|


[Koncert
Tomasza Żółtko w Lesznie]
3 grudnia 2003 r. odbył się w Miejskim Ośrodku
Kultury przy ul. Chrobrego koncert Tomasza Żółtko. Temu wydarzeniu
patronowali Prezydent Miasta Leszna, Radio ELKA, gazeta ABC oraz Telewizja
Leszno, organizatorem była leszczyńska Parafia Ewangelicko-Augsburska.
Koncert zamknął akcję "Prezent pod choinkę" prowadzoną przez parafię
ewangelicką. Celem akcji było przygotowanie prezentów dla dzieci na
Ukrainie. Podczas prowadzenia akcji pojawił się pomysł aby prezenty z Leszna
pojechały do domu dziecka w zaprzyjaźnionym z Lesznem Stryju. Akcja dzięki
zaangażowaniu młodzieży szkolnej, dyrektorów szkół, pracowników Urzędu
Miasta, leszczyńskich mediów, osób prywatnych oraz leszczyńskich ewangelików
z pastorem Sławomirem Sikorą na czele okazała się być sukcesem. W Lesznie
zebrano około 400 paczek, co najprawdopodobniej jest najlepszym wynikiem w
kraju.
Jako wyraz wdzięczności ze strony parafii ewangelickiej zorganizowano
koncert. Tomasz Żółtko zaśpiewał na nim piosenki ze swych ostatnich trzech
płyt. Tak jak na wielu koncertach, świetnie nawiązał kontakt z
publicznością. Śpiewając poruszał często tematy tabu.
Jego twórczość jest przesycona wartościami chrześcijańskimi ale rozumianymi
w sposób biblijny a nie dewocyjny. Piętnował odświętne traktowanie
chrześcijaństwa, miłość do murowanych kościołów, zamiast do innych ludzi.
Przekonywał publiczność do poszanowania małżeństwa, śpiewając: "Spodnie dla
swej kobiety bracie noś i nie ściągaj ich byle gdzie."
Piętnował dewocję i nienawiść. Nie zostawił przysłowiowej suchej nitki na
polskim antysemityzmie, który jego zdaniem jest smutną codziennością szarych
blokowisk. Przypomniał słuchającym, że Jezus był Żydem, a Maria nie była
"katoliczką spod Częstochowy". Nie zapomniał o nowomodnych biznesmenach
wypominając im pustkę intelektualną i kulturalną.
Zaśpiewał również utwór "Bóg kocha chorych na AIDS", którego emisja została
zablokowana w większości komercyjnych stacjach radiowych ze względu na
szokujące ukazanie stosunku tych, którzy nie są zakażeni do tych którzy są.
Publiczność dopisała zarówno liczebnie, jak i w sensie odbioru. Koncert ten
nie był wydarzeniem nastawionym na tzw. "komercję", miał za zadanie
inspirowanie do przemyśleń.
Tomasz Żółtko na koniec poruszył dwie kwestie. Kolejny raz zaszokował
publiczność zachęcając do czytania poezji, "choćby dlatego, że Samoobrona ma
już 13 procentowe poparcie", a zakończył krótką osobistą refleksją na temat
sensu życia z "przyjacielem grzeszników" - Jezusem Chrystusem, który wyciąga
swych wiernych z największych opresji.
Na pożegnanie zaapelował, by kochać podróżujących grajków, takich jak on,
których płyty nie są dostępne w "dobrych sklepach muzycznych". Leszczyńska
publiczność okazała mu wiele sympatii.
Marcin Błaszkowski
(c) 2003 - Kościół Ewangelicko-Augsburski w
RP -
internet@luteranie.pl
|