
![]()
|
|
[Krzyż i zmartwychwstanie] ks. dr hab. Dietrich Bonhoeffer (1906-1945) Pastor Kościoła Luterańskiego w Niemczech. Wykładowca akademicki. Czołowy działacz Kościoła Wyznającego w Niemczech. Współpracownik spiskowców przeciwko Adolfowi Hitlerowi. Męczennik II wojny światowej. Jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku. Autor "Naśladowania", "Oporu i poddania", "Życia wspólnego", "Etyki". Więcej... |
|
DROGA BOGA Czas męki Chrystusa nie rozpoczyna się bowiem dopiero w tygodniu cierpienia, ale z pierwszym dniem Jego kazania. Jego rezygnacja z Królestwa jako Królestwa tego świata nie dokonała się dopiero na Golgocie, ale już na początku Jego działalności. Tę myśl właśnie wyraża nasze opowiadanie, Jezus mógł zostać panem świata. Mógłby - jako wymarzony przez Żydów mesjasz - wyzwolić Izrael i poprowadzić go do stawy i chwały. Mógłby - jako widzialny król tego świata - uroczyście objąć tron. Dziwny człowiek, któremu jeszcze przed rozpoczęciem jego działalności proponuje się panowanie nad światem. A jeszcze
bardziej dziwny przez to, że on tę propozycję odrzuca. Czyli jest to po prostu prawdą i nie tylko w sensie biblijnym, że Jezus mógłby
zostać najwspanialszym i najpotężniejszym królem tego świata. Świat oddawałby mu
cześć i wierzyłby mu, gdyby się odważył powiedzieć, że był Synem Bożym. Przecież wierzono nawet rzymskim imperatorom. Wtedy świat stałby się rzeczywiście chrześcijański. Miałby przecież Chrystusa za nowego króla. Miałby tego, na którego tak długo czekano. Tego, którego władza rozciąga się o na całą ziemię, i który na ziemi zakłada królestwo pokoju. Tak więc wszystko to Jezus mógłby mieć. Przeszyto Go, gdy z wysokiej góry w jednej chwili zobaczył wszystkie Królestwa świata, i zrozumiał, że może być ich panem. Jezus wie, co to znaczy. A
znaczy: poniżenie, zhańbienie, prześladowanie, niezrozumienie, nienawiść, śmierć i Krzyż. l On wybiera tę drogę od początku. To droga posłuszeństwa i droga wolności. Jest to bowiem droga
Boga. l dlatego jest ona także drogą miłości do ludzi. Każda inna droga - nawet gdyby się ona ludziom lepiej podobała - byłaby drogą nienawiści i pogardy. Bo nie byłaby to droga
Boga. To rozpoznanie sprawiło też, że Jezus także tutaj od mówił diabłu. Ponieważ droga Boga prowadzi przez świat, dlatego od początku wybrał Jezus drogę na Krzyż. A my idziemy z Nim, jako pojedyncze osoby i jako Kościół. Jesteśmy Kościołem pod
Krzyżem, to znaczy: w ukryciu. Ale także tutaj nie możemy nic innego czynić jak pamiętać, że również nasze Królestwo nie jest z tego świata. Publikacja za zgodą i wg edycji Wydawnictwa Księży Zmartwychwstańców ALLELUJA, Kraków 1999. Przekład ks. Kazimierz Wójtowicz CR. Serdecznie dziękujemy! |
|
[Spis treści "Krzyż i zmartwychwstanie"]
E-mail: internet@luteranie.pl (c) Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, 2001 r.