english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Godziny prób i niezwykły koncert

– Rozpoczynamy wielką przygodę. Pan Bóg, stwarzając świat, stworzył też muzykę, dał ludziom głosy, mądrość do budowania instrumentów i talenty do tworzenia melodii. Muzyka może być też naszym wyrazem wdzięczności Bogu za to, kim jest i co dla nas robi. Psalmista napisał, że „dobrze jest śpiewać Bogu naszemu” – tak Marcin Podżorski, kierownik Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Centrum Misji i Ewangelizacji, organizator i uczestnik w jednym, przywitał uczestników Warsztatów muzycznych.

Trzy dni intensywnych ćwiczeń, 22-24 października 2010 r., zakończone koncertem finałowym w Kościele Jezusowym w Cieszynie – to krótka definicja warsztatów. Prawie 100 osób w ciągu 17 godzin prób wyćwiczyło 631 taktów nut. Wszystkie utwory, wykonywane przez chór podczas koncertu, zostały opracowane na cztery głosy i zespół muzyczny. Aranżacją muzyczną zajął się Mateusz Walach, lider zespołu Luter Park. Praca muzyków i dyrygentów nad utworami trwała od kwietnia.

– Na początku ciężko było przystosować się do tak intensywnych ćwiczeń, ale z czasem szło nam coraz lepiej. Warsztaty to był wspaniały czas uwielbienia Boga śpiewem. Przed koncertem, do którego intensywnie przygotowywaliśmy się cały weekend, trochę się denerwowałem. Jednak, gdy zaczęliśmy śpiewać poczułem ogromną radość. Przekonałem się, że ciężka praca opłaciła się. To był też świetny czas spędzony z niesamowitymi ludźmi – relacjonuje Keczup, jeden z uczestników.

Piątek
„Do, mi, sol, mi, do…” rozbrzmiewa w piątkowy wieczór. Po trzydziestu minutach intensywnych ćwiczeń, dzielimy się na głosy i rozchodzimy do osobnych pomieszczeń. Nad czystością sopranów czuwa Dorota Podżorska, najliczniejszą grupą altów kierują Aleksandra Cieślar-Szalbot i Małgorzata Rymorz, tenory ćwiczy Paweł Branc, a basy ks. Marek Michalik i Tadeusz Polok. Po półtorej godziny ćwiczeń w grupach, spotykamy się w dużej sali. Po raz pierwszy słyszymy, jak brzmimy wszyscy razem. Nie wszystko udaje się zaśpiewać czysto, ale i tak nasz śpiew robi wrażenie. O 22.00 prowadzący kończą próbę. Nadszedł czas na zasłużony odpoczynek. Wracamy do domów, a w głowie wciąż brzmią melodie ćwiczonych piosenek.

Sobota
To dzień przepełniony muzyką. Błogosławieństwo, Nocą ogród oliwny, Barankowi cześć, Panie, my Twoje dzieci, Pochwal mój duchu, Kadosh, Pieśń zbawienia, Odwiecznym Bogiem, Mój Pan, Zaśpiewam pieśń, Chwała na niebiosach, Pieśń błogosławieństw – jest co ćwiczyć.

Niedziela
„Siłą i nadzieją jest mój Zbawca, (…) Dajesz mi co dziennie nową nadzieję. Dajesz mi swą moc kiedy upadam.” –  ten refren często słychać w przerwach. Intensywne próby są męczące. Niektóre takty trzeba powtarzać kilkadziesiąt razy, by uzyskać właściwy efekt. Dyrygenci cierpliwie powtarzają kolejne frazy, zachęcają i chwalą, gdy w końcu wszystko dobrze brzmi. O 11.30 do chóru dołącza zespół muzyczny. Klawisz, gitary, bas, saksofon, perkusja, stuosobowy chór i sześciu dyrygentów – w końcu jesteśmy w komplecie. O 15.00 rozpoczyna się próba generalna w Kościele Jezusowym i ostatnie przygotowania przed koncertem: wchodzenie i schodzenie z praktykabli, próby mikrofonów, ustawianie świateł, ostatnie porady dyrygentów. O 18.00 gasną światła, zespół zaczyna grać, wchodzimy na scenę… Po godzinie, głośne oklaski wywołują nas na bis. To naprawdę niezwykły koncert. Przeżycia trudno opisać słowami.

Warsztaty muzyczne odbyły się po raz pierwszy, ale organizatorzy już myślą o zorganizowaniu kolejnych. Z pewnością mogą liczyć na zainteresowanie zarówno uczestników, jak i słuchaczy. Koncertu finałowego w Kościele Jezusowym w Cieszynie wysłuchało prawie 500 osób.

– Koncert finałowy był dla mnie niezwykłym przeżyciem. Cieszę się, że mogłam być częścią tego wielkiego chóru, który śpiewał Bogu na chwałę. Bardzo podobał mi się repertuar, w którym obok starych, znanych pieśni z nowymi aranżacjami, były też nowe, autorskie piosenki dyrygentów prowadzących warsztaty. Rewelacyjna też była orkiestra, która wniosła do utworów dużo energii i życia. Godziny prób dały wspaniały efekt – ocenia Iwona.

Katarzyna Wesner-Macura, organizator i uczestniczka
Zdjęcia: Katarzyna Wesner-Macura