english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Na pograniczu

Spotkaniem ze współczesną, wielkomiejską bohemą, której nie obce są problemy bezdomności, poszukiwania sensu życia, głód miłości, samotnej walki z własnymi słabościami, zmagania się z konsekwencjami obcowania z narkotykami i wirusem HIV, rozpoczęła się w Szczecinie, w ramach Instytutu Pastoralnego, kolejna edycja kursu dla praktykantów, wikariuszy i proboszczów pomocniczych. Rozbrzmiewający, w pięknie odrestaurowanych murach szczecińskiego zamku, musical „Rent”, utrzymany w stylistyce rockowej, wzbogaconej elementami popu i gospel, pobudzał do głębokiej refleksji duszpastersko-kaznodziejskiej. Refleksja ta w ostatnim dniu kursu została jeszcze raz podjęta przez panią psycholog, doradcę HIV/AIDS, specjalistkę terapii uzależnień Iwonę Hildebrandt z Chorzowa, która fachowo omówiła kwestie dróg zakażenia i profilaktyki HIV/AIDS oraz problem zmagania się z narkotykami.
 
 
Każdego dnia, pomiędzy 13. a 20. lutego, czekały na kursantów zgromadzonych w Międzynarodowym Centrum Studiów i Spotkań im. Dietricha Bonhoeffera nowe wyzwania. Od spojrzenia na kodeks pracy w rzeczywistości kościelnej, zarządzanie nieruchomościami, profesjonalnie ukazanego przez panią Synodał Bożenę Polak, liturgiczne ćwiczenia pod okiem ks. dyrektora Ireneusza Lukasa, poprzez homiletyczne wprawki, bibliolog oraz próbę spojrzenia na własną biografię z perspektywy duszpasterskiej pod kierunkiem ks. Adriana Korczago, refleksję, poddaną przez przewodniczącego Synodalnej Komisji ds. liturgii ks. Adama Malinę, dotyczącą nabożeństw w mediach oraz genezy powstania „Śpiewnika ewangelickiego”, jego części składowych, liturgii, doboru pieśni do nabożeństwa, po teologiczne przemyślenia oscylujące wokół „Zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa wg Listu do Hebrajczyków”; „Portretów Jezusa”; „Śmierci człowieka w perspektywie Wielkiej Soboty”, zaproponowane przez ks. dr. Marka Uglorza.
   

 
Spotkaniem, na które oczekiwano z niecierpliwością, była sesja, podczas której nowy Biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec przedstawił koncepcje swej pracy, szczególnie skupiając się na sprawach, dotyczących bezpośrednio praktykantów, wikariuszy i proboszczów pomocniczych. Po zaprezentowaniu stanowiska wywiązała się długa dyskusja, poruszająca wiele kwestii nurtujących młodych duchownych oraz nieordynowanych pań, również w tym spotkaniu uczestniczących. Biskup Kościoła przez trzy dni towarzyszył przyszłym i młodym duchownym, prowadząc, w celu lepszego ich poznania, indywidualne rozmowy z każdym z nich.
 
 
Niezapomnianymi, obok codziennych, porannych i wieczornych spotkań wokół Słowa Bożego, pozostaną trzy nabożeństwa odprawione w kościele Świętej Trójcy. W niedzielę Estomihi uczestnicy kursu, po raz pierwszy w ramach istnienia Instytutu Pastoralnego, dzięki pomysłowi miejscowego proboszcza, procesjonalnie przekroczyli progi kościoła. Tylu młodych duchownych diasporalna parafia szczecińska jeszcze nigdy nie gościła. Liturgię wstępną odprawili: ks. Andrzej Wójcik, ks. Marcin Kotas i Iwona Holeksa, a kazanie wygłosił dyrektor Instytutu ks. Adrian Korczago. Po nabożeństwie doszło przy kawie, herbacie i cieście do spotkania z miejscowymi parafianami. Rozpoczynając czas pasyjny o poranku, w Środę Popielcową, kursanci przystąpili do Stołu Pańskiego, podczas nabożeństwa odprawionego przez ks. Adrian Korczago i ks. Marka Uglorza, który zwiastował Słowo Boże. Wieczorem odbyło się kolejne nabożeństwo z udziałem miejscowych parafian. Tak jak w niedzielny poranek znów procesjonalnie (co miało także charakter ćwiczeniowy podczas kursu) wkroczono do kościoła. Nabożeństwo odprawili proboszcz miejscowej parafii ks. Sławomir Sikora, ks. Adrian Korczago oraz Biskup Kościoła ks. Jerzy Samiec, który wygłosił kazanie. Wieczór bonhoefferowski, poprowadzony w szczególnej atmosferze przez ks. Sławka J. Sikorę był uwieńczeniem refleksji na pograniczu okresów liturgicznych.
 
 
Z rzeczywistością pogranicza uczestnicy kursu mogli się zapoznać zwiedzając Szczecin pod przewodnictwem Andrzeja Basisty. Brodząc po zaśnieżonych ulicach miasta odkrywano jego zawiłą przeszłość i choć buty niejednego piechura były przemoczone, dzięki tej lekcji historii czytelnym stał się teatralny spektakl „Którędy do morza”, w którym podjęto się bardzo odważnego rozprawienia się z historią miasta, a także przywarami jego mieszkańców. Refleksje proboszcza Sikory, „pogranicznika”, dotyczące działalności parafialnej, a także dziejów Szczecina Zdroju, naznaczonych bonhoefferowską obecnością, utwierdziły w przekonaniu, co do wyjątkowości miejsca, co jeszcze raz zostało wyraziście wyartykułowane podczas zwiedzania Willi Lentza, przyszłego centrum kulturalnego Szczecina, który pretenduje do miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
O wyjątkowy charakter pobyty na szczecińskiej ziemi obok miejscowego pastorostwa każdego dnia dbały niezwykle gościnne parafianki sprawiając, że mimo zimowej aury panował iście wiosenny nastrój.
A.N.