english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Powielkanocny zjazd młodzieży w Żorach

Nie od dziś wiadomo, że w Polsce, nas, ewangelików jest niewielu. Tym niemniej staramy się organizować różnego typu spotkania, by wspierać poczucie wspólnoty (szkoda, że nie zawsze jest nas tylu, ilu by być mogło).
 
Ostatnio mieliśmy możliwość uczestniczyć w poświątecznym Diecezjalnym Zjeździe Młodzieży Ewangelickiej w Żorach. Trzeba przyznać, że młodzież z ks. Sebastianem Koziełem na czele przygotowała program na wysokim poziomie. Uczestnikom zapewniono wiele atrakcji…
 
Ale! Zacznijmy od początku.
   

 
Chociaż o godzinie 10.00 teoretycznie powinien już rozpocząć się zjazd, przed kościołem toczyły się jeszcze rozmowy w „parafialnych kółkach zainteresowań” - Pszczyna, Mikołów, Tychy, Warszowice, Katowice, no i żorscy gospodarze. Po wejściu do kościoła jeszcze chwilę czasu mieliśmy na rozmowy towarzyskie, po czym pokazali się konferansjerzy. Marlena i Szymon z Żor prowadzili nas krok po kroku po kolejnych częściach programu.
 
Na początku modlitwę zmówił i Bożym Słowem wszystkich serdecznie powitał gospodarz ks. Sebastian Kozieł. Po tych kilku słowach zostaliśmy zaproszeni do śpiewu wraz z gościem specjalnym poranka – zespołem „Malinka Band” z Wisły Malinki. Trzeba przyznać, że wybór tego zespołu był bardzo trafny, ponieważ wszyscy za ich zachętą śpiewaliśmy znane "przeboje".
 

 
Po kilku pieśniach została wyświetlona sonda. Ankietowani mieli za zadanie odpowiadać na pytania dotyczące świąt Wielkanocnych, tego jak są spędzane w poszczególnych domach, czy wierzymy w zmartwychwstanie i co to w ogóle jest pasja. Pytania o dziwo sprawiały niektórym wiele trudności, bo kojarzyli „Pasję” tylko z synonimem słowa „zainteresowanie” lub urywkami filmu Mela Gibsona (popularnego przed kilkoma laty). Obszernie na ten temat wypowiadali się księża z księdzem bp. Tadeuszem Szurmanem na czele. Kiedy zakończyliśmy oglądać tę sondę, przerywaną miejscami salwami śmiechu - albo raczej powinnam napisać rozpaczy ... - konferansjerzy oddali głos ks. Marcinowi Brzósce.
 

 
Próbował on w swoim rozważaniu odpowiedzieć na pytanie - temat Zjazdu: „Pasja i co dalej?” Odwoływał się do bardzo ciekawych przykładów z prasy niemieckiej i innych z życia wziętych. Doszedł w końcu do wniosku, że po Pasji jest czas na życie, w którym mamy mieć świadomość tego, że Jezus zmarł za nasze grzechy, ale też zmartwychwstał i tą radosną nowiną powinniśmy dalej żyć.
 
Po tym wystąpieniu mieliśmy znów okazję trochę pośpiewać. Muszę przyznać, że bardzo ucieszył mnie fakt, iż zespół wszystkie pieśni śpiewał z szerokim uśmiechem na twarzy. Dało się zauważyć, że śpiew-uwielbianie Boga, daje im ogromną satysfakcję. Myślę, że tak właśnie powinno być w czasie Wielkanocy.
 
Marlena i Szymon przygotowali kolejną część Zjazdu - kalambury. Po trwającym kilka chwil podziale na grupy przystąpiliśmy do rozwiązywania ciekawych, rysowanych zagadek biblijnych. Po interesującym i ekscytującym turnieju odgadywania rysowanych zagadek biblijnych, wyszliśmy więc na miasto i do muzeum. W tym samym czasie grupa miejscowej młodzieży zaczęła smażyć kiełbaski, które po spacerze zajadaliśmy ze smakiem. Dodatkowo czekały na nas pyszne żorskie ciasta i ciasteczka. Pojedliśmy sobie do woli, wypiliśmy herbatę i kawę, po czym wszyscy zaczęli się rozjeżdżać do domów. Przeżyliśmy wartościowy czas: wzmocniliśmy więź z Bogiem i z sobą nawzajem.
 
J.A.N