english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

15. Niedziela po Trójcy Świętej

Materiały liturgiczno-homiletyczne

Rok kościelny   w życiu ewangelika 

    

Kazanie na 15. Niedzielę po Trójcy Świętej - 24 września 2006 r.

     
25.Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. 26.Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc. 1.Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony. 2.Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy. 3.Jeśli bowiem kto mniema, że jest czymś, będąc niczym, ten samego siebie oszukuje. 7.Nie błądźcie, Bóg się nie da z siebie naśmiewać; albowiem co człowiek sieje, to i żąć będzie. 8.Bo kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie żywot wieczny. 9.A czynić dobrze nie ustawajmy, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znuże-nia. 10.Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary. 
 

Ga 5,25.26; 6,1-3.7-10

 

ks. radca Janusz SikoraSiostry i Bracia w Chrystusie!

Mamy dzisiaj do rozważenia tekst kazalny z listu do Galicjan, nacechowany duszpasterską troską ap. Pawła o jakość chrześcijaństwa. Kiedy jednak popatrzymy na nasze czasy i podejmiemy refleksję apostoła 2000 lat później, możemy dojść do przekonania, że apostolskie postulaty są potrzebne także i nam.

   
Z jednej strony możemy powiedzieć, że żyjemy w chrześcijańskim otoczeniu. Pojęcia takie jak Kościół, nabożeństwo, msza, pielgrzymka są obecne wszędzie. Nabożeństwa są transmitowane przez radio i telewizję. Możemy oglądać pielgrzymujących polityków. Budujemy nowe kościoły. W sierpniu został poświęcony kamień węgielny pod budowę nowego kościoła w Wiśle Głębcach, a we wrześniu poświęcony został nowy kościół w Ogrodzonej koło Cieszyna. Można więc odnieść wrażenie, że Słowo Boże jest obecne w naszym życiu, jesteśmy pod jego wpływem i ono kształtuje nasze życie. Ale czy tak jest rzeczywiście?

 
Z drugiej jednak strony widzimy w naszym społeczeństwie prawdziwe dramaty, które toczą się na naszych oczach, wśród nas. Rozbite rodziny, porzucone dzieci, narastająca agresja, brak szacunku dla wartości, dewaluacja wszelkich autorytetów, brak poczucia bezpieczeństwa, nieuczciwość, to tylko niektóre z plag, z jakimi mamy powszechnie do czynienia. Jesteśmy zatem zdolni do tego, żeby brać udział w religijnych uroczystościach, a opuszczając mury kościołów zapominać o Bożym Słowie i żyć według reguł pisanych przez bezbożnych. Stąd przyda nam się chwila refleksji i zadumy nad słowami Pawła: „Póki czas mamy dobrze czyńmy…”.

 

 
Skąd brać siły, aby przeciwstawić się złu, a zło dobrem zwyciężać? Trudne pytanie. Możemy mówić o wychowaniu, o roli domu i szkoły w kształtowaniu młodego człowieka. Możemy kłaść nacisk na wzmocnienie praworządności i systemu sądowego. Stoimy jednak w tym przypadku na gruncie zakonu Starego Testamentu, który stawia nas pod przymusem czynienia dobra. To wywołuje negatywną reakcje człowieka, który nie chce zniewolenia i przy pierwszej nadarzającej się okazji wymyka się spod jego wpływu. Apostoł Paweł, we wcześniejszym fragmencie pisze: „..wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości. Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, a mianowicie: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego.” Apostoł polemizuje w tym liście ze swoimi przeciwnikami, którzy nie mogą dopuścić do siebie myśli, że poganom także zostało ofiarowane zbawienie i chcą, aby pogan obrzezać, jako warunek niezbędny do zbawienia. A więc zbawienie jawi się nie jako suwerenny akt Boga darowany człowiekowi, ale obwarowany religijnymi czynnościami, uzależnionymi od człowieka. Apostoł podkreśla wolność człowieka, człowieka uwolnionego przez Chrystusa, zatopionego w Chrystusie. Jest to wolność do miłości. Dzięki tej wolności wypływającej z wiary, człowiek jest zdolny do takiej postawy życiowej, która jest nakierowana na drugiego człowieka. Miłość jest postawą człowieka, która mówi: ”Jestem dla ciebie, na mnie możesz liczyć.” Nie jest to postawa wyuczona, sztuczna, ale wypływa w sposób naturalny z relacji z Bogiem.
 
Potrzebna nam jest umiejętność czynienia dobra. Dobrem ma tchnąć nasz osobowość i rozsiewać go dookoła. A najwięcej dobra czyńmy dla swoich najbliższych. Z nimi mamy najwięcej do czynienia. To ma być styl naszego życia, to ma być nasz naturalny odruch. Niech nasze życie będzie jednoznacznym świadectwem, że zostaliśmy przez Boga powołani do służby, do nowego życia i do zbawienia. A codzienność naszego pielgrzymowania jest wyrazem głębokiej wdzięczności za niewysłowiony Jego dar.
 
Budujmy kościoły. Twórzmy warunki i możliwości do zwiastowania Słowa Bożego, bo z niego rodzi się wiara. Pielgrzymujmy i bądźmy obecni w radiu i telewizji, niech wszyscy widzą, że nie wstydzimy się Ewangelii Chrystusowej. Ale nie możemy poprzestać na słuchaniu i mówieniu. Bez życia, codziennej aktywności nie ma prawdziwego chrześcijańskiego świadectwa. Nie wystarczy mówić: „Panie, Panie”. Trzeba czynić wolę Ojca niebieskiego. Oby Pan, Bóg pozwolił nam doczekać czasów, w których pojęcie „chrześcijanin” będzie synonimem dobra, uczciwości, miłości, prawdy i spolegliwości. Amen.

  

ks. radca Janusz Sikora, Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Cieszynie