
![]()
[ks.
dr Alfred Jagucki]
Wezwani po imieniu
Uznałem za potrzebne napisać o chrzcie świętym, a to dlatego, że istnieją
różne na ten temat poglądy i ostatnio dużo się o chrzcie mówi. Wszystkie
znane mi wypowiedzi można sprowadzić do trzech zasadniczych:
1. Najważniejsze jest — mówią jedni — żeby chrzest został dokonany ściśle
według ustalonego, rytuału. Wtedy chrzest jest jednocześnie nowym
narodzeniem. Przez chrzest rodzi się nowy człowiek, dziecko Boże. Miliony
ochrzczonych ludzi naszego kraju są, według nich, odrodzonymi dziećmi
Bożymi, bez względu na stosunki panujące w Kościele i w rodzinach, bez
względu na osobę chrzciciela i ochrzczonego.
2. Zdaniem innych jest wręcz przeciwnie. Chrzest w kościele nie jest
chrztem. Chrzest jest tylko tam, gdzie ludzie biorący w nim udział
prowadzą prawdziwe życie religijne. Zarówno chrzciciel jak i ochrzczony
muszą być wierzący. I zbór musi się składać z ludzi wierzących. Chrzest
zaś musi się odbyć przez zanurzenie. To wszystko wskazuje na pogląd, że
tylko dorośli mogą być chrzczeni.
3. Są wreszcie tacy, którzy uważają, że chrzest nie ma znaczenia.
Złoczyńca na krzyżu został zbawiony i bez chrztu. Ap. Paweł — jak wynika z
I. Kor. 1,13—17 — nie przywiązywał wagi do chrztu, a Jezus Chrystus nie
dał żadnych wskazówek, jak należy chrzcić. Sprawa ta nie jest więc dla
nich tak ważna.
Rozważmy może najpierw ostatni pogląd. Jeżeli ktoś uznaje Chrystusa za
swego Pana, jeżeli ktoś żyje w posłuszeństwie wiary i jest zdania, że
słowo Jezusa zobowiązuje, jak może jednocześnie uważać chrzest za obojętny
i zbyteczny, uświęcony jedynie tradycją? Przecież chrzest jest objęty
słowem Chrystusa i przez Niego nakazany. Wypowiedź Lutra na ten temat jest
szczególnie aktualna: „Świat jest obecnie pełen sekciarzy krzyczących, że
chrzest jest zewnętrzną formą, a z zewnętrznych rzeczy nie ma pożytku.
Niech sobie mówią, że jest formą zewnętrzną. Przy chrzcie mamy do
czynienia ze słowem Bożym i nakazami, które chrzest ustanawiają,
zaprowadzają i potwierdzają. To zaś, co Bóg ustanawia i nakazuje, nie może
być daremne, lecz musi być drogocenne, choćby zewnętrznie było mniejsze,
niż źdźbło. Niechaj nikt nie myśli, że jest to sprawa równie obojętna, co
włożenie nowego czerwonego surduta".
Bylibyśmy dziś bardzo wdzięczni Panu Jezusowi za dokładne wskazówki co do
chrztu. Szczupłe wiadomości w Nowym Testamencie o sposobie odprawiania
chrztu tłumaczą się tym, że były to „początkowe nauki", o czym czytamy w
L. do Hebr. w 6,1—2.
1. Ci, którzy ważność chrztu uzależniają od godności chrzciciela,
ochrzczonego i zboru, w którym chrzest się odbywa, niech wezmą pod
rozwagę:
Kto jest główną osobą i osobą działającą w chrzcie? Czy chrzciciel czy
ochrzczony? — Ani chrzciciel — choćby był jednym z apostołów, ani
ochrzczony — choćby był dorosły i wierzący, a tylko i jedynie Bóg.
Przeczytajmy Ew. Jana 4,1—2. Ewangelia ta mówi, że Jezus więcej chrzcił
niż Jan, a jednocześnie dodaje, że "sam Jezus nie chrzcił, ale Jego
uczniowie". Uczniowie chrzcili, ale przez nich działał sam. Jezus
Chrystus. Jeżeli więc ktoś uważa, że chrzest należy powtórzyć, kogo chce
poprawić? Tego, któremu dana jest wszelka moc na niebie i na ziemi? Jezus
Chrystus jest pierwszym i ostatnim — również w chrzcie świętym. Nie
człowiek, i jego wiara, ale Bóg i Jego łaska jest alfą i omegą. Dlatego
też ap. Paweł nie uważał za potrzebne, żeby on jako apostoł był w
pierwszym rzędzie osobą godną chrzcić innych. Gdy przeczytamy I Kor.
1,13—17 uważnie, przekonamy się, że ap. Paweł nie lekceważył chrztu,
uważał natomiast, że obojętne jest kto chrzci: apostoł czy też ktoś
mniejszy. Podmiotem bowiem działającym jest Pan, a każdy chrzciciel jest
tylko narzędziem.
2. Wszystko, co otrzymujemy w chrzcie św. jest darem łaski Bożej. A Bóg
daje nie tylko więcej niż my prosimy i rozumiemy, ale także zanim Go o to
poprosimy i zrozumiemy, co nam daje. „Pierwej, niż zawoła ją, Ja się ozwę;
jeszcze mówić będą, a ja wysłucham" (Izaj. 65,24). „Wie Bóg, Ojciec wasz,
czego potrzebujecie pierwej, niżbyście go prosili" — mówi Jezus (Mat.
6,8). A słowa Jezusa do Piotra: „Co ja czynię, ty nie wiesz teraz, ale się
potem dowiesz" (Jan 13,7), mogłyby być wypowiedziane także podczas Chrztu,
obojętne czy ochrzczony jest niemowlęciem, które nic nie wie, czy osobą
dorosłą, aktora pozornie rozumie, co się dzieje w chrzcie. Łaska i miłość
Boża poprzedzają naszą wiarę, miłość i nasze zrozumienie. „Bóg nas pierwej
umiłował" (I Jan 4,19 i 10) „Pierwej, niżelim cię stworzył w żywocie
(łonie), znałem cię, a pierwej, niżeliś wyszedł z żywota matki,
poświęciłem cię" — mówi Bóg, od którego łaski wszystko zależy. I ja, będąc
ochrzczony jako niemowlę, mogę powiedzieć za Izajaszem: "Pan zaraz z
żywota wezwał mnie, zaraz z żywota matki mojej uczynił wzmiankę imienia
mego" (49,1) — a uczynił to Bóg, gdy zostałem ochrzczony w imię Jego.
3. Chrzest jest znakiem nowego przymierza, tak jak obrzezka była znakiem
starego przymierza z Bogiem. Porównajmy Kol. 2,11—12 i Rzym. 4,11.
Starotestamentowy obrządek obrzezki jest według ap. Pawła odpowiednikiem
chrztu świętego. Chrzest jest „obrzezaniem nie ręką uczynionym,
obrzezaniem Chrystusowym". Przez chrzest zostajemy przyjęci da nowego
przymierza we krwi Jezusa Chrystusa. I nie jest istotne, czy ją to
rozumiem w chwili chrztu czy nie. Izraelici przyjmowali znak przymierza
także jako niemowlęta (Łuk. 2,21 por. I Mojż. 7,12 i 21,4).
4. Łaska Boża poprzedza naszą. wiarę. — Przy tym trzeba pamiętać, że
według Mat. 18,6 i małe dzieci mogą wierzyć w Jezusa Chrystusa. Nie jest,
to wprawdzie, powiedziane o niemowlętach, ale o tych pisze ap. Paweł, że
„są święte", jeżeli choćby tylko jedno z rodziców było wierzące (I Kor.
7,14). A wiemy, że Apostoł zwracał się w swoich listach do wierzących
członków zboru, jako do świętych.
5. Dlatego też ap. Paweł powiedział do dozorcy więzienia: „Wierz w Pana
Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony ty i dom twój". A gdy „ochrzcił się
on i wszyscy domownicy jego", jest tylko o nim napisane, że „uwierzył w
Boga". Możemy przyjąć, że wśród domowników jego były też małe dzieci. Z
Ewangelii wiemy, że nie tylko ci, którzy wierzą, doznają łaski Bożej, lecz
także tacy, którzy mają np. wierzącą matkę, wierzącego ojca lub
przyjaciela. Oto kilka przykładów.
Dla wiary niewiasty chananejskiej uzdrowiona została jej córka, która być
może o Jezusie jeszcze nic nie wiedziała (Mat. 15,28). Dla wiary ojców
Jezus uzdrawiał synów (Mar. 9,17—27 i Jan 4,46—53). Dla wiary przełożonego
uzdrowił i sługę (Mak 8,5—13), a paralityka uzdrowił dla wiary jego
przyjaciół (Mar. 2,5—12). Jest oczywiste, że dla wiary ojca, matki,
rodziców chrzestnych małe dzieciątko dostępuje łaski Bożej w chrzcie
świętym. Dlatego porządek żyda kościelnego niektórych Kościołów
przewiduje, że nie należy chrzcić dzieci takich rodziców, którzy nie
wykazują wiary przez udział w nabożeństwie, którzy starszych swoich dzieci
nie posyłają na nauczanie kościelne i do szkółki niedzielnej. Teolog
ewangelicki Oskar Cullmann, który broni chrztu dzieci, pisze: „W wypadku,
gdy rodzice sami nie wierzą, odroczenie chrztu dzieci jest, na podstawie
Nowego Testamentu, nie tylko uzasadnione, lecz także wskazane". „Tania
łaska jest zabójcza dla Kościoła"— powiedział inny teolog.
Jezus Chrystus nakazał czynić uczniami wszystkie narody. W jaki sposób
można kogoś uczynić uczniem Jezusa? Po pierwsze — przez chrzest: „Chrzcząc
je w imię Ojca i Syna i Ducha świętego", po drugie — przez nauczanie:
"Ucząc je przestrzegać...". Wykonanie pierwszej części rozkazu Pana Jezusa
powinno być uzależnione od tego, czy wykonana będzie druga część, bo dar
łaski musi być przyjęty przez wiarę.
6. Dzieci są w Nowym Testamencie uznawane za członków zboru
chrześcijańskiego i jako takie traktowane. Przeczytaj: Dz. Ap. 21,5; Efez.
6,3.4; Kol. 3,20.21; I Tym. 3,4; 5,4; Tyt. l,6; I Jan 2,2. Nigdzie nie
czyni się różnicy między ochrzczonymi i nieochrzczonymi chrześcijanami,
nigdzie nie mówi o przygotowaniu dzieci do chrztu.
Chrzest prozelitów i analogiczne praktyki w ówczesnym świecie wskazują na
to, że wraz z wierzącymi rodzicami chrzczono także dzieci i przyjmowano je
do zboru. (Dz. Ap. 16,15 i 33; 18,8; I Kor. 1,16). Chrzest z wody i Ducha
daje wejście do Królestwa Bożego. Jezus zaś mówi o dzieciach, które
przynoszono do Niego, że „takich jest Królestwo Boże" (Por. Jan 3,5 i Mar.
10,14). One mają to, co daje chrzest, mogą więc także przyjąć chrzest.
Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy najpierw stać się dorosłymi, jest
natomiast powiedziane, że musimy stać się jako dzieci.
Wszystko zależy od łaski Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa, który mówi:
„Nie wyście mnie obrali, alem ja was obrał" (Jan 15,16). „Będąc jeszcze
nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna"
(Rzym. 5,10).
Jeżeli jednym trzeba było przypomnieć, że wszystko mamy tylko z łaski, to
tym, którzy każdy chrzest uważają za kąpiel nowego narodzenia i odnowienia
życia, trzeba przypomnieć, że mamy to tylko przez wiarę.
Są
miejsca Pisma Św., na podstawie których z chrztem można łączyć dar Ducha
Św. nowe narodzenie. "Jezus mówi: „Jeśli się kto nie narodzi z wody i z
Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego" (Jan 3,5). Piotr powiedział:
„Niech się każdy z was ochrzci w imię Jezusa Chrystusa... a weźmie dar
Ducha świętego" (Dz. Ap. 2,38). Znamy też z katechizmu słowa ap. Pawła o
„omyciu odrodzenia i odnowienia Ducha świętego" (Tyt. 3,5). — Słyszałem
porównanie, że przez chrzest zostaje nam otwarte konto u Boga. A na tym
koncie znajdują się także dary Ducha, a wśród nich nowe narodzenie i
odnowienie. Powstaje jednak pytanie: Kiedy dary mogą być pobrane z tego
konta? — Czy w chwili chrztu? Jezus mówi: „Wiatr wieje, dokąd chce, tak
jest z każdym, .który się narodził z Ducha" (Jan 3,8). Dlatego czytamy w
Dziejach Ap., że Samarytanie otrzymali Ducha Św. po chrzcie (8,16),
Korneliusz zaś już przed chrztem (10,44). Jest to niezależne od tego, czy
ktoś został ochrzczony jako dziecko, czy jako dorosły. Od czego to zależy
— wiemy z katechizmu. Tam jest powiedziane, że chrzest „daje zbawienie
wieczne. wszystkim, którzy wierzą..." i że woda tego nie czyni, ale wiara.
Ap. Jan też pisze, że „każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem z Boga
się narodził" (1,5,1). Podobnie pisze ap. Paweł: „Jesteście synami Bożymi
w Chrystusie Jezusie przez Wiarę. (Gal. 3,26) — To, co w chrzcie zostało
złożone na nasze konto u Boga, zostaje zrealizowane wtedy, gdy uwierzymy.
U większości z nas dar odrodzenia i odnowienia Ducha Świętego zostaje
zrealizowany po chrzcie, natomiast na polu misyjnym, gdzie Kościół nasz
chrzci dorosłych wierzących — może już przed chrztem. Czy przed, podczas
lub po chrzcie, to nie zależy od tego, czy ktoś jest dorosłym lub
dzieckiem, lecz od Ducha Św., który jest jako wiatr wiejący.
Człowiek ochrzczony wchodzi w użytkowanie darów łaski Bożej wtedy, gdy
Duch św. doprowadzi go do wiary w Jezusa Chrystusa, jako Syna Bożego i
Pana. Dlatego trzeba ochrzczonych uczyć przestrzegać tego, co Chrystus
nakazał, aby uwierzyli, bo wiara przychodzi ze słuchania (Rzym. 10,17).
Stoimy więc na niewzruszonym gruncie nauki luterskiej: tylko z .łaski,
tylko przez wiarę. Tylko z łaski — i dlatego sprzeciwiamy się tym, którzy
powtarzają chrzest i chcą korygować czyn Boży. „Choćbyśmy pozwolili się
sto razy zanurzyć w wódzię, niemniej chrzest byłby tylko jeden" — mówi
Marcin Luter. Nie sprzeciwiamy się chrztowi dorosłych. Tylko przez wiarę —
i dlatego odrzucamy naukę, że nowe narodzenie następuje zawsze
jednocześnie z chrztem.
Chrzest musi być połączony z wiarą, a
obojętne jest, czy wiara będzie dana człowiekowi przed, czy po chrzcie
świętym.
Dla
poglądowego wyjaśnienia tego, co podaliśmy, dodaję kilka rysunków.
Rys. 1 i 2 są ilustracją do Gal. 3,27 i 2,20, oraz do słów w katechizmie o
"starym Adamie". Osobowość ludzka, określona imieniem, zostaje przez chrzest
zanurzona w Jezusa Chrystusa tak, że gdy wierzymy (rys. 2) przywdziewamy
Chrystusa i Chrystus, żyje w nas, a my w Nim.

Rys.
3 jest ilustracją do Rzym. 6,3.4 i Kol. 2,12. „Ochrzczeni w Chrystusa" oznaczy "pogrzebieni
z Nim przez chrzest w śmierć". Chrzest zanurza nas w śmierć i zmartwychwstanie
Chrystusa, abyśmy "umarli grzechowi, w nowości życia chodzili".
Rys. 4 jest ilustracją do Rzym. 6,5 i Jan 15,5. Przez chrzest jesteśmy
wszczepieni w Jezusa Chrystusa jako latorośle w krzew winny. Nie wszystkie się
przyjmują i wydają owoc. Niektóre usychają. Zależy to od Ducha świętego i wiary
ochrzczonego.
Rys.
5 jest ilustracją do I Kor. 12, 13. Chrzest jest drzwiami do Kościoła, który
jest ciałem Chrystusowym. Przez chrzest następuje przyjęcie do Kościoła.
Rys. 6 i 7 są ilustracjami do Mar. 16,16. Samochód rusza wtedy, gdy sprzęgło
zostaje włączone między koło zębate, poruszane przez silnik i mechanizm
poruszający koła wozu. Takim sprzęgłem — między działającą w chrzcie świętym
łaską Bożą a zgotowanym nam zbawieniem — jest wiara. Bez wiary i działania Ducha
Św. nie ma zbawienia.
![]() |
![]() |
Tekst i rysunki pochodzą z "Kalendarza Ewangelickiego 1966", Warszawa 1965, s. 167-175.
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP