
![]()
[Ewangelicka
rodzina u końca Tysiąclecia]
Komisja Synodalna ds. Rodziny
przeprowadziła w roku 1998 w naszym Kościele ankietę, której celem było
uzyskanie odpowiedzi na temat charakteru i stanu dzisiejszej rodziny
ewangelickiej. Chodziło również o uchwycenie ewentualnych zmian, jakim rodzina
ewangelicka podlega.
W grupie o stażu małżeńskim powyżej 30 lat 74% ankietowanych żyje nadal w
małżeństwie. Analogicznie dla młodszych małżeństw odsetek wynosi:
20-30 lat po ślubie - 94%
ankietowanych
10-20 lat po ślubie - 92% ankietowanych
do 10 lat po ślubie - 85% ankietowanych.
O ile w grupie ankietowanych o stażu małżeńskim powyżej 30 lat po ślubie wynik
można przypisywać w dużej mierze czynnikowi naturalnemu (śmierci współmałżonka),
o tyle jednoznaczny obraz wyłania się z malejących liczb dla żyjących nadal w
małżeństwie wśród młodszych rodzin. Małżeństwo ewangelickie - przez co rozumieć
tu będziemy każde małżeństwo, w którym co najmniej jedno ze współmałżonków jest
ewangelikiem - nie jest ostoją trwałości związku. Jeśli nawet uwzględnimy
1-3-procentową poprawkę na śmierć współmałżonka w młodym wieku, uzyskamy wynik
tylko trochę lepszy od przeciętnej krajowej (co piąte małżeństwo się rozwodzi).
Sama tendencja jak i jej dynamika, wynikające z ankiety, powinny rodzicom i
duszpasterzom uświadomić skalę problemu i potrzebę lepszego przygotowania
młodzieży do podjęcia chrześcijańskiej odpowiedzialności za swe małżeństwo i
rodzinę. Należałoby rozważać wprowadzenie obowiązkowych kursów dla kandydatów do
małżeństwa, aby całe przygotowanie ze strony Kościoła nie ograniczyło się do
rozmowy duszpasterskiej i kazania podczas samej uroczystości kościelnej.
Kolejną konkluzją ankiety jest fakt relatywnego zmniejszania się ilości
małżeństw związanych z naszym Kościołem, a jednorodnych wyznaniowe. W powyższych
przedziałach stażu małżeńskiego udział małżeństw, w których oboje małżonkowie są
ewangelikami, wynosi odpowiednio:
pow. 30 lat po ślubie - 58% ankietowanych
20-30 lat po ślubie - 69% ankietowanych
10-20 lat po ślubie - 56% ankietowanych
do 10 lat po ślubie - 40% ankietowanych.
Przy analizie tego wyniku trzeba uwzględnić, że ankieta nie obejmuje tych
ewangelików, którzy na progu zawarcia małżeństwa zmienili wyznanie lub z innych
względów odłączyli się od i kościoła. Zwrócić uwagę należy natomiast na
jednoznacznie rysującą się na podstawie wyników tendencję. Wynika z niej, że
podstawowym typem małżeństwa, z którym mamy do czynienia wśród najmłodszych
małżeństw jest małżeństwo mieszane wyznaniowo. Wymaga to szczególnego wyczucia i
działań duszpasterskich wobec tych małżeństw i rodzin.
Wśród małżeństw Jednorodnych wyznaniowe nie da się stwierdzić jakiejś wyraźnej
tendencji, jeśli chodzi o powiązanie wyznania strony ewangelickiej z płcią. W
zależności od stażu małżeńskiego wyniki przedstawiają się następująco:
pow. 30 lat po ślubie - żona ewang., mąż kat. (lub inny)
24%
- mąż ewang., żona kat.
18%
20-30 lat po ślubie - żona ewang., mąż kat
12%
- mąż ewang., żona kat.
19%
10-20 lat po ślubie - żona ewang., mąż kat. (lub inny)
16%
- mąż ewang., żona kat.
28%
do 10 lat po ślubie - żona ewang., mąż kat.
35%
- mąż ewang., żona kat.
25%
ogółu ankietowanych
Kolejne pytanie ankiety dotyczyło wyznania dzieci. Także starsze małżeństwa
odpowiadały na to pytanie, w tym wypadku odpowiedzi dotyczą już osób dorosłych.
| dzieci wyznania | W małżeństwach lat po ślubie | |||
| pow. 30 | 20-30 | 10-20 | do 10 | |
| ewangelickiego | 65% | 69% | 86% | 83% |
| katolickiego | 30% | 31% | 12% | 17% |
| Inne | 5% | 2% | ||
Z jednej strony cieszyć może
fakt, że wśród obu grup małżeństw młodszych zdecydowana większość dzieci
wychowywana Jest w wierze ewangelickiej, stoi to w dysproporcji do ilości
małżeństw mieszanych w tych grupach i świadczy o tym, że strona ewangelicka,
jeśli decyduje się na związanie swej rodziny z naszym Kościołem (tylko do takich
osób ankieta mogła dotrzeć) ma decydujący wpływ na wyznaniowy kierunek
wychowania dzieci. Z drugiej jednak strony trzeba zwrócić uwagę, że dzieci w
tych rodzinach są jeszcze w domu, pod opieką rodziców. Prawie podwojenie się
relatywnej liczby dzieci katolickich w dwóch starszych grupach, a więc tych
dzieci, które wkraczają lub wkroczyły już w dorosłe życie, jest wymowne,
szczególnie jeśli się uwzględni, że wyniki te dotyczą tych samych rodzin, które
odpowiedziały na ankietę, a wśród których małżeństw było proporcjonalnie mniej
niż w grupach małżeństw młodszych. Oznacza to, że mamy do czynienia z silnym
trendem odchodzenia od Kościoła po osiągnięciu dojrzałości społecznej.
Zestawiając te wyniki z poprzednimi można sformułować wniosek, że niestety pewna
część młodzieży ewangelickiej odchodzi od Kościoła po osiągnięciu dojrzałości, a
prawie 50% tych, którzy zostają, wchodzi w związki małżeńskie z
nie-ewangelikami, starając się na ogół wychowywać swe dzieci w wierze
ewangelickiej. Osiągnięcie dojrzałości przez nowe pokolenie staje się kolejnym
progiem strat, dla naszego Kościoła. W tej sytuacji należałoby ze strony
kościelnej dołożyć wszelkich starań, aby wspomóc rodziców lub rodzica, którzy
starają się wychowywać swe potomstwo w Kościele. Można czynić to przez
organizowanie kursów dla młodych małżeństw, kształcenie diakonów, którzy zajmą
się pomocą rodzinom w parafiach. Należałoby też rozważyć przesunięcie wieku
konfirmacyjnego o dwa lata (wniosek synodu diecezjalnego diecezji wrocławskiej),
bo umożliwi to Intensywne nauczanie wyznaniowe w okresie życia młodego
człowieka, w którym kształtuje się bardzo już świadomie Jego postawa
światopoglądowa.
Kolejne pytanie ankiety dotyczyło tego, na kim spoczywał główny ciężar
religijnego wychowywania dzieci. Oto wyniki:
| W małżeństwach lat po ślubie | ||||
| pow. 30 | 20-30 | 10-20 | do 10 | |
| mąż | 8% | 7% | 8% | 0% |
| żona | 24% | 22% | 21% | 25% |
| oboje | 52% | 59% | 46% | 66% |
| dziadkowie | 8% | 0% | 3% | 3% |
| Kościół | 8% | 12% | 22% | 22% |
Biorąc pod uwagę, że odpowiedzi
w każdej grupie stażu małżeńskiego dotyczyły prawdopodobnie aktualnie
przeżywanej lub najmniej utrwalonej w pamięci sytuacji, jeśli chodzi o wkład w
religijne wychowanie potomstwa, duszpasterze i katecheci powinni zwrócić uwagę
na trzecią grupę. Wynik ten świadczy o roli i zapewne oczekiwaniach rodziców
wobec Kościoła w religijnym współkształtowaniu ich nastoletnich dzieci. Martwi
natomiast tak niski wynik w trzecim wariancie odpowiedzi. Zaledwie w ponad
połowie rodzin rodzice czują się wspólnie odpowiedzialni za religijne wychowanie
swych dzieci. Zupełnie katastrofalna jest dysproporcja między wkładem matki i
ojca w religijne kształtowanie potomstwa w tych rodzinach, w których zadaniu
temu nie poświęcają się oboje rodzice. Praktycznie - szczególnie w rodzinach
najmłodszych - zadanie to spada i jest realizowane przez matkę. Można wyciągnąć
stąd wniosek, że to kobiety są lepiej przygotowane do pełnienia swej funkcji
wychowawczej w aspekcie religijnym i w wielu przypadkach zastępują źle do tego
przygotowanych lub nie chcących podjąć swego podstawowego obowiązku wobec dzieci
ojców.
Jednym z poważniejszych przejawów kryzysu współczesnej rodziny jest zaniechanie
przez mężczyzn pełnienia roli ojca-wychowawcy. Niestety wydaje się, że w
polskich rodzinach ewangelickich jest to takim samym problemem, jak i w innych
rodzinach. Przygotowanie męskiej części naszej młodzieży do roli przyszłego
odpowiedzialnego małżonka i ojca - wychowawcy swych dzieci - staje się
szczególnie pilnym zadaniem wychowawczym Kościoła.
Następne pytanie dotyczyło sytuacji materialnej ankietowanej rodziny.
Ankietowani następująco ją ocenili:
| W małżeństwach lat po ślubie | ||||
| pow. 30 | 20-30 | 10-20 | do 10 | |
| dobra | 24% | 19% | 52% | 30% |
| zadowalająca | 53% | 50% | 31% | 0% |
| trudna | 18% | 31% | 32% | 25% |
| bardzo trudna | 5% | 0% | 0% | 0% |
Odpowiedzi na powyższe pytanie
wskazują przede wszystkim na status społeczny respondentów. Można z nich
wyciągnąć wniosek, że chociaż na ankietę odpowiedziała reprezentatywna grupa
członków naszej społeczności, wydaje się, że zabrakło wśród nich adekwatnej
liczby reprezentantów rodzin z problemami. Psychologicznie jest to zrozumiałe.
Osoby dotknięte egzystencjalnymi trudnościami, niechętnie o nich mówią, a tym
bardziej piszą.
Ten przekrój socjalny respondentów rzutuje niewątpliwie na wyniki następnego
pytania ankiety o występowanie w rodzinie któregoś z podanych problemów:
| W małżeństwach lat po ślubie | ||||
| pow. 30 | 20-30 | 10-20 | do 10 | |
| alkohol | 2% | 19% | 2% | 3% |
| narkotyki | 1% | 0% | 0% | 0% |
| problemy wyznaniowe | 0% | 0% | 0% | 2% |
| problemy wychowawcze | 1% | 12% | 10% | 0% |
| brak problemów | 96% | 69% | 88% | 95% |
Obok problemów wychowawczych,
które po raz kolejny wskazują na potrzebę lepszego przygotowania młodych ludzi
do podjęcia i ponoszenia odpowiedzialności za rodzinę w duchu chrześcijańskim,
na uwagę zasługują problemy alkoholowe. Za tymi niewielkimi liczbami, które
należy odczytać w kontekście odpowiedzi na poprzednie pytanie, kryje się
prawdopodobnie nieco mniej optymistyczna rzeczywistość. Cieszyć może natomiast,
że problemy na tle wyznaniowym albo nie stanowią zjawiska, albo zdaniem
respondentów nie zasługują na miano problemu w rodzinie.
Wreszcie ostatnie pytanie w ankiecie dotyczyło sposobu spędzania wolnego czasu.
Samokrytycznie trzeba jednak zauważyć, że propozycje odpowiedzi, jakie dostali
respondenci ankiety, dotyczyły nie tylko wolnego czasu, lecz ogólnie spędzania
czasu poza pracą zawodową.
| W małżeństwach lat po ślubie | ||||
| pow. 30 | 20-30 | 10-20 | do 10 | |
| telewizja | 20% | 6% | 25% | 8% |
| wyjazdy rodzinne | 12% | 27% | 29% | 22% |
| działka | 20% | 21% | 8% | 1% |
| prace domowe | 24% | 19% | 17% | 38% |
| kontakty towarzyskie | 15% | 2% | 13% | 17% |
| inne formy | 9% | 25% | 8% | 14% |
Pewne wnioski mają charakter
dość oczywisty. Pokolenie starsze preferuje „stacjonarne" zajęcia, jak
telewizja, działka lub prace domowe. Osiągnięcie pewnej stabilizacji w
małżeństwach o stażu 10-20 lat powoduje, że więcej czasu poświęca się telewizji
i wyjazdom. Posiadanie małych dzieci sprawia w grupie małżeństw o stażu 0-10
lat, że relatywnie więcej czasu poświęcają one domowi. Cieszy fakt, że wraz ze
wzrostem tempa i ekonomizacją życia nie zanikają kontakty towarzyskie.
Dla Kościoła i praktyki życia kościelnego na pewno nie bez znaczenia będzie
fakt, że jak wynika z odpowiedzi na to pytanie, nasze rodziny ewangelickie stały
się bardziej mobilne i więcej czasu poświęcają wyjazdom rodzinnym. Jeśli ta
tendencja (odpowiada ona zresztą w pełni temu, co stało się w krajach wyżej od
naszego rozwiniętych ekonomicznie) utrzyma się, oznacza to, że coraz trudniej
będzie przekonać młode małżeństwo i rodzinę, że jej miejsce w niedzielne
przedpołudnie jest w kościele. Wymaga to szczególnej pracy wśród młodych
małżeństw, a być może także poszukiwania nowych propozycji, które pozwalałyby
pogodzić dążenie do oderwania się od codzienności poprzez wyjazd z rodziną z
uczestnictwem w nabożeństwie, w życiu parafii.
Komisja Synodalna ds. Rodziny dziękuje wszystkim współwyznawcom za udział w
ankiecie.
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP