english version
Hasła biblijne na dzisiaj Ukryj hasła biblijne

Wniebowstąpienie Pańskie

14 maja 2015 r.

(44)Potem rzekłdo nich: To sąmoje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że sięmusi spełnićwszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. (45)Wtedy otworzyłim umysły, aby mogli zrozumiećPisma. (46)I rzekłim: Jest napisane, że Chrystus miałcierpieći trzeciego dnia zmartwychwstać(47)i że, począwszy od Jerozolimy, w imięjego ma byćgłoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów. (48)Wy jesteście świadkami tego. (49)A oto Ja zsyłam na was obietnicęmojego Ojca. Wy zaśpozostańcie w mieście, ażzostaniecie przyobleczeni mocąz wysokości. (50)I wywiódłich ażdo Betanii, a podniósłszy ręce swoje, błogosławiłich. (51)I stało się, gdy ich błogosławił, że rozstałsięz nimi. (52)A oni wrócili do Jerozolimy z wielkąradością. (53)I byli zawsze w świątyni, chwaląc Boga.

Łk 4,44-53


Bardzo ważnym elementem zwiastowania Ewangelii o Jezusie Chrystusie jest prawda, że On, Boży Syn przyszedłna świat i stałsięczłowiekiem. Prawda ta jest szczególnie akcentowana w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Czy zatem Święto Wniebowstąpienia Pańskiego mówi nam, że Boży Syn odszedł, opuścił świat? Oczywiście, że nie! Owszem, wstąpił do nieba, jak zapowiadał, ale to nie oznacza, że przestał być obecny w świecie. Luterańska teologia, zwłaszcza teologia Wieczerzy Pańskiej mówi i podkreśla realną obecność Jezusa. Bez wiary, że Jezus Chrystus jest ciągle z nami nie bylibyśmy w stanie realizować tego, co nam nakazał. Bez Jego realnego wsparcia, mocy i obietnic apostołowie nie dokonaliby tylu wspaniałych rzeczy, przyczyniając się do rozpowszechnienia zwycięstwa Jezusa. Tekst kazalny pokazuje trzy konkretne konsekwencje ciągłej obecności Jezusa w świecie i w życiu apostołów - radość, uwielbianie Boga i głoszenie Ewangelii. Czy dostrzegasz je w swoim życiu?

 

Radość

 

Kiedy odchodzi ktośbliski przeżywamy raczej trudne emocje - smutek, żal, tęsknotę. Tymczasem po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie wracajądo Jerozolimy z wielką radością (w. 52). Z czego się cieszą? Czy geneza tej radości jest dla nas jasna?

 

Podejrzewam, że dni od śmierci Jezusa na krzyżu do momentu ukazania siępo zmartwychwstaniu były dla uczniów pełne napięcia. Widząc śmierćJezusa i słysząc o niej, być może zastanawiali się, czy zrobili dobrze ufając Mu. Mimo że Chrystus powołując sięna Pisma zapowiedział, co się z Nim stanie, uczniowie obserwowali tamte wydarzenia z niedowierzaniem. Dopiero bezpośrednio przed wniebowstąpieniem Jezus „otworzyłim umysły, aby mogli zrozumiećPisma” (w. 45).

 

Uczniowie, znając i rozumiejąc Pisma, mogli w nowy sposób spojrzećna to, co działo się przed ich oczami. Wiedzieli, że Jezus wstępując do nieba, nie opuszczał ich i nie pozostawiał samych. Dał obietnicę: „zostaniecie przyobleczeni mocąz wysokości” (w. 49.) Do tej obietnicy można dodaćjeszcze inną: „Ja jestem z wami po wszystkie dni ażdo skończenia świata”(Mt 28,20). Uczniowie natomiast nauczyli się trzymać Jezusa za Słowo. Wiedzieli, że stanie się tak, jak powiedział. Dlatego, kiedy Jezus rozstał sięz nimi, uczniowie nie smucili się. Rozumienie tego, co się stało i pewność co do tego, co się wydarzy, napełniła ich ogromną radością.

 

Pozostaje zadać pytanie, czy my dzisiaj rozumiemy, czego dokonał Jezus i czy jesteśmy pewni (czy wierzymy) w to, co obiecał? Myślę, że powinniśmy prosićo to zrozumienie i pewność, ponieważone mogą być źródłem naszej życiowej radości.

 

Oddawanie Bogu chwały

 

Radość, która wypełniała uczniów była odpowiednio ukierunkowana i miała konkretne miejsce swojego uzewnętrznienia. Tekst kazalny kończą bardzo ciekawe słowa: „I byli zawsze w świątyni, chwaląc Boga”(w. 53).

 

Uczniowie chwalili Boga, to znaczy połączyli swojąradośćz podziękowaniem i uznaniem, i skierowali ją w stronę Boga, który przecież był powodem tej radości. Dlaczego ukierunkowanie radości na Boga, a więc chwalenie Go, jest ważne? Ponieważ pomaga pamiętać, że On jest źródłem sił i celem działań. Innymi słowy: chwalenie Boga jest naturalną reakcją na odczuwanie Jego przenikającej obecności, tego, że był, jest i przyjdzie znów. Jest dziękowaniem za to, co zrobił, dostrzeganiem tego, co robi i oczekiwaniem na to, co zrobi w przyszłości.

 

Ważną sprawą jest także to, że radośći oddawanie chwały swoje szczególne miejsce znajdowały w Świątyni, a więc w miejscu, w którym początkowo spotykał się Kościół. To z kolei oznacza, że radośćnie powinna ograniczać się tylko do relacji z Bogiem, ale powinna miećt akże wpływ na innych wierzących. Kościół jest społecznością radosnych świętych, którzy wzajemnie zachęcają się do uwielbiania Boga. Boga bowiem mogę uwielbiaćnie tylko za moje szczęście, ale także za szczęście innych ludzi.

 

Czy dzielimy się radościąz innymi wierzącymi podczas nabożeństw i spotkań? Czy wspólnie uwielbiamy Boga, cieszą się szczęściem swoim i innych ufających Bogu? Jeśli tak, to znaczy, że Boża realna obecność wpływa na nasze życie.

 

Zadanie rozpowszechniania Ewangelii

 

Być może najważniejszą konsekwencją odczuwania realnej Bożej obecności na ziemi jest wskazywanie innym na tę obecność. Uczniowie początkowo mieli pozostaćw Jerozolimie. Jednak Jerozolima nie była miastem docelowym w ich misji. W Jerozolimie mieli czekać jedynie na wyposażenie w moc do bycia świadkami (w. 48). Natomiast bycie świadkiem śmierci i zmartwychwstania nie mogło ograniczyć się tylko do Świętego Miasta. Jerozolima była swego rodzaju miastem bazowym. Sam Jezus powiedział, że „począwszy od Jerozolimy, w imięjego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów” (w. 47).

 

Mamy być świadkami. Świadek jest osobą, która doświadczyła i dzieli sięswoim doświadczeniem z tymi, którzy nie doświadczyli. Dlatego tak ważne jest wyjść poza granice „Jerozolimy”. Wyjść do środowiska, które nie miało możliwości doświadczyć. Nie ograniczać się jedynie do tego, co znane, zrozumiałe i nam bliskie.

 

Bycie świadkiem, głoszenie Ewangelii o Jezusie Chrystusie jest konsekwencją odczuwania Jego realnej obecności w świecie. Doświadczanie tej obecności w naturalny sposób rodzi potrzebę opowiedzenia o niej innym. Przed nam stoi więc ważne zadanie. Pokazywać innym swoim życiem, że Jezus żyje.

 

Jezus nie opuścił świata. Chociaż odszedłdo nieba, to jednak równocześnie pozostał z nami, dając powód do chwalenia i uwielbiania Go. Jego obecność wyposaża nas też we wszelkie kompetencje potrzebne do świadczenia innym ludziom o wielkiej ofierze i zwycięstwie naszego Pana. Radość z tego, co zrobił dla nas Chrystus jest potęgowana obietnicą: „Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. (J 14,2b-3).

 

Życzę nam wszystkim, abyśmy podzielali radość uczniów. Aby ta radość wyzwalała w nas postawę pełną uwielbienia Boga oraz życzliwości i przychylności wobec innych ludzi. Życzę nam, abyśmy jako ludzie ufający Jezusowi byli inspiracją dla tych, którzy Chrystusa nie znają. Życzę mocy z wysokości, która pomoże nam być prawdziwymi świadkami realnej obecności Jezusa Chrystusa w tym świecie. Amen.

ks. Tymoteusz Bujok