujemy — powiada — przez imię Jego, to znaczy
przez wzgląd na Niego. A zatem nie przez wzgląd na nasze zasługi, nie
przez wzgląd na naszą skruchę, żałość, miłość, nabożeństwo, uczynki. I
dodaje: „Gdy w Niego wierzymy". Domaga się więc wiary. Nie możemy bowiem
pochwycić imienia Chrystusowego inaczej, jak tylko przez wiarę. Przytacza
przy tym zgodność świadectwa wszystkich proroków, a to jest istotnie
powołanie się na powagę Kościoła. Lecz o tym cytacie trzeba będzie jeszcze
więcej powiedzieć poniżej przy omawianiu artykułu o pokucie.
84. Po czwarte: Odpuszczenie grzechów to sprawa
obiecana przez wzgląd na Chrystusa. Nie może więc być osiągnięte inaczej,
jak tylko przez wiarę. Albowiem uczestnikiem obietnicy nie można stać się
inaczej, jak tylko przez wiarę. Mówi o tym List do
Rzymian (4,16): „Dlatego obietnica została dana na podstawie wiary, aby
była z łaski i aby toyła zapewniona". To tak jakby powiedział: „Jeśliby
odpuszczenie zawisło od naszych zasług, obietnica byłaby niepewna i
nieużyteczna, ponieważ nigdy nie moglibyśmy ustalić, kiedy zasługa nasza
jest dostateczna i wystarczająca". A to z łatwością mogą zrozumieć
doświadczone sumienia. Dlatego też Paweł w Liście do Galacjan (3, 22)
powiada: „Bóg zamknął wszystko pod grzechem, aby obietnica była dana z
wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą". Tutaj Paweł odbiera nam
wszelką zasługę, ponieważ mówi, iż wszyscy jesteśmy winni i zamknięci pod
grzechem, następnie wspomina obietnicę odpuszczenia grzechów i
usprawiedliwienia, i dodaje jeszcze, jak można stać się uczestnikiem
obietnicy, mianowicie przez wiarę. A ten wniosek wysnuty z samej istoty
obietnicy jest u Pawła decydujący i często się u niego .powtarza (Rzym. 4,
16, Gal. 3, 18). I nie można tu niczego wymyślić, czym dałoby się obalić
ten argument Pawła.
85. Dlatego niechaj umysły rzetelne nie dopuszczą
do tego, by je odwiedziono od tej myśli, że odpuszczenia grzechów
dostępujemy jedynie z wiary przez wzgląd na Chrystusa. W niej bowiem mają
one pewną i mocną pociechę wobec trwóg grzechu i wobec wiecznej śmierci, i
wobec wszystkich bram piekielnych.
86. Skoro zaś odpuszczenie grzechów i Ducha
Świętego otrzymujemy jedynie z wiary, to jedynie wiara usprawiedliwia,
ponieważ pojednani uznani zostają za sprawiedliwych i za synów Bożych nie
przez wzgląd na swoją czystość, lecz przez miłosierdzie Boże, przez wzgląd
na Chrystusa, jeżeli tylko to miłosierdzie uchwycą wiarą. I dlatego Pismo
św. zaświadcza (Rzym. 3, 26), iż z wiary zostajemy uznani za
sprawiedliwych. Dorzucimy tutaj jeszcze świadectwa, które jasno zwiastują,
iż wiara owa jest sprawiedliwością, dzięki której zostajemy przed Bogiem
uznani za sprawiedliwych nie dlatego, że jest ona uczynkiem samym w sobie
godnym, lecz że przyjmuje ona obietnicę, którą Bóg uczynił, iż przez
wzgląd na Chrystusa chce być łaskawym dla tych, którzy w Niego wierzą,
czyli orzeka, iż Chrystus został dla nas uczyniony przez Boga mądrością,
sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem (I Kor. 1,
30).
87. Paweł w Liście do Rzymian o tej sprawie mówi i
głosi, że zostajemy usprawiedliwieni darmo przez wiarę, gdy wierzymy, że
Bóg jest dla nas łaskawy ze wzglądu na Chrystusa. I tę zasadę rozpatruje w
roz. 3, który zawiera całą osnowę tych rozważań: „Uważamy, że człowiek
usprawiedliwiony zostaje przez wiarę, niezależnie od uczynków Zakonu"
(Rzym. 3, 28). Nasi przeciwnicy tłumaczą to tak, że chodzi tu o
[starotestamentowe] obrzędy lewickie. Atoli Paweł mówi nie tylko o
obrzędach, lecz o całym Zakonie. Przytacza bowiem nieco dalej z Dekalogu
przykazanie: „Nie będziesz .pożądał" (Rzym. 7, 7). I wywodzi, że jeśliby
uczynki moralne zasługiwały na odpuszczenie grzechów i usprawiedliwienie,
to nie byłoby potrzeba Chrystusa i obietnicy, czyli upadłoby wszystko, co
Paweł mówi o obietnicy. I fałszywie pisałby to, co jest w Liście do
Efezjan (2, 8): „Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, Boży to dar, a nie
przez uczynki". Podobnie przypomina Paweł także Abrahama i Dawida (Rzym.
4, 1.6). Obaj oni mieli polecenie od Boga dotyczące obrzezki. Jeżeliby
przeto jakieś uczynki usprawiedliwiały, to musiałyby usprawiedliwiać także
wtedy, gdy mieli to polecenie. Lecz słusznie naucza Augustyn, że Paweł,
rozprawiając tak rozwlekle o „duchu i literze", mówi o całym Zakonie, a na
koniec powiada: „Rozważywszy więc i rozpatrzywszy sprawę sił, jakie Bóg
uzna za godne nam darować, stwierdzamy, że człowiek nie zostaje
usprawiedliwiony na podstawie przykazań odnoszących się do dobrego życia,
lecz tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
88. Abyśmy zaś nie mniemali, że Pawłowi
nieopatrznie wymknęło się zdanie, że wiara usprawiedliwia, broni go w
długim wywodzie i potwierdza w roz. 4. Listu do Rzymian, a następnie
powtarza to w pozostałych listach.
89. Tak oto mówi w róż. 4, 4—5 Listu do Rzymian:
„Gdy kto spełnia uczynki, zapłaty za nie nie uważa się za łaskę, lecz za
należność, gdy zaś kto nie spełnia uczynków, ale wierzy w tego, który
usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość."
Tu wyraźnie mówi, że wiara sama zostaje poczytana za sprawiedliwość. Wiara
więc jest tym, co Bóg ogłasza za sprawiedliwość, i Paweł dodaje, że
zostaje ona zaliczona darmo, a zaprzecza, iż może być zaliczona darmo
wtedy, jeśliby się należała za uczynki. Dlatego wyklucza także zasługę
uczynków moralnych. Albowiem jeśliby za nie należało się usprawiedliwienie
przed Bogiem, to wiara nie zostałaby poczytana za sprawiedliwość bez
uczynków.
90. Następnie zaś powiada: „Mówimy bowiem, ze
Abrahamowi poczytana została wiara za sprawiedliwość" (Rzym. 4,9).
91. W roz. 5,1 powiada: „Usprawiedliwieni tedy z
wiary, pokój mamy z Bogiem", to znaczy, mamy sumienie spokojne i radosne
przed Bogiem.
92. W roz. 10,10: „Sercem wierzy się ku
usprawiedliwieniu". Tu głosi, że wiara jest usprawiedliwieniem serca.
93. W Liście do Galacjan (2,16): „Wierzymy w Jezusa
Chrystusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z
uczynków Zakonu". A w Liście do Efezjan (2, 8): „Łaską bowiem zbawieni
jesteście przez wiarę i nie z was to jest, gdyż Boży to dar; nie zaś z
uczynków, aby się ktoś nie chlubił".
94. W Ewangelii Jana (1,12—13); „Dał im prawo stać
się synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy nie z
krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga są narodzeni".
95. A u Jana (3, 14): .„Jako Mojżesz węża wywyższył
na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń
wierzy, nie zginął".
96. I dalej: „Nie posłał Bóg Syna swojego na świat,
aby sądził świat, lecz aby świat był zbawiony przez Niego. Kto weń wierzy,
nie jest sądzony''.
97. W Dziejach Apostolskich (13, 38 i n.): „Niech
wam wiadomo będzie, mężowie bracia, że przez Niego głoszone wam jest
odpuszczenie grzechów od wszystkiego, od czego nie mogliście być
usprawiedliwieni przez Zakon. W Nim każdy, kto wierzy, bywa
usprawiedliwiony". Czyż mogło być jaśniej powiedziane o służbie Chrystusa
i o usprawiedliwieniu? Zakon, powiada on [Paweł], nie
usprawiedliwiał. Dlatego Chrystus został dany, abyśmy wierzyli, że przez
wzgląd na Niego zostajemy usprawiedliwieni. Wyraźnie odbiera Zakonowi moc
usprawiedliwiania. Dlatego przez wzgląd na Chrystusa zostajemy uznani za
sprawiedliwych, gdy wierzymy, że Bóg jest do nas przychylnie usposobiony
przez wzgląd na Niego.
98. W Dziejach Apostolskich (4, 11): „On jest kamieniem odrzuconym przez
was, On stał się kamieniem węgielnym, i nie ma w nikim innym zbawienia, i
nie ma innego imienia pod niebem danego ludziom, przez które moglibyśmy
być zbawieni". W imię Chrystusa zaś nie mogę wierzyć inaczej, jak tylko
tak, że słucham kazania o Jego zasłudze i sercem je chwytam. A więc przez
zaufanie do imienia Jezusa Chrystusa zostajemy ocaleni, a nie przez
zaufanie do naszych uczynków. Imię zaś oznacza tutaj przyczynę, na którą
można się powołać, przez wzgląd na którą spotyka nas zbawienie. A powołać
się na imię Chrystusa, to znaczy pokładać ufność w imieniu Chrystusa,
jakby w przyczynie lub w zapłacie, przez wzgląd na które zostajemy
ocaleni.
99. W Dziejach Apostolskich (15, 9): „Oczyścił przez wiarę ich serca".
Dlatego wiara, o której mówią apostołowie, to nie jest gnuśna, pobieżna
znajomość, lecz zryw wewnętrzny, który przyjmuje Ducha Świętego i
usprawiedliwia nas.
100. U Habakuka (2, 4) jest powiedziane: „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie"
Mówi tu najpierw, że ludzie stają się sprawiedliwymi przez wiarę, ponieważ
wierzą, że Bóg daje się ubłagać, i dodaje jeszcze, że sama wiara ożywia,
ponieważ rodzi ona w sercu pokój i radość, i życie wieczne.
101. U Izajasza (53, 11): „Poznanie Jego wielu usprawiedliwi". Czymże zaś
jest poznanie Chrystusa, jak nie poznaniem Jego obietnicy i dobrodziejstw,
które przez Ewangelię rozsiał po świecie. A poznać te dobrodziejstwa to
jest właściwie i prawdziwie wierzyć w Chrystusa, wierzyć, że na pewno
spełni, co Bóg obiecał przez wzgląd na Chrystusa.
102. Pismo św. pełne jest takich świadectw, ponieważ wszędzie przekazuje
ono w jednym miejscu Zakon, w innym miejscu obietnicę dotyczącą Chrystusa
i odpuszczenia grzechów i nie zasłużonego przyjęcia nas przez wzgląd na
Chrystusa.
103. Są i u świętych ojców tu i ówdzie podobne świadectwa. Ambroży bowiem
w liście do niejakiego Ireneusza powiada: „Świat zaś został Bogu poddany
przez Zakon dlatego, ponieważ wszyscy są pozwani przed sąd na podstawie
przepisów Zakonu, i z uczynków Zakonu nikt nie zostaje usprawiedliwiony,
to znaczy, ponieważ przez Zakon poznany zostaje grzech, lecz wina nie
zostaje złagodzona. Wydawało się, że Zakon wyrządził szkodę, ponieważ
wszystkich uczynił grzesznikami, lecz Jezus Chrystus przez swoje przyjście
darował wszystkim grzech, którego nikt nie mógł uniknąć, i unicestwił nasz
skrypt dłużny przez przelanie swojej krwi (Kol. 2,14). I to jest to, o
czym powiada słowo z Listu do Rzymian (5,20): „Grzech rozmnożył się przez
Zakon, ale łaska jeszcze obfitszą się stała przez Jezusa Chrystusa". Gdy
cały świat został Bogu poddany. On zniósł grzech całego świata, jak
zaświadczył to Jan Chrzciciel powiadając: „Oto Baranek Boży który gładzi
grzech świata" (Jan 1,22). I dlatego niech nikt nie chlub; się z uczynków,
ponieważ nikt nie zostaje usprawiedliwiony przez swoje uczynki. Lecz kto
jest sprawiedliwy, temu zostaje to darowane, ponieważ po kąpieli Chrztu
jest usprawiedliwiony. Więc ta wiara jest tym, co uwalnia przez krew
Chrystusa, gdyż „błogosławiony jest ten, któremu odpuszczono występek"
(Ps. 32, 1) i wina jest darowana".
104. To są słowa Ambrożego, które wyraźnie zgadzają się z naszym poglądem.
Odbiera on moc usprawiedliwiania uczynkom, a przyznaje ją wierze, ponieważ
ona uwalnia nas przez krew Chrystusa.
105. Niechby zebrano w jedną gromadę wszystkich sentencjarzy, odznaczonych
wspaniałymi tytułami (albowiem jednych zwą anielskimi, innych wzniosłymi,
jeszcze innych niezłomnymi, a jednak wszyscy oni, czytani raz po raz, nie
dostarczą razem dla zrozumienia Pawła tylu argumentów, ilu ich dostarcza
to jedno zdanie Ambrożego.
106. Na ten temat pisze Augustyn dużo przeciwko pelagianom. Powiada w
swoim dziele „O duchu i literze" tak: „Dlatego zaiste przedstawiana bywa
sprawiedliwość z Zakonu w tym sensie, że kto jej dopełni, żyć w niej
będzie, ażeby nikt, kto pozna swoją słabość, nie zjednywał sobie
usprawiedliwiającego Boga własnymi siłami ani przez spełnianie litery
samego Zakonu, boć wszak stać się to nie może, lecz aby zjednywał Go sobie
przez wiarę, przez wiarę dochodził do Niego, wiarę okazywał i w niej żył.
Uczynek prawy, dzięki któremu ten, kto go dokona, może żyć, rodzi się
tylko w człowieku usprawiedliwionym. Usprawiedliwienie zaś osiąga się
przez wiarę". Tutaj [Augustyn] jasno powiada, że z Bogiem, który
usprawiedliwia, pojednanym się zostaje tylko przez wiarę i
usprawiedliwienie osiąga się przez wiarę. A nieco dalej mówi: „Na
podstawie Zakonu boimy się Boga, na podstawie wiary pokładamy w Bogu
ufność. Lecz przed tymi, którzy boją się kary, łaska jest zakryta, i w tej
bo jaźni dusza ciężko się trapi, toteż przez wiarę ucieka się do
miłosierdzia Bożego, by On z łaski udzielił tego, co w Zakonie jest
nakazane". Tutaj naucza, że przez Zakon serca popadają w trwogę, przez
wiarę zaś doznają pocieszenia i poucza jeszcze, że przez wiarę wcześniej
chwytamy miłosierdzie, niż usiłujemy spełnić Zakon. Nieco dalej
przytoczymy jeszcze inne podobne zdania.
107. Doprawdy rzecz to dziwna, że przeciwników naszych wcale nie porusza
tyle cytatów z Pisma św., które wyraźnie usprawiedliwienie przypisują
wierze, a odbierają je właśnie uczynkom.
108. Czyżby uważali, że daremnie tylekroć to samo jest powtarzane? Czyżby
sądzili, że Duch Święty zlekceważył to, co poprzednio wypowiedział?
109. Lecz oni wymyślili nawet takie sofistyczne wykręty i nimi szermują,
powiadając, że gdy mowa o wierze, to należy to odnosić do wiary
„ukształtowanej", to znaczy, nie przypisując wierze mocy
usprawiedliwiającej inaczej, jak tylko przez wzgląd na miłość. Owszem,
zgoła nie przypisują usprawiedliwienia wierze, lecz tylko miłości, gdyż
śni im się, że wiara może istnieć obok grzechu śmiertelnego.
110. Do czego innego zaś to zmierza, jak nie do tego, by znowu obalić
obietnicę, a powrócić do Zakonu? Jeżeli wiara osiąga odpuszczenie grzechów
ze względu na miłość, to odpuszczenie grzechów zawsze będzie niepewne,
ponieważ nigdy nie miłujemy Boga tak, jak powinniśmy; owszem, miłujemy
chyba tylko wtedy, gdy serca na pewno stwierdzą, iż darowane nam jest
odpuszczenie grzechów. Tak więc przeciwnicy nasi, domagając się przy
odpuszczeniu grzechów i usprawiedliwieniu zaufania do własnej miłości,
zgoła obalają Ewangelię o darmo udzielonym Odpuszczeniu grzechów, ponieważ
owej miłości ani się nie okazuje, ani się nie rozumie inaczej, jak tylko
wierząc w odpuszczenie grzechów udzielone darmo.
111. My także powiadamy, że miłość powinna towarzyszyć wierze, jak to i
Paweł mówi: „W Chrystusie ani obrzezka nic nie znaczy, ani nieobrzezka,
lecz wiara skuteczna przez miłość" (Gali. 8,6).
112. Ale mimo nie
należy myśleć, iż odpuszczenia grzechów i pojednania dostępujemy przez
zaufanie do tej miłości lub przez wzgląd na tę miłość, podobnie jak nie
dostępujemy odpuszczenia grzechów z powodu innych uczynków towarzyszących,
lecz jedynie przez wiarę, i to przez wiarę w sensie właściwym, ponieważ
obietnicy nie dostępuje się inaczej, jak tylko przez wiarę.
113. Wiara zaś w sensie właściwym to taka wiara, która sprawia, że serce
moje i Duch Święty w sercu mi mówi, że obietnica jest prawdziwa. O takiej
wierze mówi Pismo św.
114. A ponieważ [ta wiara] dostępuje odpuszczenia grzechów i jedna nas z
Bogiem, to dzięki tej wierze uznani zostajemy za sprawiedliwych przez,
wzgląd na Chrystusa pierwej, niźli miłujemy i Zakon wypełniamy, choć
miłość następuje z konieczności.
115. Nie jest zaś ta wiara gnuśną, powierzchowną znajomością i nie może
ostać się obok grzechu śmiertelnego, lecz jest ona dziełem Ducha Świętego,
przez które zostajemy uwolnieni od śmierci, przez które podnoszą się i
ożywiają przerażone umysły.
116. A ponieważ jedynie ta wiara dostępuje odpuszczenia grzechów i czyni
nas Bogu miłymi, sprawia, że Bóg nas przyjmuje, i przynosi Ducha Świętego,
dlatego słuszniej można ją nazwać „łaską czyniącą miłym" aniżeli miłością
będącą jej wynikiem, następującym później.
117. Jak dotąd, przez dość liczne świadectwa Pisma św., jak i argumenty
zaczerpnięte z Pisma św. staraliśmy się możliwie przejrzyście ukazać
kwestię, że jedynie przez wiarę dostępujemy odpuszczenia grzechów przez
wzgląd na Chrystusa i że jedynie wiarą zostajemy usprawiedliwieni, to
znaczy stajemy się z niesprawiedliwych sprawiedliwymi, czyli zostajemy
odrodzeni.
118. Z łatwością zaś da się osądzić, jak konieczne jest poznanie wiary,
ponieważ w niej jednej widoczne jest dzieło Chrystusa, przez nią jedną
otrzymujemy dobrodziejstwo Chrystusowe, ona jedna przynosi pewną i mocną
pociechę nabożnym umysłom.
119. I powinna istnieć w Kościele nauka, z której nabożni mogliby
zaczerpnąć pewną nadzieję zbawienia. Albowiem przeciwnicy dają ludziom
nieszczęsne rady, każąc im powątpiewać, czy dostępujemy odpuszczenia
grzechów. W jakiż sposób ostoją się w chwili śmierci ci, którzy o tej
wierze nic nie słyszeli, którzy sądzą, że jest rzeczą wątpliwą, czy
dostąpią odpuszczenia
grzechów?
120. Poza tym konieczne jest utrzymanie w Kościele Ewangelii Chrystusowej,
to jest obietnicy, że darmo przez wzgląd na Chrystusa odpuszczone zostają
grzechy. Tę Ewangelię gruntownie niweczą ci, którzy nic nie nauczają o tej
wierze, o której mówimy.
121. Scholastycy o tej wierze nie przekazują ani jednego słowa. A za nimi
idą nasi przeciwnicy i tę wiarę odrzucają. Nie widzą też, że odrzucając
wiarę, niweczą całą obietnicę darmo otrzymanego odpuszczenia grzechów i
sprawiedliwości w Chrystusie.
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP