Witryna Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP


[Kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze na liście światowego dziedzictwa kultury]


Andrzej Tomaszewski

Trzynastego grudnia ubiegłego roku Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO na swej XXIV sesji w Helsinkach dokonał jednogłośnie wpisu Kościołów Pokoju w Świdnicy i Jaworze na listę dóbr kultury ludzkości. Sprawozdawca, Brytyjczyk dr Henry Cleere przedstawił polski wniosek i wysoko ocenił jego wartość. Po podjęciu uchwały przez Komitet, delegat Polski – mówiący te słowa podziękował w imieniu swojego kraju, a dr Hans Caspary, delegat Niemiec – i nasz dzisiejszy honorowy gość – złożył oficjalne oświadczenie w imieniu Republiki Federalnej. Zebrani odpowiedzieli oklaskami na oba wystąpienia.

Ten trwający niewiele minut szczęśliwy finał zamykał długi okres przygotowań. Stanowiły je prowadzące przez ponad dziesięć lat trudne i kosztowne prace konserwatorskie. Ich realizacje na bardzo wysokim poziomie zawdzięczamy polsko – niemieckiej współpracy konserwatorów przede wszystkim Niemieckiemu Ośrodkowi Rzemiosła i Konserwacji w Fuldzie (Deutsches Zentrum für Handwerk und Denkmalpflege) i Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika w Toruniu, które to instytucje łączy spolszczony niemiecki architekt i konserwator dzieł sztuki w jednej osobie Ulrich Schaaf. Pracom konserwatorskim aktywnie sprzyjali proboszczowie obu parafii ksiądz Waldemar Pytel i ksiądz Roman Kluz oraz władze miejskie Świdnicy i Jawora. W ten sposób viribus unitis oba kościoły doprowadzone zostały do stanu, umożliwiającego ich zgłoszenie na listę światowego dziedzictwa. Wzorowy stan obiektu jest, bowiem conditio sine qua non powodzenia wniosku.

Dopiero wtedy rozpoczęto dwuletnią żmudną procedurę. Zgodnie z nią w grudniu 1999 roku Generalny Konserwator Zabytków przesłał w imieniu rządu Rzeczypospolitej do UNESCO wstępny wniosek o wpis. Na tej podstawie oba Kościoły Pokoju zostały umieszczone na liście oczekującej. Teraz, zgodnie z kalendarzem, należało do końca czerwca 2000 roku przesłać do UNESCO pełną dokumentację, której opracowanie zostało powierzone oddziałowi wrocławskiemu Ośrodka Dokumentacji Zabytków. Jej redakcji dokonaliśmy na miejscu w Świdnicy w gorące majowe dni, w trój osobowym zespole wraz z mgr Grzegorzem Grajewskim – dyrektorem Ośrodka i Ulrichem Schaafem. Dokumentacja ta została przekazana przez UNESCO do zaopiniowania przez Międzynarodową Radę Ochrony Zabytków ICOMOS, która powołała na recenzenta dra Hansa Caspary’ego z Moguncji. Recenzent dokonał wizji lokalnej w słoneczne i mroźne dni w końca stycznia 2001 roku, podczas których zaznaliśmy serdecznej gościnności obu księży proboszczów i panów prezydentów obu miast. Zgodnie z żelazną zasadą recenzent nie mógł wtedy zdradzić swojego stanowiska. Opracowaną opinię, będącą dokumentem poufnym, przesłał do paryskiej centrali ICOMOS, który rozpatrzył ją na marcowym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego i przedstawił wniosek – pozytywny na posiedzeniu Biura Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w Paryżu, w czerwcu 2001 roku. Teraz dopiero wniosek mógł zostać skierowany na posiedzenie plenarne komitetu w Helsinkach. Tyle to trzeba było mozołu... Ażeby w najkrótszym możliwym czasie pokonać wszystkie przeszkody. Godzi się, bowiem dodać, że niemałą część wniosków o wpis odbywa dłuższą drogę, wówczas, gdy istnieją wątpliwości do wyjaśnienia lub, gdy dokumentacja jest niepełna lub niewłaściwie wykonana. Przy tym nie wszystkie wnioski dochodzą do celu. Selekcja jest coraz ostrzejsza.

Przyjęte przez UNESCO uzasadnienie wpisu należy zacytować w całości i skomentować niektóre szczególne a zarazem piękne jego sformułowania.

Kościoły Pokoju stanowią wyjątkowe świadectwo szczególnego rozwoju politycznego i duchowego w Europie oraz przedstawiają rozwiązania techniczne i architektoniczne, zaprojektowane dla sprostowania trudnym warunkom postawionym budowniczym i społeczności. Są one zarazem świadectwem architektonicznym i artystycznym wiary wspólnoty religijnej i jej woli przeżycia. W trudnych okolicznościach wspólnota ta stworzyła, w nieporównywalnym wysiłku, niezbędną jej przestrzeń dla sprawowania kultu, jeszcze dzisiaj. Kościoły Pokoju są osiągnięciem rzemiosła, ukazującym możliwości człowieka, który jest doprowadzony do ostateczności.

Novum w uzasadnieniu wpisu kościołów Pokoju w stosunku do dotychczasowej praktyki UNESCO, – które pojawiło się już rok wcześniej w uzasadnieniu wpisu Kalwarii Zebrzydowskiej – jest powołanie się na ich wartości niematerialne – duchowe. Są one uznane jako świadectwo rozwoju duchowego Europy i artystyczne świadectwo wiary wspólnoty religijnej. Jest to znak nowego myślenia o dziedzictwie kultury, szerzącego się w ostatnich latach. Poprzednio, zgodnie z tradycją europejską, a szerzej – zachodnią, kładziono nacisk wyłącznie na wartości materialne i autentyzm substancji materialnej, unikając jak ognia wkraczania w strefę wartości intelektualnych, w obawie, że mogłyby one stanowić furtkę do wpisu na listę UNESCO zabytków odbudowanych po kataklizmach, lecz mających wartość symbolu kulturowego, religijnego lub narodowego. Ten architektoniczny sposób myślenia załamuje się pod wpływem filozofii Dalekiego Wschodu, które stawiają ducha przed materią i widzą w zabytku przede wszystkim „wehikuł przesłań”, potężny ładunek treści ideologicznych.

Powyższe uwagi pokazują nam, że Kościoły Pokoju na liście światowego dziedzictwa, jako dobra kultury mające wartości duchowe, wpisują się w nurt wyznaczający nowy kierunek myślenia konserwatorskiego, który będzie się rozwijał w bieżącym stuleciu. Ten wpis oddziałuje i inspiruje. W tym tkwi jego wybiegające w przyszłość znaczenie.

Odnotować należy, że Kościoły Pokoju na liście światowego dziedzictwa świątyniami luterańskimi, wzniesionymi przez luteran. W odróżnieniu od innych, wcześniej katolickich, które zostały przez ewangelików w różnych okresach przejęte. Ten fakt nie powinien ujść uwadze badaczy architektury i sztuki Reformacji. Jest to już dziesiąty wpis zabytku na obszarze Polski, ale dopiero pierwszy na ziemi historycznego Śląska. Tej pięknej krainy, która dzięki swojej złożonej ponad tysiącletniej historii jest bogatym w zabytki wysokiej klasy obszarem wielo kulturowym. I dlatego jest w całości wspólnym europejskim dziedzictwem kultury.

Kościoły Pokoju wpisują się w polską politykę ostatnich lat w odniesieniu do dóbr kultury. Stoimy w niej mocno na gruncie pojęcia „wspólnego europejskiego dziedzictwa kultury”, pozostawiając historii anachroniczne pojęcie „sztuki narodowej”, które wiele złego przyczyniło w naszym kraju i w Europie. O decyzji zgłoszenia zabytku na listę światowego dziedzictwa przesądzają wyłącznie jego uniwersalne materialne i niematerialne wartości. Lista polskich wniosków ostatnich lat, na której znalazły się m in.: Toruń, Malbork, Gdańsk, Kościoły Pokoju, a ostatnio Wrocławska Hala Ludowa/Hala Stulecia jest tego najlepszym dowodem.

Wpisu Kościołów Pokoju na listę światowego dziedzictwa należy gratulować jednakowo konserwatorom, obu parafiom ewangelickim jak i miastom Świdnicy i Jaworowi i ich władzom. Jest to wspólny sukces obu miast i ich społeczeństw. Kościoły Pokoju przynależą, bowiem do miast, do ich tkanki urbanistycznej i architektonicznej. I do tkanki społecznej, w którą wrośnięte są parafie ewangelickie. Historia zatoczyła wielkie koło. Ci, co dawniej trwali w wielkim sporze, gdyż nieco inaczej wyznawali wspólnego Stwórcę, dzisiaj są razem ekumenicznymi braćmi.

La, noblesse oblige – szlachectwo zobowiązuje – powiada stare francuskie przysłowie. Honor, jaki przypadł w udziale miastom Świdnicy i Jaworowi zobowiązuje nie tylko do otaczania szczególną opieką obu Kościołów Pokoju. Zobowiązuje jednako do roztoczenia pełnej opieki nad historyczną strukturą miejską z jej tak licznymi zabytkami, ażeby całe miasta godne były swej obecności na liście światowego dziedzictwa i mogły godnie przyjmować coraz liczniejsze rzesze przyjeżdżających tutaj turystów ze świata. Jest to wielkie wyzwanie dla całej społeczności obu miast i dla ich władz. Ale i wielka szansa.

Kiedy przed pięciu laty Neapol święcił wpis na listę światowego dziedzictwa, burmistrz miasta zapytał pół żartem, ile złota sypnie teraz UNSECO? Dyrektor Centrum Światowego Dziedzictwa odpowiedział jasno: „Wpis na listę światowego dziedzictwa nie przynosi złota, ale daje ojcom miasta i społeczeństwu do ręki złoty klucz.

Trzymajcie mocno ten złoty klucz, otwierając nim zamknięte dla innych drzwi, niech nie podzieli losu Złotego Rogu...


 e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 - Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP