
![]()
[Duży
Katechizm]
ks. dr Marcin Luter
SZÓSTE PRZYKAZANIE
„Nie cudzołóż".
Następne przykazania są same przez się łatwe do zrozumienia na podstawie
poprzedniego; wszystkie bowiem zmierzają do tego, abyśmy się wystrzegali
wyrządzenia bliźniemu jakiejkolwiek szkody; co do kolejności zaś są one
znakomicie uporządkowane. Najpierw odnoszą się do naszej własnej osoby,
następnie do osoby nam najbliższej, czyli do najbliższego dobra, jakie
obok własnego ciała posiadamy, mianowicie do ślubnej małżonki, która
stanowi wraz z mężem jedno ciało i jedną krew, tak iż nie można wyrządzić
mu większej szkody, jak na tym dobru. Dlatego też powiedziano tu wyraźnie,
iż nie wolno sprowadzać hańby na nikogo przez krzywdzenie jego małżonki.
Odnosi się ono szczególnie do cudzołóstwa z tego powodu, ponieważ było
ustanowione i nakazane wśród ludu żydowskiego, iż każdy powinien wstępować
w stan małżeński. Z tego też względu starano się o to, by młodzież
wcześnie zawierała związek małżeński; stanu panieńskiego nie ceniono
wcale, poza tym nie było dozwolone (jak obecnie) nierządne życie kobiet i
mężczyzn. Dlatego cudzołóstwo uważano u nich za najbardziej plugawą
nieczystość.
Ponieważ zaś wśród nas nagromadziło się mnóstwo obrzydliwych
mętów, wszelkiej niecnoty i rozpusty, przykazanie to skierowane jest zwłaszcza
przeciwko każdej nieczystości, jakkolwiek by się nazywała; zabrania ono nie
tylko samego zewnętrznego aktu, lecz również różnego rodzaju pobudek, zachęcania
i środków, tak aby serce, usta i całe ciało utrzymane były w czystości i aby nie
dawały sposobności, pomocy ani nie pomagały radą do nieczystości. A nie tylko
to; trzeba również bronić, ochraniać i ratować, gdzie zachodzi niebezpieczeństwo
i potrzeba, udzielać pomocy i rady, aby nasz bliźni zachował dobrą sławę. Gdy
więc zaniedbujesz tego, a mogłeś temu zapobiec, albo gdy patrzysz przez palce,
jak gdyby cię to nie obchodziło, stajesz się równie winny, jak sam sprawca. Tak
więc, mówiąc krótko, postawione tu jest takie żądanie, aby zarówno każdy żył sam
w czystości, jak i dopomagał do tego bliźniemu, gdyż Bóg chce przez to
przykazanie chronić i strzec ślubnego małżonka, aby się na niego nikt nie
targnął.
Ponieważ tedy przykazanie to odnosi się wprost do stanu małżeńskiego i daje
sposobność o nim mówić, powinieneś zrozumieć i zapamiętać, po pierwsze, jak
wysoko Bóg ten stan szanuje i wynosi przez to, iż go przez swoje przykazanie
zarówno potwierdza, jak i ochrania. Potwierdził go powyżej w czwartym
przykazaniu: „Czcij ojca swego i matkę swoją". W omawianym zaś, jak się rzekło,
otoczył go opieką i ochroną. Dlatego chce, abyśmy go również szanowali,
zachowali i żyli w nim jako w stanie przez Boga ustanowionym i błogosławionym,
gdyż ustanowił On go jako pierwszy przed wszystkimi innymi, stworzywszy osobno
mężczyznę i niewiastę, rozumie się, nie dla rozpusty, lecz aby żyli razem, byli
płodni, płodzili dzieci, żywili i wychowywali je na chwałę Bożą. Z tego powodu
pobłogosławił mu też Bóg najobficiej ze wszystkich stanów, a oprócz tego
udzielił mu i podał wszystko, co jest na świecie, aby ten stan dobrze i sowicie
był zaopatrzony. Pożycie małżeńskie nie jest więc żadną igraszką ani żartem,
lecz rzeczą znakomitą, osłoniętą boską powagą. Chodzi w nim przede wszystkim o
to, aby wychować ludzi, którzy by mogli służyć i pomagać światu w poznaniu Boga,
do błogosławionego życia i wszelkich cnót, oraz walczyć ze złem - i z diabłem.
Dlatego zawsze nauczałem, że nie należy tym stanem pogardzać ani go nisko cenić,
jak to zwykł czynić ślepy świat i nasi fałszywi duchowni, lecz zgodnie ze Słowem
Bożym poważać go, jako stan zdobiący i uświęcony, jako stan postawiony nie tylko
na równi z innymi stanami, ale zajmujący miejsce przed i ponad nimi, czy to
będzie stan cesarski, książęcy, biskupi i jaki kto chce. Oba stany, duchowny i
świecki, muszą się przed nim uniżyć, bo wszystkie są nim objęte, jak usłyszymy.
Dlatego nie jest to jakiś nadzwyczajny stan, lecz najbardziej powszechny,
najszlachetniejszy; przenika on i obejmuje całe chrześcijaństwo i cały świat.
Po wtóre, powinieneś wiedzieć, że nie jest to tylko stan szanowny, lecz również
konieczny i przez Boga uroczyście nakazany, aby weń wstępowały wszystkie stany,
mężczyźni i kobiety, którzy ku temu zostali stworzeni, z wyjątkiem nielicznych,
których Bóg specjalnie wybrał, a którzy nie nadają się do stanu małżeńskiego lub
też, dzięki otrzymanym wielkim nadprzyrodzonym darom, mogą zachowywać czystość
poza tym stanem. Gdzie bowiem natura kroczy swoją drogą, tak jak została przez
Boga stworzona, jest niemożliwe pozostawać w czystości bez małżeństwa; ciało i
krew pozostają ciałem i krwią, idąc niepowstrzymanie i niepohamowanie drogą
przyrodzonej skłonności i popędu, jak to każdy widzi i czuje. W celu
łatwiejszego w pewnej mierze uniknięcia nieczystości, ustanowił Bóg stan
małżeński, aby każdy miał swoją przydzieloną cząstkę i zadowolił się nią,
chociaż potrzeba do tego jeszcze łaski Bożej, aby również serce pozostało
czyste.
Z tego widzisz, jak nasza papieska zgraja, klechy, mnisi i mniszki, gardząc
stanem małżeńskim i zabraniając weń wstępować, idą przeciwko porządkowi i
przykazaniu Bożemu, odważając się zuchwale składać śluby dozgonnej czystości,
zwodząc przy tym prostaczków kłamliwymi słowy i pozorami. Nikt bowiem nie ma
mniejszej miłości i ochoty do czystości niż właśnie ci, którzy jakoby dla
wielkiej świętości unikają małżeńskiego stanu, i albo otwarcie i bezwstydnie
oddają się nierządowi, albo potajemnie jeszcze gorsze rzeczy czynią, o czym nie
ważą się mówić, jak to, niestety, aż nadto dobrze wiadomo. Krótko mówiąc, jeżeli
nawet wstrzymują się od tych rzeczy, serca ich jednak pełne są nieczystych myśli
i złych pożądań, tak iż znoszą nieustanny żar i tajemne dolegliwości, czego
można uniknąć w życiu małżeńskim. Dlatego przykazanie to potępia śluby wszelkiej
pozamałżeńskiej czystości i usuwa je, a nawet nakazuje wszystkim biednym w
sumieniu skrępowanym, którzy zostali oszukani przez śluby zakonne, aby
porzuciwszy ten nieczysty stan, wstąpili w stan małżeński, zważywszy, że choćby
życie klasztorne poza tym było nawet zbożne, to jednak zachowanie czystości nie
jest w ich mocy, a jeśli w niej będą chcieli pozostawać, tylko coraz bardziej i
więcej będą musieli grzeszyć przeciwko temu przykazaniu.
Mówię o tym dlatego, ażeby zachęcano młodych do ochotnego wstępowania w stan
małżeński, wiedząc, że to jest stan błogosławiony i że Bogu się podoba. Tym
sposobem bowiem można by z czasem doprowadzić znowu do tego, żeby go na nowo
szanowano i żeby było coraz mniej tego plugawego, rozpustnego, nieporządnego
trybu życia, jaki się teraz wszędzie w świecie rozpowszechnia w postaci jawnego
nierządu i innych bezwstydnych zdrożności, które wynikły z pogardy do życia
małżeńskiego. Dlatego to powinni rodzice i zwierzchność baczyć na młodzież, aby
była wychowywana w karności i uczciwości, a gdy dorośnie, zawierała ślub z
niesplamionym honorem w bojaźni Bożej; do tego dodałby Bóg swoje
błogosławieństwo i łaskę, tak iżby z tego rozkosz i radość miano.
Niech mi wolno będzie dodać na zakończenie, że przykazanie to nie tylko żąda,
aby każdy był czysty w uczynkach, w słowach i w myśli w swoim stanie, to jest
przede wszystkim w małżeńskim stanie, lecz aby również kochał i szanował swego,
przez Boga mu danego małżonka. Gdzie bowiem czystość małżeńska ma być zachowana,
tam mąż i żona muszą żyć z sobą przede wszystkim w miłości i zgodzie, jeden
drugiego musi z serca i z całą, wiernością miłować. To jest zaiste
najprzedniejszy warunek, który wzbudza. chęć i ochotę do czystości; gdzie to ma
miejsce, tam i czystość wyniknie sama z siebie bez żadnego nakazu. Dlatego i
święty Paweł tak usilnie małżonków napomina, aby się wzajemnie miłowali i
szanowali. Oto masz znowu wiele kosztownych i zaiste wielkich, dobrych uczynków,
którymi radośnie możesz się chlubić na przekór wszystkim stanom duchownym,
obranym bez Słowa Bożego i przykazania.
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl