english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Wielki Piątek

3 kwietnia 2015 r.

„A Piłat sporządził też napis i umieścił go nad krzyżem; a było napisane: Jezus Nazareński, król żydowski. A napis ten czytało wielu Żydów, bo blisko miasta było to miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany; a było napisane po hebrajsku, po łacinie i po grecku. Mówili tedy arcykapłani żydowscy Piłatowi: Nie pisz: król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim. Odpowiedział Piłat: Com napisał, tom napisał”. 


J 19,19-30


Jezus jako król panuje

 

W Europie XXI wieku koronowani władcy są reliktami dawnych epok. Pełnią już tylko i wyłącznie funkcję reprezentacyjną, nie mają realnej władzy ustawodawczej, ani sądowniczej czy wykonawczej. Dzisiaj królom Europy pozostały królewskie szaty, korona i prawo używania królewskiego tytułu.

 

Są jednak i dzisiaj na świecie takie kraje, gdzie król to prawdziwa władza, niemal absolutna, nie całkowicie ponad prawem, jak bywało przed wiekami, ale jednak potężna. Tak jest z pewnością w Arabii Saudyjskiej, dwudziestym co do bogactwa i trzynastym co do wielkości kraju świata. Przez Morze Czerwone Arabia Saudyjska graniczy z Izraelem. Bardzo blisko stamtąd do Jerozolimy, do miejsca, gdzie przed wielu laty umierał na krzyżu inny król. I dziś próba przyjęcia jego orędzia może oznaczać utratę życia. Król najpotężniejszego arabskiego państwa taką ma właśnie władzę: odebrać życie za przyjęcie chrześcijaństwa. 

 

Jakżeż to inny król od tego, o którym napisał niemal 2000 lat temu Jan, syn Zebedeusza, umiłowany uczeń Jezusa. Jezus powiedział wszak podczas rozmowy z Piłatem: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,33), wskazując na różnicę pomiędzy ziemskimi rządami a królewskim panowaniem Chrystusa. To zdanie Nauczyciela z Nazaretu wciąż obowiązuje.

 

Zmieniają się władcy, zmieniają się ustroje społeczno-polityczne, ale istota rządzenia się nie zmienia: ktoś rządzi, a ktoś panuje. Do krzyża przybito napis: „Jezus Nazareński, król żydowski”. Tę tabliczkę kazał sporządzić Piłat, który starał się wypuścić Jezusa (J 19,12), ale nie był w stanie zrobić czegoś tak małego... Jakże słaba była jego władza! I choć Jan tego nie napisał, Piłat umył ręce – jak skrupulatnie oddali to pozostali ewangeliści. Piłat Janowej Ewangelii to człowiek pełen sprzeczności, inteligentny, ale nade wszystko: mały człowieczek uwikłany w machinę rządzenia, wciągnięty w otchłań nieprawdy przez trybiki władzy. Namiestnik Imperium Romanum nie mogący nic zrobić, skoro arcykapłani powiedzieli wprost: „Nie mamy króla, tylko cesarza” (J 19,15). Cóż za zdrada ideałów religijnej wierności w imię politycznego zysku i cóż za niemoc w obliczu obłudy! Takie jest królestwo tego świata.

 

Na wzgórzu Golgoty, mimo zabiegów Piłata, stanął krzyż, do którego przybito Jezusa, króla  żydowskiego. Napis sporządzono w trzech językach i w trzech alfabetach: łacińskim – urzędowym języku największego państwa tamtych czasów, w grece – powszechnie znanej w basenie Morza Śródziemnego oraz po hebrajsku, a może po aramejsku, w ówczesnym języku Jerozolimy.

 

Piłat wypełnił więc swoją prorocką misję, ukazał Jezusa – tego odrzuconego przez swoich  współczesnych, niezrozumiałego przez elity i wyśmianego przez lud – jako króla, który z wysoka patrzy na ludzkość i w końcu na krzyżu jako król panuje... bo jego królestwo jest nie z tego świata.

 

Wielki Piątek to czas, by uderzyć się we własne piersi – nie w pierś Piłata, arcykapłanów czy jerozolimskich tłumów. To sposobność, by zapytać, czy w życiu każdego z nas Jezus jako król panuje, czy w naszym myśleniu i działaniu, wszystko Jemu usługuje (ŚE 207,1). Bez względu na ustrój czy formę ziemskich rządów, te pytania o naszą relację do Jezusowego królestwa pozostają wciąż aktualne. Panowanie Jezusa oznacza służbę, pójście drogą miłości aż po krzyż, aż po ofiarowanie siebie samego za innych. O takim panowaniu chcemy w ten dzień mówić, śpiewać, takiego Króla głosić w ewangelickich kościołach. Nie koncentrujmy się w Wielki Piątek na męce, przemocy, podporządkowaniu, dworskich intrygach. Spójrzmy na Jezusa jako na jedynego prawdziwego króla naszego życia. Na tego, który wszystko przezwycięża, pokonuje nasze słabości i ułomności, i to nie orężem, lecz mocą miłości. Jezus jest ponad tym wszystkim, osądzając królestwa tego świata z krzyża. Amen.

 

 

Kazanie opublikowane w numerze 7:2015 Zwiastuna Ewangelickiego.

ks. bp Marcin Hintz