english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

2. Niedziela po Trójcy Świętej

     

 Materiały
liturgiczne

Materiały homiletyczne

Rok kościelny   w życiu ewangelika 

   

Kazanie na 2. Niedzielę po Trójcy Świętej - 25.06.2006 
 
 

Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować. Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza. A kto prorokuje, mówi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu. Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu, ale bądźcie w złem jak niemowlęta, natomiast w myśleniu bądźcie dojrzali. W zakonie napisano: Przez ludzi obcego języka i przez usta obcych mówić będę do ludu tego, ale i tak mnie nie usłuchają, mówi Pan. Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla niewierzących, a proroctwo nie dla niewierzących, ale dla wierzących. Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie powiedzą, że szalejecie? Lecz jeśli wszyscy prorokują, a wejdzie jakiś niewierzący albo zwykły wierny, wszyscy go badają, wszyscy go osądzają, skrytości serca jego wychodzą na jaw i wtedy upadłszy na twarz, odda pokłon Bogu i wyzna: Prawdziwie Bóg jest pośród was.

   

1 List ap. Pawła do Koryntian 14, 1-3. 20-25
 

ks. radca Waldemar PytelDzisiaj Kościół Ewangelicko-Augsburski obchodzi szczególną uroczystość - 476 rocznicę napisania przez Filipa Melanchtona, przyjaciela i współpracownika Reformatora Kościoła Zachodniego, ks. Marcina Lutra, Wyznania Augsburskiego.

  

Jest to podstawowa i najważniejsza księga wyznaniowa luteranizmu. Została odczytana przez przedstawicieli obozu Reformacji w dniu 25 czerwca 1530 roku na sejmie w Augsburgu przed cesarzem Karolem V. Od tej Konfesji nazywamy się ewangelikami wyznania augsburskiego. Nie jest to miejsce na rozpatrywanie jej historyczno-politycznej czy historyczno-religijnej motywacji. Rzeczywistością pozostaje jednak żarliwość wiary Konfesji, jej zdecydowane wyznanie, do czego chce pobudzić i nas dzisiaj.

     
Zachęcam Państwa do kliknięcia na link Księgi Wyznaniowe Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Tam znajdziecie obszerne materiały dotyczące Konfesji Augsburskiej jak i pozostałych ksiąg wyznaniowych naszego Kościoła.

 

Chciałbym w tym miejscu przywołać brzmienie dwóch artykułów Wyznania Augsburskiego.
 

V. O służbie Kościoła. „Abyśmy tej wiary dostąpili, ustanowiona jest służba nauczania Ewangelii i udzielania sakramentów. Albowiem przez słowo i sakramenty, jak gdyby przez środki, udzielany jest Duch Święty, wzniecający wiarę, gdzie i kiedy Bóg zechce, w tych, co słuchają Ewangelii. Tak więc nie dla naszych zasług, lecz dla Chrystusa Bóg usprawiedliwia tych, którzy wierzą, iż dla Chrystusa są przyjęci do łaski.” "Abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę" (Ga 3,14)

 

Artykuł VII. O Kościele. "Kościoły nasze uczą, że jeden święty Kościół trwać będzie po wszystkie czasy. Kościół zaś jest zgromadzeniem świętych, w którym się wiernie naucza Ewangelii i należycie udziela sakramentów. Dla prawdziwej tedy jedności Kościoła wystarczy zgodność w nauce Ewangelii i udzielania sakramentów. Nie jest to konieczne, aby wszędzie były jednakowe tradycje ludzkie albo obrzędy czy ceremonie ustanowione przez ludzi, wedle słów Pawła:" jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg i ojciec wszystkich"(Ef 5,6). 

 

Kościół Pokoju w Świdnicy

    

 

Dzisiaj, kiedy Kościół wyznacza do rozważania słowa apostoła Pawła napisane do zboru w Koryncie, staramy się je wnikliwie odczytać przez pryzmat przytoczonych artykułów Konfesji i w tym świetle zapytać o kondycję życia parafialnego dzisiaj. O jakość naszych nabożeństw. Co to jest dobre nabożeństwo? Czy można zapytać tak bezpośrednio i prowokująco? Kto potrafi i na to pytanie odpowiedzieć? W tekście kazalnym apostoł Paweł bez skrępowania podejmuje odpowiedź na pytanie: Jakie ma być dobre nabożeństwo?
  

"Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować" (w. 1). Przyznamy, że są to wysokie aspiracje. Jednocześnie niemożliwy do przeminięcia cel, aby bezgraniczna miłość Boża dotarła do wielu ludzi, dotknęła ich wnętrza, poruszyła i przemieniła serca. Tak pięknie i głęboko św. Paweł pisał o tym w poprzednim 13 rozdziale 1 Listu do Koryntian. Zachęcam do przeczytania tego fragmentu - hymn o miłości.

      

Jeszcze niedawno Koryntianie byli "niewiedzącymi i niewierzącymi". Teraz doświadczyli czegoś wspaniałego. Co się stało? Nie ma na to prostego wyjaśnienia i żadnej recepty. Opłaca się jednak uważnie posłuchać co zaleca Paweł ówczesnym chrześcijanom: "Dążcie do miłości". Jest to pierwsze kryterium dobrego nabożeństwa. Miłości nie "posiadamy". Właśnie gdy uważam, że mam dużo miłości, to nie mam prawdziwej miłości wcale. Ciągle miłości potrzebujemy, ciągle musimy więcej i prawdziwiej miłować(Rz 13,8). Do miłości ciągle należy "dążyć".

  


Drugie kryterium to: "starajcie się też usilnie o dary duchowe". Dobre nabożeństwo to takie w którym zaakceptowana zostaje różnorodność darów duchowych i ich rozwój.
  

Są ludzie, którzy potrafią pięknie śpiewać lub grać. Inni z kolei tak czytają teksty biblijne, że staje się to przeżyciem. Inna grupa troszczy się razem modląc się o parafię. Bukiet kwiatów na ołtarzu też nie spadł z nieba. Nabożeństwo dla dzieci też ktoś prowadzi. Są na szczęście ludzie w zborze, którzy mają dobre oko i zręczne ręce. I nie tylko jeśli chodzi o nabożeństwo, lecz dostrzegają obcego, pytające spojrzenia, kogoś pogrążonego w problemach. Inni znów dbają z fantazją o mały poczęstunek po nabożeństwie, aby zaproszenie do społeczności było jeszcze bardziej pociągające.
 

,,Starajcie się też o dary duchowe’’. Do budzących respekt darów duchowych apostoł zalicza jednoznacznie również mówienie językami-glosolalię. Ludzie chwalą i uwielbiają Pana słowami, których nie ma w żadnym słowniku. Ale w interesie zrozumiałości, ten robiący wrażenie oraz irytujący dar Ducha musi dać pierwszeństwo innemu darowi duchowemu: darowi prorokowania. ,,Starajcie się o dary duchowe’’ napominał apostoł ,,a najbardziej o to aby prorokować’’. ,,Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie zrozumie, a on w mocy ucha rzeczy tajemne wygłasza. A kto prorokuje, mówi do ludzku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu’’ (w. 2 i 3).

 

Jest to trzecie kryteriom obecnego nabożeństwa.
  

 

Gdy słyszymy o prorokowaniu myślimy o Izajaszu, Jeremiaszu, Ezechielu, Danielu i wielu innych, o których czytamy w Starym Testamencie. We wszystkich czasach cechą proroków było to, że wiedzieli, co liczy się przed Bogiem i te prawdy przekazywali ludziom. Czasem do ich proroctwa należały wypowiedzi o tym, co stanie się w przyszłości. Jednak przede wszystkim mówili ludowi Bożemu, co mają dzisiaj robić, a czego zaniechać, komu winni ufać, albo z czym nie powinni się wiązać (porównaj tekst kazalny z ubiegłej niedzieli Jr 23,16-19).

 

Prorokować znaczy więcej: zwiastować Boże słowo, Bożą prawdę trafiając do serc i sumień ludzi.
 

Najpełniej, co znaczy prorokować możemy zobaczyć i uczyć od Jezusa Chrystusa. Gdy Chrystus prorokuje to nie chodzi Mu o odsłonięcie przyszłych wydarzeń. Pragnie natomiast, by człowiek oddał swoje życie Bogu. Prorokowanie oznacza u Zbawiciela, że nas buduje, powołuje, czyni silnymi i świadomymi powołania. Ufa, że zdolnymi będziemy pozyskiwać innych dla Boga, że będziemy solą ziemi i światłem świata, miastem na górze. On nas napomina abyśmy żyli naszym powołaniem. Co to znaczy, mówi nam przede wszystkim w kazaniu na górze (Mt 5-7). ,,Bądźcie wy wtedy doskonali, jak ojciec wasz niebieski doskonały jest’’(Mt 5,48).

  
Prorokowanie zależy też od Jezusa, że nas napomina. Napomina przed fasadową pobożnością, przed religijnym przedsiębiorstwem, które obojętne jest na ofiary naszego czasu. Przestrzega przed zbyt wygórowany przestrzeganiem samego siebie, przed nadmierną pewnością siebie. Pierwsi będą ostatnimi, ostatni będą pierwszymi. Mówi nam, że nie możemy służyć dwóm panom. Prorokowanie oznacza u Zbawiciela, że stawia On beznadziejnie smutne sytuacje w świetle Bożego miłosierdzia. Wie, że się boimy, że często musimy zmagać się z rozczarowaniem, że czujemy się opuszczenie jak uczniowie w Wielki Piątek…
Wtedy jak po zmartwychwstaniu staje pośród nas ze słowem pokoju, spożywa z nami wieczerzę, daje nową pewność: Jestem wami. Nie lękajcie się!

 

Prorokowanie jest u Jezusa zrozumiałą mową. On nauczył nas modlić się prostymi słowami jak w modlitwie ,,Ojcze nas…’’
 

Prorokowanie znaczy u Chrystusa, że często stawia nam w przypowieściach i podobieństwach przed oczyma przyszłe zbawienie. Przypowieści te nie odsłaniają wprawdzie tajemnicy Królestwa Bożego, ale są wystarczająco zrozumiałe, by już tutaj i teraz je rozpocząć. ,,Idź i ty czyń podobnie’’ czytamy w zakończeniu o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 29-37).

  

W Ewangelii przeznaczonej do czytania na dzisiejszą niedzielę (Łk 14, 16-24) Pan Jezus mówi, jak Bóg każe zanieść swoje zaproszenie do biednych i chorych i czyni biesiadnikami tych, którzy dawniej stali na uboczu. Ma to skutki dla kształtowania naszych nabożeństw i dla całej pracy Kościoła. Nabożeństwo nie kończy się o 11.00, gdy wychodzimy z kościoła. Nabożeństwo chrześcijan trwa dalej, w dni powszednie, w otaczającym świecie. Każdy z nas spotyka przecież ludzi, którym dobrze zrobiłoby pełne miłości świadectwo chrześcijańskie. Inni mają uczucie, że są mile w naszej społeczności widziani, że nie pozostają sami ze swoimi problemami czy pytaniami, że ich potrzeby są traktowane poważnie. Czują i przekonują się, że zrozumieliśmy to, co było tak ważne dla apostoła Pawła "dążcie do miłości". Czują i przekonują się, co staje się ich udziałem przez Chrystusa: "Twoje grzechy zostały ci odpuszczone"- "Idź w pokoju"- "nie lękaj się".

Przez takie prorokowanie - nabożeństwo w dniu codziennym czynimy Ewangelię wiarygodną, jest to bowiem język zrozumiały nawet dla ludzi obcych i odległych od Kościoła.
  

ks. Benjamin SchmolckNiech łaskawy Bóg pomoże nam trwać w takim prorokowaniu jak pomógł Ojcom Reformacji w czasach odczytania sercem Konfesji Augsburskiej, przez wieki i dzisiaj.

     
Chciałbym zakończyć to kazanie słowem bliskiej mi pieśni - modlitwy napisanej przez świdnickiego Primariusa ks. Benjamina Schmolcka: "Uczyń ze mnie dobrą rolę dla nasienia Twoich słów, rozum światły, silną wolę, daj, bym ich nie zgubił znów. Wyryj je już w sercu mi, abym owoc wydał Ci!” (SE 306,4). Amen.
   
ks. radca Waldemar Pytel,
Proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Świdnicy