Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Ekumeniczne Nabożeństwo Słowa Bożego dla Straży Pożarnych]

Drabina

 

ks. bp Paweł Anweiler
 

Jakub zaś wyruszył z Beer-Szeby i udał się do Haranu.
A gdy przybył na pewne miejsce,
zatrzymał się tam na noc, gdyż słonce zaszło,
i wziął jeden kamień z tego miejsca,
podłożył go sobie pod głowę i zasnął na tym miejscu.
I śniło mu się, że była ustawiona na ziemi drabina,
której szczyt sięgał nieba,
po niej zaś wstępowali i zstępowali aniołowie Boży.
A Pan stał nad nią i mówił:
Jam jest Pan, Bóg Abrahama, ojca twego i Bóg Izaaka!
Ziemię, na której leżysz, dam tobie i potomstwu twojemu.
1 Mż 28, 10-13

Na początku mego rozważania pragnę wyrazić radość z dzisiejszego nabożeństwa i z powołania Ciebie, drogi Bracie, na duszpasterza Tych, wśród których wyrosłeś, wśród których jesteś i dla których zostałeś powołany.
 

Dziękuję wszystkim za przybycie i za naszą wspólną ekumeniczną modlitwę.
 

Siostry i Bracia!


Nawet najprostszego czy bardzo ubogiego ekwipunku strażackiego nie można sobie wyobrazić bez drabiny. Drabina może być zrobiona z różnego materiału. Może być bardzo prosta, a także może być dziś bardzo duża, zmechanizowana po prostu nowoczesna. Nie wiem, jak to inaczej adekwatnie do rzeczywistości należy określić. W każdym razie trzeba wyraźnie podkreślić, że drabina jest bardzo ważnym elementem strażackiego wyposażenia. Trzeba ją także dobrze konserwować, by żaden jej mechanizm nie zawiódł w akcji, by w tej najprostszej drabinie żaden szczebel się nie złamał czy nie rozplótł. To grozi bowiem wypadkiem.
 

Trzeba także drabinę umieć ustawić, aby się nie przechyliła w żaden niebezpieczny sposób i aby nie runęła. Drabina stanowi ważny element w wielu przypadkach udzielania pomocy. Po niej bowiem wchodzą i schodzą ratujący i ci, co są ratowani.
 

Wizja Jakuba była dla niego poświadczeniem, że Bóg nad nim czuwa. Owa drabina została w jego widzeniu postawiona mu na ratunek, stała się przerzuconą kładką, po której wstępują i zstępują wysłańcy Boży – a nad wszystkim czuwa sam Bóg, który ponawia obietnicę ratowania.
I w naszym kierunku Bóg wystawił, rozciągnął szczególną drabinę. Na ratunek człowieka przychodzi Jezus Chrystus. Grzech niczym ogień odłącza człowieka od Boga. Na nowo przez Jezusa odnajdujemy kontakt z Bogiem.
 

Proszę wybaczyć porównanie, ale wyciągnięte do człowieka rączęta betlejemskiej dzieciny odczytuję jako szczególną drabinę. Drabinę postawioną między ludźmi, abyśmy widzieli i wiedzieli jaką drogą mamy się udać dla ratowania naszej duszy. Od Betlejem poprzez krzyż, zmartwychwstanie i dalej Bóg wskazuje nam perspektywę wyjścia z uwięzienia i osaczenia. Czyni to Bóg, który zawsze jest wierny.

Bóg wierny jest. Ojcowska Jego dłoń
Bezpiecznie wiedzie mnie.
Krzyż mi drabiną Jakubową,
A w boju siłę zyskam nową,
Bóg wierny jest.

Życzę Wam wszystkim szacunku współobywateli, a przede wszystkim życzę siły i mocy, i ochrony Boga w niezbędnych ćwiczeniach, i w każdej Waszej akcji. Amen.
 

Wisła-Czarne, dnia 12 stycznia 1999 r.


(c) 2004 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl