Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Kazanie Prezydenta Światowej Federacji Luterańskiej podczas obchodów 350-lecia Kościoła Pokoju w Świdnicy]

ks. bp Christian Krause

Łaska niech będzie z Wami od Boga Ojca i Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Amen.

Szanowny zborze, drogie siostry i bracia w Chrystusie.

„Biada tym którzy leżąc na swych łożach obmyślają zbrodnię i knują zło, a gdy świta poranek popełniają je gdyż jest to w ich mocy” (Micheasz 2,1).

Słowa te są w tradycji Herrnhuter Brüdergemeinde hasłem na dzisiejszy dzień, czyli na 08 września 2002 r., a pochodzą one z księgi proroka Micheasza.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to ostrzeżenie przed nadużywaniem własnej władzy na niekorzyść innych stoi w sprzeczności do blasku dzisiejszego dnia i nie pasuje do radosnej atmosfery naszego jubileuszu. A jednak trafia w sedno powodu dla którego się tu zebraliśmy i ukazuje głębokie znaczenie powstania tego Kościoła Pokoju przed 350 laty.

„Biada tym, którzy wymyślają nieprawości, gdyż jest to w mocy rąk ich“.

Historia z której wywodzi się ten kościół i w której do dziś jest zakorzeniony, jest też historią niepohamowanej władzy i gorzkich cierpień, historią ucisku i bezsensownego niszczycielstwa. Gdy prawie dokładnie 350 lat temu, tzn. 13 sierpnia 1652 r. udzielono cesarskiego zezwolenia na budowę tego kościoła minęło tylko kilka lat od momentu gdy „Pokój Westfalski“ zakończył straszliwą wojnę trzydziestoletnią.

Tam gdzie miało chodzić o wolność i zwiastowanie Ewangelii Jezusa Chrystusa doszło poprzez reformację i kontrreformację do coraz nowszych konstelacji władzy i do wielu ofiar pośród pokonanych.

W tej sytuacji nastąpiło wydanie zezwolenia na budowę trzech Kościołów Pokoju w Głogowie, Jaworze i w Świdnicy. Mimo, że obarczone trudnymi do spełnienia i po części perfidnymi warunkami było ono powodem do odetchnięcia i nowej nadziei dla ewangelickich chrześcijan. Nieposkromiona wola trwania w swym wyznaniu i wierność wierze ewangelickiej były motywacją do wielkiego wysiłku podczas budowy kościoła i wykończenia jego wnętrza, co jeszcze dziś wzbudza nasz podziw.

Myślę, że podczas nabożeństwa jubileuszowego należy jeszcze raz przypomnieć historię powstania kościoła w kontekście hasła na dzisiejszy dzień.

Historii nie można zawrócić. Jednak konsekwencje, które jesteśmy gotowi z niej wyciągnąć dla naszej teraźniejszości i dla przyszłości naszych dzieci są dla nas nowym wyzwaniem. Jest to posłannictwo godne Kościoła Pokoju pod wezwaniem św. Trójcy i dziś należy z wdzięcznością przypomnieć, że po wszystkich odrzuceniach i pogardach w przeszłości powstała teraz wola do wspólnego wyznania łaski Bożej pomiędzy kościołem ewangelicko-luterańskim i rzymsko-katolickim. Jako ten, który w imieniu Światowej Wspólnoty Kościołów Luterańskich, włącznie z Kościołem Ewangelicko-Augsburskim w Polsce, potwierdził swym podpisem w dniu święta reformacji w 1999 roku w Augsburgu „wzajemną deklarację o nauce o usprawiedliwieniu“ z kościołem rzymsko-katolickim - podkreślam również tu w Świdnicy nadzieję na rozwinięcie wspólnych płaszczyzn dialogu między naszymi kościołami. Polski Papież Jan Paweł II nazwał tę deklarację „kamieniem milowym na nie zawsze łatwej drodze do ponownej pełnej jedności chrześcijan“. Deklaracja ta mówi m.in.: „ Razem (katolicy i luteranie) wyznajemy: jedynie z łaski w wierze w zbawienie w Chrystusie, nie zaś z powodu zasług, będziemy przyjęci przez Boga i przyjmiemy Ducha Świętego, który odnawia nasze serca i czyni zdolnymi oraz powołuje nas do dobrych działań“ (WD, art. 15). To - drogi zborze - odbiera moc Micheaszowemu słowu „biada“. Nie wykorzystanie własnej władzy na szkodę innych, lecz wzajemne wyznawanie Chrystusa w służbie pośród ludzi jest celem zwiastowania, które wychodzi z tego kościoła i tego zboru. Jednocześnie byłby to decydujący wkład obu wielkich chrześcijańskich kościołów do porozumienia i pokoju w europejskim procesie integracyjnym. Tu we wspólnej ufności w łaskę i miłosierdzie Boże może powstać porozumienie co do odpowiedzialności społecznej za słabszych, które jest podporą współżycia w Europie i poza nią. Długa droga od Schweidnitz do Świdnicy jest w trudnej historii minionego stulecia obarczona nadużywaniem władzy na szkodę innych, wojną, uciśnieniem, następstwami wypędzenia i ideologicznego przeciwieństwa. Również tu ważnym jest, by historia była nieodwracalna i by spoglądać na nią w pełni trzeźwym okiem.

Należy szukać pojednania między narodami tak jak między kościołami, ponieważ szanse na pokojowe współistnienie w centrum Europy prawdopodobnie jeszcze nigdy nie były tak konkretne i bliskie jak dziś.

Kościół Pokoju w Świdnicy ma tu w swym dawnym i nowym blasku swe niezbywalne i pełne nadziei miejsce.

Przytaczając jeszcze raz Micheasza, który słowom potępiającym nadużycie władzy przeciwstawia najbardziej znany obraz pokoju decydującego o nadziei na przyszłość, mówi: „i przekują miecze swe na lemiesze, a oszczepy swe na kosy: nie podniesie miecza naród przeciwko narodowi, ani się więcej ćwiczyć nie będą do boju“ (Micheasz 4,3).

Choćby ze względu na to posłannictwo opłaciły się starania i wyjątkowy wkład tak wielu ludzi z Polski i Niemiec w restaurację kościoła. Jesteśmy za to głęboko wdzięczni i cieszymy się wraz z tutejszym zborem, że na 350 jubileusz, po tylu szeroko zakrojonych i wspaniałych pracach konserwatorskich ten kościół znów może służyć swemu przeznaczeniu. Sam biorę w tym udział z wielkim osobistym wkładem.

Na początku roku 1891 tu przy tej chrzcielnicy został ochrzczony mój ojciec, Świdniczanin z urodzenia, kilka lat później przy tym ołtarzu został konfirmowany. Jest to dla mnie jak cud łaski Bożej, że jako syn świdniczanina zostałem zaproszony przez moje siostry i braci do Świdnicy - na tę ambonę - do wygłoszenia kazania w języku niemieckim i do wspólnoty w zborze Jezusa podczas uroczystego nabożeństwa.

Przynoszę ze sobą pozdrowienia i życzenia błogosławieństwa od 131 kościołów na całym świecie, które wraz z Luterańskim, Augsburskim Kościołem w Polsce należą do Światowej Federacji Luterańskiej. Gdy jutro w Wittenberdze, mieście Lutra, rozpocznie się doroczne posiedzenie Światowej Federacji Luterańskiej będę mógł zabrać stąd w drugim kierunku dobrą nowinę ze Świdnicy. Po bolesnych doświadczeniach historii zrozumiano w Świdnicy ostrzeżenie Micheasza: „biada tym, którzy wymyślają nieprawości, gdyż to jest w mocy rąk ich“. Ostrzeżenie to chcemy w dzisiejszym świątecznym dniu rozumieć jako wzajemne zobowiązanie, jak również jako obietnicę dla naszych dzieci mówiąc: „chwała tym, którzy służą wzajemnie dla pokoju, ponieważ moc miłości Boga jest silna wśród nich“.

W tym sensie możemy rozumieć szczególne uhonorowanie jakim UNESCO obdarzyło Kościół Luterański tu i na całym świece wpisując Kościół Pokoju na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury. Jest to późne uhonorowanie, lecz właśnie na początku nowego millennium jest ono szczególnie na czasie i jest dla nas wszystkich wyznacznikiem wyjątkowych kulturowych dokonań naszych ojców i matek, będących owocem wiary. Jeśli chcemy być spadkobiercami tej kultury musimy zrozumieć, że żywe świadectwo Chrystusa i twórczość artystyczna są nierozerwalne – jak w tym kościele.

Tylko tak kultura pokoju może wzrastać i stąd wychodzić. Nasz miejscowy ksiądz Waldemar Pytel ma rację gdy mówi: „Kościół Pokoju jest nie tylko bezcennym zabytkiem, ale jest przede wszystkim domem Bożym“ jest po prostu kościołem Pokoju pod wezwaniem św. Trójcy - tak ma być i tak niech będzie. Na to niech pobłogosławi nas miłosierny Bóg i niech będzie pokój, który jest wyższy niż wszelki rozum, który utrzyma nasze serca i zmysły w Jezusie Chrystusie. Amen.


 e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP