
![]()
[Apologia
Konfesji Augsburskiej]
Część druga
Uwagi wstępne
Nauka, którą (tu) wyznaliśmy, oznacza nie tylko usunięcie niektórych
nadużyć w obrzędach zewnętrznych, lecz ma w sobie też inne, większe dobra,
z powodu których do niej przylgnęliśmy i pragniemy ją dla chwały Bożej
czystą zachować i utrzymać. Poprzednio cały Kościół był opanowany przez
naukę o uczynkach, chwała zaś zasług Chrystusowych i sprawiedliwości z
wiary była całkowicie nieznana. W kazaniach niektórzy nauczali tylko o
pewnych praktykach [opartych na przepisach] ludzkich, o pewnych postach, o
pewnych dniach świątecznych, o ceremoniach, o odpustach, o pewnych
porządkach, kultach świętych itp. Jeżeli zaś niektórzy robili wrażenie
rozumniejszych, to nauczali o uczynkach i działaniach świeckich, zaś o
wierze w Chrystusa, o sprawiedliwości z wiary nic się nie słyszało, a to
jest przecież naczelna teologiczno-doktrynalna zasada, nauka o
usprawiedliwieniu z wiary.
Między tymi naczelnymi teologiczno-doktrynalnymi zasadami jest też nauka o
pokucie. Jak nędznie została ona skażona i zeszpecona nie tylko przez
tych, którzy sprzedawali odpusty, lecz i przez innych obłudników, którzy
zapomniawszy o wierze nauczali, że grzechy zostają odpuszczone ze względu
na nasze zasługi, którzy doprowadzili sumienie do rozpaczy przez przymus
wyliczania grzechów, przez bezbożne zadośćuczynienia. Gdy więc oczyszczone
zostały teologiczno-doktrynalne zasady o pokucie i usprawiedliwieniu z
wiary w tej postaci nauki, której nauczają nasi zwolennicy, i chwała
Chrystusa została należycie naświetlona, to poznajemy, że zostały nam
przez Boga podane największe dary, widzimy także, że sumieniom została
dana pewna pociecha, widzimy, na czym polega prawdziwa cześć Boga,
widzimy, jakie uczynki, jakie ich rodzaje podobają się Bogu. Poznanie tych
rzeczy w pierwszej linii zaleciło nam tę postać nauki naszych zwolenników.
A z niej sporo już sami przeciwnicy urywają, chociaż złą przysługę
wyświadczają tym, przez których zostali przywołani do porządku i
upomniani.
Została następnie uczyniona pewna zmiana dotycząca obrzędów zewnętrznych,
co do której nie chcieliśmy być w sprzeczności ze Słowem Bożym, ponieważ
ma ona swoje uzasadnienie w naczelnych artykułach, które powyżej mówiliśmy
i oceniliśmy. A jednak zmianę tę ograniczyliśmy tak, iż w większości
zatrzymaliśmy katolickie obrzędy. Do tego niedawno także tutaj naraziliśmy
się ze względu na miłość, na konieczność zachowania i przestrzegania
ogólnych, uniwersalnych ceremonii, które bez narażania się na grzech
mogłyby zostać przyjęte. Lecz umiarkowanie to, które, jak się spodziewamy,
u Boga będzie nam przydatne, na nic nam się nie przydało u naszych
przeciwników, którzy domagają się od nas, byśmy wbrew sumieniu przyjęli
wszystkie dawne nadużycia. Przeto ponieważ nie możemy się na to zgodzić,
odpowiemy niewielu słowami, co nam zostało przeczytane z Konfutacji naszej
Konfesji, i prosimy Najjaśniejszego Pana Cesarza z należną czcią, by nie
zrażał się tym, że ma wysłuchiwać wyłuszczenia naszych powodów, które
zmuszają nas do obstawania przy naszym zdaniu. Nigdy bowiem nie brakło nam
ochoty ni chęci do okazania posłuszeństwa Cesarzowi we wszystkich
sprawach, które bez obrazy sumienia dadzą się wykonać.
Teraz zaś oświadczamy, że nie chcąc znieważyć Chrystusa, nie możemy
aprobować dawnych nadużyć. Jeśli zaś zabrzmi tu coś zbyt twardo i zda się
być wypowiedziane zbyt ostro, to w żadnej mierze nie dotyczy to
Najjaśniejszego Pana, którego cnota i dobroć znane są w całym świecie i
które z największą czcią mamy na uwadze, tak jak i samego
najłagodniejszego naszego Pana, lecz rozprawa ta dotyczy tych, którzy nas
przed Najjaśniejszym Panem Cesarzem fałszywie oskarżają, że się
sprzeciwiamy nauce Chrystusowej.
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP