
![]()
[Podstawy
etyki Królestwa Bożego]
ks. dr Marcin Hintz
Ewangelista Marek opisując początek nauczania Jezusa z Nazaretu powiedział
następujące słowa: "przyszedł Jezus do Galilei, głosząc ewangelię Bożą i
mówiąc: Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie
się i wierzcie ewangelii" (Mk 1,14-15). Mateusz ujmuje to podobnie, tylko
w miejsce basileia tu Theu występuje u niego basileia ton uranon.
Problematyka "Królestwa Bożego", czy "Królestwa Niebios" należy do
centralnych tematów zwiastowania Jezusa z Nazaretu. Tak przynajmniej
przedstawia to tradycja synoptyczna. Predykat "Niebios", czy też "Boże"
jako określenie Królestwa są w tej tradycji ze sobą tożsame
[1]. J. Jeremias uważa, że formuła, której używał Jezus to właśnie
Królestwo Boże [2]. Pojęcie to nadaje Jezusowemu
zwiastowaniu i jego działalności wymiar eschatologiczny. Sprawia tym
samym, że również i etyka Jezusa wpisana jest w tę perspektywę. Królestwo
Boże w zwiastowaniu Jezusa jest rzeczywistością przyszłą, ale także już
realizującą się. Przynosi ono pocieszenie i nadzieję [3],
jest stającą się obietnicą. Zauważmy, że wraz z postulatem, czy żądaniem
nawrócenia - "wierzcie ewangelii" - występuje w Jezusowych słowach hasło "upamiętajcie
się", które należy odczytywać jako żądanie zmiany postawy życiowej, a więc
jest wołaniem o nową moralność. Czyżby więc proklamacja Królestwa
oznaczała proklamację jakiejś nowej moralności? Czy Jezus głosi jakąś nową
etykę Królestwa? Jak należy rozumieć sam termin Królestwo; przyszłościowo,
czy też jako realnie stającą się w Chrystusie rzeczywistość? Czy Jezus to
nowy król, który ogłasza nowy kodeks moralny, nowe prawo?
Propozycja pochodząca z końca XIX wieku autorstwa J. Weissa i A.
Schweitzera [4], by Królestwo rozumieć głównie
przyszłościowo, futurystycznie - tak jak widzieli to rabini i żydowska
apokaliptyka [5] - jest dzisiaj przez większość badaczy
odrzucana. W tej interpretacji, zwłaszcza w przypadku Schweitzera,
Jezusowa etyka wynika z owej eschatologii, jednakże już w tej
rzeczywistości, w tym eonie jest implikacja i konsekwencja
eschatologicznej wieści o Bożym panowaniu i Bożej dobroci.
Królestwo Boże - jak tłumaczy to M. Luter w objaśnieniu do drugiej prośby
Modlitwy Pańskiej - to rzeczywistość przychodząca sama przez się, mówiąc
chrystologicznie: stająca się wraz z Jezusem już dziś, tu i teraz, a
zarazem odnosząca się do przyszłej obietnicy [6]. Stające
się Królestwo Boże motywuje i prowokuje ludzi do działania, do określonej
postawy, odpowiadającej idei Bożego Królestwa. Inaczej w ogóle mowa o
etyce Królestwa Bożego byłaby czysta futurologia.
Tylko wówczas, gdy wraz z działalnością Jezusa Chrystusa Królestwo zaczyna
się stawać, gdy, jak to określił Orygenes, Jezus to "autobasileia", tylko
wtedy mowa o etyce Królestwa ma jakikolwiek sens. Gdyby Królestwo odnieść
wyłącznie do przyszłego panowania Bożego, to mowa o etyce Królestwo byłaby
nieporozumieniem. A. Schweitzer, próbując ukazać związek etyki z
eschatologia, zaproponował termin Interimsethik, by oddać nastrój
oczekiwania na rychłe nadejście Królestwa [7]. Propozycja
ta, jak już wspomniano poddana została ostrej, stanowczej krytyce.
W doskonałości, w Królestwie zrealizowanym, nie będzie już żadnej
moralności, a więc i żadnej etyki. Moralność, czy jej teoria możliwe są
tylko w rzeczywistości skończonej, niedoskonałej, tam gdzie wciąż ma
miejsce grzech, gdzie człowiek jest wciąż pod jego wpływem.
Skoro Jezus był wolny od grzechu, czy można tym samym pytać się o
moralność Jezusa? Czy też wolno nam mówić tylko o głoszonej przez niego
etyce? Należało by w tym miejscu postawić pytanie, czy przypadkiem temat
etyka Królestwa Bożego nie jest przedmiotem refleksji tylko i wyłącznie
dyscypliny zwanej etyka Nowego Testamentu a więc należącej do pionu
nowotestamentowego.
Rzeczywiście, W. Schrage w klasycznym podręczniku tej dyscypliny, stawia
tezę, że Boże panowanie, Boże Królestwo jest podstawą i horyzontem etyki
Jezusa [8]. Podobne znaczenie, jednakże wraz z całym
kompleksem innych pojęć przypisuje Królestwu inny podręcznik tej
dyscypliny autorstwa E. Lohse'go [9]. R. Bultmann zaś
stawia tezę, że eschatologiczne i etyczne zwiastowanie Jezusa jest
jednością [10].
Mniejsze znaczenie ma pojęcie Królestwa Bożego w systemie etycznym
apostoła Pawła. Uzasadnienie eschatologiczne w etyce Pawła nie gra
pierwszoplanowej roli [11]. Podobnie Królestwo Boże nie
stoi w centrum etyki innych tradycji nowotestamentowych, jak janowej, czy
jakubowej. Perspektywa eschatologiczna nabiera znowu szczególnego
znaczenia w ostatniej księdze Biblii. Tym samym i etyka Apokalipsy, o ile
można o niej w ogóle mówić, nacechowana jest owym eschatologicznym
wyczekiwaniem. Objawienie św. Jana nie prowadzi rozważań nam istotą etyki.
Refleksja moralna autora Apokalipsy ma charakter wybiórczy, koncentruje
się szczególnie na temacie stosunku chrześcijanina do państwa i wzywa do
wytrwania w wierze i związanej z nią postawa.
Po owym szkicowym przedstawieniu roli idei Królestwa Bożego w etyce Nowego
Testamentu należy postawić pytanie o aktualność tej perspektywy dla
współczesnej refleksji etycznej.
Moralne nauczanie Jezusa i jej interpretacja w tradycji apostolskiej i
poapostolskiej jest wszakże podstawa, punktem odniesienia dla nowożytnej
etyki ewangelickiej. Etyka współczesna jednakże wykracza poza horyzonty
zakreślone przez kilka tradycji Nowego Testamentu. Poszczególne propozycje
prezentowane w ramach tradycji ewangelickiej budują w oparciu o różne
pojęcia bazowe swoje systemy. Chyba nie ma obszaru refleksji teologicznej,
gdzie ilość propozycji bazowych byłaby tak duża.
Jeśli przyjrzeć się podstawowym podręcznikom ewangelickiej etyki
teologicznej, to większość z nich będzie budowała swój system w oparciu o
inne hasła niż Królestwo Boże. Autorzy, zwłaszcza należący do tradycji
konserwatywnej będą opierać się na pojęciu przykazania (P. Althaus,
zwłaszcza zaś H.-G. Fritzsche). Tradycja bartiańska będzie budować swój
system w oparciu o tak zwane chrystologiczne uzasadnienie etyki (na
przykład popularny podręcznik C. Freya z 1990). Teologowie nawiązujący do
tradycji liberalnej będą odwoływać się do pojęcia powszechnej moralności,
jak czynił to chociażby Schleiermacher i teologowie odwołujący się do
niego. Tradycja liberalna bazuje, jak sama nazwa na to wskazuje, również
na pojęciu wolności, tak czyni na przykład T. Rendtorf. Zaś etyka
sytuacyjna w sposób szczególny będzie podkreślać rolę miłości bliźniego i
jej każdorazowej konkretyzacji.
Jedynie podręcznik duńskiego teologa N. Soe "Christliche Ethik" (I wydanie
1942) w sposób szczególny wyprowadza swą refleksję etyczną z pojęcia
Królestwa Bożego. Dla Soe wraz z proklamacją Królestwa otwarta zostaje
nowa perspektywa dla etyki [12]. Syn objaśnia ludziom
wolę Ojca, prawdziwa moralność jest tylko możliwa w ramach wiary, Soe
nazywa ją wręcz Glaubensethik. Ale etyka "tu i teraz" ma zawsze charakter
przejściowy, stąd można ją określić także jako Interimsethik, należy ona
do stadium przejściowego pomiędzy przyjściem Chrystusa a wypełnieniem się
Królestwa w pełni. Centralnym pojęcie dla etyki Królestwa jest przykazanie
miłości, inne przykazania są tylko konkretyzacjami tego najwyższego
[13]. W trakcie jednakże konkretnych wywodów owa
eschatologiczna perspektywa schodzi na plan dalszy. Soe nie rozwija czegoś
takiego jak "etyka Królestwa", lecz odwołuje się do tradycji, która
przedstawia konkretne zadania' chrześcijanina w świecie poprzez analizę
przykazań. Tym samym i ta praca nie prowadzi nas w kierunku jakiejś
specjalnej etyki zorientowanej na ideę Królestwa Bożego.
Co więc wyznaczałoby podstawy etyki Królestwa Bożego, czy tylko i
wyłącznie etyka Nowego Testamentu? Czy wyłącznie w zwiastowaniu Jezusa
Królestwo Boże ma tak ogromna rangę? Czy mówienie o etyce Królestwa nie
jest w ogóle pewnym terminologicznym nieporozumieniem?
Pobieżne przedstawienie głównych tendencji w ewangelickiej etyce
teologicznej prowadzić może do wniosku, że pojęcie Królestwa Bożego pełni
w niej rolę pomocnicza. Najnowszy niemiecki podręcznik tej dyscypliny
autorstwa M. Honeckera problematykę Królestwa umiejscawia w obrębie etyki
politycznej. Honecker opisuje Królestwo jako cel działania w obrębie
polityczności [14]. Sam swoja etykę polityczna sytuuje w
tradycji nauki o dwóch władzach. Honecker podkreśla niebezpieczeństwa
związane z nadużywaniem pojęcie Królestwa (milenaryzm).
Jaka rolę pełni więc pojęcie Królestwa Bożego dla współczesnej etyki
teologicznej? Czy należy je zamykać tylko w obrębie politycznej aktywności
chrześcijan?
Królestwo Boże jako centralny termin nauczania Jezusa z Nazaretu nie może
zostać zepchnięte na margines teologicznej refleksji nad ludzkim
działaniem. Problemem, na który wskazują niektórzy autorzy jest fakt, że
pojęcie to nawiązuje do wyobrażeń dalekich współczesnemu człowiekowi.
Królestwa we współczesnej Europie, w tej postaci jakiej istnieją, są już
tylko karykaturami dawnych mocarstw. Czy tych znanych z czasów
nowotestamentowych, czy tych istniejących w epoce absolutyzmu w nowożytnej
Europie. Nowoczesna Europa przesiąknięta jest idea demokracji i nie
wyobraża sobie innej racjonalnej formy rządów. Zarazem teoretycy i
praktycy polityczności widza ograniczoność tej formy zorganizowania
przestrzeni społecznej, demokracja nie jest ideałem [15].
Jest dowodem na ludzka niedoskonałość, czy określając to w kategoriach
teologicznych: demokracja to także jeden z symptomów ludzkiej grzeszności.
Mimo to trudno sobie wyobrazić w tej chwili lepsza formę rządów niż
demokracja. Wyrazem tego poglądu jest Denkschrift EKD z 1985 roku "Evangelische
Kirche und freiheitiche Demokratie. Der Staat des Grundgesetzes als
Angebot und Aufgabe". Przedstawia ona argumenty na rzecz demokracji i
nowoczesnego państwa prawa. Niemiecka tradycja nazywa ten model "socjalne
państwo prawa". W części I. 2 Denkschrift wskazuje szczególnie na
pryncypialny dla demokracji problem ochrony ludzkiej godności jak także na
realizację idei wolności i równości, z którymi to fenomenami demokracja
radzi sobie lepiej niż inne formy sprawowania rządów [16].
Wskazuje jednakże w części III na niebezpieczeństwa i meandry demokracji,
jak również na kryzys demokracji w Europie. Należy pamiętać, że
Denkschrift powstawał jeszcze w innej sytuacji geopolitycznej. Jasne
wskazanie na demokrację, jako na system bliski ewangelicyzmowi było w
ówczesnym czasie również aktem politycznym.
Analiza problemu demokracji, czy monarchii nie poprowadzi nas jednak dalej
w naszych rozważaniach na temat etyki Królestwa. Wszelkie formy władzy na
ziemi mają charakter ograniczony. Królestwo Boże jest rzeczywistością
absolutną. Owo pojęcie podkreśla tymczasowość i relatywność wszelkich
ludzkich wysiłków mających na celu stworzenie doskonałego świata (wymieńmy
chociażby marksizm). Można by rzec wręcz, że Królestwo Boże ośmiesza
wszystkie Królestwa budowane tu na ziemi.
Królestwo Boże jest niedościgłym ideałem. Jest transcendentne, ale zarazem
poprzez działalność Chrystusa i jego Kościoła wkracza w immanencję
[17]. Kościół tym samym jest formą mediacyjną pomiędzy
królestwami, czy demokracjami tego świata a Bożym Królestwem. Stąd też
wynika, jak podkreśla to tradycja reformowana, ów prorocki mandat Kościoła
względem państwa.
Pojęcie to ma swój krytyczny wymiar względem każdej formy państwa, tudzież
względem bezpaństwowej próby ustrukturyzowania, zorganizowania
społeczeństwa, jaką jest anarchia.
C. Frey w popularnym podręczniku historii etyki tak konkluduje sytuację
występującą we współczesnej etyce ewangelickiej: "Protestancka etyka (...)
musi się trzymać mocno tego, co reformacyjne wyznanie mówi o Chrystusie.
Tylko pod tym warunkiem będzie mogła dzisiaj wnosić swój wkład do dyskusji
nad różnymi podstawowymi kwestiami etyki, a nie po prostu naśladować albo
z opóźnieniem obsadzać pozycje świeckie" [18]. Ten ostry
sąd Freya ukazuje pewne niebezpieczeństwa związane z przyszłością
ewangelickiej etyki, Frey podkreśla bardzo silnie w swoim podręczniku
etyki teologicznej wiążącą rolę chrystologii w etyce.
Jedną z owych centralnych myśli reformacyjnej chrystologii jest wiara w
ponowne przyjście zmartwychwstałego Chrystusa jako Sędziego i Pana
stworzenia, a także jako Króla (Objaśnienie II artykułu wiary w "Małym
Katechizmie" Lutra). Owo przekonanie nadaje ewangelicyzmowi, ewangelickiej
teologii zaś w szczególności, element eschatologicznego wyczekiwania.
Próba tworzenia jakiejś specjalnej etyki Królestwa Bożego wydaje się być
przeto zadaniem chybionym. Trudno jest więc tym samym budować też jakieś
podstawy etyki Królestwa Bożego. Pojęcie to jednakże winno uzyskać na nowo
swa aktualność w refleksji etycznej Kościoła, nadać ewangelickiej etyce ów
eschatologiczny koloryt.
Współczesne nauczanie moralne Kościoła bez odniesienia go do perspektywy
eschatologicznej staje się więc nieprzekonywujące. I to bez względu na to,
jak bliskie czy dalekie są lub winny być nam nastroje związane z kolejna
rocznica Inkarnacji.
Bibliografia:
1. Benedyktowicz W., Co powinniśmy czynić. Zarys ewangelickiej etyki
teologicznej, Warszawa 1993.
2. Evangelische Kirche und freiheitliche Demokratie. Der Staat des
Grundgesetzes als Angebot und Aufgabe. Eine Denkschrift der Evangelischen
Kirche in Deutschland, Gütersloh 1985.
3. Frey C., Etyka protestantyzmu od Reformacji do czasów współczesnych,
Kraków 1991.
4. Frey C., Theologische Ethik, Neukirchen-Vluyn 1990.
5. Goppelt L., Theologie des Neuen Testaments, Berlin 1983.
6. Honecker M., Grundriß der Sozialethik, Berlin New York 1995.
7. Kudasiewicz J., Teologia ewangelii synoptycznych. Teologia Nowego
Testamentu pod red. F. Gryglewicza, tom I, Lublin 1986.
8. Lohse E., Theologische Ethik des Neuen Testaments, Stuttgart 1988.
9. Rendtorff T., Ethik, Stuttgart 1990, Bd. II.
10. Schrage W., Ethik des Neuen Testaments, NTD-Ergänzungsreihe 4,
Göttingen 1982.
11. Soe N., Christliche Ethik, Munchen 1957.
Przypisy:
[1] J. Kudasiewicz, Teologia ewangelii synoptycznych,
Lublin 1986, s. 21.
[2] Podaje za: J. Kudasiewicz, dz. cyt. s. 22.
[3] L. Goppelt, Theologie des Neuen Testaments, Berlin
1983, s. 119.
[4] Podaję za: M. Honecker, Grundriß der Sozialethik,
1995, s. 34.
[5] L. Goppelt, dz. cyt. ss. 99-100.
[6] Zob.: V. Schrage, Ethik des Neuen Testament, NTD
Ergänzungsreihe 4. Göttingen 1982, s. 28.
[7] W. Benedyktowicz, Co powinniśmy czynić. Zarys
ewangelickiej etyki teologicznej, Warszawa 1993, s. 14.
[8] Zob.: W. Schrage, dz. cyt., s. 21-27. Schrage
akcentuje szczególną rolę pojęcia "Boże panowanie".
[9] E. Lohse, Theologische Ethik des Neuen Testaments,
Stuttgart 1988. Lohse akcentuje rolę pojęcia "boże panowanie".
[10] Podaję za: V. Benedyktowicz, dz. cyt., s. 15.
[11] Silnie podkreśla to w
swym podręczniku V. Schrage. Uważa on, że eschatologia nie wnosi nic
szczególnie istotnego do chrystologicznego horyzontu pawłowej etyki, a
jedynie go pogłębia. V. Schrage, dz. cyt., s. 170.
[12] N. Soe, Christliche Ethik, München 1957, s. 57. W
interpretacji Soe'go podążam za C. Frey'em.
[13] tamże, s. 61.
[14] M. Honecker, dz. cyt., ss. 32-41.
[15] T. Rendtorf, Ethik, Stungart 1991, II ss. 72-79.
[16] Evangelische Kirche
und freiheitliche Demokratie. Der Staat des Grundgesetzes als Angebot und
Aufgabe", Eine Denkschrift der Evangelichen Kirche in Deutschland,
Gütersloh 1985, s. 13.
[17] M. Honecker, dz. cyt. , s. 41.
[18] C. Frey, Etyka protestantyzmu od Reformacji do
czasów współczesnych, Kraków 1991, s. 205.
Tekst, zamieszczony za zgodą Autora, został wcześniej opublikowany w "Teologia i Ambona" Nr 11/1996, ss.3-9. Zapraszamy na stronę czasopisma: www.luteranie.pl/tia.
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP