
![]()
[Jezus Chrystus]
Ułomność obciążająca całą ludzkość i powodująca stałe jej
cierpienia, powoduje konieczność ratunku i budzi tęsknotę za
zbawieniem. Chrześcijaństwo wskazuje zbawienie w Jezusie Chrystusie.
Kim On jest?
Kościół Ewangelicko-Augsburski w ślad za symbolami starokościelnymi i
zgodnie z Pismem Św. przedstawia obraz Chrystusa jako Syna Bożego, który
"przyjął naturę ludzką". Można więc powiedzieć, że
kierunek istoty prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka biegnie "z
góry na dół" - od Boga do człowieka, a nie odwrotnie "z dołu
do góry" - od ludzkości do Boga.
Chrystus jest przede wszystkim tym, którego Bóg darował ludzkości.
Jego zstąpienie na świat jest najbardziej przekonywującym dowodem miłości
Boga do świata (Jan 3, 16).
Chrystus przyniósł nowe zwiastowanie, nowe objawienie miłości Boga.
Zwiastowanie to chce trafić do naszych serc, jest głosem Boga szukającego
człowieka, jest rozlegającym się wśród nas wołaniem Boga, który nie
chce, aby człowiek zginął, a pragnie go ocalić. Treścią Słowa Bożego
jest Chrystus (Jan 5, 39).
Jezus jest nauczycielem. Uczy słowami i czynami. Jego słowa są czynami
- dotyka nimi dusz i goi ich rany, ucisza je i uszczęśliwia. Jego czyny
są słowami, one mówią o chwale Bożej mocno i wyraźnie. Jego słowa
prowadzą na szczyty ducha (Kazanie na Górze). Jego czyny otwierają
zdroje miłości. Jego postać jest wzniosłym przykładem życia. Jego człowieczeństwo
jest doskonałe i jako wzór życia ma ono niezrównane walory
wychowawcze. Jezus jest naprawdę światłem świata.
Chrystus jest nauczycielem, lecz jest On również Sam Słowem. U Niego
związek pomiędzy Słowem i Tym, który je głosi, jest bliższy niż u
proroków. Oni przekazywali cudze słowa. On czerpie ze Swego. U Niego nie
ma żadnego dystansu między zwiastowaniem a Nim samym. On sam jest
objawieniem. Chrystus nie mówi z upoważnienia, nigdy nie używa zwrotu właściwego
prorokom: "Tak mówi Pan", lecz mówi jako ten, który Sam decyduje
i rozporządza w Królestwie Bożym - "Albowiem uczył je jako moc
mający, a nie jak ich
uczeni w Piśmie" (Mat. 7, 29). Jezus bardzo często używał zwrotu:
"Słyszeliście, iż powiedziano przodkom... a Ja wam
powiadam..." (Mat. 5, 27-28). Jezus nie tylko zwiastuje Ewangelię o
zbawieniu, lecz ją jednocześnie realizuje, uwalnia człowieka od grzechu
i potępienia. Choć bowiem jest wystawiony na pokusy, ale im nie ulega.
"Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami
naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem
grzechu" (Hebr. 4, 15). Sam jest wolny od grzechu i dlatego udziela
odpuszczenia. Nie tylko je obiecuje, ale odpuszcza. Ku zdumieniu słuchaczy
powiedział: "Syn Człowieczy ma moc odpuszczać grzechy na ziemi"
(Mar. 2, 10). Jezus zwiastuje Królestwo Boże, a jednocześnie sam je
urzeczywistnia. Z jego przyjściem już nastało Królestwo Niebieskie.
"A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was Królestwo
Boże" (Mat. 12, 28).
Jezus ma głęboką świadomość, że jest zapowiedzianym przez proroków
Zbawicielem. Czytając słowa Izajasza o przyjściu Mesjasza powiedział:
"Dziś wypełniło się to Pismo (Łuk. 4, 21.). Pan stwierdza wyraźnie,
że między Nim i Ojcem istnieje zupełna jedność. "Wszystko zostało
mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, i nikt
nie zna Ojca tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić" (Mat. 11,
27).
On zapowiada sąd i jednocześnie potępia i ułaskawia. Potępienie i łaska
uzależnione są od ustosunkowania się do Niego. Odrzucenie Jego osoby
pociąga za sobą potępienie, a uznanie Go jest podstawą zbawienia.
"Rzecze im Jezus: Czy nie czytaliście nigdy w Pismach: Kamień, który
odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym; Pan to sprawił
i to jest cudowne w oczach naszych? l kto by upadł na ten kamień,
roztrzaska się, a na kogo by on upadł, zmiażdży go" (Mat. 21, 42,
44). Gdzie indziej zaś powiedziano: "l nie ma w nikim innym zbawienia;
albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez
które moglibyśmy być zbawieni" (Dz. Ap. 4, 12). Poza Chrystusem człowiek
nie ma dostępu do Boga.
Jego przyjście na świat, tak jak Jego odejście, przekracza nasze
zrozumienie i jest jasne tylko w spojrzeniu wiary. W narodzeniu Jezusa
ukryta jest Jego boska godność. Narodzenie jest cudem Bożym, przełamującym
los grzesznej ludzkości. Jezus, który zstąpił z góry, jest jednocześnie
pierwszym "nowym człowiekiem". Bogoczłowieczeństwo Chrystusa
stanowi misterium Boże, które wykracza poza granice ludzkiego
zrozumienia (Rzym. 11, 33-36). Ale przyobleczenie ciała przez Chrystusa
jest także związane z koniecznością cierpienia, które Go czekało.
Luter podkreślał, że w człowieczeństwie Jezusa nie należy zwracać
największej uwagi na Jego nauczycielską misję, obawiał się bowiem, że
w ten sposób uczynimy z Chrystusa moralizatora. Mówiąc o człowieczeństwie
Jezusa, Reformacja kładzie przede wszystkim nacisk na Jego cierpienie.
Cierpiący Chrystus to nasz Pan, który nas uwolnił od potępienia za
grzech i od śmierci.
Jego majestat jest wieczny, a postać Jego objawia nieskończoną miłość
Boga do człowieka. On stanął pomiędzy Bogiem i człowiekiem, wziął
na siebie sąd nad człowiekiem i przywrócił mu utraconą społeczność
z Bogiem. W jego osobie zjawiło się wśród nas Królestwo Boże.
Zbawienia dokonał Chrystus przez krzyż i zmartwychwstanie. Dlatego krzyż
jest ośrodkiem chrześcijańskiego zwiastowania i nasz Kościół wysuwa
Ewangelię o krzyżu na pierwsze miejsce w pracy kaznodziejskiej (1 Kor.
1, 23). Ewangelia o Krzyżu jest nierozdzielnie związana z Ewangelią o
zmartwychwstaniu. Zwiastujemy Pana, "który został wydany za grzechy
nasze i został wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego"
(Rzym. 4, 25). Wierzymy, że na krzyżu Jezus wziął na siebie sąd ciążący
na nas i uwolnił nas od potępienia, natomiast jako Zmartwychwstały
objawił łaskę i moc nowego życia (Rzym. 3, 34).
Ukrzyżowany Chrystus jest jednocześnie naszym zastępcą wobec Boga, a z
drugiej strony wyrazem miłości Boga ku nam (Rzym. 5, 19; Efez. 5, 2).
Solidaryzując się w cierpieniu ze światem i biorąc na siebie nasze
winy, Chrystus potwierdza słuszność gniewu Bożego skierowanego przeciw
człowiekowi. Z drugiej strony męka Chrystusa przynosi ufającemu Mu człowiekowi
pokój i upewnia o miłości Ojca. Chrystus dokonał dzieła zbawienia.
Inicjatorem tego dzieła jest Bóg. Ofiara Jezusa na krzyżu jest wyciągniętą
ręką Bożą ku nam (2 Kor. 5, 18-19).
Zbawienie jest dziełem jednorazowym i niepowtarzalnym, jest to radykalny
przełom we współżyciu człowieka z Bogiem (Hebr. 10, 10). Skutki dzieła
Chrystusowego, czyli sens zbawienia, różnie pojmowano. Starożytny Kościół
chrześcijański traktował zbawienie jako
zjawisko kosmiczne, zmieniające sytuację we wszechświecie. Pogląd ten
znajdujemy u apostoła Pawła, który mówi: "Przez Niego wszystko, co
jest na ziemi i na niebie pojednało się z Nim dzięki przywróceniu
pokoju przez krew krzyża Jego" (Kor. 1, 20).
Reformacja wskazała, że zbawienie polega na tym, iż właśnie Bóg w
swej miłości składa ofiarę na krzyżu. To On objawia Swoją łaskę,
nic nie bierze, a darmo daje wielki dar zbawienia (Rzym. 3, 23-24; Efez.
2, 7-8).
Chrześcijanin, który zaufał temu, że Ofiara Chrystusa usprawiedliwia
go, dostępuje pokoju i radości duszy (Rzym. 5, 1-2). Luter nazwał mękę
Chrystusa Sakramentem. Cierpienie Pana działa na nas, miłość Boża
przezwycięża nas, skłania do upamiętania, do pokoju i budzi zaufanie w
miłosierdzie Boże.
Największą rzeczą, którą uczynił dla nas Chrystus, jest nie
negatywna strona zbawienia, pokonanie złego, wyzwolenie od śmierci, lecz
to co jest w dziele zbawienia pozytywne - obdarzenie łaską, pokojem,
nowym życiem.
Chrześcijanin jest przekonany, iż moc Chrystusa nie jest zamknięta w
historycznej przeszłości. Wiarę tę utwierdza w nas zmartwychwstanie i
wniebowstąpienie Pańskie. Oba te zdarzenia Królestwa Bożego upewniają
chrześcijan, że mogą i obecnie obcować ze swym wywyższonym Panem.
W zmartwychwstaniu Bóg potwierdza dzieło Chrystusa dokonane na krzyżu.
Jest to świadectwo, że Pan nie uległ śmierci, ciężar grzechu Go nie
złamał, objawił się jako zwycięzca, jako ten, który zstąpił z góry,
aby ocalić braci (Hebr. 2, 13). Zmartwychwstały Jezus otwiera Królestwo
Niebieskie dla tych, którzy Mu zaufali. Zmartwychwstanie jest zjawiskiem
eschatologicznym, tzn. wyjętym z czasów ostatecznych i przeniesionym w
doczesność. Wniebowstąpienie jest ukoronowaniem historycznej działalności
Chrystusa i znajduje się na granicy Jego objawienia w dziejach; Znaczenie
wniebowstąpienia polega na wywyższeniu Chrystusa "na prawicę Bożą".
To znaczy, że odtąd Bóg działa tylko przez Niego. W Jego ręku jest
nasza sprawa (Rzym. 8, 34; Hebr. 7, 25; Jan 16, 24). On jest obecny
jednocześnie w doczesnym świecie i poza nim (Mat. 28, 20). Panowanie i
chwała Jezusa są zarazem ukryte i jawne. Skrytość Królestwa Bożego
wywołuje stałe napięcie wiary i będzie trwać aż do czasów
ostatecznych. Chrześcijanie obcują ze swoim Panem, lecz i czekają na
Niego. "Życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się
Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie
razem z Nim w chwale" (Kol. 3, 3-4).
ks. dr Tadeusz Wojak
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP