Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


Ks. Prezes Jan Gross[Wywiad z Ks. Janem Grossem,
Prezesem Synodu i przewodniczącym Rady Synodalnej
Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP]

1. Jakie cele chciałby Ksiądz Prezes zrealizować jako Prezes Synodu w tej kadencji?

Przede wszystkim chciałbym realizować cele, które należą do właściwości Synodu Kościoła, zgodnie z jego Zasadniczym Prawem Wewnętrznym. Jako Prezes Synodu Kościoła pragnę nadal w miarę sił i zdrowa jak najlepiej służyć Kościołowi, w którym służbę pełnię już od ponad 41 lat.

Pragnę, aby Synod Kościoła był siłą napędową dla naszych Parafii, księży i wszystkich, którzy służą w różnoraki sposób Kościołowi. Kościołowi bowiem potrzeba odrodzenia wewnętrznego, duchowego. Cel ten można realizować poprzez misję wewnętrzną i zewnętrzną, a przede wszystkim poprzez ewangelizację w szerokim tego słowa znaczeniu, a więc w zwiastowaniu Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Nie ma to być nowa ewangelizacja, ale ta sama, która od wieków istnieje w Kościele, chociaż powinna dzisiaj być na nowo odczytana i wypełniana.

Biblia, która przez ponad 4 stulecia była mocą naszych współwyznawców, powinna stać się taką samą mocą na początku XXI stulecia. Nic lepszego nie ma Kościół do zaoferowania także współczesnym chrześcijanom, jak Biblię, w której obecny jest Chrystus. Ks. Marcin Luter mówił, że w Biblii ukryty jest żywy Chrystus jak był ukryty w pieluszkach i położony w żłobie. Marcin Luter mówił: "Należy odkryć pieluszki, aby ujrzeć Chrystusa", to znaczy otworzyć Biblię, aby w niej ujrzeć Jezusa Chrystusa. Dlatego w tym "Roku Biblii" zachęcamy wszystkich ludzi do pilnego czytania i studiowania Pisma Świętego.

Także zdrowa nauka Kościoła oparta na Biblii, która zawarta jest nie tylko w księgach wyznaniowych Kościoła, ale np. w Postylli ks. bp. Samuela Dambrowskiego (kazania z r. 1621), która była mocą luteran w trudnych dla nich czasach przez wiele stuleci, może także i dziś umocnić naszych współwyznawców żyjących w ogromnej nieraz diasporze (rozproszeniu). Mam nadzieję, że także nowy Śpiewnik Ewangelicki, który za trzy tygodnie wejdzie w życie naszego Kościoła, a także w życie bratniego nam Kościoła Ewangelicko - Reformowanego w Polce i wśród luteran na Śląsku Zaolziańskim w Czechach, może być doskonałym źródłem odrodzenia naszego duchowego życia. Jest to bowiem nie tylko, ściśle mówiąc, śpiewnik, ale także książka do modlitwy, życia liturgicznego i osobistej medytacji, która zawiera ogromny ładunek biblijny.

2. Jakie Ksiądz Prezes widzi główne zagadnienia, którymi powinien zająć się Synod XI kadencji?

Na pewno wiele zagadnień naszego życia religijno-kościelnego nasunie nam samo życie. Już dzisiaj widzimy pilną potrzebę nowelizacji niektórych przepisów prawnych naszego Kościoła, chociaż osobiście nie jestem zwolennikiem ciągłego zmieniania przepisów prawnych. Sam od wielu lat jestem członkiem Synodu Kościoła, byłem członkiem Komisji d/s Prawnych, która przygotowała pierwsze po okresie totalitaryzmu Zasadnicze Prawo Wewnętrzne. Byłem członkiem Nadzwyczajnej Komisji, która przygotowała nową Pragmatykę Służbową Kościoła i zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że od czasu do czasu taka nowelizacja musi być dokonana, byleby nie stała się stałym zadaniem Synodów.

Na pewno ten Synod musi przyjąć Agendy dla księży, i to zarówno nabożeństw, jak też i czynności kościelnych. Większość tych ksiąg liturgicznych jest już przygotowana do przedstawienia ich Synodowi. Na te agendy czekają już bowiem z niecierpliwością księża, diakoni, biskupi a także studenci teologii. To są te najważniejsze sprawy na obecnym etapie, a inne zagadnienia, jak już powiedziałem, przyniesie nam życie, któremu nigdy nie brak ciągle nowych zagadnień do rozwiązania.

3. Jakie osobiste refleksje Księdza Prezesa wiążą się z wyborem na ten zaszczytny i ważny urząd?

- Przede wszystkim muszę szczerzę powiedzieć. ze do tego nie byłem przygotowany i nigdy o tym przedtem nie marzyłem. Najlepszym tego dowodem jest, że chyba po raz pierwszy nie wziąłem ze sobą do Warszawy zbioru przepisów prawnych, a porządek dzienny Synodu gdzieś zagubiłem. Nigdy bowiem nie spodziewałbym się, że w tym wieku (64) ktoś może zaproponować mnie taki urząd w Kościele. Może przyjąłbym bez większych wewnętrznych trudności wybór radcy Rady Synodalnej, ale gdy mi oświadczyła pewna grupa synodałów, że liczą bardzo na to, iż zgodzę się na kandydowanie na Prezesa Synodu, a tym samym przewodniczącego Rady Synodalnej, byłem tym zaskoczony, przerażony i wewnętrznie zaniepokojony. Jeszcze do tej pory nie mogę dojść do siebie, gdyż doskonale zdaję sobie sprawę z ogromu zadań i odpowiedzialności. Ale cóż, mówi się, że "vox populi, vox Dei" ("głos ludu to głoś Boga"), choć to nie zawsze jest prawdą. Ufam jednak Panu Kościoła, że mnie nie opuści i nie pozostawi bezradnego i osamotnionego. Wierzę, że w aktualnym składzie Rady Synodalnej (wiceprzewodniczący - mgr inż. Józef Król z Parafii Jaworze, sekretarz - Ks. Waldemar Pytel, proboszcz kościoła Pokoju w Świdnicy, oraz członkowie - mgr Urszula Wantuła-Rakowska z Ustronia i Ks. Roman Dorda, proboszcz w Goleszowie) mogę mieć oparcie. A przede wszystkim proszę serdecznie wszystkich ludzi wierzących o gorące modlitwy przyczynne.

4. Jaką rolę spełniać będzie - według Księdza Prezesa - Synod Kościoła wraz z przemianami pojmowania urzędu i ustroju kościelnego?

- W naszym Kościele Ewangelicko - Augsburskim w Polsce ustrój Kościoła był, jest i mam nadzieję nadal pozostanie jako ustrój synodalno-konsystorsko-episkopalny, choć dawniej raczej był ustrojem synodalno-konsystorskim. Według mnie urząd Kościoła w ostatnim dziesięcioleciu został tylko uporządkowany i dostosowany do współczesnych czasów. Członkami Synodu byli i są nadal zarówno przedstawiciele naszych wiernych (laikat), jak wszyscy biskupi, oraz przedstawiciele księży i duszpasterstw. Ja np. jestem w Synodzie jednym z 15 księży wybranych przez Księży całego Kościoła w Polsce, ale Prezesem Synodu jestem z wyboru zarówno świeckich jak i duchownych reprezentantów Kościoła. Myślę, że przez zwiększenie w naszym Kościele liczby biskupów, nic przez to nie ucierpiał ustrój Kościoła. Urząd biskupi jest bowiem umocowany w księgach wyznaniowych naszego Kościoła i zachowany wraz z sukcesją apostolską od czasów Reformacji w Szwecji i w innych krajach skandynawskich i nadbałtyckich. Stamtąd przyszedł także do Polski. Wiem, że w niektórych krajach zazdroszczą nam takiego porządku w urzędzie Kościoła.

5. Jest Ksiądz Prezes od wielu lat przewodniczącym Synodalnej Komisji ds. Liturgii i Muzyki Kościelnej, która opracowała nowy Śpiewnik Ewangelicki (Kancjonał). Jakie są kolejne plany liturgiczne Kościoła?

- Po wejściu w życie nowego Śpiewnika Ewangelickiego (Kancjonału), co stanie się w dniu 28 kwietnia 2002 r. o godzinie 16.00 w Cieszynie, nowowybrana w dniu wczorajszym Komisja ds. Liturgii i Muzyki Kościelnej zajmie się wspomnianymi już agendami, zarówno nabożeństwa, jak też i czynności kościelnych. Musimy także patronować Komisji muzyków, kompozytorów i organistów, która pragnie się zająć opracowaniem tak bardzo potrzebnego nowego Choralnika do nowego Śpiewnika Ewangelickiego.

6. Jaką widzi Ksiądz Prezes - jako m.in. przewodniczący Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej - przyszłość dla ekumenizmu? Jak rozwijają się kontakty międzykościelne na Śląsku?

- Według mojej opinii kontakty ekumeniczne na Śląsku są bardzo dobre i to zarówno pomiędzy Kościołami Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej, którym kieruję od 21 lat, jak również z Kościołem Rzymsko - Katolickim.  Sądzę także, że dla Kościołów Chrześcijańskich nie ma innej drogi, jak droga ekumeniczna, bo o jedność w miłości modlił się już Pan Jezus w swej arcykapłańskiej modlitwie przedśmiertnej w Ewangelii św. Jana 17: "Aby wszyscy byli jedno". Droga ta nie jest jednak łatwa, bo jakże trudno nieraz pokonać wiekowe uprzedzenia, wzajemną niechęć i brak bratniej i siostrzanej miłości. Boli mnie to zawsze gdy spotykam się nie tylko w innych Kościołach, ale także i w naszym Kościele z takimi przejawami antyekumenizmu. Nieraz ludzie ekumenizm wyobrażają sobie jako utratę swoich wartości, a w rzeczywistości w ten sposób można się ubogacić. Tylko ten kto kocha i zna swój Kościół może być dobrym ekumenistą. Ludzie, dla których wiara i przynależność do konkretnego Kościoła jest obojętna nigdy nie będą dobrymi ekumenistami. Ekumenizm jest dla nas wyzwaniem i zadaniem.

7. Jest Ksiądz Prezes znany ze swojego zaangażowania w rozwijanie wizerunku luteranizmu w Internecie. Czy takie medium jest potrzebne Kościołowi?

- Internet to wspaniałe medium w służbie Kościoła, to wspaniały szansa dla każdego Kościoła, także i dla naszego. Ewangelizować można i poprzez Internet. Przez Internet możemy mieć także kontakt z drugim człowiekiem i przez Internet możemy sobie wzajemnie służyć i wzajemnie się ubogacać. Ponieważ jestem o tym przekonany, dlatego od samego początku współpracuje na ile to tylko jest możliwe z Administratorem Systemu Internetowego naszego Kościoła panem Michałem Hucałem, któremu za tę służbę w Kościele serdecznie dziękuję i drogą Internetu serdecznie Go pozdrawiam. Pozdrawiam także wszystkich internautów, którzy zaglądają na strony www.luteranie.pl, a wśród nich katowickiego biskupa pomocniczego JE Ks. Biskupa Stefana Cichego, któremu także tą drogą dziękuję serdecznie za życzenia.

Wywiad internetowy przeprowadził: Michał Hucał
Warszawa, Mikołów 7.04.2002 r.


[Do strony głównej]


 e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP