
![]()
[Duży
Katechizm]
ks. dr Marcin Luter
PIERWSZY ARTYKUŁ
— „Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi"
Oto w najkrótszych słowach naszkicowano i wyrażono, jaka jest istota Boga
Ojca, Jego wola, działalność i dzieło. Skoro więc dziesięcioro przykazań
nauczało, że nie powinniśmy mieć więcej niż jednego Boga, można by
zapytać: Jaką osobą jest Bóg? Co robi? Jak można Go wielbić, przedstawić i
opisać, aby Go poznać? Tego uczy właśnie ten i następny artykuł. Wyznanie
wiary nie jest więc niczym innym, jak tylko odpowiedzią i wyznaniem
chrześcijan odnośnie do pierwszego przykazania. To tak, jak gdybyś zapytał
małego dziecka: „Kochany, jakiego ty masz Boga? Co wiesz o Nim?" A ono
mogłoby odpowiedzieć; To jest mój Bóg, najpierw Ojciec, który stworzył
niebo i ziemię. Oprócz, tego jedynego nie uważam niczego za Boga, gdyż nie
ma zresztą żadnego innego, który by mógł stworzyć niebo i ziemię".
Dla uczonych jednakże i nieco bieglejszych wszystkie trzy artykuły można
omówić szerzej i podzielić na tyle części, ile zawierają słów. Lecz tu,
dla młodych uczniów, wystarczy, gdy się wskaże na to, co
najpotrzebniejsze, mianowicie, jak powiedziano, że ten artykuł dotyczy
stworzenia, i gdy się położy nacisk na słowo: — „Stworzyciela nieba i
ziemi". Co tu więc powiedziano albo co rozumiesz pod tymi słowy: „Wierzę w
Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela" itd.? Odpowiedź: Myślę i wierzę,
że jestem stworzeniem Bożym, to jest, że Bóg dał mi i utrzymuje
nieustannie — ciało, duszę i życie, duże i małe członki, wszystkie zmysły,
rozum i umysł i tak dalej, pożywienie i napój, odzienie, pokarm, żonę i
dzieci, domowników, dom i gospodarstwo itd.; nadto oddał w służbę ku
pożytkowi i zaspokojeniu potrzeb życia wszelkie stworzenia, słońce,
księżyc i gwiazdy na niebie, dzień i noc, powietrze, ogień, wodę, ziemię i
to, co ona nosi i wydaje, ptactwo, ryby, zwierzęta, zboże i wszelkie
rośliny, a także inne cielesne i doczesne dobra, dobrą zwierzchność,
pokój, bezpieczeństwo. Tak więc artykuł ten powinien nas nauczyć, że
riikit.z nas nie ma nic sam z siebie i nie może zachować ani życia, ani
niczego, co tu wyliczono i wyliczyć można, jakkolwiek byłaby to rzecz mała
i niepozorna. To wszystko bowiem, jest zawarte w słowie „Stworzyciel".
Ponadto wyznajemy również, iż Bóg Ojciec dał nam nie tylko to wszystko, co
posiadamy i oczyma widzimy, lecz także codziennie nas strzeże i chroni od
wszystkiego złego i nieszczęścia, odwraca wszelkie niebezpieczeństwo i złe
przygody, a to wszystko z czystej miłości i dobroci, bez naszej zasługi,
jako dobrotliwy Ojciec, który ma pieczę o nas, aby się nam nie przydarzyło
nic złego. Będzie o tym mowa szerzej w pozostałych dwóch częściach tego
artykułu, gdzie mówimy: „Ojca, wszechmogącego".
Z tego wynika i wypływa samo przez się: ponieważ wszystko, co posiadamy i
co ponad to jest w niebie i na ziemi, Bóg codziennie daje, utrzymuje i
zachowuje, winniśmy Go i my za to bezustannie miłować, chwalić i dziękować
Mu, słowem, służyć Mu całkowicie, tak jak tego żąda i wymaga w dziesięciu
przykazaniach. Na tym miejscu — pragnąc myśl rozwinąć — dałoby się wiele
powiedzieć o tym, jak mało jest tych, którzy w ten artykuł wierzą. Wszyscy
bowiem przechodzimy obok niego, słuchamy go i zmawiamy, nie widząc jednak
i nie uświadamiając sobie, co nam te słowa mówią. Gdybyśmy bowiem sercem w
to wierzyli, postępowalibyśmy zgodnie z nimi, a nie nosilibyśmy się tak
dumnie, hardo i chełpliwie, jakbyśmy sami z siebie mieli życie, bogactwo,
władzę, godność itd., żądając, aby się nas bano i służono nam, jak to
czyni zepsuty i przewrotny świat, który ugrzązł w ślepocie swej, nadużywa
wszystkich dóbr i darów Bożych wyłącznie dla zaspokojenia swojej pychy,
chciwości, żądzy i przyjemności oraz w ogóle nie zważa na Boga, nie
dziękuje Mu ani nie uznaje Go za Pana i Stworzyciela. Dlatego artykuł ten,
gdybyśmy weń wierzyli, powinien by nas wszystkich upokorzyć i
przestraszyć. Codziennie bowiem grzeszymy oczyma, uszami, rękami, ciałem i
duszą, pieniędzmi i mieniem i wszystkim, co posiadamy, szczególnie zaś ci,
którzy nawet przeciwko Słowu Bożemu walczą. Jednakże chrześcijanie mają
tę. przewagę, że czują się za to zobowiązani cło służenia i posłuszeństwa
Bogu.
Z tego powodu powinniśmy codziennie ćwiczyć się w tym artykule, uczyć się
o nim pamiętać we wszystkich okolicznościach, jakie zachodzą, gdy układają
się pomyślnie i gdy unikamy niedoli i niebezpieczeństwa, pamiętając, że to
wszystko daje nam i sprawia Bóg, abyśmy w tym odczuli i widzieli Jego
ojcowskie serce i niezmierną miłość do nas. Przez to powinno by się serce
rozgrzać i zapalić do wdzięczności i używania wszystkich tych dóbr ku
chwale i czci Boga. Oto mamy pokrótce sens tego artykułu, jaki
prostaczkowie najpierw powinni poznać: zarówno to, co od Boga mamy i
otrzymujemy, jak i to, co Mu za to winniśmy; jest to wielkim i znakomitym
poznaniem, lecz jeszcze większym skarbem. Tu bowiem widzimy, jak nam
Ojciec dał samego siebie wraz z całym stworzeniem, jak nas w tym życiu
najobficiej zaopatrzył, nie mówiąc już o tym, że oprócz tego obsypał nas
niewypowiedzianymi wiecznymi dobrami przez Syna Swego i Ducha Świętego,
jak o tym usłyszymy.
Edycja za: Wybrane Księgi Symboliczne Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Przekład z jęz. łacińskiego przez ks. bp dr Andrzeja Wantułę oraz ks. prof. dr hab. Wiktora Niemczyka. Wydawnictwo Zwiastun - Warszawa 1980
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl