english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Kaznodzieja Bożego Słowa i wierny duszpasterz

Ten dzień z pewnością zapisze się w historii i to nie tylko Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lubaniu, ale także w dziejach samego miasta. 16 września 2007 roku uroczyście obchodzono jubileusz 450-lecia urodzin jednego z jego najznakomitszych mieszkańców Lubania – ks. pastora Martina Behma.
 

 
By włączyć się w to radosne świętowanie Parafii Ewangelickiej przybyło wielu zaproszonych gości z kraju i zza zagranicy. Do tego świątecznego dnia lubańscy ewangelicy przygotowywali się już od dawna. 450-lecie urodzin proboszcza dawnej parafii Świętej Trójcy – pastora Martina Behma, poety i pieśniarza, którego utwory do dziś nieustannie zachwycają i tchną pełnią wiary, było okazją do przypomnienia tej wybitnej postaci.
 
ks. Martin BehmUrodził się on 16 września 1557 roku w Lubaniu jako syn zarządcy furmanek i pól. W tym górnołużyckim mieście pobierał też młody Martin pierwsze nauki.
 
Po latach pobytu w Wiedniu, Heidelbergu i Straßburgu, gdzie pracował jako nauczyciel domowy i zdobywał gruntowne teologiczne wykształcenie, w 1580 roku, kiedy zmarł jego ojciec, powrócił do rodzinnego miasta.
 
Uczył wtedy w lubańskiej szkole, po roku został diakonem, a sześć lat później przez radę miejską został wybrany proboszczem kościoła Świętej Trójcy w Lubaniu, gdzie Słowo Boże zwiastował czysto i wiernie do końca swego życia. Zmarł 5. lutego 1622 roku, mając 65 lat.
 
W ciągu swego twórczego życia napisał ponad 500 pieśni i jeszcze więcej kazań, którymi poruszał serca ludzkie do wiary głębszej i dojrzalszej, skoncentrowanej na Jezusie Chrystusie. Taki był właśnie jeden z mieszkańców Lubania.
 
Niedzielna uroczystość była hołdem oddanym wielkiemu mieszkańcowi tego miasta. Centralnym punktem jubileuszowych obchodów było uroczyste nabożeństwo dziękczynne w kościele ewangelickim Marii Panny w Lubaniu. Zaproszeni goście przybyli z Görlitz i ze Schleife/Slepo, a liturgię uświetniał Chór Marcina Lutra z Luterskirche w Görlitz pod batutą dyrygenta Ericha Wilke. Te majestatyczne i pełne wdzięku pieśni oraz niezwykłej mocy muzyka organowa w wykonaniu pastorowej Magdaleny Królewicz poruszały serca i przywoływały do wdzięczności wobec Stwórcy za życie, twórczość - a przede wszystkim za duszpasterski trud ks. Martina Behma. Liturgię wstępną w asyście proboszcza miejscowej parafii ks. Cezarego Królewicza poprowadził ks. Reinhard Kramer z Berlina i ks. Stefan Huth ze Schleife/Slepo. Kazanie wygłosił biskup Klaus Wollenweber – Biskup Senior Kościoła Ewangelickiego Berlina-Brandenburgii i Śląskich Górnych Łużyc, który na tę okazję przybył specjalnie z Bonn.
 

 
- Godna podziwu jest pracowitość i pilność ks. Martina Behma jako kaznodziei i duszpasterza w głównej lubańskiej parafii Świętej Trójcy – powiedział w swoim kazaniu bp Klaus Wollenweber. - Ks. Martin Behm zachęca nas i dodaje nam odwagi, aby widzieć Jezusa Chrystusa jako światłość i pocieszenie, i ufność, aby akceptować i ufać nawet wtedy, kiedy wobec osobistych ciosów losu przychodzi nam to z trudnością. Dla nas chrześcijan nie ma alternatywy. Jesteśmy gośćmi na ziemi, gośćmi we wszechświecie Boga – zaznaczył biskup senior. Kaznodzieja mówił też, że ostatnie lata życia lubańskiego proboszcza-poety przypadły na pierwsze i jakże straszne lata wojny trzydziestoletniej. Był on świadkiem klęski głodu i zarazy, która w tym czasie dziesiątkowała ludność. Mimo tych wszystkich okropności ówczesnej epoki jego spuścizna kaznodziejska, modlitewna i literacka jest nadzwyczaj imponująca i bogata. - Wobec tej ogromnej różnorodności jego twórczości możemy spoglądać na niego z ogromnym szacunkiem i podziwem – podkreślał bp Klaus Wollenweber.
 

 
W polskim śpiewniku ewangelickim znaleźć można dziś tylko jedną pieśń autorstwa tego znamienitego duszpasterza Lubania spośród ponad pięciuset, które napisał. Znajduje się ona pod numerem 926 i zawiera osiem zwrotek w stosunku do 10 jakie zawiera niemiecki oryginał. To jest pieśń, która długo żyła w sercu i na ustach ewangelickiego ludu, a chorym i umierającym dostarczała niezliczonych błogosławieństw. Jej pierwsze dwie zwrotki brzmią:
 
„O Jezu, Tyś światłością mi, Pociechą, skarbem ziemskich dni, Bom tylko gościem ziemskich strzech, Uciska bardzo mnie tu grzech. Przed sobą trudną drogę mam: Pielgrzymkę do niebieskich bram, Gdzie wieczną mam ojczyznę swą, Coś mi ją zyskał swoją krwią...”
 

  

- Tej perspektywy nadziei i zaufania życzę nam wszystkim – powiedział jeszcze bp Klaus Wollenweber. - Wtedy ta pieśń ks. Martina Behma będzie dla nas dziś, po prawie 400 latach nie tylko bardzo kosztowną perłą poezji lecz także sensownym pocieszeniem i zachęcającą Ewangelią – dodał.
 
W kościele zorganizowano również bardzo interesującą wystawę ukazującą sylwetkę oraz dorobek pastora Martina Behma. Można zobaczyć kopie starodruków, teksty pieśni, zapoznać się z twórczością lubańskiego duchownego. Wystawa była najpierw prezentowana w Niemczech w Schleife tamtejszej Parafii Ewangelickiej, która jest partnerską parafią Lubania. Teraz ekspozycję można zobaczyć w kościele Marii Panny w Lubaniu. W godzinach popołudniowych w lubańskim kościele ewangelickim zaprezentowany został wykład poświęcony osobie i dziełu ks. pastora Martina Behma przygotowany przez biskupa dr Hans-Wilhelma Pietza z Görlitz.
 

 
Wielu uczestników lubańskich uroczystości podkreślało to, że po przeszło czterystu latach aktualność twórczości ks. Martina Behm stanowi dla wszystkich chrześcijan nadal zachętę do czerpania z bogactwa, które pozostawił po sobie lubański pastor. Nadal imponuje jego osoba jako zwiastuna Słowa Bożego w pieśni i kaznodziejstwie. Z pewnością dlatego warto było świętować ten jubileusz, gdyż 450-lecie urodzin ks. Martina Behma, który całe swe życie poświęcił temu, by mieszkańcom Lubania zwiastować Dobrą Nowinę, przypomniały, że nikt nie jest sam, ale zawsze można znaleźć pomoc i wszelkie potrzebne do życia siły w Jezusie Chrystusie. Takie jest przesłanie osoby i dzieła ks. pastora Martina Behma – kaznodziei Bożego Słowa i wiernego duszpasterza.
 
Artur Grabowski
 

 

Czytaj również: Kazanie bpa Klausa Wollenwebera