Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Wolontariuszka z Freiburga w EOD "Tabita"]

Elisabeth Hauff (tłum. Wojciech Froehlich)

Nazywam się Lisa Hauff, pochodzę z Freiburga (Niemcy) i od 5 miesięcy pracuję jako wolontariuszka w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Św. Trójcy.

Dlaczego właściwie Polska? Z tym pytaniem spotykam się bardzo często, kiedy opowiadam o tym co teraz robię. Przyczyną tego, mogę powiedzieć, są moi rodzice, którzy przed wieloma laty nawiązali kontakty z Polską. Jeszcze przed moim przyjazdem do Polski na wolontariat miałam możliwość częstego podróżowania po Polsce i to wzbudziło moją ciekawość i ochotę przebywania w Polsce przez dłuższy czas. Dołożył się do tego także mój brat, który odrabiał wojsko w Domu Opieki "Arka" w Mikołajkach i wiele opowiadał mi o tym pobycie." Tak więc nie wszystko było dla mnie nowe, kiedy we wrześniu 2001 przyjechałam do Gdańska aby razem z pozostałymi trzema wolontariuszkami z Diakonii Speyer, wziąć udział w kursie językowym. Spędziłyśmy tam wspaniałe dni, podczas których zdobyłyśmy podstawy języka polskiego, na których możemy nadbudowywać naszą wiedzę w tym zakresie. Po trzydniowym seminarium w Warszawie z p. Elżbietą Byrtek, p. Wandą Falk i p. Wojciechem Froehlichem, rozpoczęła się dla mnie wielka, nieznana część mojego pobytu - praca w "Tabicie". Na początku bałam się trochę tego, że pozostanę sama, bez moich 3 zaprzyjaźnionych wolontariuszek, które pojechały do Wrocławia. Moje obawy bardzo szybko zostały jednak rozwiane, bo ludzie w "Tabicie" przyjęli mnie bardzo przyjaźnie i serdecznie. Szczególnie ważne było dla mnie to, że na początku mieszkałam z trzema studentami teologii, będącymi na praktyce w "Tabicie". W ten sposób miałam możliwość poprawiania moich umiejętności językowych, ale mogłam też rozmawiać z nimi po angielsku i po niemiecku. Na początku października przeprowadziłam się do Warszawy, od tego momentu wiele zmieniło się w moim życiu. Wprawdzie nadal pracuję w "Tabicie" ale tylko 2 razy w tygodniu - pomagam w kuchni, salowym, pielęgniarkom, albo odwiedzam mieszkańców i rozmawiam z nimi, co z czasem coraz lepiej się udaje. Poza tym pracuję w biurze Diakonii z p. E. Byrtek i p. dyr. Wandą Falk, gdzie zajmuję się przede wszystkim tłumaczeniami. Raz w tygodniu opiekuję się jednorocznym dzieckiem. W niedziele uczestni­czę w zajęciach dzieci w Niedzielnym Przedszkolu. Mogę powiedzieć, że takie rozwiązanie jest dla mnie bardzo dobre, bo mogę robić wiele różnych rzeczy i zdobywać doświadczenie w różnych dziedzinach. Również to, że mieszkam centralnie w Warszawie, jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki temu mogę spotykać się z przyjaciółmi, którzy mieszkają w Warszawie, lub sama coś przedsięwziąć. Szczególnym przeżyciem były dla mnie dwa dni zdjęć, z ekipą telewizyjną programu 2 TVP do reportażu o wolontariacie. Sądzę, że wszyscy, którzy widzieli ten reportaż mogli stwierdzić, jak ważnym jest wolontariat dla samego wolontariusza, ale także, tak jak w tym przypadku dla stosunków polsko-niemieckich. Jestem szczęśliwa, że mogę spędzić ten czas w Polsce i chcę podziękować wszystkim tym, którzy mi to umożliwili i wspierają mnie.

(BA)


[Do strony głównej]


 E-mail: internet@luteranie.pl (c) Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, 2002 r.