
![]()
[Oświadczenie
Rady Ewangelickiego Kościoła w Niemczech (EKD)24 stycznia 2003
W ścisłym porozumieniu z innymi Kościołami w Niemczech i na świecie odrzucamy możliwość ataku na Irak, jako niezgodną z zasadami etyki oraz prawa międzynarodowego. Żądamy, aby Narodom Zjednoczonym przyznano wszystkie nadal dostępne możliwości realizowania celu rozbrojenia Iraku i tym samym służenia bezpieczeństwu i stabilności na Bliskim i Środkowym Wschodzie.
Uważamy, że polityka Saddama Husajna jest pierwotną przyczyną obecnego konfliktu. W szczególności dowodem na to są jego niewątpliwe starania - przynajmniej w przeszłości - aby posiadać nuklearną, chemiczną oraz biologiczną broń masowego rażenia oraz jego odmowa spełnienia wszystkich żądań Narodów Zjednoczonych.
Protestanckiej etyce pokoju przewodzi zasada: "Wojna jest sprzeczna z wolą Boga". Każda wojna jest tak wielkim złem, że wszelkie użycie siły militarnej musi być brane pod uwagę przez polityków tylko jako środek ostateczny, a nawet wtedy pozostaje nieuchronnie związana z problemem winy. Każda wojna przynosi tragedie życiowe i nędzę dla wielu niewinnych ludzi i często nie prowadzi do osiągnięcia celów, dla których była prowadzona.
Atak na Irak mógłby być także nieusprawiedliwionym w stosunku do zasad prawa międzynarodowego. Karta Narodów Zjednoczonych zobowiązuje państwa członkowskie do pokojowego rozwiązywania konfliktów. Nawet dwa ściśle zdefiniowane wyjątki od powszechnego zakazu użycia siły nie mogą być wykorzystane w tej sprawie. Nie jest to przypadek obrony własnej, ani także nie została podjęta przez ONZ decyzja akcji wojskowej, zgodnie z rozdziałem VII Karty ONZ. Wojna nie może być brana pod uwagę tylko ze względu na cel usunięcia dyktatury w innym kraju; nie można także koncepcji prewencji, która jest niezmiernie wąsko zdefiniowana w prawie międzynarodowym, samowolnie rozszerzać.
Atak zbrojny na dyktaturę Saddama Husajna mógłby zniszczyć wszystkie inne możliwości wprowadzenia przez ONZ swoich rezolucji dotyczących Iraku - przez oddziaływanie dyplomatyczne, przez kontynuację inspekcji lub też poprzez groźbę bezpośredniego nacisku. Każdy, kto chce przejść od gróźb militarnych do użycia siły jest winien Radzie Bezpieczeństwa ONZ oraz światowej opinii publicznej dowiedzenie, że wszystkie inne wysiłki wprowadzenia rezolucji Narodów Zjednoczonych ostatecznie zawiodły. Nawet wtedy wojna mogłaby oznaczać, że osiągnięcie celu zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności regionu mogłoby być prawdopodobnie jeszcze bardziej odległe.
Celem działań politycznych - nawet w przypadku konfliktu irackiego - musi być sprawiedliwy pokój. Chrześcijanie na całym świecie o taki pokój właśnie się modlą.
Źródło: www.ekd.de - tłum. Michał Hucał (wersja niemiecka i angielska)
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP - internet@luteranie.pl