
![]()
[Duży
Katechizm]
ks. dr Marcin Luter
DRUGA PROŚBA
—„Przyjdź Królestwo Twoje".
Jak w pierwszym artykule prosiliśmy o to, co dotyczy czci Boga i Jego
imienia, mianowicie, aby Bóg zapobiegł osłanianiu nim w świecie kłamstw i
złości i aby to imię było otaczane czcią i uważane za święte zarówno w
zwiastowanej nauce, jak i w życiu, aby On był przez nas chwalony i
uwielbiany — tak tu prosimy, aby również Jego królestwo przyszło. Podobnie
jak imię Boże jest samo w sobie święte, a mimo to prosimy, aby i wśród nas
było święte, tak przychodzi samo przez się bez naszej prośby i Jego
królestwo. Prosimy jednak, aby ono i do nas przyszło, to znaczy, aby się
między nami i u nas zjawiło, abyśmy się stali cząstką tych, wśród których
Jego imię bywa święte, a Jego królestwo pomyślnie się rozwija.
A cóż to jest królestwo Boże? Odpowiadamy: Nic innego, jak tylko to, o
czym powyżej słyszeliśmy w wyznaniu wiary, że Bóg posłał na świat Syna
swego Chrystusa, Pana naszego, aby nas wybawił i uwolnił od władzy szatana
i przywiódł do siebie, aby rządził jako król sprawiedliwości, życia i
zbawienia przeciwko grzechowi, śmierci i złemu sumieniu; ku temu dał też
Swego Ducha Świętego, aby nas do tego prowadził przez święte Słowo Swoje i
aby nas mocą Swoją w wierze oświecał i umacniał. Dlatego prosimy tu
najpierw o to, abyśmy w tym utwierdzeni zostali i aby Jego imię przez
święte Słowo Boże i chrześcijańskie życie było wysławiane, tak żebyśmy i
my, którzyśmy je przyjęli, przy nim pozostawali i w nim codziennie
wzrastali, i żeby ono znalazło upodobanie i przyjęcie również u innych
ludzi i możnie rozszerzało się po świecie, aby wielu za sprawą Ducha
Świętego znalazło drogę do królestwa łaski, stało się uczestnikami
zbawienia, i tym sposobem pozostali wszyscy na wieki w jednym królestwie,
które się teraz zaczęło.
W dwojaki bowiem sposób „przychodzi do nas królestwo Boże": raz tu
docześnie przez Słowo i wiarę, drugi raz wiecznie przez zjawienie się
Pana. My prosimy o jedno i drugie: aby ono przyszło do tych, którzy
jeszcze w nim nie przebywają, oraz aby przez codzienny wzrost przychodziło
do nas, którzyśmy je odziedziczyli, w przyszłości zaś — przyszło w życiu
wiecznym. Można to streścić w tych słowach: „Drogi Ojcze, prosimy, daj nam
najpierw Słowo Swoje, aby Ewangelia we właściwy sposób była głoszona po
świecie, aby też w wierze była przyjmowana, była wśród nas skuteczna i w
nas żyła oraz aby w ten sposób Twoje królestwo krzewiło się między nami
przez Słowo i moc Ducha Świętego, królestwo szatana zaś upadało, aby nie
miał nad nami żadnego prawa ani władzy, aż wreszcie zostanie całkowicie
zniszczone, a grzech, śmierć i piekło będzie zniweczone, byśmy żyli
wiecznie w pełnej sprawiedliwości i szczęśliwości".
Z tego widzisz, iż nie prosimy tu o jakąś drobnostkę lub o doczesne,
przemijające dobro, ale o wieczny, nieoceniony skarb i o wszystko, co
tylko sam Bóg dać może, a co jest tak wielkie, że serce ludzkie nie
odważyłoby się tego pragnąć, gdyby On sam nie był nakazał o to prosić.
Ponieważ jednak jest Bogiem, zastrzega sobie ten przywilej, iż daje o
wiele więcej i obficiej, niż to ktokolwiek pojąć może — jako wieczne,
niewysychające źródło, które im żywiej bije i więcej wydaje, tym bardziej
obfituje — i niczego goręcej od nas nie pragnie, tylko abyśmy Go o wiele i
to o wiele rzeczy prosili, oraz gniewa się, jeżeli nie prosimy i nie
żądamy z ufnością. Gdyby na przykład jakiś najbogatszy i najpotężniejszy
monarcha kazał biednemu żebrakowi prosić o cokolwiek by pragnął, i był
gotowy dać mu wielki, cesarski podarunek, a ten głupiec o nic innego nie
prosiłby, tylko o lichą polewkę, uznany byłby po prostu za łobuza i łotra,
który sobie kpi i żartuje z cesarskiego rozkazu, nie będąc godzien zjawić
się przed jego obliczem — tak też jest wielką ujmą i zniewagą dla Boga,
gdy my, którym On tyle niewypowiedzianych dóbr ofiarowuje ł przyrzeka,
nimi pogardzamy lub nie dowierzamy, że je otrzymamy, i ośmielamy się
prosić zaledwie o kawałek chleba.
Wszystko to jest winą zawstydzającego niedowiarstwa, które nie spodziewa
się od Boga nawet darów, służących do zaspokojenia potrzeb ciała, a tym
mniej oczekuje od Boga z ufnością wiecznych dóbr. Dlatego powinniśmy się
wzmacniać przeciw niedowiarstwu i o owe rzeczy przede wszystkim prosić;
wówczas otrzymamy też obficie wszystkie inne, jak Chrystus naucza: — „Ale
szukajcie naprzód królestwa Bożego, a to wszystko będzie wam przydane".
Zaiste, jakże miałby On dopuścić do biedy i braków doczesnych, gdy
obiecuje rzeczy wieczne i nieznikome?
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl