|


[Dziedzictwo
Księdza doktora Marcina Lutra w 520 rocznicę urodzin]
ks. Marcin Brzóska
10 listopada 1483 roku, w saksońskim miasteczku Eisleben, przyszedł na świat Ks.
dr Marcin Luter. W tych dniach obchodzimy więc 520 rocznicę jego urodzin.
Niech ten jubileusz stanie się dla nas okazją do krótkiej refleksji nad osobą
Reformatora i jego dziedzictwem.
Kim był więc ten niezwykły człowiek? Jakie były cechy jego charakteru?
Wielostronnie uzdolniony i inteligentny – człowiek renesansu, ale jednocześnie
niesamowicie porywczy i nerwowy. Tytan pracy, wykładowca na uniwersytecie,
kaznodzieja, autor teologicznych rozpraw, wierszy i pieśni, a jednocześnie
kochający mąż i czuły, troskliwy ojciec.
Już za swego życia Marcin Luter stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych
ludzi w historii świata. I tak jest chyba po dzień dzisiejszy.
Dla jednych jest Ojcem Kościoła i jednym z największych teologów w dziejach
chrześcijaństwa, dla innych zaś ciągle jeszcze postacią pobudzającą do polemiki.
Dla wszystkich jednak bezspornym pozostaje fakt, iż był on postacią, która raz
na zawsze zmieniła bieg historii i obraz świata.
Ks. dr Marcin Luter i inni wielcy ludzie jego epoki – uczeni, wynalazcy i
odkrywcy tacy jak Mikołaj Kopernik, Erazm z Rotterdamu, Jan Gutenberg i
Krzysztof Kolumb, stali się bowiem tymi, którzy ostatecznie doprowadzili do
upadku średniowiecza i wprowadzili świat w epokę renesansu – odrodzenia kultury,
nauki i sztuki, ale przede wszystkim odrodzenia wiary.
Odrodzenie – powrót do korzeni – reforma – te hasła od początku towarzyszyły
bowiem Lutrowi, który jako młody augustiański mnich, a jednocześnie wykładowca
Nowego Testamentu na uniwersytecie w Wittenberdze 31 października 1517 roku
przybił słynne 95 tez, by skłonić ludzi Kościoła do dyskusji nad jego stanem.
O odrodzenie chodziło Lutrowi, gdy w swych tezach pisał, że życie chrześcijanina
ma być prawdziwą, szczerą pokutą przed Bogiem, a największym skarbem Kościoła
jest Ewangelia, czyli Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie.
Ambicją Lutra nie było stworzenie własnego Kościoła, ale wszczęcie dyskusji na
temat jego życia i praktyki, jakże dalekiej w tym czasie od apostolskich,
biblijnych wzorców.
Niestety argumenty Lutra natrafiły na opór, którego efektem stał się trwający po
dziś dzień rozłam w zachodnim chrześcijaństwie.
Dziś dziedzictwo wielkiego reformatora kontynuuje ponad 65 milionów luteran na
całym świecie. Większość z nich należy do 136 krajowych Kościołów skupionych w
Światowej Federacji Luterańskiej.
W tym roku ponad ośmiuset reprezentantów tychże Kościołów spotkało się w
kanadyjskim Winnipeg, by pod hasłem Dla uzdrowienia świata dyskutować o
roli, jaką mają odgrywać chrześcijanie – spadkobiercy reformacji we współczesnym
świecie. Jak z teologicznej i etycznej spuścizny reformacji, a przede wszystkim
z przesłania Biblii czerpać inspirację do przemiany otaczającego nas świata,
Kościoła oraz każdego chrześcijanina.
Ale ze spuścizny Ojca Reformacji, czerpią dziś nie tylko luteranie. Po prawie
pięciu wiekach od czasów reformacji ks. Kard. Jan Willebrans pisał: Jest
rzeczą dobrą wspomnieć męża, dla którego nauka o usprawiedliwieniu była
artykułem, od którego zależy być, albo nie być Kościoła. Może on być naszym
wspólnym nauczycielem w tym, że Bóg musi zawsze pozostać Panem, że naszą
najważniejszą ludzką odpowiedzią musi być bezwzględne zaufanie i uwielbienie
Boga. Papież Jan Paweł II pisał zaś: W konsekwencji pogłębionych badań
historycznych została przekonywająco ukazana głęboka religijność Lutra, którą
powodowany stawiał z gorącą namiętnością pytanie na temat wiecznego zbawienia.
Daleko za nami są czasy klątw i nienawiści, wiele jest jednak jeszcze uprzedzeń
i objawów wzajemnej nietolerancji. Wiele musimy się o sobie wzajemnie nauczyć i
ciągle jeszcze wiele musi zostać uczynione na drodze pojednania, porozumienia i
współpracy luteran i katolików.
Skoro jednak Ks. Dr Marcin Luter ma być naszym wspólnym nauczycielem u progu
trzeciego milenium chrześcijaństwa, to co ma być tym szczególnym jego
przesłaniem dla nas wszystkich – chrześcijan różnych wyznań w Europie i na
świecie.
Ojciec Kościoła mówi więc do nas: A pozostanie tylko Słowo Boże. Co zaś jest
poza, albo ponad nim przeminie, niczym polny kwiat.
Sola Scriptura – Tylko Słowo Boże. Tę prawdę zwiastuje i dziś reformator
całemu chrześcijaństwu, przypominając, że Boże Słowo jest jedynym źródłem prawdy
o Bogu i o nas samych. Biblia pozostaje niezmienna i ona stale musi być jedynym
drogowskazem dla Kościoła i każdego chrześcijanina niezależnie od przynależności
wyznaniowej.
Zwiastowanie Bożego Słowa musi być zaś stale najważniejszym celem i zadaniem
Kościoła. Kościół stale musi się reformować i stale na nowo wracać do Bożego
Słowa.
Reformacja nie jest bowiem historycznym wydarzeniem, które miało miejsce przed
wiekami, ale musi być procesem, trwającym stale – i dziś, gdy szukamy odpowiedzi
na wiele nurtujących nas – współczesnych pytań.
A pozostanie tylko Słowo Boże – to jednak nie tylko wskazówka dla Kościoła, ale
dla całego współczesnego świata.
Kilka tygodni temu na jednej z gór Beskidu Śląskiego – na Białym Krzyżu w
Szczyrku stanął niezwykły pomnik – wykute w piaskowcu dwie tablice Bożych
przykazań – Dekalogu – pod nimi zaś napis: Ewangelicy – wspólnej Europie.
Dziesięć przykazań – Bożych Słów biblijnego kodeksu, jako ewangelicy chcemy
wnieść w budowanie naszej Ojczyzny – jej teraźniejszości i przyszłości, a także
w budowanie wizerunku jednoczącej się Europy.
To jest nasze wspólne chrześcijańskie dziedzictwo – dziedzictwo, o którym stale
na nowo przypomina nam Ojciec reformacji i Ojciec Kościoła – Ks. Dr Marcin
Luter.
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w
RP -
internet@luteranie.pl
|