english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Cieszyńskie zimowisko w Szczyrku Salmopolu

Tradycyjnie w pierwszym tygodniu ferii parafia w Cieszynie zorganizowała młodzieży tygodniowy aktywny wypoczynek w górach. W tym roku 29-osobowa grupa udała się do Szczyrku – Salmopola.
 
Wyposażeni w sprzęt narciarski, z dobrymi humorami 26 stycznia 2009 r. wsiedliśmy do autokaru, który miał nas dostarczyć do stolicy sportów zimowych w Beskidach. Na miejscu okazało się, że warunki do uprawiania „białego szaleństwa” były bardzo dobre, a prognozy pogody na następne dni pobytu bardzo optymistyczne. Nasze zimowisko rozpoczęliśmy od rekonesansu po okolicy, czyli spaceru na Biały Krzyż. Zaś pierwszy wieczór w ośrodku upłynął nam na wzajemnym poznawaniu się poprzez gry i zabawy.
 
Atrakcji w Salmopolu nie brakowało. Również za sprawą gospodarza ks. Jana Byrta, który już w pierwszy dzień namówił ekipę TV Regionalnej by nagrała z nami reportaż. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy pod ośrodek podjechał wielki wóz transmisyjny, z którego wyszło 4 operatorów kamer i reporterka, by przeprowadzić z nami wywiad przed kościołem, towarzyszyć nam w drodze na wyciąg i aby uwiecznić nasze umiejętności narciarskie pod samym szczytem Małego Skrzycznego.
 
Każdy kolejny dzień zimowiska zbliżał grupę do siebie. Integrowały nas zwłaszcza wspólne spotkania modlitewne zarówno poranne w mniejszych grupach, jak i wieczorne w świetlicy. Specjalnie na potrzeby zimowiska „wydaliśmy” książeczkę o wdzięcznej nazwie „Salmopolek”, która prowadziła nas poprzez tematykę spotkań - Co znaczy być uczniem Pana Jezusa?, jak również mieściła teksty pięknych mniej znanych młodzieży piosenek religijnych.
 
Codziennie po smacznej strawie cielesnej i duchowej, przychodził czas wyjścia na stok. Mieliśmy do wyboru kilka tras, na których szusowaliśmy zarówno na nartach jak i snowboardzie. Po kilkugodzinnych zjazdach zmęczeni, ale zadowoleni wracaliśmy do ośrodka. Codziennie jednak jakimś cudem młodzież znajdowała w sobie siły, by mimo późnej pory rozmawiać ze sobą, dzielić wrażeniami z całego dnia, bawić się.
 
Jak to zwykle bywa, tam gdzie jest nam dobrze czas szybko upływa. Tak też było w Salmopolu. W przeddzień wyjazdu zorganizowaliśmy jeszcze kulig z pochodniami i pieczeniem kiełbasek, by w sobotę dopołudnia spakować się i wyruszyć w drogę powrotną do Cieszyna.
  
Za pomoc w organizacji tegorocznego zimowiska i opiekę chciałbym przede wszystkim podziękować naszym gospodarzom Pastorostwu Byrtom, a także studentom Jackowi Kaczmarczykowi i Oskarowi Wildowi. Już nie możemy doczekać się kolejnych ferii w Salmopolu!
 
ks. Grzegorz Brudny
 
wkrótce zdjęcia