english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

9. Niedziela po Trójcy Świętej

2 sierpnia 2020 r.

„Doszło mnie słowo Pana tej treści: Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię, na proroka narodów przeznaczyłem cię. Wtedy rzekłem: Ach, Wszechmocny Panie! Oto ja nie umiem mówić, bo jestem jeszcze młody. Na to rzekł do mnie Pan: Nie mów: Jestem jeszcze młody! Bo do kogokolwiek cię poślę, pójdziesz i będziesz mówił wszystko, co ci rozkażę. Nie bój się ich, bo Ja jestem z tobą, aby cię ratować! - mówi Pan. Potem Pan wyciągnął rękę i dotknął moich ust. I rzekł do mnie Pan: Oto wkładam moje słowa w twoje usta. Patrz! Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził.” Księga Jeremiasza 1,4-10


Drodzy internauci,

            Czy zastanawialiśmy się kiedyś nad swoimi wyborami? Jaką szkołę wybraliśmy? Jaką pracę? Zapewne wiele naszych decyzji było podyktowane czynnikami zewnętrznymi. Najważniejszym, na który nie mamy wpływu to miejsce naszego urodzenia. Nie od nas zależy w jakim zakątku świata przyszliśmy na świat. Może ktoś chciał urodzić się na Sri Lance bądź w Australii.  Jednak przyszliśmy na świat w tym konkretnym miejscu, na który nie mieliśmy wpływu.

            Kolejnym czynnikiem, od którego jesteśmy zależni to czas, w którym się urodziliśmy. Może ktoś wychował się w Polsce, która była ledwo zniszczona przez II Wojnę Światową, może  wychowaliśmy się w państwie okupowanym przez system komunistyczny, bądź jak młodsze pokolenia wychowaliśmy się już w wolnym kraju. Jest mnóstwo czynników, które kształtują nasze życie - rodzina w której się wychowaliśmy, czy dorastaliśmy we wsi oddalonej od cywilizacji czy w zurbanizowanym mieście.

            Jednak pomijając wszelkie czynniki od nas niezależne sami podejmujemy mnóstwo decyzji, które mają ogromny wpływ na nasze życie. Jedną z tych decyzji jest wybór szkoły oraz naszego przyszłego zawodu. Sami często oceniając nasze predyspozycje, pasje decydujemy się na taki a nie inny zawód. A co jeśli ktoś chciałby decydować za nas? Jakbyśmy się czuli? Zapewne w wielu osobach powstała by złość, bądź niezrozumienie. Skąd ktoś może wiedzieć co chcemy robić w swoich życiu? Dlaczego ktoś chcę decydować o naszej przyszłości?

            A jak było z prorokiem Jeremiaszem i jego planami na życie? Sam prorok pochodził z rodziny kapłańskiej z Anatot, a jego ojcem był Chilkiasz.  Z dużym prawdopodobieństwem jednak  Jeremiasz nie sprawował nigdy funkcji kapłańskich, jednak religijność nie była dla niego obca. Będąc jeszcze nastolatkiem zapewne miał swoje plany i marzenia, może miał swoje pasje, które chciał realizować.

            Jednak Bóg miał dla niego inny plan – miał zostać prorokiem. Czy Jeremiasz tego chciał? Trudno odpowiedź jednoznacznie na to pytanie, jednak wiemy, że nie był pełen optymizmu. Może był przerażony, może czuł się zaskoczony i chciał jakoś wybrnąć z tej sytuacji i użył argumentu, który pierwszy przyszedł mu do głowy „jestem za młody”. Jednak ten argument był tylko przykrywką, bo Boży zamysł wobec Jeremiasza okazał się ważniejszy niż jego wymysł.

            Bóg przed urodzeniem Jeremiasza wiedział kim zostanie – co więcej nie pozostawił go samemu sobie, lecz powołał go przez Słowo. Bóg nie wymagał od niego wiedzy teologicznej czy jakiekolwiek wykształcenia, ponieważ sam wyposaża Go w Słowo, które ma głosić innym.

            To ważny aspekt powołania. To Bóg powołuje Jeremiasza, a nie Jeremiasz wybiera funkcję proroka. To Bóg obdarza młodego chłopaka mądrością i słowami, które mają docierać do zagubionego ludu izraelskiego. To Bóg obiecuje Jeremiaszowi, że będzie go strzegł i będzie go ratować.

            Jeremiasz po słowach Boga już nie szuka wytłumaczeń, nie ucieka – lecz wie jakie jest jego powołanie i komu ma służyć. Bóg obdarza proroka wielkim zaufaniem „ Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził.” Nie ważny jest wiek, nie ważne jest pochodzenie, ale ważne jest Boże powołanie, które poprzez Słowo zmienia życie człowieka.

            Bóg także i dzisiaj poprzez swoje Święte Słowo powołuje nas do wolności, którą znajdujemy w Jezusie Chrystusie.  To jest silniejsze od nas – nie ważne gdzie się urodziliśmy, jaką szkołę skończyliśmy czy w jakiej rodzinie się wychowaliśmy. Bóg powołuje nas do siebie i czyni to nieustannie przez Pismo Święte, które dociera do naszych serc.

            Czy my podobnie jak Jeremiasz będziemy szukać wytłumaczenia? Jestem za młody – mam jeszcze czas? Jestem stary – jest już dla mnie za późno? Nie bójmy się Boga, nie bójmy się naszego powołania. Bóg jest wierny i troszczy się o swoje owce jak dobry Pasterz – a kiedy się gubimy odnajduje nas i prowadzi ponownie do swojego stada.

            W tą szczególną niedzielę prośmy także naszego Boga w modlitwach, by powoływał nas wciąż na nowo – do życia wiecznego, ale także do służby w Kościele. Módlmy się o powołania, by Boży Kościół tutaj na ziemi mógł rosnąć i by nie zabrakło ludzi, którzy chcą poświecić swoje życie nauczając innych Pisma Świętego. Módlmy się także za siebie i za wszystkich naszych biskupów, duszpasterzy, katechetów dziękując za ich służbę, że odpowiedzieli pozytywnie na Boże powołanie.

            Niech Bóg obdarzy nas siłą i zrozumieniem dla Jego Słowa i wciąż na nowo powołuje do życia według Pisma Świętego. Amen

ks. Marek Bożek