„40 lat razem” – opowieść o ucieczce, wierze i ludziach.

Jubileusz kościoła w Lędzinach-Hołdunowie

W Lędzinach odbyły się uroczyste obchody 40-lecia poświęcenia ewangelickiego kościoła Świętej Trójcy. Dwudniowe wydarzenie, łączące refleksję historyczną z duchową kulminacją, zgromadziło parafian, duchowieństwo, władze samorządowe oraz licznych gości ekumenicznych, stając się pięknym świadectwem żywej wspólnoty.

Sobota: Niezwykłe spotkanie z historią i „niby kościół z kominami”

Uroczystości zainaugurowano w sobotę w murach Miejskiego Ośrodka Kultury w Lędzinach – dawnym domu modlitwy, w którym przez ponad wiek skupiało się życie religijne hołdunowskich ewangelików. Spotkanie rozpoczęło się nastrojowym mini-recitalem skrzypka Jacka Dzwonowskiego (My Ambient Project), wprowadzającym w klimat refleksji nad historią i tożsamością.

Głównym punktem popołudnia była premiera wyczekiwanej monografii „Niby kościół z kominami. Szkice do dziejów Hołdunowa i miejscowej parafii ewangelickiej”. Przewodnikiem po meandrach historii był ks. dr Adam Malina, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Hołdunowie. Jak wyjaśniono, tytuł książki to autentyczne echo dawnych dokumentów. Gdy w 1770 roku grupa ponad 300 protestantów uciekła z małopolskich Kóz na ziemie księcia pszczyńskiego, obiecano im własną świątynię. Na kościół z wieżą czekali jednak aż 123 lata. Do 1902 roku nabożeństwa odprawiano w wielofunkcyjnym budynku zwieńczonym zwykłymi kominami, co parafianie z żalem opisywali w listach z prośbami o wsparcie finansowe.

Książka, licząca blisko 300 stron, to efekt pracy wielu osób. Znalazły się w niej m.in. fundamentalny szkic Damiana Kostyry o początkach chrześcijaństwa w Lędzinach, opracowania ks. dr. Adama Maliny, Michała Maliny i Bartłomieja Jurzaka, a także biogramy historycznych postaci autorstwa Manfreda Centnera, Eweliny Centner i Mirosława Leszczyka. Publikacja zawiera również wspomnienia potomków dawnych duszpasterzy (Stefana Wackwitza i Bodo Uibla) oraz unikalne materiały źródłowe, w których tłumaczeniu z języka niemieckiego pomogli Brygida Loska i Tomasz Sobczyk.

Wzruszającym momentem było odczytanie wspomnień Ernesta Centnera, przypominających dramatyczne, powojenne losy parafii i rozbiórkę starej świątyni. Dzięki heroicznej postawie parafian (m.in. Wilhelma Michalika i braci Centnerów) udało się ocalić przed wywózką kościelne dzwony, ukrywając je w gospodarstwach pod warstwą słomy. Dziś jeden z nich bije w nowym kościele, drugi w dawnej kaplicy katolickiej w Hołdunowie koło kościoła Chrystusa Króla, a trzy służą parafii w Mysłowicach.

Spotkanie w MOK-u podsumowała dyrektor placówki, Agnieszka Wyderka-Dyjecińska, która wręczyła ks. dr. Adamowi Malinie list gratulacyjny. Klamrą pierwszego dnia obchodów był wieczorny, pełny koncert Jacka Dzwonowskiego w obecnym kościele Świętej Trójcy.

Niedziela: Zwieńczenie jubileuszu i ekumeniczna wspólnota

Niedzielne nabożeństwo jubileuszowe miało niezwykle podniosły, ale zarazem intymny charakter. Świątynia, która cztery dekady temu została oddana do użytku, wypełniła się po brzegi. Nabożeństwo rozpoczęło się od poruszającej muzyki i słów Psalmu 84: „Jak miłe są twoje mieszkania, Panie Zastępów…” („O jak miłe są przybytki twoje”).

Lista gości pokazała, jak ważne jest to miejsce na mapie regionu. W ławkach zasiedli m.in. zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Diecezji Katowickiej bp Wojciech Pracki, biskup senior ks. Marian Niemiec oraz liczne duchowieństwo ekumeniczne na czele z delegatem ds. ekumenizmu ks. dr. Adamem Palionem. Obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych oraz prof. Adam Lisik – wybitny architekt i twórca bryły hołdunowskiego kościoła, którego obecność spięła symboliczną klamrą minione lata.

„Aktualizacja oprogramowania”, czyli mocne słowa biskupa

Głównym punktem nabożeństwa było kazanie bp. Jerzego Samca, który oparł swoje rozważania na Liście do Efezjan. Nawiązując do jubileuszowego hasła „40 lat razem”, zauważył, że choć wzniesienie murów wymagało tytanicznej pracy, o wiele trudniejsza jest budowa wspólnoty i praca nad nami samymi.

Biskup porównał biblijne wezwanie do „zrzucenia starego człowieka” do współczesnej aktualizacji oprogramowania sterującego – to nie powierzchowna zmiana ubrań, ale głęboka przemiana sposobu myślenia, wyzbycie się egoizmu i pychy. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa o potędze języka: kaznodzieja przestrzegał przed niszczącą siłą plotek i hejtu, przypominając jednocześnie o budującej mocy słów takich jak „wierzę w ciebie”, „nie jesteś sam” czy „dziękuję”.

Podczas kazania miał miejsce niezwykle wzruszający moment – bp Samiec poprosił o podniesienie rąk osoby, które 40 lat temu fizycznie budowały ten kościół. Zgłosiły się pojedyncze osoby, żywi świadkowie tamtych dni, którym zgromadzeni oddali hołd. Wspomniano także budowniczych, którzy odeszli już do wieczności.

Oprawa muzyczna podkreślała wagę wydarzenia. Słowa pieśni „Gdy dobra moc…”, zaśpiewane wspólnie przez wszystkich zgromadzonych, zabrzmiały niezwykle głęboko, a uroczyste zwieńczenie zapewnił chór „Jubilate Deo”, wykonując „Alleluja”.

Po zakończeniu nabożeństwa gospodarz obchodów, ks. Adam Malina, zaprosił wszystkich uczestników do Hotelu Pinocy na mniej oficjalną część jubileuszu, obfitującą w kuluarowe rozmowy i dzielenie się wspomnieniami. Dwudniowe obchody udowodniły, że kościół w Hołdunowie to nie tylko cegły i historia – to przede wszystkim tętniąca życiem wspólnota, w której każdy wciąż może odnajdywać żywą nadzieję.

tekst i zdjęcia: Damian Kostyra