
![]()
[Usprawiedliwienie]
Nauka o usprawiedliwieniu ma podstawowe znaczenie w Kościele
Ewangelicko-Augsburskim. Można ją ogólnie określić jako przyznanie
przez Boga grzesznemu człowiekowi zbawienia. Można też powiedzieć, że
jest to adoptowanie przez Boga człowieka jako dziecięcia Bożego. Innymi
słowy - jest to przyjęcie człowieka do łaski.
Według nauki naszego Kościoła - Bóg stawia usprawiedliwionego
grzesznika w nowej pozycji wobec Siebie. Usprawiedliwienie w naszym
pojmowaniu jest procesem, na który składają się różne czynniki i
występuje ono we wszystkich formach współżycia Boga z chrześcijaninem.
Wstępnym aktem usprawiedliwienia jest pokuta. Zgodnie z nauką naszego Kościoła
pokuta nie są poszczególne czyny, lecz jest nią stałe nastawienie
chrześcijanina. Pierwsza teza Lutra brzmi: "Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus
Chrystus mówi: "Pokutujcie", to chce, aby całe życie chrześcijan
było nieustanną pokutą". Czym jest pokuta? Jest uznaniem przez człowieka
grzechu (Łuk. 15, 18). Pokutę wywołuje Bóg przez słowo zakonu
("Przecież nie poznałbym grzechu, gdyby nie zakon" Rzym. 7, 7).
Uznanie grzechu wyraża się
w skrusze i pragnieniu odpuszczenia (Łuk. 15). Grzech jako obraza Boga
jest rzeczą tak straszną, że człowiek nie jest w stanie zadośćuczynić
zań Bogu. Jedyny ratunek jest w miłosierdziu Bożym. Ratuje nas nie
nasza miłość do Boga, lecz miłość Boga do nas (1 Jan 4, 10). Człowiekowi,
który doszedł do poznania grzechu i tęskni za zbawieniem, Bóg udziela
odpuszczenia ze względu na ofiarę Chrystusa - darmo, z łaski. Stwierdza
to słowo apostolskie: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę,
i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"
(Efez. 2, 8-9). Podobne słowa znajdujemy w Liście do Rzymian 3, 24--25.
Usprawiedliwienie więc polega na tym, że Bóg nie liczy człowiekowi
pokutującemu jego grzechu i ze względu na wiarę w Chrystusa uznaje go
za sprawiedliwego (Rzym. 4, 24-25). Zmienia się więc pozycja chrześcijanina
-- zostaje on wyjęty z potępienia i przeniesiony do Królestwa Bożego.
List do Kolosan mówi, że Bóg wyrwał nas z mocy ciemności i przeniósł
do Królestwa Syna Swego umiłowanego (Koi. 1, 13).
Stan chrześcijanina zmienia się o tyle, że grzech, którego nie widział
u siebie przed pokutą, jest teraz dla niego jasny, ale nie żyje on w
przerażeniu, lecz w pokoju i radości, ponieważ zaufał darowanej mu łasce
("Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem
przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa" - Rzym. 5, 1).
Usprawiedliwienie zawiera moment sądu, bo chrześcijanin zdaje sobie
sprawę z odpowiedzialności za grzech, z drugiej zaś strony w
usprawiedliwieniu objawia się miłość Boża, której człowiek doświadcza
w wierze. Bóg przywraca człowiekowi godność dziecięcia Bożego i
upewnia go o tym przez Ducha Sw. ("Duch świadczy..., że dziećmi Bożymi
jesteśmy" - Rzym. 8, 16).
Tak pojęte usprawiedliwienie opiera się na decyzji Boga, na Jego łasce,
a nie na ocenie pozytywnego stanu człowieka. Tu zachodzi podstawowa różnica
pomiędzy Kościołem Ewangelicko-Augsburskim i Rzymskokatolickim. Kościół
katolicki bowiem naucza, że Bóg usprawiedliwia człowieka na podstawie
oceny jego zasług. Takie stanowisko wyklucza łaskę pojętą jako akt miłosierdzia.
W Kościele katolickim istnieje bowiem inne pojęcie łaski, łaskę uważa
się tam za moc, która zmienia istotę człowieka i czyny tego
zmienionego człowieka są zasługą wobec Boga. Kościół ewangelicki
natomiast wyklucza wszelką możliwość zasługi ze strony człowieka.
Zasadą Reformacji jest, że człowiek nie jest zbawiony, ponieważ jest
dobry, lecz że Bóg go zbawia, aby był dobry. Usprawiedliwienie bowiem w
pojęciu Reformacji nie ogranicza się do uznania człowieka za dziecię
Boże. To jest, pierwszy rozdział aktu. Usprawiedliwienie obejmuje również
odnowę człowieka. Już przyjęcie w wierze łaski jest początkiem
nowego życia. Nie może się ono jednak na tym zakończyć. Człowiek, który
uznał ułomność grzechu, rodzi się na nowo i dla wiary w Chrystusa
otrzymuje Ducha Bożego ("Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze
umarł, a żyjąc, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych
dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Jezusie Chrystusie, Panu
naszym" - Rzym. 6, 10-11). Analogiczną myśl znajdujemy w Liście do
Galacjan 2, 19-20. Dzięki działaniu Ducha Św., następuje uświęcenie
życia chrześcijańskiego. Jest ono koniecznym następstwem i owocem
usprawiedliwienia. Jest to potwierdzeniem wiary chrześcijańskiej i
wynikiem jej szczerości.
Mylne sq więc zarzuty Kościoła Rzymskokatolickiego, że ewangelicka
droga zbawienia ogranicza się do przyjęcia odpuszczenia wyjednanego
przez Chrystusa i nie wymaga nowego życia. Podkreślić jednak należy,
że nowe życie nie jest przyczyno usprawiedliwienia, lecz jego skutkiem i
dlatego nie traktuje go się jako zasługi. Reformacja chętnie przytaczała
w związku z tą zasadą słowa Ewangelii, że "dobre drzewo wydaje
dobre owoce" (Mat. 7, 17). Wartość owoców wiary oceni Chrystus na
Sądzie Ostatecznym (Mat. 25).
Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza wiara, która przyjmuje łaskę Bożą,
bywa ułomna, niekiedy chwiejna, niedoskonała. Nie prezentujemy bowiem
zamiast moralnie doskonałych czynów, doskonałej wiary i doskonałej
pokory. Doskonałe jest tylko dzieło Jezusa Chrystusa, nasza zaś ułomna
wiara jest tylko punktem zaczepienia, podstawowym warunkiem dla łaski Bożej.
Sytuację naszą ilustruje słowa człowieka, który rozmawiał z
Chrystusem. Gdy go Pan zapytał, czy wierzy, odparł: "Wierzę, pomóż
niedowiarstwu mojemu" (Mar. 9, 24). To jest realna sytuacja chrześcijanina.
Wiara ciesząca się zbawieniem darowanym w Chrystusie ma oparcie w Słowie
Bożym, z niego czerpie pewność, przekonywa chrześcijanina, że dostąpił
zbawienia nie na skutek swej osobistej wartości, lecz na podstawie
decyzji Boga. Słowo zakonu odkryło przed chrześcijaninem perspektywę
zguby i, potępienia, a jednocześnie Ewangelia wskazała na zbawienie w
Chrystusie. Słowo Boże upewnia chrześcijanina, że miłość Boża jest
zawsze aktualna i niewzruszona i może on na niej polegać (Rzym. 8, 35 i
nast.), lecz wynikająca z wiary i oparta na Słowie Bożym pewność
zbawienia jest ciągle wystawiona na próby. Chrześcijanin musi ciągle
opierać się zwątpieniu i toczyć bój (Efez. 6, 10-17). Pewność
zbawienia jest przywilejem chrześcijanina, lecz musi ona być mu stale na
nowo darowana, ciągle na nowo wyproszona; jest ona ufną nadzieją.
ks. dr Tadeusz Wojak
e-mail: internet@luteranie.pl (c) 2001-2002 Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP